Dodaj do ulubionych

chyba mam dziś kryzys

29.08.06, 10:07
minał miesiąc i dwa dni... strasznie boli mnie dziś brzuch, głowa mi peka,
mama mdlości i to wszystko z nerwów. siedze w pracy, patrzę na literki i nie
jestem w stanie się skupić. Juz nie mam siły na nic, nie mam siły być twarda,
jestem zmęczona i chciałabym iść do domu. Chciałabym chyba tylko spać. Co ja
mam ze sobą zrobić.... już mam dosyć tych wszystkich kłopotów, rozmów,
decyzji, czy ja nie moge miec normalnego spokojnego zycia. nie chce, zeby
moje zycie prywatne odbijalo się na pracy. nie dam chyba rady z tym
wszystkim.
Obserwuj wątek
    • akacjax Re: chyba mam dziś kryzys 29.08.06, 10:15
      Dasz , radę, dasz. Wszystkie w końcu dajemy radę...smile
      Napisałaś-kryzys-przyjmij, że kryzysy są przejściowe.
      Czyli to miniesmile

      Generalnie oprócz dołujących hormonów, które nie pojawiają się w odpowiedniej ilości i dołującej pogody, dołuje nas zwykłe przemęczenie, no i ten orzech, który chcemy czasem za szybko zgryźć.

      Pomyśl-jeżeli to ten twardzioch orzech-to może metoda Scarlet-"pomyślę o tym jutro"
      • a.niech.to Re: chyba mam dziś kryzys 29.08.06, 10:37
        Tak, Akacjo, tak, niewątpliwie.
        Jej post to pomieszanie z poplątaniem, typowe objawy paniki z tendencją do
        wyolbrzymień zagrożeń i lęków. Masz rację: to minie, małymi krokami, spokojnie,
        spokojnie... Nic się nie dzieje, wszystko mieści się w życiowej normie.
      • hicksowa Re: chyba mam dziś kryzys 29.08.06, 10:37
        Mnie metoda Scarlet też pomaga. Ale najczęsciej po prostu eliminuję elementy
        życia, które w dół mnie wpędzają. Rozmowę z mężem, teściową - przekładam na
        inny dzień. Zdjęcia zdejmuję z widoku (już wcześniej pisałam, że ja jestem na
        poczatku tej drogi - wciąż mam nadzieję, że będzie jeszcze między nami dobrze).
        I takie tam bzdury. Chociaż wczoraj wieczorem płakałam w poduszkę, dzisiaj
        czuję się silniejsza.
        Trzymaj się - nie jesteś sama.
        A ogladałaś "Miasteczko Twin Peaks"? Tam był pewien przystojny agent, który
        mawiał, że każdego dnia, raz dziennie należy zrobić sobie prezent. Nie należy
        tego planować, nie należy na to czekać, tylko pozwolić, żeby się stało (cały
        czas chodzi o zrobienie sobie prezentu). I m.in. kupował sobie placek z
        wiśniami...
    • a.niech.to Re: chyba mam dziś kryzys 29.08.06, 10:31
      Żaden tam kryzys... Swój stan nazwij chwilowym wahnięciem nastroju, od razu
      poczujesz się lepiej.
    • mirlen i ja mam dziś przejściowy kryzys :( 29.08.06, 10:40
      tylko trochę z innego powodu.
      W tych dniach miało się urodzić moje dziecko. Ten rok był bardzo ciężki -
      poronienie, wyjście na światło dzienne zdrad ex-a, rozwód. W ubiegłym tygodniu
      napisałam do byłego, że nie potrafię mu wybaczyć i zapomnieć tego dziecko (on
      wie dlaczego...) i nie chcę absolutnie żadnego kontaktu z nim. Chyba zrozumiał.
      Zakończyłam pewien etap w życiu. Może wreszcie nadeszła pora na lata tłuste?
      • akacjax Re: i ja mam dziś przejściowy kryzys :( 29.08.06, 10:51
        Tak, po nocy przychodzi dzień, a po burzy spokój!
        Czas leczy, pozwól mu działać.
        • pudeleczko_75 Re: i ja mam dziś przejściowy kryzys :( 29.08.06, 11:00
          oj chyba to napad paniki. zwolniłam się z pracy idę do domu, obejrzę glupoty,
          posprzatam, posiedze przy komputerku. Ale najpierw kupie sobie kwiatki.
          dzis to pudło nie pudełeczko.
          • jarkoni Re: i ja mam dziś przejściowy kryzys :( 29.08.06, 11:54
            Pudełeczko, kup sobie pudełeczko czekoladek, obejrzyj fajny film, pooddychaj
            głęboko...Tylko bez hiperwentylacji bo zasadowica grozi...
            • pudeleczko_75 Re: i ja mam dziś przejściowy kryzys :( 29.08.06, 12:23
              kupiłam sobie bordowe róże. na szczescie ktos mnie jeszcze kocha - ja sama.
              oj cięzki dziś dzień, chyba zaczynam wchodzić w etap panicznego strachu przed
              przyszłościa. boję się, że już zawsze będe sama, nie pamiętam jak to jest byc
              sama... już nic nie wiem.
              • pudeleczko_75 Re: i ja mam dziś przejściowy kryzys :( 29.08.06, 18:16
                podjęłam decyzję i umówiłam się na wizytę u psychologa. mam nadzieję, że
                terapia pozwoli mi wyprostować moje życie. nigdy nie korzystałam z takiej
                pomocy...zobaczymy.
                • libra22 Re: i ja mam dziś przejściowy kryzys :( 29.08.06, 20:49
                  Trzymaj się.
                  Fajnie, że się zapisałaś na terapię.
                  Mi pomogły słowa koleżanki w chwilach najgorszych, gdy wyłam, że już tego nie
                  wytrzymam: " pomyśl, że za rok to będzie już dawno za Tobą i będziesz zupełnie
                  inaczej patrzyła na świat".
                  Dawały dystans
                  Spełniły siesmile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka