Czytam Was...

06.10.06, 23:10
i z jednej strony się cieszę że nie jestem sama, a z drugiej tak strasznie mi
żal, że tyle smutku przwija się na tym forumsad Mimo wszystko życzę wszystkim
Wam cudownego wekendusmile Choć wiem, że mój będzie koszmarnysad(( Nie wiem skąd
niektórzy z Was znaleźli w sobie tyle siły...u mnie było źle, ale od kiedy
założyłam sprawę jest koszmarsad((
    • der1974 Re: Czytam Was... 06.10.06, 23:17
      Moniamir! Będzie lepiej. Już tylko lepiej może być. Gorzej być nie może.
      Naprawdę. Głowa do góry. Ja jak mam taki wielki stres to zawsze myślę - wyobraź
      sobie co będzie za rok i śmiej się z dzisiejszych smutków. Czas wszystko leczy.
      Nawet jak w to dzisiaj nie wierzysz. Ja pół roku temu ciężką depresję
      zaliczałem, a dzisiaj jakoś żyję. Dasz radę jak wszyscy którzy przeszli przez
      rozstanie czy rozwód. Dasz radę tylko dzisiaj o tym jeszcze nie wiesz.
      • moniamir Re: Czytam Was... 06.10.06, 23:21
        Dzięki za słowa otuchysmile Ale boję się tych dwóch dni wolnychsad tyle nienawiści
        między namisad(( nawet moja córcia dziś powiedziała "mamusiu lepiej nam byłoby
        we dwie"sad Patrzę na tego człowieka i zastanawiam się jak mogłam pokochać
        kiedyś takiego potworasad
    • 13monique_n Re: Czytam Was... 06.10.06, 23:18
      moniamir napisała:

      > i z jednej strony się cieszę że nie jestem sama, a z drugiej tak strasznie mi
      > żal, że tyle smutku przwija się na tym forumsad
      Moniu, napisałam na priva. Ten smutek i żal można przekuć na dobro.
      Przecierpieć trzeba, bo się nie ucieknie. Ale jak już się przeżyje, to
      jest "...i co dalej"
      >u mnie było źle, ale od kiedy
      > założyłam sprawę jest koszmarsad((
      Zadzwoń, tak jak proszę, ogromnie proszę... trzymaj się. dasz radę!
      • moniamir Re: Czytam Was... 06.10.06, 23:23
        13monique_n napisała:

        > moniamir napisała:
        >
        > > i z jednej strony się cieszę że nie jestem sama, a z drugiej tak straszni
        > e mi
        > > żal, że tyle smutku przwija się na tym forumsad
        > Moniu, napisałam na priva. Ten smutek i żal można przekuć na dobro.
        > Przecierpieć trzeba, bo się nie ucieknie. Ale jak już się przeżyje, to
        > jest "...i co dalej"
        > >u mnie było źle, ale od kiedy
        > > założyłam sprawę jest koszmarsad((
        > Zadzwoń, tak jak proszę, ogromnie proszę... trzymaj się. dasz radę!
        Moniu kochana, zadzwonię jutro koło południa...wysłałam Ci maila... może
        spotkamy się jutro popołudniu, chyba już przestaję bać się ludzisad
        • der1974 Re: Czytam Was... 06.10.06, 23:26
          Życzliwi ludzie to kwintesencja wyleczenia się. Zadzwoń koniecznie do Monique!
          • moniamir Re: Czytam Was... 06.10.06, 23:31
            der1974 napisał:

            > Życzliwi ludzie to kwintesencja wyleczenia się. Zadzwoń koniecznie do
            Monique!
            WiemsmileSama świadmowmość że mam Monique daje mi dużo siłysmile Zadzwonię...
        • 13monique_n Re: Czytam Was... 06.10.06, 23:27
          >moniamir napisała:

          >Moniu kochana, zadzwonię jutro koło południa...wysłałam Ci maila..
          Odpowiedź pofrunęła. Usmiechnij się leciutko. Damy radę..
          • moniamir Re: Czytam Was... 06.10.06, 23:33
            13monique_n napisała:

            > Odpowiedź pofrunęła. Usmiechnij się leciutko. Damy radę..
            Moniu zawsze uśmiecham się kiedy dostaję od Ciebie wiadmość...to naprawdę
            bardzo wiel dla mnie znaczy...dziękuję Ci za te wszystkie ciepłe maila, w
            których było tyle ciepłych słów...
            • 13monique_n Re: Czytam Was... 06.10.06, 23:42
              Nie dziękuj. Zbieraj siły. Bo dasz radę. Już zrobiłaś pierwsze kroki. Nie
              bagatelne. Nie każdy potrafi.
              • pudeleczko_75 Re: Czytam Was... 07.10.06, 09:12
                Moniamir bedzie lepiej, tylko nie daj się tym złym emocjom, nie mysl... wiem,
                że to trudno, mi samej łatwiej powiedziec niz zrobić. Pierwsze kroki sa trudne,
                kolejne moga byc nawet jeszcze trudniejsze, ale teraz są stawiane na nowej
                drodze. Wierzę, że lepszej.
                trzymaj się cieplutko.
Pełna wersja