Dodaj do ulubionych

Przełom- czy co?

25.12.06, 21:23
No i doczekałam się.Mój były mąz przyszedł odwiedzić
dzieci.Posiedział,przyniósł im prezenty... I wiecie co-ja nie mogłam się
doczekac kiedy wyjdzie.Wczoraj płakałam,żle mi było w tą pierwszą bez niego
wigilię,dziś od rana czekałam czy nas odwiedzi.Ale gdy przyszedł,po chwili
rozmowy,po godzinie przebywania razem stwierdziłam,że jest mi
obcy.Oddaliliśmy się od siebie już daleko...Gdy wyszedł poczułam ulgę,a do
tej pory gdy zamknęłam za nim drzwi łzy same leciały z oczu!Po tej wizycie
czuję się jakoś lepiej,weselej,jakaś optymistyczna energia jest we mnie!
Musiałam o tym komuś powiedzieć-pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • alicja611 to normalna reakcja 25.12.06, 22:53
      tez tak mialam, najpier byl etap, ze jak byl to ryczalam i ryczalam, bralam leki
      na uspokojenie, jak wychodzil bylo znacznie lepiej, pozniejszy etap to jest
      obojetnosc , jak przyjdzie, jak pojdzie, teraz jak przychodzi czasami dziala mi
      na nerwy, szczegolnie jak widze jego rozesmiana gebe

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka