Dodaj do ulubionych

do Scriptusa...

18.09.06, 20:35
jutro jestem w Warszawie od rana, wolny od ca 10, any propozycje? Byłbyś na
chwilę wolny??
Obserwuj wątek
    • brzoza75 Re: do Scriptusa... 19.09.06, 08:47
      Scri i zdjęcia zostaw w domu to podstępsmile
    • weekenda Re: do Scriptusa... 19.09.06, 09:25
      to jest prowokacja!!!!! czysta prowokacja!!! big_grin
    • scriptus Re: do Scriptusa... 19.09.06, 10:12
      Jarkoni, około 12, będę na ochocie, później na Woli, zadzwoń, bo nie mam w pracy
      telefonu do Ciebie
    • weekenda Re: do Scriptusa... 19.09.06, 10:21
      o! proszę! zdzwaniają się, umawiają.... a nie łaska była Jarkoni przyjechać w
      piątek!?!?!?!
      • phokara Re: do Scriptusa... 19.09.06, 10:27
        No cos Ty, Weekenda, nie badz frajerka...
        Co by tak w ciemno chlopak jechal? Po ciemnicy to strach sie bac.
        A tak to mu kolega wszystko rozjasni i wyjasni i okaze material dowodowy (haha... nie, Scri nie
        bedzie taki nieroztropny... chyba?!) i ... wtedy to juz nigdy wiecej nie przyjedzie. Nawet
        przejazdem. Predzej obwodnice zbuduje.
        • weekenda Re: do Scriptusa... 19.09.06, 10:28
          eeeech bo ja już taka i frajerka i naiwna jezdem...

          wink
          • phokara Re: do Scriptusa... 19.09.06, 10:32
            No to 2 w 1. Jak szampon i odzywka, haha...
            Tak to sobie tlumacze, bo tez tak mam.
            • 13monique_n Re: do Scriptusa... 19.09.06, 10:39
              Pho, na waszym miejscu ja bym jakies zdecydowane kroki podjela, bo - cos z tymi
              fotkami, ktore Scri ma w lapkach.... to ja nie wiem... dziewczyny wink
              • brzoza75 do Monique 19.09.06, 11:42
                smile ale on jest na tych zdjęciach z nami i to może być całkiem ciekawy materiał
                dowodowy, nie sadzisz?smile)))8 kobitek i Scriptus.
                • 13monique_n Re: do Monique 19.09.06, 12:08
                  brzoza75 napisała:

                  > smile ale on jest na tych zdjęciach z nami
                  No totez ja nie mowie, ze on to żonie pokaze, tylko, ze pokaze OZ, ktory sie
                  Was, urocze kolezanki, przestraszyl tongue_outPP
                  >i to może być całkiem ciekawy materiał dowodowy, nie sadzisz?smile)))8 kobitek i
                  >Scriptus.
                  Mam tego swiadomosc big_grinDDD Acz, kto uwierzy, ze jeden facet ogarnalby zywiol z 8
                  cud-babeczek??? No kto?????? Surrealista????
                  • phokara Re: do Monique 19.09.06, 12:11
                    Ewentualnie fatalista.
                    • 13monique_n Re: do Monique 19.09.06, 12:22
                      Kubus???
                      • crazysoma Re: do Monique 19.09.06, 12:46
                        nieee Roman smile
                        • 13monique_n Re: do Monique 19.09.06, 12:47
                          ???????Gie...itd.? (zgodnie z wersja zartu z joemonster???) big_grinDD
                          • crazysoma Re: do Monique 19.09.06, 12:50
                            heheh nie, no przyjmijmy, ze w tym przypadku chodzi o Romantycznego Romana smile
                            • 13monique_n Re: do Monique 19.09.06, 12:51
                              crazysoma napisała:

                              > heheh nie, no przyjmijmy, ze w tym przypadku chodzi o Romantycznego Romana smile
                              A warto to przyjac? wink
                              • crazysoma Re: do Monique 19.09.06, 12:53
                                to tylko Brzoza wie smile z opowiesci wynika, ze warto
                • crazysoma Re: do Monique 19.09.06, 12:47
                  8 kobitek (serio tyle bylo?)i Scriptus i MIS smile
                  • 13monique_n Re: do Monique 19.09.06, 12:48
                    crazysoma napisała:

                    > 8 kobitek (serio tyle bylo?)i Scriptus i MIS smile
                    Wiem, ze dwoch panow - ale obydwaj na jednej fotce, czy w pojedynke i potem
                    foto-montaz??? Jak tam bylo? wink
                    • crazysoma Re: do Monique 19.09.06, 12:52
                      Jakby Brzoza wpadla (nie doslownie)na chwile pod stol to byliby na 1 fotce obok
                      siebie smile
                      • 13monique_n Re: do Monique 19.09.06, 12:56
                        crazysoma napisała:

                        > Jakby Brzoza wpadla (nie doslownie)na chwile pod stol to byliby na 1 fotce obok
                        >
                        > siebie smile
                        Hmmmm, to chyba bede sie ladnie usmiechac, zeby poogladac big_grin
                      • misbaskerwill Re: do Monique 19.09.06, 12:57
                        crazysoma napisała:
                        > Jakby Brzoza wpadla (nie doslownie)na chwile pod stol to byliby na 1 fotce obok
                        > siebie smile

                        A skąd wiesz, że nie wpadła - w końcu wcześnie wyszłyście smile
                        Tyle, że nie pamiętam, czy ktoś wtedy miał jeszcze siły, by utrzymać aparatsmile

                        P.S. Bez obrazy, Brzo, ja tylko żartowałem. Przecież my wytrawne towarzystwo
                        jesteśmy, o tak wczesnej porze pod stół nie wpadamysmile
                        • crazysoma Re: do Monique 19.09.06, 12:59
                          A skąd wiesz, że nie wpadła - w końcu wcześnie wyszłyście smile

                          A to nie bylo tak, ze Brzoza wyszla przede mna (plus niezrzeszona)?
                          • misbaskerwill Re: do Monique 19.09.06, 13:04
                            crazysoma napisała:
                            > A skąd wiesz, że nie wpadła - w końcu wcześnie wyszłyście smile
                            > A to nie bylo tak, ze Brzoza wyszla przede mna (plus niezrzeszona)?

                            No to mnie zażyłaś...
                            To w takim razie kto był pod stołem?smile
                            • misbaskerwill Re: do Monique 19.09.06, 13:06
                              > To w takim razie kto był pod stołem?smile

                              Już wiem - pewnie Jarkoni, podał się za Brzozę, żeby go nie poznać i robił
                              zdjęcia z ukrycia...
                            • crazysoma Re: do Monique 19.09.06, 13:17
                              em no ten tego - Brzoza? smile
                          • phokara Re: do Monique 19.09.06, 13:04
                            No chyba tak bylo...
                            Ale mogla wyjsc i wrocic, nie?
                            I wpasc.
                            • 13monique_n Re: do Monique 19.09.06, 13:09
                              phokara napisała:

                              > No chyba tak bylo...
                              > Ale mogla wyjsc i wrocic, nie?
                              > I wpasc.
                              Wpasc???? pod stol znaczy??? big_grinDD
                              A te zdjecia "spod stolu" tez macie? Pho? Misiu?
                              • phokara Re: do Monique 19.09.06, 13:19
                                Nas mozesz nie pytac, bo mysmy sie akurat dzielnie trzymali na powierzchni. Stolu, ofc .
                                • 13monique_n Re: do Monique 19.09.06, 13:59
                                  phokara napisała:

                                  > Nas mozesz nie pytac, bo mysmy sie akurat dzielnie trzymali na powierzchni. Sto
                                  > lu, ofc .
                                  Dlatego Was pytam smile bo nikt inny nie utrzymalby wobec tego aparatu w lapce big_grinDD
                            • crazysoma Re: do Monique 19.09.06, 13:22
                              no w zasadzie to Ona mogla wszystko ale chyba jednak wyszal i nie wrocila bo
                              jakos tak zaniepokojona byla, ze Scriptus, trzymajacy w dloni duuuuza szklanke
                              piwa chcial Ja do domu odwozic wink no chyba, ze weszla na czworakach, wczolgala
                              sie pod stol i obserwowala z ukrycia w jakim stanie bedzie Scriptus. Ale to
                              chyba zbyt daleko posunieta wyobraznia moja teraz dziala smile
                              • scriptus Re: do Monique 19.09.06, 13:35
                                Piszecie, piszecie, jak mnie nie ma, ale ja wszystko przeczytam smile)))
                                Szklanka wcale nie była duża, tylko normalna. Na czworakach nie widziałem
                                nikogo. Odwożenia nie było, bo wprawdzie był samochód, ale nikt, kto nie pił
                                piwa, nie miał prawa jazdy przy sobie. sad
                                • crazysoma Re: do Monique 19.09.06, 13:51
                                  a gdzie byles Scriptusie jak Cie nie bylo? wink
                                  • scriptus Re: do Monique 19.09.06, 14:10
                                    crazysoma napisała:

                                    > a gdzie byles Scriptusie jak Cie nie bylo? wink

                                    U klienta smile
                                    • crazysoma Re: do Monique 19.09.06, 14:45
                                      "U klienta smile"

                                      A moglbys opisac tego Klienta, ze szczegolnym uwzglednieniem z jakiego miasta
                                      jest? smile
                                      • scriptus Re: do Monique 19.09.06, 15:23
                                        Klient?, z Warszawy, z dużej firmy, szczupły, średniego wzrostu, około 30 latek,
                                        blondyn w okularach, chyba żonaty, bo miał obrączkę, nieco wystraszony zadaniem,
                                        które mu powierzyło szefowstwo. Czy jesteś nim zainteresowana? tongue_out
                                        • misbaskerwill Re: do Monique 19.09.06, 15:27
                                          "żonaty i wystraszony"...
                                          No dobrego PR to Ty mu nie zrobiłeś, Scismile
                                          • 13monique_n Re: do Monique 19.09.06, 15:30
                                            misbaskerwill napisał:

                                            > "żonaty i wystraszony"...
                                            > No dobrego PR to Ty mu nie zrobiłeś, Scismile
                                            Bo Scri wcale nie chcial zachecic crazy, jeno ja na dłuzej zatrzymać. 8 babek na
                                            Was dwoch wink, co jeszcze bedzie klienta wciagal... konkurencje????
                                            • julka1800 Re: do Monique 19.09.06, 15:36
                                              "żonaty i wystraszony" czyli ....wystraszony żony smile)) tylko swojej czy cudzej?
                                              • scriptus Re: do Monique 19.09.06, 16:02
                                                Ojojoj, drogie Panie, dorabiacie ideologię. Spotkanie było służbowe, zadanie z
                                                typu innowacyjnych, z jakimi jeszcze młody chłopak chyba nie miał do czynienia,
                                                dlatego był odrobinę niepewny. Tylko tyle. Żona tu nie ma nic do rzeczy.
                                                • crazysoma Re: do Monique 19.09.06, 16:04
                                                  Ty tu nie odwracaj kota ogonem tylko opowiadaj jak bylo na spotkaniu z
                                                  Jarkonim smile
                                                  • scriptus Re: do Monique 19.09.06, 17:07
                                                    Jarkoniego nie spotkałem sad
                                                  • jarkoni Re: do ..... 20.09.06, 00:21
                                                    Drogi Scriptusie, dopiero po południu zajrzałem na forum..Ale co się
                                                    odwlecze..Przwdopodobnie znów przyszły wtorek Warszawa, może wtedy uściślimy
                                        • crazysoma Re: do Monique 19.09.06, 16:00
                                          chyba żonaty, bo miał obrączkę, nieco wystraszony zadaniem
                                          > ,
                                          > które mu powierzyło szefowstwo. Czy jesteś nim zainteresowana? tongue_out

                                          Oczywiscie - pod warunkiem, ze prawda jest (jak uwazaja niektore), ze kazda
                                          rozwodka jest potencjalna kochanka. A taki wystraszony, no to juz po prostu
                                          idealny do odbicia smile
                                          • pudeleczko_75 Re: do Monique 19.09.06, 16:05
                                            > Oczywiscie - pod warunkiem, ze prawda jest (jak uwazaja niektore), ze kazda
                                            > rozwodka jest potencjalna kochanka. A taki wystraszony, no to juz po prostu
                                            > idealny do odbicia smile


                                            nie odbijać - bo to sugeruje zmianę w ramach relacji włascicielskichsmile) - po
                                            prostu idealny do zajęcia sie nim na trochęsmile)

                                            bo to, że rozwódka to przyszła a nie potencjalna kochanka, to pewne jak w
                                            bankusmile) co ma taka rozwódka robić - podbijać cudzych wystraszonych mężówsmile
                                            skoro własnego się nie udałosmile))
                              • phokara Re: do Monique 19.09.06, 13:48
                                >Ale to
                                > chyba zbyt daleko posunieta wyobraznia moja teraz dziala smile

                                Tak Crazy, slowo "posunieta" wydaje sie tu jak najbardziej na miejscu.
                                Na tym miejscu pod stolel, oczywiscie.

                                • crazysoma Re: do Monique 19.09.06, 13:51
                                  w tym przypadku to moja wyobraznia nawet spadla pod ten stol znaczy sie
                                  • brzoza75 dementi 19.09.06, 14:19
                                    spuścić was na chwilę nosmile
                                    mnie nie było pod stołem, kurcze, na plecach mi siedzieli a potem mialam swe
                                    długie hery piwem posklejanewink
                                    pod stołek siedział Jarkoni, który myslę przebrał się za kelnera i dlatego nie
                                    chcieli nas tak sprawnie obslugiwać ot co!
                                    co do Romana to rady by nie dał ciezko byłoby zawisnąć na 8 parkanach
                                    równocześnie dont you fink sooo>?smile


                                    • 13monique_n Re: dementi 19.09.06, 14:26
                                      Brzozko, na tym etapie kazde dementi oznacza nowa pozywke do coraz bardziej
                                      rozbuchanych przypuszczen (mowie we wlasnym imieniu, z zalu, ze nie moglam
                                      pojechac do wawy), wiec - pisz pisz pisz... i dementuj big_grinDDD Poczytam chetnie,
                                      bo za chwile watek bedzie dwa nieba ciekawszy niz ten o stringach big_grinDD
                                      • crazysoma Re: dementi 19.09.06, 14:51
                                        Brzozko, na tym etapie kazde dementi oznacza nowa pozywke do coraz bardziej
                                        > rozbuchanych przypuszczen

                                        Hehe no wlasnie. Obawiam sie, ze Monique ma racje smile
                                    • crazysoma Re: dementi 19.09.06, 14:50
                                      > pod stołek siedział Jarkoni, który myslę przebrał się za kelnera i dlatego
                                      nie
                                      > chcieli nas tak sprawnie obslugiwać ot co!
                                      To nawet by sie zgadzalo, ze Jarkoni przebral sie za kelnera. Sama na wlasne
                                      uszy slyszalam jak stojac (ten "kelner") z plecami Phokary mowil, "zaraz zaraz,
                                      nie tak szybko". Chcial sie chlopak nadelektowac Jej bliskoscia a my tacy
                                      niedomyslni bylismy...

                                      > co do Romana to rady by nie dał ciezko byłoby zawisnąć na 8 parkanach
                                      > równocześnie dont you fink sooo>?smile
                                      >
                                      Nie potrafi rownoczesnie na 8 parkanach zawisnac???? No to ja odpuszczam tego
                                      Romana.
                                      >
                                      • brzoza75 Re: dementi 19.09.06, 15:32
                                        odpuszczaj odpuszczaj szkoda słówsmile
                                        • pudeleczko_75 Re: dementi 19.09.06, 15:42
                                          brzoza75 napisała:

                                          > odpuszczaj odpuszczaj szkoda słówsmile


                                          Crazy Ty sobie tak łatwo nie odpuszczaj, Brzoza chce po prostu go zatrzymać dla
                                          siebie (albo co gorsza jak pies ogrodnika...)- te wykręty, że niby adresu nie
                                          masmile) ciekawesmile)
                                          • crazysoma Re: dementi 19.09.06, 16:01
                                            No. Zaraz nam zacznie wmawiac, ze mialysmy omamy sluchowe i ze nie ma zadnego
                                            Romana smile
                                            • pudeleczko_75 Re: dementi 19.09.06, 16:06

                                              > No. Zaraz nam zacznie wmawiac, ze mialysmy omamy sluchowe i ze nie ma zadnego
                                              > Romana smile

                                              od tego piwa, w tej wielkiej szklancesmile)
                                    • jarkoni Re: dementi 20.09.06, 00:25
                                      brzoza, ja i kelner przebrany za "caramba" szpieg z krainy deszczowców..I
                                      siedziałem "pod stołek" ? No wybacz...Zresztą zbyt miłe to nie było
    • scriptus Re: do Scriptusa... 19.09.06, 16:04
      Jarkoni nieosiągalny, chyba sobie nie zrobimy dzisiaj zdjęcia na billboard sad
      • pudeleczko_75 Re: do Scriptusa... 19.09.06, 16:11
        scriptus napisał:

        > Jarkoni nieosiągalny, chyba sobie nie zrobimy dzisiaj zdjęcia na billboard sad

        A czy ojciec załozyciel w ogóle istnieje?
        smile)
        • julka1800 Re: do Scriptusa... 19.09.06, 16:13
          moze on tylko twór wirtualny???
          • brzoza75 Re: do Scriptusa... 19.09.06, 16:18
            primo Istnieje Roman o bosze a może to był ojciec załozyciel i jak sie
            zorientował po opisach to odpuścił sobie dziś wawę?
            • pudeleczko_75 Re: do Scriptusa... 19.09.06, 16:22
              bosze a może to był ojciec załozyciel i jak sie
              > zorientował po opisach to odpuścił sobie dziś wawę?

              ooo to przynajmniej bylaby jakaś szansa na kontakt z Romanem, romantycznym nota
              benesmile))
              • brzoza75 Re: do Scriptusa... 19.09.06, 16:24
                oki kto ze mną jedzie nad morze po Romana?
                • pudeleczko_75 Re: do Scriptusa... 19.09.06, 16:26
                  ja mogęsmile))
                  oby tylko wisiał nadal na tym parkaniesmile) - pamietasz chociaz na którym?
                • andy322 roman 19.09.06, 16:26
                  Roman nie byłby chyba taki oporny żeby na niego szwadron wojska wysyłać...
                  jakbys go sama poprosiła, zapewne chetnie by przyjechał z wloasnej woli Brzowink
                  • pudeleczko_75 Re: roman 19.09.06, 16:29
                    andy322 napisała:

                    > Roman nie byłby chyba taki oporny żeby na niego szwadron wojska wysyłać...

                    andy my miłe dziewczynki jesteśmy, nie tam żaden szwadrwon babochłopów, co to
                    eksowie od nich w siną dal ucieklismile)))

                    > jakbys go sama poprosiła, zapewne chetnie by przyjechał z wloasnej woli Brzowink

                    to to fakt - przyjechałby, zwłaszcza,że noce zimne, więc tak wisieć coraz
                    trudniejsmile))
                    • brzoza75 Re: roman 19.09.06, 16:33
                      czy wy myślicie, że on tam nadal wisi z rozpaczy i dlatego nie przyjechał na
                      spotkanie forumowe? rany....

                      btw.to chciał przyjechać i zamieszkać ze mną, w ogóle to padło czy tu jakowejś
                      pracy takiej za trzy tysiaki bym mu nie znalazła ha ha ha
                      • andy322 Re: roman 19.09.06, 16:37
                        kurcze... Ty jestes jednak..taki facet... nirdosyc ze romantyk, to jeszcze malo
                        wymagajacy... trza było brać!!
                      • pudeleczko_75 Re: roman 19.09.06, 16:38
                        Brzoza, Ciebie widziałam - i obiektywnie: moim zdaniem - wisi cały czas z tej
                        rozpaczysmile))

                        ale swoją drogą to, że nie chciałaś znależć mu tej pracy za te trzy tysiaki to
                        pokazuje, ze Ty tylko tak sympatycznie wyglądaszsmile dał się chyba chłppak
                        nabraćsmile))
                    • andy322 pudełeczko 19.09.06, 16:36
                      nie mam zbyt wiele czasu ostatnio, ale jak trochę czytam, to wydaje mi się że
                      nowy duch w Ciebie wstapił pudełeczkowink mam nadzieje że to nie tylko pozory i
                      że jest o wiele lepiej, a jesli tak ciesze sie ogromnie, bo może to tez
                      niewielka zasługa nas wszystkich którzy w piatek tak empatycznie się
                      zachowywali...hmmm... nie było empatycznie? owszem, ale tylko dlatego, ze
                      pewnie wtedy popadłabyś w kompletną depresjewink a tak... nie ta sama
                      kobitka...pzdr
                      • pudeleczko_75 Re: pudełeczko 19.09.06, 16:41
                        Andy dziekismile)
                        jakos mi wesolo dzisiaj - chyba już od wczoraj jak zobaczyłam zdjeciasmile)
                        powinniśmy się częsciej spotykać.
                        • andy322 Re: pudełeczko 19.09.06, 16:43
                          no jasne.. jestem za...!!!
                    • crazysoma Re: roman 19.09.06, 16:36
                      Ja chetnie po Romana skocze ale obawiam sie, ze jak zobaczy mnie plus moje
                      dzieci to ucieknie zamiast przyjechac.
                      • andy322 Re: roman 19.09.06, 16:38
                        tez byś chciała takiego romana...poczekaj w kolejce...az zwolni go brzoza...
                        wkońcu ona go wynalazławink
                        • pudeleczko_75 Re: roman 19.09.06, 16:40
                          Brzoza co nie chciała Romanasmile))

                          żałujesz teraz co???
                          • brzoza75 Re: roman 19.09.06, 16:47
                            nie pisze nie dzwoni buuuuuuuuuuu
                      • brzoza75 Re: roman 19.09.06, 16:39
                        pojedzmy i przepędźmy go zatem do szwecjismile
                        • andy322 Re: roman 19.09.06, 16:40
                          do szwecji??? przecież to plażowy chłopak!!
    • crazysoma Zastanawiajace... 19.09.06, 17:33
      ze Jarkoni, choc w Stolnicy to jest nieosiagalny a Phokara nic nie pisze... smile
      • scriptus Re: Zastanawiajace... 19.09.06, 17:38
        Ba...
        • jarkoni Re: Zastanawiajace... 20.09.06, 00:32
          Bez podtekstów proszę, choć miłych, wróciłem ze stolicy wieczorem
      • 13monique_n Re: Zastanawiajace... 20.09.06, 08:50
        crazysoma napisała:

        > ze Jarkoni, choc w Stolnicy to jest nieosiagalny a Phokara nic nie pisze... smile
        Wiem z dobrze poinformowanych źródeł, że nawet Pho z cała swoja artystyczna
        duszą bywa zmuszona do prozaicznej harówy celem zarobienia "drobnych" na zycie
        oraz przyjemności pt. spotkania forumowe big_grinDD
        • brzoza75 Re: Zastanawiajace... 20.09.06, 10:18
          poświęcę się i odnajdę Romana kto ma najbliższe urodziny? zapakujemy i
          wręczymysmile
          • 13monique_n Re: Zastanawiajace... 20.09.06, 19:15
            brzoza75 napisała:

            > poświęcę się i odnajdę Romana kto ma najbliższe urodziny? zapakujemy i
            > wręczymysmile
            Wagi startuja, ja w tej liczbie, ale dopiero pewnego pechowego dnia w piatek w
            pazdzierniku wink)), przyznawac sie, ktora pierwsza????

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka