Dodaj do ulubionych

Komunia a rozwód

24.01.07, 14:12
W tym roku w maju mój syn będzie miał I komunię. W zeszłym tygodniu zaś
skłoniłam męża do napisania pozwu rozwodowego. Tzn obiecał, że to zrobi. I
chcę już wszcząć kroki rozwodowe. Na wieść o tym, jedna bardzo bliska mi
kobieta zareagowal negatywnie - tzn stwierdziła, że moge tym zepsuć dziecku
uroczystość i jego atmosferę. Że powinnam poczekać i po komunii powinnismy to
zrobić dopiero. Zaskoczyła mnie. Dla mnie nie ma to związku. Za dwa miesiące
miną dwa lata od decyzji mojego męża i prawie 1,5 roku od jego wyprowadzki.
Na obiad w knajpie przewidujemy zaprosić obie strony rodziny. Porozumiewamy
się z mężem na poziomie ogólnych kontaktów i spraw związanych z synem
poprawnie i nawet przyjacielsko.
Ale liczę się z jej zdaniem i zaczełam myśleć, czy ja mam rację, czy ona?
Proszę Was o Wasze zdanie (Was też cenię).

Obserwuj wątek
    • akacjax Re: Komunia a rozwód 24.01.07, 14:18
      Liczysz się z jej zdaniem w tak osobistej sprawie?
      A może boisz się miec odmienne od niej zdanie?
      A co na to mąż?
      I dlaczego skłaniasz go do pisania pozwu, zamiast siąść i samej wnieś o rozwód?
      Dużo pytań, tylko Ty znasz odpowiedzi.

    • phimamdosc Re: Komunia a rozwód 24.01.07, 14:27
      Libra..
      to są Twoje sprawy, a nie Twojej bliskiej osoby.. nie wiem, matki? siostry?
      [tak myślę, bo doskonale z własnego doswiadczenia wiem, jak matki podchodzą do
      tego typu spraw - mają nadzieję, że komunia dziecka coś jeszcze zmieni w Waszej
      decyzji]
      jeśli jesteście zdecydowani na rozwód - coś jest źle, prawda?
      popsujesz dziecku święto na pewno, ale nie tym, że po czy w trakcie rozwodu
      usiądziecie przy stole wspólnie, wiedząc na czym stoicie, tylko
      niedomówieniami, zdenerwowaniem wewnętrznym itd.

      moja córka miała komunię w tamtym roku.
      kilka miesięcy wcześniej dostałam rozwód.
      to było bardzo ładne święto.
      i był już spokój.

      i jak koleżanka forumowa już napisała - dlaczego sama nie podejmiesz kroków,
      jeśli jesteś zdecydowana? nuta wahania? w takiej sytuacji przemyśl to wszystko
      raz jeszcze. tu trzeba mieć pewność..
      • libra22 Re: Komunia a rozwód 24.01.07, 14:37
        O tym dlaczego uważam, że to mąż powinien wnieść sprawę pisałam innym razem i
        nie chciałam tu całego streszczenia robić. Uważam, że skoro on zdecydował się
        odejść, on powinien to zrobić (konsekwencje decyzji, wniesienie opłat,
        mozliwośc manipulacji faktami przez niego i tesciową wobec mojego syna w
        przyszłości).
        A że zdanie kuzynki, która bardzo pomogła mi przejśc przez to wszystko i którą
        cenię daje mi do myślenia i zastanowienia się, to chyba nie jest aż taka wada?
        Jak ta prawdziwa Waga staram się rozważać różne aspekty danej sprawy i wybrac
        jak najlepiej - tym razem dla syna.
        • marek_gazeta Re: Komunia a rozwód 24.01.07, 14:50
          Wiesz, jeśli masz w rodzinie osoby wierzące, dla których "rozwód = piekło i wieczne potępienie", to może warto poczekać? Podobnie ksiądz może się wzburzyć. Różnie bywa.

          Ja się rozwodu przestałem wstydzić (podejrzewam, że dziś to moja eks się bardziej wstydzi do tego przyznać, choć w rozmowach ze mną była że ho-ho taka silna i zdecydowana), ale dla niektórych osób (np. Twoi rodzice, inni bliscy krewni) to jednak może być szok. Nawet, jeśli ze sobą nie mieszkacie. Trudno powiedzieć, to Twoja decyzja.
          • phimamdosc Re: Komunia a rozwód 24.01.07, 14:58
            Zgadzam się z Markiem - to Twoja decyzja.
            my możemy jedynie doradzać, prawda? lub dzielić się swoimi spostrzeżeniami
            zrób wszystko co najlepsze dla dziecka.
            ja też tak zrobiłam.
            ale historie są tak różne..
            decyzje pozostają wyłącznie w Twojej gestii.
            trzymam kciuki, żeby wszystko wyszło pięknie.
            bo święto zaiste dla dziecka niezwykle istotne i ważne.
        • akacjax jakoś wynika z tego 24.01.07, 18:01
          że mąż jest jedynym winnym rozkąldu Waszego małżeństwa, a takie osoby nie moga z punktu widzenia prawa wnościć o rozwód, kwestie pieniężne-jeżeli będzie bez orzekania o winie to opłaty na pół...

          A może nie potrzebny Wam rozwód-zniesienie wspólnoty majatkowej może wystarczy, może separacja.

          Na pewno byłoby Wam trudno, gdyby sprawa wypadła na maj...emocje jednak są i trudno sobie dokładać.
          Ale może mieszkasz w miejscu, gdzie sprawy są szybko...
          • tricolour Bingo! 24.01.07, 18:04
            Lubię logikę.
    • crazyrabbit Re: Komunia a rozwód 24.01.07, 14:32
      Skoro trwa to już tak długo i Wasze relacje są poprawne to według mnie złożenie
      pozwu jest formalnośią , która nie powinna mieć już wpływu na psucie lub nie
      atmosfery I komunii.
      W końcu będziecie razem na uroczystości , a to jest dla dziecka najważniejsze.
    • tricolour Hipokryzja to sie nazywa... 24.01.07, 14:51
      ... to u tej koleżanki.

      Komunia i rozwód nie mają ze sobą związku...
      • libra22 Re: Hipokryzja to sie nazywa... 24.01.07, 14:57
        Marku - ksiądz przyjął to spokojnie, rodziną się nie przejmuję jeśli chodzi o
        szok (przez całe małżeństwo np za bardzo przejmowałam się teściową i na dobre
        mi to nie wyszło), tylko synem.
        Phi i Króliczku - dziekuję za wasze uwagi z życia.
        Tri - raczej nie z tą hipokryzją, a za reszte dzięki.


        Lubię pracę. Praca mnie fascynuje. Mogę siedzieć i patrzeć na nią godzinami.
        • pomimo1 Re: Hipokryzja to sie nazywa... 24.01.07, 15:41
          od polowy listopada jestem rozwodka, a w maju moj syn tez ma komunie. Ksiadz na
          koledzie o nic nie pytal w kwestii rozwodu,a ja sie nie chwalilam. tez planuję
          obie strony zaprosic na Komunie i urzadzic dziecku piekna uroczystosc. Mysle,
          ze to nie ma zwiazku glebszego.
          • wojtekp67 Re: Hipokryzja to sie nazywa... 24.01.07, 15:47
            ja też mam komunie syna w maju. I z lekkim przerażeniem mysle, ze trzeba sie
            bedzie spotkać z cała rodziną. Z tym, ze ja rozprawe mam w lutym wiec w maju
            bedzie po sprawie. Ale gdyby matka dziecka przyprowadziła przydupasa to by
            doszło do rękoczynow. Mam nadzieję, ze nie posuną sie do tego.
    • anja_pl Re: Komunia a rozwód 24.01.07, 15:47
      wiele miesięcy się borykałam z odpowiedzia na pytanie czy zaprosić tatę mego
      syna.

      Po ostatnich zachowaniach mam gotową odpowiedź: nie będzie go na przyjęciu,
      do kościoła może przyjść, tam kazdy może...

      Gadanie teściowej, że ojciec, że powinien, pomyśl o dziecku, skwitowałam jednym
      słowem hipokryzja,
      on o nim nie myślał wtedy, jak i teraz, myśli nadal tylko o sobie, to tak
      delikatnie...

      na komunii będą mojej siostry, szwagierka- matka chrzestna, teściowie -
      dziadkowie i nasza trójka, zamiast czwórki ;-(

      a kiedy złoży papiery, nijak nie ma znaczenia, skoro to jest tylko oficjalne
      potwierdzenie tego co jest od dawna
      • bylominelo Re: Komunia a rozwód 24.01.07, 16:09
        Anju jeśli chodzi o komunię to pewnie masz rację byłoby niezręcznie - tylko
        komu - tylko jemu ale jakby przyjął zaproszenie to pewnie Twój synek byłby
        szczęśliwy
        • mja-1 Re: Komunia a rozwód 24.01.07, 16:32
          Ha, ha , jak to człowiek sam sobie komplikuje życie.
          U mnie nie ma rozwodu, a i wola do jego przeprowadzenia znacznie osłabła
          ostatnio, a jednak NIE będzie żadnej wspólnej komunii, choć to tuż tuż- maj 2007.
          Niby (wieść gminna głosi) cywilizowani z nas ludzie, ale ja z teściami do
          wspólnego stołu nie zasiądę, to dopiero byłaby hipokryzja.
          I w tym duchu chcę wychować dzieci, żeby w przyszłości nie udawały że deszcz
          pada, gdy ktoś im będzie pluć na beret.
          W Twojej sytuacji sprawa jest (jak dla mnie) jasna, a dziecko i tak wie, że
          dotychczasowa rodzina się rozpadła, więc papierek nic nie zmieni. Co więcej,
          porządkując swoje sprawy pokażesz rodzinie i gapiom, że jesteś systematycznym
          człowiekiem, którego cechuje wewnętrzny ład.
          • bylominelo Re: Komunia a rozwód 24.01.07, 16:42
            moje doświadczenie pozwala mi napisać, że sie mylicie, mam 21 syna i mimo tego,
            że jego tata szybko nas zostawił i załozył drugą rodzinę to byłam ponad swoje
            uczucia i zapraszałam i prosiłam o spotkania i teraz wiem ,że zrobiłam dobrze
            bo syn i ojciec się kochają. To co zrobił mnie było niewybaczalne i mój syn tez
            to tak ocenia ale ma fajnego tatę i to po tylu latach jest dla mnie
            najcenniejsze
            • akacjax Re: Komunia a rozwód 24.01.07, 18:05
              Ja rozstałam się z moim m. gdy synowie już dorośli. Ale to nie zmienia faktu, że być może zdarzy nam się spotkać na ich uroczystości. Być może czeka mnie to niedługo, nie jestem na to na pewno gotowa, a może tylko boję się nieznanego....nie widzieliśmy się, nie rozmawialiśmy od dnia jego wyprowadzki, z jednym synem on się sporadycznie i przelotnie widuje, z drugim nie.
              I jak znaleźć się obok siebie nagle w jednym pomieszczeniu, do tego nie robiąc synowi przykrości.
              No chyba porządną dawkę czegoś na uspokojenie sobie zaaplikuję...ale strace emocje uroczystości?
            • libra22 Re: Komunia a rozwód 24.01.07, 18:07
              Dziękuję za Wasze wypowiedzismile
              Przy któryms poście nasunęło mi się, że osobą, która budzi moje negatywne
              emocje jest teściowa, ale dla syna schowam je sobie do kieszeni na ten czas.
            • mja-1 Re: Komunia a rozwód 24.01.07, 18:29
              Ależ fajnego tatę można mieć bez względu na to, czy on z mamą jada uroczyste
              obiady świąteczne przy jednym stole.
              • sbelatka Re: Komunia a rozwód 24.01.07, 18:44
                Cóz...
                ojciec moich dzieci jeszcze z nami mieszka.

                dzieci cos tam pewnie czuja - ale nawet im do glowy nie przyjdzie, ze decyzje
                juz zapadly i tatus nie za dlugo ruszy w droge. Z nowa kobieta... odkrycie tego
                faktu to moze byc dla nich szok.

                Mloda ma w maju komunie.

                I trudno.

                musi sie do tego czasu jakos z tym uporac.

                Mzoliwe nawet, ze komunia pozwoli jej sie jakos szyciej pozbierac... nie wiem

                i to nie z rozwodem - bo sam fakt posiadania na to doukmentu jest chyba dla
                dzieci nieistotny - tylko z tym, ze kochany tatus sie wyprowadzi.

                skoro i tak nie mieszkacie razem to w ogole o czym tam mowa???
                nie rozumiem.

                i to tak długo?? nie mieszkacie...

                to tylko jakis kwit. wazny dla Ciebie.
                dziecku mozecie o tym powiedziec kiedy wam sie spodoba. Nawet jutro - ze to juz
                zrobiliscie albo za 5 lat.

                Ale to oczywiscie moje zdanie.








                • madii77 Re: Komunia a rozwód 24.01.07, 19:22
                  Moja córcia tez przystąpuję do I komunii...

                  pozew złozonysmile w październiku i tata nawet by nie wiedział ,że komunia itp...
                  ale i tak ta wiedza ( nawet był zdziwiony-Komunia??) nie zmieniła nic w jego
                  podejsciu do wielu spraw...

                  w chwili obecnej tata będzie zaproszony i moi teściowie też...

                  ale jakie będą fakty.. tego nie wiemsmile
            • anja_pl Re: Komunia a rozwód 24.01.07, 22:18
              a jak pogodziłaś gości, aby usiedli przy jednym stole ?

              Komunia jest Sakramentem i ma duże znaczenie dla tych, którzy wierzą w Boga,
              jest niczym ważnym dla niewierzących,
              a jak nazwać człowieka żyjacego w konkubinacie, mającego ślubną żonę?

              po co taka osoba ma być na przyjęciu? żeby było miło? komu? bo ani mnie, ani
              wiekszości z moich gości nie byłoby,

              z powodu prezentu?
              prezent można dać zaraz po mszy św. do domu na obiad iść nie trzeba
        • anja_pl Re: Komunia a rozwód 24.01.07, 22:13
          >ale jakby przyjął zaproszenie to pewnie Twój synek byłby
          > szczęśliwy

          nie jestem przekonana...
    • blue_a1 Poczekać 24.01.07, 20:04
      Co ma wisieć, nie utonie.
    • alone33 Re: Komunia a rozwód 24.01.07, 22:58
      Jestem tez w podobnej sytuacji. Moj maz wyprowadzil sie miesiac temu. Corka
      zaakceptowala ta jego decyzje i utrzymuja ze soba kontakt telefoniczny i czesto
      ja odwiedza i zabiera w wekendy. Staram sie tez jakos to juz zaakceptowac bo
      wiem ze niektore rzeczy sa juz nieodwracalne. W maju tez czeka nas komunia
      corki na ktora chcialabym zaprosic meza, rodzicow i tesciow.W obecnej sytuacji
      wszyscy sa przeciwko mezowi i nie wiem czy zapraszajac jego reszta rodziny nie
      przeciwstawi sie i beda mi tego odradzac.wiem ze dobro dziecka jest
      najwazniejsze i to jej zdanie w tym dniu powinno najbardziej sie liczyc ale nie
      chcialabym zepsuc tak waznego dla niej dnia. Czas pokaze co bedzie juz za pare
      misiecy!
    • bazyliada Re: Komunia a rozwód 24.01.07, 23:20
      Myślę, ze w tych rozważaniach nie jest najważniejsze czy zaprosić rodzinę ex
      czy nie. Bo sa różne sytuacje i różne rodziny.
      Sądzę, ze najtrudniejsze w tej sprawie -komunia a rozwód- jest fakt taki, że
      sprawa rozwodowa jest ogromnym, njaczęściej bardzo trudnym przeżyciem dla
      wszystkich stron.
      Jeśli terminy się zbiegną ( brr ale określiłam to )- a składając pozew teraz
      jest prawdopodobieństwo, ze w maju będzie pierwsza sprawa, warto zastanowić się
      nad swoją kondycją psychiczną.
      Jakkolwiek człowiek by sie nie zastanawiał i tak sam siebie może zaskoczyć w
      sferze emocjonalnej na przykład, a drugi człowiek ( domniemany eks) tym
      bardziej.
      W tym kontekście myślę , że warto zastanowić się czy przeżycie komuni dziecka w
      bliskim terminie z traumą sprawy sądowej jest dobrym / koniecznym rozwiązaniem.
      Czasami nie mamy wpływu na terminy, ale gdy mamy ten wpływ warto to przemysleć.

      Uśmiechy przesyłam.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka