Dodaj do ulubionych

grzecznie się witam

23.11.06, 01:20
i proszę o przygarnięcie mnie do grona forumowiczów...smile
Póki co jestem rozsypana na tysiac kawałków - moja wielka miłość skończyła się
dwa lata temu, gdy obita w trzecim miesiącu ciąży zwiałam od męza niecałe trzy
lata po ślubie. Straciłam dziecko. Wtedy wydawało mi się, że straciłam
wszystko... ale minęły ponad dwa lata żyję i nawet się uśmiecham czasamiwink Rok
temu dałam się namówić na próbę ratowania i odbudowywania, która zakończyła
się totalną klapą. Jestem kilkanaście tysięcy zł i morze łez do tyłu.
Miesiac temu podjęłam najtrudniejszą decyzję w moim życiu - decyzję o rozwodzie.
Boli jak diabli. Pan mąż wypiął się i zniknął, muszę jak dla ostatniego
bandyty ustanawiać mu kuratora, bo nawet adresu nie raczy podać... a za oknem
huczy morze i wieje wiatr
a.
Obserwuj wątek
    • z_mazur Re: grzecznie się witam 23.11.06, 08:11
      Witaj.

      Jakoś tak pierwszy się odzywam, ale myślę, że panie też się wkrótce odezwą.
      Utrata dziecka to rzeczywiście tragedia.
      Na początku zawsze boli, ale z czasem ból tępieje i całkiem przechodzi.
      Wiem wiem slogany, ale uwierz mi, że jest życie po ....
      • 374.4w Re: grzecznie się witam 23.11.06, 08:21
        Witaj,
        z czasem będzie coraz lepiej i lepiej
        jak mówią mądrzy w piśmie:daj czasowi czas.trzymaj się
    • 0lana Re: grzecznie się witam 23.11.06, 08:32
      Dobrze,ze sie odezwalas...w kupie razniej,a trafilas na prawde do miejsca,gdzie
      dowiesz sie jak sobie radzic ze swoja sytuacja.Ludzie tu sa zyczliwi i
      nawet,gdy opinie sa krytyczne i "nie po naszej mysli" pomagaja.
      Pamietaj,zycie to najcenniejszy skarb jaki posiadamy...takie tragedie,jak ta w
      kopalni dopiero nam to uswiadamiaja.
      Fajnie,ze jestes...,a moze dokladniej okreslisz,gdzie mieszkasz.Ja przy
      Kolobrzegu,a wiekszosc forumowiczow W-wa,Wroclaw,Slask...a szkoda.
      Pozdrawiam,trzymaj sie.
      • maga_luisa 0lana 23.11.06, 09:27
        To chyba do Ciebie mi najbliżej: okolice Stargardu Szczecińskiego smile
        • 0lana Re: Ahoj,maga_luisa... 23.11.06, 23:10
          Bardzo sie ciesze,ze znalazl sie Ktos z blizsza...dzieli nas tylko jakies
          130km.Wiesz,ja mam stryjka w Stargardzie Szczecinskim,ale dawno u nich nie
          bylam.Wogóle chyba swierze powietrze mi zaszkodzilo,bo przez ostatnich kilka
          lat zapomnialam,ze istnieje jeszcze inny swiat,niz praca,dom,dzieci i mąż
          (kolejnosc niewazna).Zemscilo sie to na mnie...smile
          Czytalam twoje watki,a co teraz slychac u Ciebie?
          Pozdrówkosmile
    • 13monique_n Re: grzecznie się witam 23.11.06, 08:43
      Witaj. Rozgość się. Tutaj jesteś u siebie.
      • z_mazur Re: grzecznie się witam 23.11.06, 08:47
        13monique_n napisała:

        > Witaj. Rozgość się. Tutaj jesteś u siebie.

        Kurcze, strasznie mi się to spodobało.
        Właśnie tak się tu czuję.
        Nawet jak się trafi jakaś mała sprzeczka to potem jak to w rodzinie wszyscy
        chcą się dogadać i zapomnieć o sprawie.

        BTW, jak to wtedy pisałem potrzebowaliśmy trochę dopływu świeżej krwi.
    • weekenda Re: grzecznie się witam 23.11.06, 09:15
      Cześć,

      też tak mam jak przedmówcy smile dobrze trafiłaś. Ja też się tu czuję jak
      w "swojej" grupie smile

      Morze jest od tego aby huczało a wiatr a by wiał. Znaczy wszysto jest pod
      kontrolą. Tak? Ja akurat kocham Góry ale tam też huczy na graniach i wieje
      wiatr smile

      Dzielna dziołcha jesteś! Trzymaj się! i witam Cię! reszta pewnie też się
      przywita jak ich znam smile
    • marek_gazeta Re: grzecznie się witam 23.11.06, 10:35
      > dwa lata temu, gdy obita w trzecim miesiącu ciąży zwiałam od męza niecałe trzy
      > lata po ślubie.

      > Rok
      > temu dałam się namówić na próbę ratowania i odbudowywania

      Hmmm... Mąż Cię pobił w ciąży, a po roku chciałaś go przyjąć z powrotem? No cóż, nie wiemy wszystkiego, ale to wygląda na heroizm.

      Rozwód to zawsze ciężka sprawa, życzę Ci, abyś następnym razem trafiła lepiej.
    • kasiar74 Re: grzecznie się witam 23.11.06, 10:59
      witaj, kolejna smutna historia, ale tutja wiele historii ma już swoje
      szczęśliwe zakończenie
    • 374.4w Re: grzecznie się witam 23.11.06, 11:06
      witaj, kolejna smutna historia, ale tutja wiele historii ma już swoje
      szczęśliwe zakończenie



      szczęśliwe to by było gdyby "żyli długo i szczęśliwie",
      nasze są trochę inne, jedyne możliwe sczęśliwe, ale bardziej na zasadzie, że
      brak niesczęścia to już szczęście
      • z_mazur Re: grzecznie się witam 23.11.06, 11:12
        Ale są też szczęśliwe zakończenia.

        O części wiemy, o większej części nie wiemy, bo ludzie gdy forum przestaje im
        być potrzebne znikają cichutko, po angielsku.

        Czasem tylk pojawią się z pozdrowieniami i piszą, że nie chcą pisać zbyt wiele
        o swoim szczęściu bo dla niektórych to może być trochę krępujące.

        Przypuszczam, że większość niegdyś aktywnych uczestników forum mogłoby napisać
        coś więcej na temat tego "i zyli długo i szczęśliwie"
    • czekolada72 Re: grzecznie się witam 23.11.06, 11:40
      Witaj!
      Co prawda, szkoda, ze los sprawia, ze takie miejsce powstało, ale jest ono
      niesamowitym wsparciem!! smile
      • 374.4w Re: grzecznie się witam 23.11.06, 11:49
        są szczęsliwe, ale nie dla tych naszych małżeństw co się włąsnie rozpadają i z
        powodu, których stajemy się exami


        natomiast tak w ostatecznym rozrachunku to szczęsliwe, bo takie jest to
        nasze ...co dalej, nie zawsze poprzez stanie się next
    • kurka_wodna2 Re: grzecznie się witam 23.11.06, 12:13
      Witaj
      Zaglądam codziennie smile
      Piszę niewiele...
      Nie martw się,poradzisz sobie-proponuje jednak znaleźć odpowiedzi w starych
      wątkach-pomoże Ci to-uwierz mi...
      Z Waszą tu pomocą prostuje się powoli, nie mam jednak spokoju-były ujawnił nową
      cechę-nękanie ...
      Często mam mord w oczach czytając kolejne jego wypociny.
      • leaah Re: grzecznie się witam 23.11.06, 15:42
        Mnie huczy English Channel
        Zwiałam zagranicę, bo w Polsce nie bardzo dawałam sobie radę ze wspomnieniami...
        Tu mam nowe życie, nowe miejsce, nic mi się nie kojarzy, nie przypomina, mniej
        boli. Nie ma też tłumu ciekawskich gapiów i docielkiwych 'życzliwych' pytań.

        Brzoza ma rację, to nie heroizm skłaniał mnie do powrotu i próby odbudowania
        naszego małżeństwa. Nie jestem cierpiętnicą, na męczennika też się nie nadaję.
        Zwyczajnie kocham jeszcze tego drania, nie ma we mnie złości, chęci zemsty. Póki
        co nie mogę sobie wyobrazić siebie z kimś innym.

        Teraz jestem na etapie zbierania dowodów, pozew napisany, adwokat czeka tylko na
        ostatnią paczkę z dowodami. Podejrzewam, że wszystko rozegra się na przełomie
        stycznia i lutego...
        pozdrawiam i dziękuję za ciepłe slowasmile

    • jicky7 Re: grzecznie się witam 23.11.06, 21:20
      Witaj. Czasami za miłość płaci się straszliwą cenę.
      Ale ból kiedyś minie.
      • libra22 Re: grzecznie się witam 23.11.06, 21:41
        Witajsmile
        Podziwiam siły, że to zrobiłaś. I dobrze. A jutro kiedyś nadejdziesmile
    • kobieta741 Re: grzecznie się witam 23.11.06, 22:20
      Podziwiam za siłę! I tzrymam kciuki za nową i lepszą przyszłość!! Powodzenia!
    • ta Re: grzecznie się witam 24.11.06, 00:15
      Zaglądaj tutaj. Uzyskasz wsparcie.Wszyscy tutaj chodziliśmy w podobnych
      butach smile Mnie udało się przetrwać najtrudniejsze chwile na innym forum, dzięki
      wsparciu wspaniałych ludzi. Pozostały głębokie przyjaźnie, przeniesione w życie
      pozanetowe. Trzymaj się, pisz, nie krępuj się prosić o wsparcie smile

      Pamiętam, jak kiedyś zasypano mnie "głaskami", których potrzebowałam, jak
      powietrza. Nie przesadzę, gdy powiem, że uratowano człowieka.
      Trzymaj się, walcz, działaj.
      Powodzenia
      Ta_

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka