Odżyłam. Zaczęłam cieszyć się odzyskaną wolnością. Zajęło mi to 5 miesięcy.
Bilans - 9 kg mniej, przekonanie, że rozwód to nie koniec świata a życie
zaskakuje nie tylko negatywnie. Oczywiście może się zdarzyć, że jeszcze będę
płakać wam tutaj w mankiet ale na razie płynę na fali wznoszącej

Szczegółów nie zdradzę jako, że to forum otwarte.
Pamiętajcie, najważniejsze to wyjść do ludzi, wiosna idzie i wszystko się
może zdarzyć.