Dodaj do ulubionych

rozwód,czy separacja?

17.11.06, 23:20
29 listopada odbędzie się moja sprawa rozwodowa z orzeczeniem o wienie
męża.Ja jestem bezrobotna bez prawa do zasiłku,do tej pory byłam na łasce
męża a teraz na niełasce.Mąż w okrągłą rocznicę ślubu okaleczył mnie do tego
stopnia,że byłam operowana.Od lipca żyję za pieniądze z odszkodowania.Maż
wyczyścił wspólne konto i założył sobie nowe,mi płaci tylko 400zł na
nieletniego syna.Do pracy nie mogę iść,z kilku powodów: bezrobocie,mój wiek
oraz skutek pobicia.Nie nadaję się nawet do pracy w sklepie,ani do opieki nad
chorym,nie wyjadę też na zachód na truskawki,czy inne badyle(przyznano mi 10%
uszczerbku na zdrowiu,choć przyznam szczerze,nie wiem co to dla mnie
oznacza).Mieszkamy razem w wybudowanym przez nas domku.
I tu rodzą się moje pytania:czy powinnam się rozwieść,czy tylko wnieść o
separacje,czy powinnam wziąć adwokata,choćby z urzędu(nie mam pieniędzy),czy
świadkowie bedą potrzebni?
Co powinnam jeszcze wiedzieć,jak się przygotować do sprawy?
W poniedziałek odbędzie się sprawa o pobicie,czy może się zakończyć za
pierwszym razem?
Strasznie sie boję,jestem sama z tym problemem
Proszę
Obserwuj wątek
    • impala_5 Re: rozwód,czy separacja? 17.11.06, 23:22
      ...o pomoc
    • akacjax Re: rozwód,czy separacja? 18.11.06, 00:36
      Róznice między skutkami separacji a rozwodu są niby niewielkie (nie mozna zawrzeć ślubu ani zmienić nazwiska), wieksze w powodach-w separacji rozkłąd związku nie musi być trwały. Rozumiem, że założyłaś sprawę o rozwód, to czemu miałabys to zmieniać? Czy uważasz, że nie ma u Was trwałego rozkłądu ?

      Jeżeli nie możesz pracować powinnas wystąpić o alimenty i na siebie od m.
      Nie wiem, czy sąd będzie oprócz wyroku ze sprawy potrzebował dodatkowych świadków(ale na pewno na okoliczność opieki nad dzieckiem).

      Czy masz rodzinę, znajomych, ktoś powinie towarzyszyć Ci w sądzie.
      Myślę, że porada adwokata oraz wizyta u psychologa bardzo by się przydały.
      Obecność adwokata wspiera, ale czasem nie jest konieczna.
      Czy myślałaś nad eksmisją m.? Czy teraz jesteś bezpieczna w swoim domu?
      Czy m. ma problem alkoholowy?
      Trzymam za Ciebie w poniedziałek!
      • impala_5 Re: rozwód,czy separacja? 18.11.06, 17:42
        Rozumiem, że założyłaś sprawę o rozwód, to czemu miałabys
        > to zmieniać? Czy uważasz, że nie ma u Was trwałego rozkłądu ?

        Oczywiście,że wolę rozwieść się,ale jak mi przyjdzie po rozwodzie mieszkać
        nadal juz wtedy z ex i on przyprowadzi sobie kochankę do domu.....
        >
        >
        >
        > Czy masz rodzinę, znajomych, ktoś powinie towarzyszyć Ci w sądzie.

        Koleżanka się ofiarowała byc ze mną


        > Myślę, że porada adwokata oraz wizyta u psychologa bardzo by się przydały.
        > Obecność adwokata wspiera, ale czasem nie jest konieczna.

        adwokata wezmę dopiero po pierwszej sprawie, jeśli będzie to konieczne

        > Czy myślałaś nad eksmisją m.? Czy teraz jesteś bezpieczna w swoim domu?

        Nie czuję się bezpieczna,teraz juz się zastanawiam nad eksmisją


        > Czy m. ma problem alkoholowy?

        nie ,nie nadużywa alkoholu,ale od czasu do czasu przytrafi mu się zapić,wtedy
        jest agresywny,zamykamy się wówczas z synem w pokoju i gasimy światło.Do
        pobicia doszło,gdy był zupełnie trzeźwy

    • adamm33 Re: rozwód,czy separacja? 18.11.06, 10:04
      Rozwod z ustaleniem winy mez to jedyne sensowne rozwiazanie istniejacej
      sytuacji.

      Z uwagi na fakt, ze sprawa karna o pobicie dopiero rusza - w razie wyznaczenia
      w miedzyczasie sprawy rozwodowej - prosze zlozyc wniosek o zawieszenie
      postepowania do czasu zakonczenia postepowania karnego.
      Czy sprawa o pobicie skonczy sie na pierwszym terminie? - tego nie da sie
      przewidziec. To zalezy od wielu czynnikow i determinacji meza w obronie.

      Po zakonczeniu postepowania karnego w sprawie rozwodowej poprosi Pani o
      dopuszczenie dowodu z akt sprawy karnej, co znacznie ulatwi Pani udowodnienie
      jego winy w rozkladzie pozycia malzenskiego.

      Orzeczenie rozwodu z wylacznej winy meza otwiera Pani droge do dochodzenia od
      niego alimentow na siebie (nie tylko na dziecko). Ponadto bedzie Pani mogla
      wnosic, aby sad w wyroku rozwodowym orzekl ekmisje meza ze wspolnego
      mieszkania.

      Co do kwestii likwidacji kont to temat na osobna sprawe o podzial majatku
      wspolnego malzonkow.
      ----------
      Forum Prawników - www.advokat.com.pl
      • impala_5 Re: rozwód,czy separacja? 18.11.06, 11:51
        adamm33 napisał:

        >
        > Z uwagi na fakt, ze sprawa karna o pobicie dopiero rusza - w razie
        wyznaczenia
        > w miedzyczasie sprawy rozwodowej - prosze zlozyc wniosek o zawieszenie
        > postepowania do czasu zakonczenia postepowania karnego.
        > Czy sprawa o pobicie skonczy sie na pierwszym terminie? - tego nie da sie
        > przewidziec. To zalezy od wielu czynnikow i determinacji meza w obronie.
        >

        Nie wiem,czy mogę sobie na to pozwolić z uwagi na brak środków do
        życia.Zawieszenie spowoduje kolejne 2-3 miesiące oczekiwania na termin.Podczas
        sprawy rozwodowej wspomnę o toczącym się postępowaniu karnym i ewentualnie w
        innym terminie dołączy się dowody z akt sprawy karnej



        >
        > Orzeczenie rozwodu z wylacznej winy meza otwiera Pani droge do dochodzenia od
        > niego alimentow na siebie (nie tylko na dziecko). Ponadto bedzie Pani mogla
        > wnosic, aby sad w wyroku rozwodowym orzekl ekmisje meza ze wspolnego
        > mieszkania.


        Wszystko to pięknie wygląda,ale realia mogą być inne.Przypuśćmy,że sprawa
        zakończy się dla mnie pomyślnie: rozwód z winy męża,eksmisja,alimenty na mnie i
        na dziecko.Ile tych alimentów dostanę - 500-600 zł? może nawet 700,ale czy
        zdołam utrzymać za to siebie,dziecko,psa i dom?Idzie zima,mąż nie kupił
        opału,do domu wraca wieczorami.
        W poniedziałek odbieram okulary dla dziecka,wydatek 240zł i tyle samo mi
        zostanie do 7 grudnia.


        >
        > Co do kwestii likwidacji kont to temat na osobna sprawe o podzial majatku
        > wspolnego malzonkow.

        Na sprawie rozwodowej ma być rozwiązany problem opieki nad dzieckiem,alimentów
        i podziału majątku



        • adamm33 Re: rozwód,czy separacja? 18.11.06, 22:21
          Może Pani wnieść o wydanie orzeczenia wstępnego co do ustalenia obowiązku
          alimenacyjnego męża na dzieci i Panią.
          -------
          Forum Prawników - www.advokat.com.pl
          • majkel01 Re: rozwód,czy separacja? 18.11.06, 23:09
            > Może Pani wnieść o wydanie orzeczenia wstępnego co do ustalenia obowiązku
            > alimenacyjnego męża na dzieci i Panią.


            mowiac inaczej chodzi o zabezpieczenie na czas trwania procesu. Nalezy jednak
            pamietac ze zeby zadac zabezpieczenia najpierw zgloszone musi byc roszczenie.
            Czyli najpierw trzeba napisac ze sie wnosi o zasadzenie na swoja rzecz alimentow
            w takiej i takiej kwocie by pozniej moc dokonac zabezpieczenia. Jesli sie
            uprzednio nie wniesie o alimenty na swoja rzecz to Sad zabezpieczenia dokonac
            nie powinien.
            • impala_5 Re: rozwód,czy separacja? 19.11.06, 10:12
              majkel01 napisał:

              > Nalezy jednak
              > pamietac ze zeby zadac zabezpieczenia najpierw zgloszone musi byc roszczenie.
              > Czyli najpierw trzeba napisac ze sie wnosi o zasadzenie na swoja rzecz
              alimento
              > w

              Napisałam to w pozwie rozwodowym


          • impala_5 Re: rozwód,czy separacja? 18.11.06, 23:11
            Proszę mi to wytłumaczyć oraz powiedzieć kiedy mam to zrobić,przed sprawą,czy w
            trakcie
            • impala_5 Re: rozwód,czy separacja? 18.11.06, 23:13
              impala_5 napisała:

              > Proszę mi to wytłumaczyć oraz powiedzieć kiedy mam to zrobić,przed sprawą,czy
              w
              >
              > trakcie


              Juz wiem,dziekuje smile
              • majkel01 Re: rozwód,czy separacja? 18.11.06, 23:38
                wszelkie wnioski najlepiej wnosic na pismie (w 2 ezgemplarzach) tuz po
                rozpoczeciu kazdej rozprawy. Mozna zglosic tez ustnie do protokolu swoje
                aktualne zadania. Jesli wniosek zostanie zgloszony wowczas Sad powinien
                rozpoznac go na tej samej rozprawie bowiem zeby wydac zabezpieczenie sad
                powinien (ale nie zawsze) przesluchac strony co do faktycznej sytuacji
                materialnej. Dopiero wowczas moze wydac postanowienie i zabezpieczeniu.
      • majkel01 Re: rozwód,czy separacja? 18.11.06, 14:30
        zaawieszenie sprawy o rozwod nie jest konieczne poniewaz wydaje sie ze fakt
        naruszenia czynnosci ciala jest w tym przypadku bezsporny i wystarczy
        ewentualnie zalaczyc obdukcje lub wniesc o zalaczenie akt sprawy karnej. Wowczas
        sad moze wypozyczyc akta na jakis czas (gdyby sie nie zakonczyla sprawa karna do
        czasu rozstrzygniecia w sprawie o rozwod) i zebrany tam material dowodowy
        wykorzysta w tej sprawie. Zawieszenie nie jest konieczne.
        Co do alimentow to mozna wniesc o zasadzenie alimentow od pozwanego oraz wniesc
        jednoczesnie o zabezpieczenie alimentacyjne na czas trwania procesu. Wowczas sad
        ustali jakas tam kwote (powinna byc nizsza od tych ktorych zadasz) ktora maz
        powinien lozyc na czas trwania procesu.
        Co do pobicia i sprawy karnej. Jesli doznalas trwalego uszczerbku na zdrowiu
        mozesz zadac odszkodowania, zadoscuczynienia oraz renty (ale to w osobnym
        procesie). Jesli z tytulu uszkodzenia ciala jakiego doznalas ponioslas okreslone
        koszty lub ponosisz je nadal (np leki itd) to sprawca czynu powienien te koszta
        pokrywac. Renta byla by wowczas niezalezna od kwoty samych alimentow bowiem
        wyplywa z innego tytulu prawnego.
        Zawsze mozesz wniesc o ustanowienie adwokata z urzedu. Sad byc moze przychyli
        sie do takiego wniosku i adwokata ustanowi. Z tym ze czasem jakosc takiego
        adwokata pozostawia wiele do zyczenia. Jesli jestes pewna tego ze wygrasz sprawe
        mozesz sobie sama ustanowic adwokata a koszta (ale jest to okreslone
        szczegolowiej w odrebnych przepisach) zwiazane z twoim reprezentowaniem bedzie
        musial pokryc maz jako osoba przegrywajaca proces.
        • impala_5 Re: rozwód,czy separacja? 18.11.06, 16:08
          Jesli jestes pewna tego ze wygrasz spraw
          > e
          > mozesz sobie sama ustanowic adwokata a koszta (ale jest to okreslone
          > szczegolowiej w odrebnych przepisach) zwiazane z twoim reprezentowaniem bedzie
          > musial pokryc maz jako osoba przegrywajaca proces.

          Niczego nie mogę być pewna.Jeszcze parę lat temu byłam pewna,że z naszego
          związku coś będzie,jeszcze przed rokiem nie do pomyślenia był rozwód...Skąd ja
          wiem co mój mąż mi jeszcze zgotuje na sprawie i czy nie będzie miał lepszego
          adwokata - on ma na to pieniądze
          >
          >
        • adamm33 Re: rozwód,czy separacja? 18.11.06, 22:23
          Żaden sąd karny nie "wypożyczy" akt sprawy dla sądu cywilnego w trakcie
          postępowania.

          Oczywiscie, że sad rodzinny nie musi czekac na wyrok karny, ale w 99%
          przypadkach dochodzi do zawieszenia postepowania. Trudne rozwody trwaja czesto
          dluzej niz sprawa karna i sad rodzinny nie bedzie chcial "ryzykowac" co do
          samodzielnego ustalania tego, czy jest winny znecania sie czy nie.
          ---------
          Forum Prawników - www.advokat.com.pl
          • majkel01 Re: rozwód,czy separacja? 18.11.06, 23:06
            nieprawda. Sady wypozyczaja sobie nawzajem akta nawet w czasie postepowan ...
            czasem problem jest tylko wtedy kiedy akurat w obu sprawach sa terminy blisko
            siebie. Wypozyczenie i zalczenie akt to zaden problem. Material dowodowy z
            jednej sprawy moze byc z powodzeniem wykorzystany w drugiej.

            Nie jest tez prawda ze postepowanie musi byc zawieszone. A niby dlaczego.
            Przeciez wynik postepowania karnego w tym przypadku nie ma wplywu na druga
            sprawe poniewaz dla sadu bezspornym jest fakt ze do pobicia doszlo. Jelsi doszlo
            to nie bedzie wazne rowniez czy winny zostanie skazany na rok czy na dwa lata
            wiezienia. Dowodem na to ze fakt pobicia byl jest przeciez obdukcja lekarska i
            inna dokumentacja lekarska. Nie widze powodu by postepowanie w takim przypadku
            zawieszac. Bylo by to przewlekanie postepowania bowiem skoro zdarzenie jest
            udokumentowane to nie ma powodu by czekac na orzeczenie w sprawie karnej. W
            dodatku z tego co pisze zalozycielka watku toczy sie postepowanie o pobicie a
            wiec o zdarzenie jednorazowe, a nie o znecanie czyli ciag podobnych zachowan.
            • impala_5 Re: rozwód,czy separacja? 18.11.06, 23:37
              majkel01 napisał:

              >
              >
              > Nie jest tez prawda ze postepowanie musi byc zawieszone. A niby dlaczego.
              > Przeciez wynik postepowania karnego w tym przypadku nie ma wplywu na druga
              > sprawe poniewaz dla sadu bezspornym jest fakt ze do pobicia doszlo. Jelsi
              doszl
              > o
              > to nie bedzie wazne rowniez czy winny zostanie skazany na rok czy na dwa lata
              > wiezienia. Dowodem na to ze fakt pobicia byl jest przeciez obdukcja lekarska i
              > inna dokumentacja lekarska. Nie widze powodu by postepowanie w takim przypadku
              > zawieszac. Bylo by to przewlekanie postepowania bowiem skoro zdarzenie jest
              > udokumentowane to nie ma powodu by czekac na orzeczenie w sprawie karnej. W
              > dodatku z tego co pisze zalozycielka watku toczy sie postepowanie o pobicie a
              > wiec o zdarzenie jednorazowe, a nie o znecanie czyli ciag podobnych zachowan.
              >



              Tu winna jestem wyjaśnienie,otóż problem w tym,że ja nie zgłosiłam pobicia
              (jednorazowego,choć znęcanie było i jest psychiczne i poszturchiwania,uderzania
              drzwiami) od razu,ani na pogotowiu, ani na policji.Mówiłam,że sama się
              potknęłam i upadłam.Na policję zgłosiłam się dopiero po ok. dwóch miesiącach.
              W szpitalu lekarze: operujacy i w poradni poszpitalnej spytali mnie,kto mi
              pomógł to zrobić.Jednak gdy niedawno poszłam do jednego z nich po zaświadczenie
              o prawdopodobnej przyczynie tychże obrażeń,zostało mi to odmówione.
              • majkel01 Re: rozwód,czy separacja? 18.11.06, 23:41
                > Jednak gdy niedawno poszłam do jednego z nich po zaświadczenie
                > o prawdopodobnej przyczynie tychże obrażeń,zostało mi to odmówione.

                bo obdukcja moze byc wydana jedynie w terminie 7 dni. Po tym czasie nie uzyska
                sie zadnego zaswiadczenia.
          • impala_5 Re: rozwód,czy separacja? 18.11.06, 23:22
            adamm33 napisał:

            > Żaden sąd karny nie "wypożyczy" akt sprawy dla sądu cywilnego w trakcie
            > postępowania.
            >
            > Oczywiscie, że sad rodzinny nie musi czekac na wyrok karny, ale w 99%
            > przypadkach dochodzi do zawieszenia postepowania. Trudne rozwody trwaja
            czesto
            > dluzej niz sprawa karna i sad rodzinny nie bedzie chcial "ryzykowac" co do
            > samodzielnego ustalania tego, czy jest winny znecania sie czy nie.



            I tak muszę czekać do poniedziałku,po sprawie będę wiedzieć co począć w tej
            kwestii......tak myślę
    • marek_gazeta Re: rozwód,czy separacja? 18.11.06, 11:27
      > męża a teraz na niełasce.Mąż w okrągłą rocznicę ślubu okaleczył mnie do tego
      > stopnia,że byłam operowana.
      Nie wiem, co napisać. Jak to możliwe? Jak to możliwe, że ludzie się pobierają, a potem się niszczą?

      Nie znam pełnej sytuacji, ale tu chyba nic poza rozwodem z orzeczeniem o winie i alimentami nie wchodzi w grę.
      • wiewiorka29 Re: rozwód,czy separacja? 18.11.06, 15:29
        Jak czytam te rozne historie to mi włosy dęba stają.... sad. Lwepiej unikać
        małżeństwa jak ognia.
        • tricolour Małżeństwo jest OK. 18.11.06, 15:34
          Lepiej unikać niewłaściwych ludzi jak ognia. Zeby to umiec robić, to trzeba to
          wynieść z domu albo nauczyć się później na zywym organiźmie małżeństwa, a to
          czasami zdycha podczas treningu.
          • impala_5 Re: Małżeństwo jest OK. 18.11.06, 16:18
            tricolour napisał:

            > Lepiej unikać niewłaściwych ludzi jak ognia.

            Jakbym wiedziała,że upadnę,to bym sobie usiadła


            Zeby to umiec robić, to trzeba to
            > wynieść z domu albo nauczyć się później na zywym organiźmie małżeństwa,

            Ja wyniosłam dużo z domu,reszty sama się nauczyłam,ale wszystko obróciło się
            przeciwko mnie - "to mój obowiązek przecież"(!!!)



            a to
            > czasami zdycha podczas treningu.

