Dodaj do ulubionych

rozwod piekna sprawa

17.02.06, 21:26
Jestem juz 15 lat po rozwodzie i mimo ze jestem w zasadzie "sama", jestem
bardzo zadowolona. Ilekroc przypomne sobie, jaka gehenna bylo moje malzenstwo
- wrecz szczesliwa. Nie rozwiodlam sie dla innej milosci ale z braku milosci
do meza. To jest bardzo indywidualna sprawa, ale ja naprawde nie rozumiem
obsesyjnego leku wielu osob przed rozwodem. Jak tylko uda sie poskladac sprawy
egzystencjalne, to zycie "niepoukladane" osobiscie ale bez osoby, ktora
mierzi i nudzi, jest o wiele bardziej wartosciowe. Pisze to jako juz niemloda
kobieta z wieloma trudnymi doswiadczeniami - niech zyje wolnosc od glupich i
malych wspolmalzonkow, nawet za cene pewnych klopotow finansowych. Moje
dziecko nie odczuwa dyskomfortu - ma po prostu dwa rozne domy i wsparcie z obu
stron.
Obserwuj wątek
    • tricolour Nie u każdego rozwód to była... 17.02.06, 22:19
      ... piękna sprawa, ale u prawie każdego wniosła porządek do życia. To jasna rzecz.

      Ale nie pisz też bzdur, bo bycie "samemu" to żadne osiągnięcie życiowe i raczej
      wskazuje na braki w umiejętności nawiązywania trwałych relacji. Nie chodzi o
      sprawy finansowe.
      • siljan05 Re: Nie u każdego rozwód to była... 17.02.06, 22:51
        Cudzyslow oznacza, ze nie jest to samotnosc doslowna. Jestem formalnie wolna.
        Mam natomiast relacje trwajaca z przerwami od 20 lat. Czy do wystarczy jako
        dowod, ze potrafie wchodzic w trwale relacje?
        Masz najwyrazniej braki w logice wywodu - moze to przez zgorzknienie?
        • tricolour Mamy różne pojęcie... 17.02.06, 23:06
          ... trwałości. Ciekawe jak ma się do logiki "trwałośc z przerwami"...

          Dobry jest też zwiazek "formalnej wolności" z "trwałością z przerwami".
          To nie zgorzknienie, Siljan... to ciągłe pytanie czy kobiecość to odmiana
          człowieczeństwa?

          tongue_outPPP
          smile)))

          Pozdrawiam.
          • siljan05 Re: Mamy różne pojęcie... 17.02.06, 23:32
            Teraz rozumiem - zarzucasz mi, ze jestem kobieta i jako taka nie powinnam
            dyskutowac z Mezczyzna (duza litera nieprzypadkowa). Wobec wagi tego argumentu
            ustepuje. Z szacunku, rzecz jasna.
            • tricolour Niczego nie zarzucam... 17.02.06, 23:40
              ... jeno stawiam diagnozę równie przewrotną, co Ty...

              smile
    • ozzy10 Re: rozwod piekna sprawa 17.02.06, 23:48
      ignoruj chama siljan i się nie przejmuj że tacy istnieją.Cham jest
      agresywny,najwyrazniej testosteron mu uwiera i typ sobie nie radzi,lata po
      wątkach i zaczepki szuka.Masz racje kobieto i nikomu sie nie tłumacz.Ja znam
      takich co sie rozwiedli i żałują,takich co sie nie rozwiedli i też żałuja.Ale
      najmniej u mnie w okolicy tzw.normalnych małżeństw czyli szczęśliwych,jeżeli juz
      jakies sie ostały.Oni też płacą za to że tkwią w tych związkach.Im odwagi
      brakuje.Tobie nie zabrakło,jeżeli dzisiaj z tej perspektywy oceniasz to na + to
      znaczy że warto było.Proste.I nie pozwól by jakieś głupie bydlaki poddawały w
      wątpliwość Twoje decyzje i motywy które Tobą kierowały.POzdrówka
      • szosty.element Re: rozwod piekna sprawa 17.02.06, 23:54
        Wszyscy mają cie w dupie, co już sama trafnie zauważyłeś...
        • siljan05 Re: rozwod piekna sprawa 18.02.06, 00:06
          Nie "zauwazylem" tego, doprawdy, ciagle jakies responsy dostaje. Co prawda, ze
          bez sensu, ale zeby od razu "w dupie"?
      • siljan05 Re: rozwod piekna sprawa 18.02.06, 00:08
        Tak, znam takich. Zwiazku nie doswiadczyli, chyba ze patologiczny, to i wyzywaja
        sie wirtualnie. Dzieki za wsparcie, ale chyba sie otrzasne ... Pozdrowienia dla
        normalnego czlowieka
        • szosty.element Re: rozwod piekna sprawa 18.02.06, 00:28
          Jesteś jeszcze debilu?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka