nangaparbat3 21.12.06, 00:47 I nawet przeprosił. Nawe okazał milość. Bo to kundel - zwial mi dzisiaj na spacerze (u nas znowu wiosna) i do tej pory czekalam - a wstaję, cholera, o 6. Dobranoc! Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
13monique_n Re: Wrócił!!! 21.12.06, 10:02 No, widzisz, Nango DD Psy wracają, koty również, chociaż bardziej kapryśnie. Pies wraca i okazuje miłość, kot wraca i bywa obrażony ). Jedne i drugie zdobywaja sobie nasze serca. Odpowiedz Link
crazysoma Re: Wrócił!!! 21.12.06, 10:33 > i bywa obrażony ). "Bywa" to mozna jakos przezyc, on jest zawsze obrazony. Ja ja np. mojego "koteczka" zamkne na balkonie i jak mi sie przypomni po 5 godzinach, ze go nie ma, to, jak otwieram drzwi, to, tak "drze japsko", ze naprawde, no.... . A kto mu cholera do sasiada kazal przelazic, no kto? Ja? Ale moj kot, to jest w pierwszej dziesiatce tych najwredniejszych. Ze tez mnie to same takie dziwolagi zawsze sobie wypatrza. A nie, przepraszam, Pho tez ma szczescie w tym temacie Odpowiedz Link
13monique_n Re: Wrócił!!! 21.12.06, 11:04 crazysoma napisała: >Ze tez mnie to same > takie dziwolagi zawsze sobie wypatrza. A nie, przepraszam, Pho tez ma szczescie > > w tym temacie he he he, karma Blizniakow, jak nic. O boszzzz, juz sama nie wiem, czy lepiej jest miec wiecznie obrazonego kocurka, czy raczej swirujaca labradorke? Odpowiedz Link
phokara Re: Wróci?!!! 21.12.06, 16:05 Bo z kotami to tak jest. Wiem. Bo mam duzo we lbie. I (nie)szczescie w temacie tez. Odpowiedz Link
0lana Re: Wrócił!!! 21.12.06, 11:05 Ja mam kocurka podworkowego i tez jest ciagle obrazony,ze za kazdym razem kiedy ktos wychodzi z domu to nie do niego z wyżerką...a podobny jest juz do królicy w ciazy.Ale kocha mnie,bo wrócił do mnie po kilku m-cach wojaży(wprzeciwienstwie do jego pana)i nawet jak dostanie czasem kopa to łasi sie... ...łatwiej uciec,trudniej żyć... Odpowiedz Link
1madzia Re: Wrócił!!! 21.12.06, 16:14 Zajrzałam od razu do tego wątku, bo jego tytuł mnie zaintrygował. Zdziwiłam się, że Twój facet wrócił. To takie niepodobne do nich. Jak przeczytałam o KIM piszesz, Nanga, to utwierdziłam się w przekonaniu, że na wierność tego gatunku stworzeń człekopodobnych nie ma co liczyć. Lepiej kupić sobie psa. Odpowiedz Link
nangaparbat3 Re: Wrócił!!! 21.12.06, 18:47 Pies znajda. Jeszcze mamy kotke ze schroniska. Przez pierwsze dwa lata byla obrazona nieustajaco. Ale jej przeszło, czasem nawet bywa miła. Poprzednia kotka (znajda) sypiala z sąsiadem. Ale nie byla obrażalska za to Odpowiedz Link
1madzia Re: Wrócił!!! 21.12.06, 22:07 A już myślałam, że "znajda" to sposób na szczęście. Np. taki facet znajda - byłby wdzięczny za przygarnięcie i odpłaciłby się jakimś dobrem. A Ty piszesz, że kotka znajda sypiała... z sąsiadem Odpowiedz Link
nangaparbat3 Re: Wrócił!!! 21.12.06, 22:13 1madzia napisała: > A już myślałam, że "znajda" to sposób na szczęście. Np. taki facet znajda - > byłby wdzięczny za przygarnięcie i odpłaciłby się jakimś dobrem. > A Ty piszesz, że kotka znajda sypiała... z sąsiadem No ja tam bym sie tysiac razy zastanowiła przed przygarnieciem - faceta. (Moja przyjaciolka kiedys to zrobiła - potem zamki musiała wymieniac i numer telefonu.) A sasiad (naonczas mlody i uroczy) sypiał przy otwartym oknie, wlaziła mu do lożka - nie protestowal Odpowiedz Link
crazysoma Re: Wrócił!!! 21.12.06, 22:31 > A sasiad (naonczas mlody i uroczy) sypiał przy otwartym oknie, wlaziła mu do > lożka - nie protestowal Ciekawe co by bylo gdybys Ty weszla przez okno do jego lozka? Protestowalby czy nie Ja w okolicach wiosny o malo nie dostalam zawalu, poniewaz na parapecie przy otwartym balkonie, w identycznej jak moj kot pozie, lezal "moj kot". Tylko mial rude paski ciemniejsze (bo moj kot to trzy kolory jest) co mnie troche zdziwilo, ale ja nie jestem drobiazgowa wiec, nie zastanowilam sie, ze moze cos jest nie tak. Sek w tym, ze minute wczesniej idac na balkon, potknelam sie o mojego kota, ktory szedl do lazienki... I jak zobaczylam "mojego kota" na parapecie minute pozniej to az mnie cofnelo. Okazalo sie, ze to obcy kot. Sasiada. Przyszedl sobie polezec na moim parapecie. Prawie identyczny... Na balkonie zas siedzial sobie drugi - czarny tez sasiada. Odpowiedz Link
nangaparbat3 Re: Wrócił!!! 21.12.06, 23:18 Sąsiad to moze nie, ale jego rodzice Jakis czas temu czytałam "Mistrza i Małgorzate", skończyłam w nocy, rano budzę się, a w drzwiach balkonowych siedzi ogromne czarne kocisko i gapi sie na mnie. Nigdy go wcześniej nie widzialam, i nigdy juz potem. Musi Behemot był. Odpowiedz Link
wiewiorka29 Re: Wrócił!!! 22.12.06, 10:42 Ech.. jak Was czytam to aZ żałuję, że w obecnym mieszkaniu nie mam żadnych zwiarzątek bo nie ma za bardzo warunków ani mnie za czesto w domu..więc szkoda ich męczyc. Takie kocię z humorami... mhmmm .. Odpowiedz Link
libra22 Re: Wrócił! 22.12.06, 12:22 To dobrze, że się znalazł Nango Też lubię wasze opowieści kocie i wtedy myślę, a może.... Odpowiedz Link