mamba234 15.10.06, 00:59 Uprzejmie donosze, ze spotkanie w Krakowie nadal trwa cdn ... Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
nangaparbat3 Re: Spotkanie w Krakowie - RELACJA 15.10.06, 01:11 mamba234 napisała: > Uprzejmie donosze, ze spotkanie w Krakowie nadal trwa > > cdn ... Pozdrowienia dla Wszystkich, od serca Odpowiedz Link
mamba234 Re: Spotkanie w Krakowie - RELACJA 15.10.06, 01:22 Tak sie rozhulalismy, ze planujemy nastepne spotkanie. Tym razem we Wroclawiu Najpierw opanujemy Polske poludniowa, a potem uderzymy na stolice. Na koncu "zaliczymy" Lodz, zeby poznac Tajemniczego Ojca Zalozyciela ... Odpowiedz Link
beata407 Re: Spotkanie w Krakowie - RELACJA 15.10.06, 09:20 Ja proszę o dokładną relację! Bardzo, bardzo proszę. Spędziłam ten czas niestety w łóżku, sama, no może nie całkiem - bo z kotem. Odpowiedz Link
maheda Re: Spotkanie w Krakowie - RELACJA 15.10.06, 09:35 Witam Ja dopiero dzisiaj, bo wczoraj DNS w sieci osiedlowej padł, a przez wirtualne IP gazety nie da się połączyć, dobrze są zakamuflowani Co do relacji - było ok. 10 osób, w tym jedna osoba "piątej kolumny", bo nie z forum (Mambo, pozdrów Ją! ), w całym gronie był jeden osobnik płci męskiej. Spóźniłam się, więc nie bardzo wiem, jak wyglądało spotkanie od początku, ale później było podzielone na dwie części - okołostolikową i parkietową. Odpowiedz Link
kasiar74 czerwone stringi 15.10.06, 10:02 nie dotarł Vertigo (chyba że nad ranem) który bawił się ponoć 200 metrów od nas, nawet chcielismy iść i mu pomachać poza tym nikt ze ślązaków, krakusów i przedstawicielstwa stolinicy(Brzoza)nie zna ojca założyciela, który jak podejrzewamy jest kobietą. bardzo podobały mi się miny ludzi ze sotlika obok, jak przyszła Maheda i się poznawalismy i podchodzi Brzoza: Gosia-Brzoza jestem, podchodzi prezeska: a ja jestem Lady, oj to było warte zobaczenia, szczęki im poopadały ponieważ przedstawieciel płci męskiej był tylko jeden zażczyczyłysmy sobie aby zatańczył dla nas na stole, na co on chetnie przystał, jednek jakoś długo się rozgrzewał do tego tańca i przed naszym wyjazdem nie zdążył, może zatańczył później w węższym gronie, jak sie wyśpią to uprzejmie doniosą poza tym dwie foremki zostałe obdarowane ślicznymi czerwonymi stringami które są już znakiem rozpoznawczym tego forum, wiadomo-rozwódka=czerwone stringi w pociągu stwierdzilismy ze jedziemy teraz do Wrocławia, mam nadzieję że Wrocław się cieszy?!?! i że dołączą do nas krakusi Odpowiedz Link
13monique_n Re: czerwone stringi 15.10.06, 11:04 kasiar74 napisała: > poza tym dwie foremki zostałe obdarowane ślicznymi czerwonymi stringami które > są już znakiem rozpoznawczym tego forum, wiadomo-rozwódka=czerwone stringi Hehehehe dobre dobre DDD > > w pociągu stwierdzilismy ze jedziemy teraz do Wrocławia, mam nadzieję że > Wrocław się cieszy?!?! Pewnie, ze sie ceszy. Mowie co prawda we wlasnym imieniu, ale Wroclaw iskry fantazji ma, wiec ))) Brawa Krakow! Odpowiedz Link
mamba234 kolej na Wroclaw ;-) 15.10.06, 11:53 13monique_n napisała: > Pewnie, ze sie ceszy. Mowie co prawda we wlasnym imieniu, ale Wroclaw iskry > fantazji ma, wiec ))) > > Brawa Krakow! No tu czujemy sie zaproszeni. Lokal w poblizu fontanny jak mniemam )) Ale zaiskrzy ... Odpowiedz Link
anja_pl Re: kolej na Wroclaw ;-) 16.10.06, 12:25 oczywiście monique: Wrocław zaprasza u mnie kilka noclegów się znajdzie jakby ktoś na pociąg zaspał Odpowiedz Link
1madzia Re: Spotkanie w Krakowie - RELACJA 15.10.06, 11:11 Wyszłam wcześniej zmuszona "okolicznościami zawodowymi", więc sorry, że zapytam: Czy spotkanie nadal trwa? Wyspana, wypoczęta chętnie dołącze. Całuski dla: Mamby, Lady, Brzozy, 374..., Kasiar, Mahedy, Kruszynki wraz z małym okruszkiem, Kobiety spijające denaturat i Ziemowita, który mam nadzieję, że odkupił swoje winy tańcem na stole lub parkiecie, w stroju lub bez. Odpowiedz Link
