impala_5
17.11.06, 23:20
29 listopada odbędzie się moja sprawa rozwodowa z orzeczeniem o wienie
męża.Ja jestem bezrobotna bez prawa do zasiłku,do tej pory byłam na łasce
męża a teraz na niełasce.Mąż w okrągłą rocznicę ślubu okaleczył mnie do tego
stopnia,że byłam operowana.Od lipca żyję za pieniądze z odszkodowania.Maż
wyczyścił wspólne konto i założył sobie nowe,mi płaci tylko 400zł na
nieletniego syna.Do pracy nie mogę iść,z kilku powodów: bezrobocie,mój wiek
oraz skutek pobicia.Nie nadaję się nawet do pracy w sklepie,ani do opieki nad
chorym,nie wyjadę też na zachód na truskawki,czy inne badyle(przyznano mi 10%
uszczerbku na zdrowiu,choć przyznam szczerze,nie wiem co to dla mnie
oznacza).Mieszkamy razem w wybudowanym przez nas domku.
I tu rodzą się moje pytania:czy powinnam się rozwieść,czy tylko wnieść o
separacje,czy powinnam wziąć adwokata,choćby z urzędu(nie mam pieniędzy),czy
świadkowie bedą potrzebni?
Co powinnam jeszcze wiedzieć,jak się przygotować do sprawy?
W poniedziałek odbędzie się sprawa o pobicie,czy może się zakończyć za
pierwszym razem?
Strasznie sie boję,jestem sama z tym problemem
Proszę