waldekbp
21.06.06, 05:27
Po 25 latach związku (no może połowa była udana) założyłem sprawę rozwodową.
Chcę rozwodu z orzeczeniem mojej winy. Jestem , byłem i znowu jestem i znowu
byłem z kobietą która jest dla mnie wszystkim. Chcę z nią dzielić radości i
troski. Oczywiście tych trosk chcę aby było jak najmniej. Podczas pierwszej
rozprawy - jeszcze żona - powiedziała, że mnie kocha. Na to pani sędzina
złożyła propozycję nie do odrzucenia zawieszenie sprawy na okres min 4 m-cy.
Pytałem dwóch prawników i otrzymałem odpowiedź, że nie powinno być kłopotu z
otrzymaniem rozwodu po tych 4 m-cach. Czy macie jakieś doświadczenia w takim
trybie ? Acha mamy pełnoletnią córkę. Czyli to nie powinno być przeszkodą.
Chcę być z Agnieszką chcę ją nosić na opuszkach palców. Chcę związku szczerego
bez kombinacji podchodów, oszustw z mojej strony. Chcę związku z kobietą
młodszą o 15 lat. Chcę tego!!. Zrobię wszystko aby to osiągnąć, pomimo działań
mojej jeszcze żony. Macie jakieś porady. Chętnie przeczytam.
Pozdrawiam
www.razem10.prv.pl