maheda Re: Spotkanie w Krakowie - RELACJA 15.10.06, 11:24 Do godziny "po 22giej" tańczył na parkiecie i w stroju - ale co się działo później, to nie wiem, trzeba Lady i Brzozy spytać Odpowiedz Link
kasiar74 Re: Spotkanie w Krakowie - RELACJA 15.10.06, 14:45 Joasia jako spec absolutny, cedziła swój denaturacik przez pizzę Odpowiedz Link
z_mazur Re: Spotkanie w Krakowie - RELACJA 15.10.06, 11:50 Hmmm No więc donoszę uprzejmie, że spotkanie niestety jednak się zakończyło Właśnie wracam do rzeczywistości i nie podoba mi się ona specjalnie. Oficjalnie spotkanie zakończyło się ok godz. 4 nad ranem. Szkoda, że oficjalnego zamknięcia doczekały jednynie dwie osoby. Myślę jednak, że te dwie osoby, mimo poczucia opuszczenia przez pozostałe grono, doskonale się bawiły. Moje osobiste wrażenia. Hmmm Szkoda, że to było tylko parę godzin. Ale sama impreza rewelacja Urocze krakowianki, ślązaczki no i last but not least przeurocza warszawianka, która przywróciła mi wiarę w mieszkańców stolicy (buziaki brzózko). Dla Lady podziękowania za organizację i gościnne przyjęcie, mimo mojego niefortunnego podpadnięcia (mam nadzieję, że wykorzystałem okazję do rehabilitacji). Dla pozostałych uczestniczek podziękowania za przybycie i aktywne uczestnictwo (następnym razem jednak proponuję założenie z góry, że impreza potrwa przynajmniej do północy). Odpowiedz Link
mamba234 Rehabilitacja z_mazura 15.10.06, 11:59 He he he - Lady czytalas Ziemowita ? "Urocze krakowianki, ślązaczki no i last but not least przeurocza warszawianka" Ale pojechal nam kolega, o zadnej z nas tym razem nie zapomnial Ja rowniez dziekuje za swietna organizacje - Nasza Kochana Prezesko regionu slasko - krakowskiego. Pozdrawiam wszystkich uczestnikow Kryjowkowego spotkania i dziekuje za wspaniale towarzysto. Odpowiedz Link
374.4w Re: Dzieki 15.10.06, 12:39 mam nieskoordynowane ruchy i poszło za nim cos napisałam, dzięki nasza droga Kulturalno Oswiatowa Lady za zorganizowanie spotkania, kiedy nastepne?, jakis teatr? Odpowiedz Link
kruszynka301 Re: Spotkanie w Krakowie - RELACJA 15.10.06, 12:51 z_mazur napisał: (następnym razem jednak proponuję założenie z góry, że > impreza potrwa przynajmniej do północy). Nie ma sprawy, tylko te cholerne połącznia do Katowic! Nie miałam pojęcia, że jest taka luka. No trudno, w przyszłości trzeba samochodem. Strasznie wszystkich pozdrawiam (nawet z_mazura również, pomimo oznajmienia mi, że na kruszynkę ze względu na gabaryty nie wyglądam)). Do nastepnego spotkania, we Wrocławiu lub w Bagateli na "Szalonych nożyczkach" - czekamy tylko, kiedy będą w sobotę. Odpowiedz Link
phokara Nadaje za BRZOZE... 15.10.06, 13:44 ... ktora wraca wlasnie do grodu Syrenki (ale pociagiem, nie syrenka). Zaspala tylko na jeden pociag wiec nie jest tak tragicznie. Brzoza wspominajac spotkanie krakowskie wydaje z siebie euforystyczne 'achy i ochy i szlochy, ze tak szybko sie skonczylo. Nie wiem czy ma na sobie czerwone, pamiatkowe stringi, bo zapomnialam zapytac - ale kwiaty wiezie dzielnie. Nie bede powtarzac wszystkiego co mi powiedziala obawiam sie bowiem, iz moga byc tam zawarte refleksje scisle tajne (i fajne) ale w skrocie moge z czystym sumieniem napisac, ze jest pod wielkim wrazeniem. Wydaje mi sie, ze moze byc tez pod wielkim wplywem, ale to juz komentarz autorski. W tym miejscu chcialabym jeszcze dodac, ze nie ma sily, zebysmy nie zorganizowali zadymy ogolnopolskiej majac ku temu tak optymistyczne przeslanki i material wywiadowczy. Jest wrecz szansa, ze jako forum dostaniemy jakas nagrode za zjednoczenie porozwodowe miast i wsi. Tak mi sie wydaje. Ciesze sie, ze Brzoza przywrocila w Krakowie wiare w miasto stoleczne, no ale trudno zeby nie - my tam byle kogo na zwiady nie wysylamy (ja jestem wyjatkiem). Pozdrawiam wszystkich od Brzozy i od siebie tez. Wracajcie do pionu. Odpowiedz Link
libra22 :-))) 15.10.06, 14:34 Wydaje mi się, że bardzo dobrym klimatem na spotkania jest klimat nadmorski Gdynia to piękne miasto jest, a ja mam 4 miejsca do spania w łóżkach, a jeszcze sporo podłogi zostaje (tak nieśmiało zapraszam od stycznia) Odpowiedz Link
kruszynka301 Re: :-))) 15.10.06, 14:48 o, a my się wczoraj zastanawiałyśmy, czy jest ktoś z północy, bo tam jeszcze spotkania nie było Odpowiedz Link
mamba234 Gdynia - Libra22 15.10.06, 14:48 Spokojnie, jak juz wczesniej pisalam planujemy maly potop szwedzki. Prad plynie od poludnia, teraz fala powodziowa obiera kierunek Wroclaw. Do Gdyni tez dojdzie I potwierdzam, ze Gdynia to piekne miasto. Cala moja rodzinka tam mieszka ( Pogorze Dolne i Chylonia). Pozdrawiam przedstawicielke regionu Polnoc Odpowiedz Link
libra22 Re: Gdynia - Libra22 15.10.06, 14:52 A nawet bardzo chętnie latem lub wiosną - stosownie do dyspozycji czasowej Mambo - może znam jakąś twoją rodzinkę, bo w okolicy Pogórza pracuję Odpowiedz Link
mamba234 Re: Gdynia - Libra22 15.10.06, 14:54 Przeslij mi na priva Twoj numer gadu gadu, to Ci powiem. Wiesz, to tajemnica, gdzie oni pracuja. Panstwowa Ale ciocia robi ponoc 10 bombek na godzine. ha ha ha Odpowiedz Link
nangaparbat3 Re: :-))) 15.10.06, 15:19 libra22 napisała: > Wydaje mi się, że bardzo dobrym klimatem na spotkania jest klimat nadmorski > Gdynia to piękne miasto jest, a ja mam 4 miejsca do spania w łóżkach, a jeszcze > > sporo podłogi zostaje > > (tak nieśmiało zapraszam od stycznia) To ja sie wpraszam - od razu. Mam fioła na punkcie morza, moze po dziadku, którego najwiekszym marzeniem bylo zostać lekarzem okrętowym (babcia nie dała). Odpowiedz Link
z_mazur Re: Nadaje za BRZOZE... 15.10.06, 15:07 phokara napisała: > ... ktora wraca wlasnie do grodu Syrenki (ale pociagiem, nie syrenka). Zaspala > tylko na jeden pociag wiec nie jest tak tragicznie. > Brzoza wspominajac spotkanie krakowskie wydaje z siebie euforystyczne 'achy i > ochy i szlochy, ze tak szybko sie skonczylo. Cieszę się że Brzóka jest w drodze. Nie, co ja gadam wcale się nie cieszę, smutno mi, że wszystko co dobre tak szybko się kończy. Chodzi mi o to, że byłem tak zakręcony (pozytywnie), że nawet nie wziąłem od niej numeru telefonu i trochę się martwiłem o jej powrót, więc dzięki Pho za informacje z drugiej ręki. Co do ochów, achów i szlochów, to też co rusz ocieram łezkę i z rozrzewnieniem ocham i acham. > W tym miejscu chcialabym jeszcze dodac, ze nie ma sily, zebysmy nie > zorganizowali zadymy ogolnopolskiej majac ku temu tak optymistyczne przeslanki > i material wywiadowczy. Jest wrecz szansa, ze jako forum dostaniemy jakas > nagrode za zjednoczenie porozwodowe miast i wsi. Tak mi sie wydaje. Co do ogólnopolskiego sabatu, hmmm, rozmarzyłem się. > Ciesze sie, ze Brzoza przywrocila w Krakowie wiare w miasto stoleczne, no ale > trudno zeby nie - my tam byle kogo na zwiady nie wysylamy. Zdecydowanie przedstawiciel stolnicy zrobił baaaardzo dobre wrażenie. No i staram się wrócić do pionu. Ale to zadanie jest duzym wyzwaniem. Odpowiedz Link
1madzia Re: Reportaż filmowy Kasi 15.10.06, 15:08 czy aby się utrwalił w aparacie? Czy aby można liczyć na przesłanie jakiegoś pikantnego kadru? Może np. pełne i czerwone usta Joasi sączące denaturat przez pizzę? A może Z_mazur tańczący w tych...tego czerwonych i skąpych z symboliczną przepaską... Odpowiedz Link
kasiar74 Re: Reportaż filmowy Kasi 15.10.06, 15:18 ja usilnie szukam kabelka żeby zgrać zdjęcia i póki co nic, przepadł bez wieści, ale już załatwiłam z kumpelą w pracy że mi pożyczy więc będa jutro Odpowiedz Link
libra22 to sie cieszę 15.10.06, 16:09 Bo się trochę bałam, że może nikt nie będzie chciał nad to morze. Odpowiedz Link
phokara Re: to sie cieszę 15.10.06, 17:39 Libra, Ty sie tak nie ciesz... jeszcze bedziesz plakac. Ja sie z miejsca wpraszam razem z Nanga. W Trojmiescie co prawda mieszka rodzina Exa, ale do nich mi sie jakos jezdzic nie chce. A do Ciebie, tak. Odpowiedz Link
libra22 Re: to sie cieszę 15.10.06, 18:51 Dzięki Pho Rodzinę eksa będziemy omijac szerokim. Odpowiedz Link
phokara Re: to sie cieszę 15.10.06, 19:12 Nad rodzina Exia sie w ogole nie bedziemy zastanawialy. Nic nie bedziemy omijac, tylko duzo gadac i sie smiac, a w tle bedzie szumialo sobie morze. Jeszcze tego brakowalo, zeby jakies existowskie wspomnienia zagluszyly mi mantre fal. W ogole nie ma takiej mozliwosci. Ja to bym chetnie przyjechala w zime. Powaga. Ja taka jestem wypaczona, ze lubie jezdzic nad morze, jak wszyscy wala w gory. Odpowiedz Link
scriptus Re: to sie cieszę 15.10.06, 20:06 Wow,... jestem pełen podziwu, a jednoczesnie nadziei, że w następnym takim spotkaniu w Krakowie, Wrocławiu, albo ogólnopolskim będzie mi dane wziąć udział Czy po starej znajomości mógłbym otrzymać jakieś zdjęcia z takiego spotkania? Odpowiedz Link
1madzia Re: Nie ciesz się Scri... 15.10.06, 21:23 bo zdjęć nie dostaniesz. My rozwódki - wbrew obiegowej opinii - porządne kobity jesteśmy i nie zgodzimy się na przesyłanie naszych fotek wirtualnemu mężczyźnie (???). Nawet tego nie jesteśmy pewne, jaka płeć się kryje pod Scriptusem. A w jakim celu kolekcjonujesz zdjęcia pięknych rozwódek? Odpowiedz Link
pudeleczko_75 Re:tu pudelko:) 15.10.06, 21:27 oj jak Wam zazdroszczé wczorajszej zabawy - echa od Brzozy dotarly az do mnie, kochana sié niesamowicie dobrze bawila, jak Wy wszyscy) strasznie sié ciesze. jak bédzie nastépe spotkanie, nawet w trójmiecie (rodzinne miasto mojego eksa, pho -pho) na pewno bedé buziaki soneczne, pozdrawiam i lecé zaraz na kolacjé. Odpowiedz Link
phokara Re:tu pudelko:) 15.10.06, 21:44 Pudeleczko - Phop, phop!!! Ty nie zazdrosc zabawy - Ty sie sama baw na maksa i niech Ci palma odbija. Ty pojecia nie masz, co Weekenda wyprawia w tych gorach. Sie rozskakala, kozica jedna, cholera. Musisz z daleka przywiezc jakies obledne, egzotyczne opowiesci, zebysmy sie mogly ponasycac na kolejnym balu samic. Weekenda zrobi swinski sernik. Powaga. sciskam cieplo Odpowiedz Link
crazysoma Re:tu pudelko:) 16.10.06, 00:41 Ty > pojecia nie masz, co Weekenda wyprawia w tych gorach. Sie rozskakala, kozica > jedna, cholera. No wlasnie, wlasnie! Kurcze juz Jej nawet napisalam, ze to pewnie przez te enodrfiny co Jej sie po kuropatwach na srebrze, wydzielaja ale jutro bedzie grzecznie siedziec, herbatke pic i ksiazeczke czytac bo Ja zasypalo w przeciwienstwie do Pudeleczka, ktoremu swieci i moze szalec bez zadnych konsekwencji, (pod warunkiem, ze bedzie pamietac co ma lykac a co zakladac ) Odpowiedz Link
z_mazur Re: Nie ciesz się Scri... 15.10.06, 21:48 > A w jakim celu kolekcjonujesz zdjęcia pięknych rozwódek? Oj, czy to aż tak trudno się domyśleć? Ale w tym zdaniu madziu spodobało mi się co innego - "piękne rozwódki" - nie ma to jak świadomość własnej wartości. Odpowiedz Link
1madzia Re: Zważ 15.10.06, 21:54 że użyłam liczby mnogiej - "rozwódki" "piękne rozwódki" - nie ma > to jak świadomość własnej wartości. Mam nadzieję, że to nie przytyk do mojego braku urody. Po wcześniejszych Twoich wpadkach, tak często Ci wypominanych przy stole, przez te, co wciąż lecytynę popijają, chyba mowę długą refleksją poprzedzasz Odpowiedz Link
z_mazur Re: Zważ 15.10.06, 22:21 Absolutnie żaden przytyk. Staram się jak mogę. Trzy razy przeczytam zanim wyślę cokolwiek na forum. Właśnie chodzi mi o Twoją samoświadomość. To jest jak najbardziej ok. Odpowiedz Link
1madzia Re: Zważ 15.10.06, 22:25 "Staram się jak mogę. > Trzy razy przeczytam zanim wyślę cokolwiek na forum" Taaak, to już objaw stanów lękowych... Odpowiedz Link
ladyhawke12 Jestem 16.10.06, 06:59 Melduje sie, przepraszam ze dopiero teraz. Brzoza jak tam córa, niestety moja komóra dopiero teraz się ładuje i nie miałam jak odpisać na sms-a. Mamba kolezanki przywiozłaś super, szkoda ze tak wczesnie się zebrałyście. Maheda dziewczyno jak Ty sie super ruszasz, szkoda ze miałas te tłumaczenia, 374, marzek nastepnym razem naprawde was wczesniej nie wypuszcze, wszak marzek mial co swietowac. Vertigo do pierwszej nie dotrał, a ja o pierwszej wsiadłam w taxi i pojechalam do domku, brzoza miala opieke wiec spokojnie moglam wracac do domku. Tanców na stole nie było, z_mazur nie dał sie namowic, ale koszulke lekko rozpiał, świetna muzyka, z_mazur lekko sie zrehabilitował kurcze mialam ten zaszczyt ze zatanczyl ze mna, musze przyznac że swietnie prowadzi, ale tak na prawde to zauroczony brzoza pilnowal coby V kolumna jej nie porwala, swiat jest maly V kolumne stanowil moj kolega z pracy, ktory walczyl o wdzieki pieknej brzozy. Ustanowilismy tez forumowy znak rozpoznawczy czerwone stringi, i w miare spotkan i imprez beda przyznawane za wybitne osiagniecia lub z okazji imienin, urodzin i innych uroczystosci, niestey zakupilam za malo o pare par tych czerwonych cudownosci, bo naloezaly sie jeszcze marzekowi za pomyslne zakonczenie sprawy, mambie za dekolt i kolezanki ktore przywozla, mahedzie za niewiarygodny wdziek w tancu, i calej reszcie za to ze przybyla, z_mazur by dostal za odwage przebywania w babincu. No i to by bylo na tyle. Odpowiedz Link
z_mazur Re: Jestem 16.10.06, 07:54 > Tanców na stole nie było, z_mazur nie dał sie namowic, ale koszulke lekko > rozpiał, Jak już się rozkręciłem to za mała publiczność była. Gdyby więcej pań zostało to kto wie.... > świetna muzyka, z_mazur lekko sie zrehabilitował kurcze mialam ten > zaszczyt ze zatanczyl ze mna, musze przyznac że swietnie prowadzi, Lekko????? Jestem ciekaw co bym musiał zrobić, żeby się mocno zrehabilitować. > ale tak na > prawde to zauroczony brzoza pilnowal coby V kolumna jej nie porwala, swiat jest > maly V kolumne stanowil moj kolega z pracy, ktory walczyl o wdzieki pieknej > brzozy. No tak "zauroczony brzozą", już słyszę te plotki na forum. > z_mazur by > dostal za odwage przebywania w babincu. No i to by bylo na tyle. No chyba bym się ucieszył z tych stringów. A co do odwagi, bez przesady, to była sama przyjemność. Odpowiedz Link
mamba234 czerwone bluzki z ... ;-) 16.10.06, 08:02 Lady, dzięki za przekonanie mnie do ... Ty już wiesz czego Ubrałam również dzisiaj. I działa. Na razie przetestowałam gościa w portierni i dwóch Bolków w windzie Pozdrawiam ciepło Mamba Odpowiedz Link
ladyhawke12 Re: czerwone bluzki z ... ;-) 16.10.06, 08:24 Mamba wszak jest ci poprostu super w tym kolorze no i ten dekolt bezcenny, mam nadzieje ze jeszcze do paru pomyslow Cie przekonam. Fajne musialy miec bolki w windzie minki. Z_mazur co do rehabilitacji, facet jestes i taki nie domyslny, kurcze no juz nie wiem jak pisac co bys zrozumial, a co do brzozki to nie plotki, to naoczny fakt, wszak swiat przestal istniec jak ja zobaczyles. Odpowiedz Link
brzoza75 wróciłam.... 16.10.06, 09:07 wróciłam ale nie do rzeczywistości, jeszcze pobędę z wami trochę,Kraków piękne miasto, ale od początku, tego konia nie musiałam szukać bo Lady wpadła na pomysł że pewnie mi ze Stolnicy łatwiej będzie do Garerii Handlowej trafić tak też się stało, jak się poznałyśmy ? dzwoniąc jakżeby inaczejpotem miałyśmy mały spacer kurcze mogłabym tak chodzić do rana po Krakowie, za te stringi czerwone! Grupa Śląska przywitała mnie ciepło i dostałam kwiaty no normalnie nie wiedziałam co mam z nimi zrobić....z kwiatami bo reszte wycałowałam, knajpka super , klimat krakowski, i tu są te achy i echy !!!!! Ha a teraz najlepsze jak wyglądają ???? normalnie nie związano mnie tajemnicą ale Mamba czerwony kolor to Twój kolor!,dziewczyny dlaczego nikt nie wspomniał o tym że ta jedna osoba "niezrzeszona" miała ciekawą profesję?)) Bawiliśmy się do rana fakt, z mazur był cały czas na straży mojej osoby i nawet sprawdził czy trafiłam pod doby adres nocleguMuszę wam powiedzieć że dawno się tak nie bawiłam, dawno w ogóle nigdzie nie wychodziłam, dziękuje za miłe przyjęcie i ciepło,pamiętam jak kolumna V zadawała nam pytanie skąd się znacie to chyba po tym jak Maheda krzyknęła "Brzoza" albo pozniej Oczywiście że zaspałam na pociąg, ale nie było tak źle, jak tylko usiadłam do zasnęłam i dojechałam szczęśliwie, okazuje się że moja córcia się rozchorowała, ale cudem ozdrowiała jak pojawiłam się w domu, może po prostu tęskniła a może coś się z tego wykluje,oby nie. Kochani było super , dlaczego ja nie mogę mieszkać w Krakowie ? Odpowiedz Link
kasiar74 Brzoza 16.10.06, 09:25 osobę niezrzeszona poznaliśmy w pociągu, znała ją wcześniej tylko mamba,ja tez dowiedziałam się przy stoliku o profesji Joasi Odpowiedz Link
pudeleczko_75 Re: wróciłam.... 16.10.06, 10:45 Brzoza mam nadzieje, ze uda Ci sié ...))) Ja tam wcale nie chcé do domu, cholera to juz prawie ostastni dzien - jutro tylko pól. A wczoraj zapoznaam kolejnego faceta i to nie wzrostu siedzacego psa tym razem - z RFN, baardzo szkoda, ze trzeba ju wracac, aczkolwiek mam nauczké - choptas, skádinad wygadany, usyszawszy mój zawód jakos tak zbil sie z tropu) nastepnym razem powiem, ze jestem fryzjerka, albo artstká rewiowá) przesyam sloneczko) dla wszystkich. CRAZY PHO, cholera co miaam zakadac, a co polykac??))))) Odpowiedz Link
brzoza75 Re: wróciłam.... 16.10.06, 10:51 on sie zastanowił czy taka Kruszynka może być takim rekinem ))) Fryzjerka lub artystka rewiowa dobre )))) nic nie zakładać i nic nie połykać wracać do nas szybko i bezpiecznie! Odpowiedz Link
pudeleczko_75 Re: wróciłam.... 16.10.06, 10:55 wrócé wrócé i to szybko, strasznie ten czas leci, aczkolwiek przyjemnie. koniecznie zorganizujemy imprezke jak wrócé z winkiem hiszpaskim i Waszymi opowiesciami - moje to betka - sloce, plaza i saame nudy, no i te paré drinków)) w kazdym razie zeby Was podenerwowac lekko powiem,e sloneczko zachodzi kolo 20) a jak wracaam po 24 do pokoju to nadal byo goráco i to od temperatury powietrza wylácznie))) spadam, bo mi czas internetowy koczy, buziaki) Odpowiedz Link
kasiar74 Re: Jestem 16.10.06, 09:18 no pieknie pieknie, pisze tu prawie trzy lata a na koniec dnia jestem koleżanką mamby dobre Odpowiedz Link
ladyhawke12 Moglam pokrecic 16.10.06, 09:34 Kurcze jak cos pokrecilam to sorki. Co do profesji to, fajna byla i na miejscu, moglysmy odrazu skozystac z porady. I po prwadzie tez sie dowiedzialam jak juz bylismy na miejscu. Brzozko ciesze sie ze corcia zdrowsza, ucaluj joasie69 odemnie. Odpowiedz Link
brzoza75 Re: Moglam pokrecic 16.10.06, 09:38 ucałuję na żywo jak się zobaczymy Lady dzięki za wszystko raz jeszcze Odpowiedz Link
maheda Re: Jestem 16.10.06, 20:00 To nie wdzięk, kochana, to rutyna - nabyta wiele lat temu przez kilkuletnie trzy-razy-w-tygodniu wielogodzinne "froterowanie parkietów" we wszystkich możliwych dyskotekach i klubach gliwickich Ale miło mi. Cieszę się, że bezpieczenie dotarłaś, a co do z_mazur - niech się chłopak nie wypiera, też byłam, mam oczy (powinnam zasadniczo okulary nosić, więc jakby nie są do końca sprawne - ale nawet mimo to było widać) i widziałam, jak się zapatrzył (a raczej zapatrywał ). Odpowiedz Link
scriptus Re: Nie ciesz się Scri... 16.10.06, 11:11 1madzia napisała: > > (???). Nawet tego nie jesteśmy pewne, jaka płeć się kryje pod Scriptusem. Nie sprowokujesz mnie, nie będę udowadniał, jaką mam płeć. Ogólnie, wyglądam jak mężczyzna, Ci, co mnie znają ze spotkań, mogą potwierdzić, choć ponoć pozory mylą i zawsze zapewne znajdą się jakieś sceptyczki, "niewierne Tomasze", co będą chciały dotknąć, by się przekonać, pozostańmy zatem lepiej przy tej niepewności ..... )))) Odpowiedz Link
brzoza75 Re: Nie ciesz się Scri... 16.10.06, 11:18 Madzi przeciez mówiłam że to facet tylko ojca załozyciela nie byłam pewna Odpowiedz Link
anja_pl Re: Nie ciesz się Scri... 16.10.06, 12:33 Scri to facet, wiem, bo znam osobiście ale czy jarkoni..., hmmm, jest taki zmienny, jak: "la donna mobile..." Odpowiedz Link
vertigo5 O godzinie 2.15 w nocy.... 16.10.06, 08:34 ...dotarłem do "Kryjówki" ale niestety na próżno jak się okazało. Nawet ciasto weselne dla Was miałem Odpowiedz Link
z_mazur Re: O godzinie 2.15 w nocy.... 16.10.06, 08:40 No myśmy jeszcze balowali. Niestety nie było wcześniej okazji się poznać więc rozumiem, że niestety jakoś się rozminęliśmy. Ale myślę, że co się odwlecze to nie uciecze. Odpowiedz Link
vertigo5 Re: O godzinie 2.15 w nocy.... 16.10.06, 08:44 skoro balowałeś to nie zauważyłeś zapewne faceta w garniturze, pod krawatem i z paczką z ciastami w ręku... Odpowiedz Link
z_mazur Re: O godzinie 2.15 w nocy.... 16.10.06, 08:49 No raczej nie, dużo czasu spędzaliśmy na parkiecie. Ale jak już mówiłem, co się odwlecze to nie uciecze. Kraków cos w sobie ma. To miasto stworzone do imprezowania, widać, że nie zasypia. Kurcze przypomniały mi się stare dobre czasy. Odpowiedz Link
mamba234 Vertigo w garniturze ;-) 16.10.06, 09:04 Skoro z_mazur nie zauważył Ci w tłumie w tak charakterystycznym stroju, to dowód na to, że Brzoza przysłoniła mu wszystko Odpowiedz Link
brzoza75 Re: Vertigo w garniturze ;-) 16.10.06, 09:12 Vertgio to dziwne że nas nie zauważyłeś ale przecież mogłeś zadzwonić? Odpowiedz Link
vertigo5 Re: Vertigo w garniturze ;-) 16.10.06, 12:32 brzoza75 napisała: > Vertgio to dziwne że nas nie zauważyłeś ale przecież mogłeś zadzwonić? Jak wszedłem na salę gdzie były pląsy to akurat grali "Mniej niz zero" Lady Pank A akurat do Ciebie tel. nie miałem )) Dzwoniłem do Lady ( o godzinie 2.17) ale miała komórkę wyłączoną Odpowiedz Link
brzoza75 Re: Vertigo w garniturze ;-) 16.10.06, 12:37 niestety to prawda rozładowała się, a grali duzo polskich fajnych kawałków. Odpowiedz Link
z_mazur Re: Vertigo w garniturze ;-) 16.10.06, 12:40 Kurde jak leciało "Mniej niż zero" to akurat siedzielismy z brzózką przy stoliku (z wianuszkiem wielbicieli, nie moich bynajmniej ). No trudno, teraz nie ma już co płakać nad rozlanym mlekiem. Myślę, że to nie była jedyna okazja na spotkanie. Odpowiedz Link
brzoza75 Re: Vertigo w garniturze ;-) 16.10.06, 12:44 "Kurde jak leciało "Mniej niż zero" to akurat siedzielismy z brzózką przy stoliku (z wianuszkiem wielbicieli, nie moich bynajmniej )" Kurcze dlaczego ja tego nie kojarzę? tego tłumu wielbicieli?a wiem dlaczego to przez te czerwone stringi! Odpowiedz Link
ladyhawke12 Vertigo w garniturze ;-) 16.10.06, 13:09 Vertigo nie przeboleje, ze nie widziałam Cie w garniturze, i tego ciasta, no i tego ze przezemnie krócej bawiles sie na weselu, do kitu. Nie wiem jak ja Ci to wynagrodze. W piatek byl 13-tego i jak mi ktos powie ze to nie ma wplywu to sie zdenerwuje, wszystko mi sie walilo na glowe, zapomnialam z tego wszystkiego ladowarki z pracy no i efekt natychmiastowy. Ale dziwne jest to ze jak juz naladowalam to nie mialam nieodebranych polaczen, hmmm dziwne. Odpowiedz Link
brzoza75 Re: Vertigo w garniturze ;-) 16.10.06, 13:16 poza tym tam nie było zasięgu przeciez w tej uroczej piwnicy Odpowiedz Link
vertigo5 Re: Vertigo w garniturze ;-) 16.10.06, 13:33 ale o 2.17 Lady juz w Kryjówce nie było. Moze juz słodko spała ?? Odpowiedz Link
vertigo5 Re: Vertigo w garniturze ;-) 16.10.06, 13:27 to była dokładnie 2.17 w nocy )) Odpowiedz Link
brzoza75 Re: Vertigo w garniturze ;-) 16.10.06, 13:33 to musiałeś nas widzieć o 2 było już mało osób na parkiecie i przy stolikach Odpowiedz Link
z_mazur Re: Spotkanie w Krakowie - RELACJA 16.10.06, 13:16 Im dłużej patrzę na tytuł tego wątku to jakoś nasuwa mi się myśl o błędzie w nim. Nie powinno być czasem "Spotkanie w Krakowie - REWELACJA" ? Odpowiedz Link
374.4w Re: Spotkanie w Krakowie - RELACJA 16.10.06, 13:19 Kasia znalazłaś kabelek? bo my na zdjęcia czekamy Odpowiedz Link
kasiar74 Re: Spotkanie w Krakowie - RELACJA 16.10.06, 13:47 mam juz pożyczony, wieczorkiem zgram zdjęcia i wyśle wszystkim uczestnikom spotkania wiesz przypomniasz mi z wyglądu malarkę meksykańska Fridę Odpowiedz Link
374.4w Re: Spotkanie w Krakowie - RELACJA 16.10.06, 14:41 czekam niecierpliwie ona ładną kobieta była, ja wprawdzie nie malarka, ale ladne zdjęcia robię Odpowiedz Link
z_mazur Re: Spotkanie w Krakowie - RELACJA 16.10.06, 13:19 Im dłużej patrzę na tytuł tego wątku tym bardziej nasuwa mi się myśl o błędzie w nim. Nie powinno być czasem "Spotkanie w Krakowie - REWELACJA"? Odpowiedz Link
1madzia Re: Ania i Brzoza - RELACJA 16.10.06, 18:09 "zawsze zapewne znajdą się jakieś sceptyczki, "niewierne Tomasze", co będą chciały dotknąć, by się przekonać [że Scri to mężczyzna] Czego odważne koleżanki dotykały (????!!), że są tego pewne, że Scri to facet? Odpowiedz Link
1madzia Re: Spotkanie w Krakowie - ZDJĘCIA 16.10.06, 19:38 Kasiu jesteś wspaniała! Dziękuję za załączniki do listu. Nacieszyłam oko i duszę wspomnieniami. Gorąco ściskam!!! ))))))) Może trochę cieplej zrobi się w Twoim mieszkaniu Odpowiedz Link
maheda Re: Spotkanie w Krakowie - ZDJĘCIA 16.10.06, 19:52 Ja też, ja też dziękuję A może gorąca herbata z rumem? Mmmm ... to dopiero potrafi rozgrzać! Odpowiedz Link
kasiar74 Re: Spotkanie w Krakowie - ZDJĘCIA 17.10.06, 08:20 albo kawa z kardamonem tez fajnie rozgrzewa i mozna się napić rano, dobrze że w pracy ciepło Odpowiedz Link
kruszynka301 Re: Spotkanie w Krakowie - ZDJĘCIA 16.10.06, 20:47 dziekuję bardzo za świetne zdjęcia!!! tylko Brzoza się gdzieś chowała co do rozgrzania, to polecam okład z kota - mój 6-kilowy tygrys właśnie zakończył sezon letni i wrócił na stałe do domu - teraz leży mi na brzuchu, grzeje mnie i mruczy..... Odpowiedz Link
kasiar74 Re: Spotkanie w Krakowie - ZDJĘCIA 17.10.06, 08:19 pewnie rozmawia z nowym członkiem rodziny Odpowiedz Link
kruszynka301 Re: Spotkanie w Krakowie - ZDJĘCIA 17.10.06, 09:22 kasiar74 napisała: > pewnie rozmawia z nowym członkiem rodziny Pewnie tak. Podczas pierwzej ciąży też mi namiętnie przesiedywał na brzuchu, a kiedy mi się córeczka urodziła, spali razem przytuleni do siebie - słodko wyglądali, bo rozmiar i wagę mieli podobną)). Do tej pory zresztą tworzą towarzystwo wzajemnej adoracji. Odpowiedz Link
374.4w Kasia 17.10.06, 09:37 dzięki za zdjęcia i jak kawa, rozgrzała? Ja popijam herbatkę, ale jakoś cieplej dziś, tylko nie wiem czy to mój sweter czy pogoda spowodowała Odpowiedz Link
kasiar74 Re: Kasia 17.10.06, 10:36 taak, dzisiaj jest zdecydowanie cieplej i kawka zrobiła swoje i jest do tego piękny słoneczny dzień Odpowiedz Link
kasiar74 Re: Spotkanie w Krakowie - ZDJĘCIA 17.10.06, 10:33 mój mieszkaniowy pers zdecydowanie woli grzać córkę, a mój Tygrysek dachowiec z domu rodziców wpadł w zeszłym togdniu pod auto( a on mnie zawsze grzał i był kocim dżentelmenem, teraz mamy malucha ze schroniska który jest wielkości dłoni, wczoraj wysłałam nawet zdjęcia nowego nabytku mahedzie Odpowiedz Link
maheda Re: Spotkanie w Krakowie - ZDJĘCIA 17.10.06, 11:57 uhum słodki jest. Tyle, że jeszcze widać, że świeży... Ale się przyzwyczai, jak to koty Odpowiedz Link
1madzia Re: Kasiu 17.10.06, 14:09 jeżeli nie sprawi Ci to kłopotu, to ja poproszę też o przesłanie zdjęcia Twojego kotka. Rzucę je na pulpit i w taki uproszczony sposób spróbuję zaspokoić pragnienie mojej córci posiadania kociny. Odpowiedz Link