            no i zdechło
    • nangaparbat3 Re: rozwód,czy separacja? 19.11.06, 11:21
      Impala, troche się boję, ze jesli Ty wtedy nie zglosilaś, ze mąż Cię pobił, a
      ten weźmie dobrego adwokata, moze być ciężko. Moze moglabyś gdzieś pozyczyć,
      czy nie masz bliskiej rodziny, ktora by Ci w tej sytuacji pomogła?
      Z drugiego końca - w ciagu jedenastu lat z Exem zdarzyło mi się raz zostać
      uderzona i dwa razy szturchnietą. Trudno mi to napisać, muszę sie przemoc. To
      jedno uderzenie (nie bylo chyba szczegolnie mocne w zamierzeniu, ale Ex jest
      ode mnie dwa razy wiekszy) spowodowało, ze kładąc się spać sprawdzałam, czy
      młotek jest schowany - czy gdyby wsciekły chcial po niego siegnac, musialby
      wykonać kilka czynnosci, ktore na pewno by go wyhamowaly - bo czlowiek z natury
      łagodny, ale tez tłumiacy zlość, z typowym efektem kotła parowego - jak sie
      zlosci za duzo nagromadzi, wybuchnie, i wtedy bez zadnych hamulcow - na chwilę.
      Ja dzieki temu pojedynczemu doswiadczeniu zrozumiałam, jak funkcjonuje kobieta,
      która ma w domu do czynienia z przemocą - sama doświadczyłam upokorzenia,
      bezradności, wstydu, lęku. Mam pojecie o tym, jak to jest, dlatego sądzę, ze
      dobrze by bylo, żebyś poszła na grupe wsparcie dla kobiet, ktore doswiadczyły
      przemocy. Rany fizyczne goja sie duzo szybciej niz emocjonalne.
      I jeszcze jedno> Piszesz, ze nie masz zadnych szans na pracę - teraz jesteś
      chyba bardzo zmeczona, tyle sie na Ciebie zwaliło, że strach pomysleć. Myslę
      jednak, ze warto bedzie w przyszlosci zacząć powolutku o tej pracy mysleć. I
      dlatego, ze samodzielnie zarobione pieniadze powodują, że człowiek czuje sie
      pewniejszy, i dlatego, ze - nie wiem, ile lat ma Twój syn, ale wiem, ze dla
      nastolatka niepracujaca matka to przekleństwo, a potem - syn dorosnie i
      odejdzie, a Tobie co zostanie? sprzątanie pustego domu?
      Z pracą jest tak, ze jeśli nawet jej "nie ma" - mozna wymyślić.
      Ale nie chce na Ciebie naciskac, wyobrażam sobie, ze najpierw musisz przede
      wszystkim odpocząć, odetchnąć.
      POzdrawiam Cie serdecznie i zyczę dużo spokoju i wytchnienia - N.
      • impala_5 Re: rozwód,czy separacja? 19.11.06, 13:27
        To piszemy dalej...
        W poniedziałek złożyłam w sądzie oświadczenie na piśmie,że chcę działać w
        charakterze oskarżyciela posiłkowego oraz poprosiłam o przydzielenie mi
        pełnomocnika z urzędu.

        Wiem,że mam prawo do mowy końowej i chciałabym z niego skorzysać,ale nie iem
        jak to zredagować,nie słyszałam nigdy takiego przemówienia.Może są gotowce albo
        wzory?


        A co świadczy bezspornie o winie meża? - najpierw ucieczka po zajściu:nie było
        go całą noc(dodatkowy stres dla rodziny,czy sobie czegoś nie zrobi)i przeprosiny
        (komplet kosmetyków do kąpieli,za ok 40zł).Przepraszał mnie w obecności
        małoletniego syna.Potem w szpitalu wyciągnął do mnie rękę z pytaniem,czy mu
        podam swoją na zgodę.
        Zapomniałam jeszcze napisać,że podczas zdarzenia w domu przebywala dorosła
        córka i nieletni syn.Wszystko sie wydarzyło pod drzwiami do pokoju córki,w
        którym ona przebywała.
        Choć nikt z domowników nie widział samego zajścia,to na odgłos upadku dzieci
        wybiegły ze swoich pokoi i widziały jak wstawałam z podłogi.Na widok doznanych
        przeze mnie obrażeń córka doznała mdłości i nie była w stanie prowadzić
        samochodu,zadzwoniłam więc po szwagra
        Córka i szwagier będą świadkami na sprawie,ale czy nie odmówią zeznań,tego nie
        wiem
        Czy to wystarczy ?
        • ewa_naranjes Re: rozwód,czy separacja? 28.11.06, 18:38
          wiatj impala,
          dobrze,ze masz świadków, dobrze,ze podjęlas decyzję.To daje siły do
          walki.Jednak jestem zdania,ze powinnaś skorzystać z pomocy fachowca.Nie wiem
          skąd jesteś ale w większości miast działają Centra Interwencji Kryzysowej.Tam
          znajdziesz pomoc psychologa, prawniki itd.Większość z nich działa 24 h na dobę.
          Psyhcolog będzie ci potrzebny, nawet bardziej pewnie niż prawnik.
          Nistety nie z mojego doświadczeni wiem,ze tylko od sądu zalezy ,ze dokumenty
          ze sprawy karnej będą wypożyczone do sprawy cywilnej.Raczej sie to nie zdarza.
          Przynajmniej nikomu z osób, które znam.Szwagier to dobry świadek szkoda,że nie
          masz jednak kogoś spoza rodziny.
          Ja nadal tkwię w związku z przemocą,bo nie umiem raczej nie mam sił żeby to
          prewrwać.Ważne przydaje się - kwitki ze sklepów, rachunki udokumentowane wydatki
          na dziecko.Powodzenia za ciebie i twoje dzieci.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka