Jestem dopiero na początku drogi, którą większośc z Was ma za sobą. Nie wiem
od czego zacząć. Może od końca

Mąż jest alkoholikiem i jest chory
psychicznie

Jedno z drugim jest powiązane. Nie mieszkamy razem już czwarty
miesiąc, mamy rocznego syna. Razem byliśmy blisko 6 lat. Borykałam sie z jego
depresją (jednobiegunową), która w marcu 2006 przerodziła sie w depresje
maniakalną (dwubiegunową), doszedł alkohol i po prostu nie dałam rady. Nie
chę, żeby syn miała ojca, którego trzeba konrtolować, bo ten rodzaj depresji
jest choroba nieuleczalną
Z jednej strony wiem, że robie dobrze, bo mąż juz w czasie ciąży zaczął pić,
znikał z domu i miał wszystko gdzieś. Potem nie pomagał w opiece nad synem,
nie pomagał mi w domu, zero zainteresowania. Z druguiej, mam poczucie, że go
krzywdzę.