Dodaj do ulubionych

4 umowy Tolteków

29.01.07, 10:52
Przytaczam dwie:

2. Nie bierz nic do siebie (to było boldem smile
Nic, co co robią inni, nie dzieje się z Twojego powodu.
To, co inni mówią bądź robią, jest projekcją ich własnego snu (poezja - dopisek własny smile

4. Rób wszystko najlepiej, jak potrafisz.
Twoje "najlepiej" będzie stale ulegać zmianie. Będzie inne, kiedy jesteś zdrowy i inne, gdy jesteś chory.

Don Miguel Ruiz "Cztery umowy. Księga mądrości Tolteków"
na 2. str Zwierciadła

...i tym sposobem powoli zaczynam się z siebie śmiać, że nogi mi się plączą z powodu zbyt długiego snu. I że zasłoniłam okna, bo słońce dziś mi się nie podoba. Tak wygląda dziś moje "najlepiej". Zaplątane i zasłonięte.

Lubię Was. Miłego dnia.

Obserwuj wątek
    • phimamdosc pierwsza i trzecia :) 29.01.07, 12:02
      są świetne
      niegdyś przytaczała ich duże fragmenty Ganesza na randkach. [dostałam ksero, za
      co bardzo dzięki smile]

      ja zacytuję coś, co przyda się w wątku chociażby Alanki.

      We wprowadzeniu:
      "W całym Twoim życiu nikt nigdy nie skrzywdził Cię bardziej niż Ty siebie. Przy
      czym tyle krzywdy, ile zniesiesz od siebie - tyle samo jesteś w stanie znieść
      od innych. Jeżeli ktoś krzywdzi Cię odrobinę bardziej niż Ty sam krzywdzisz
      siebie, prawdopodobnie odejdziesz od tej osoby. Lecz jeśli ktoś krzywdzi Cię
      odrobinę mniej niż Ty sam, zapewne pozostaniesz w tym związku i bedziesz
      tolerował takie traktowanie w nieskończoność.
      Jezeli krzywdzisz siebie naprawdę okrutnie, będziesz tolerował nawet kogoś, kto
      Cię bije, upokarza i traktuje jak szmatę. Dlaczego? Ponieważ w swoim systemie
      wartości mówisz sobie - "Zasługuję na to."
      [...]
      [z pierwszej Umowy]
      Bądź nieskazitelny w słowach."

      piękne ujęcie umowy, którą należy zawrzeć ze sobą, żeby nie cierpieć i nie
      krzywdzić innych słowem.
      długo można by cytować, a przecież nie wiem, czy kogoś to interesuje smile

      i trzecia umowa, o której nie wspomniała Blue, a która dla ludzi takich jak Wy,
      jak ja, mająca ogromne - myślę - znaczenie.

      NIE ZAKŁADAJ NIC Z GÓRY
      " Jeżeli w naszych związkach uciekamy się do robienia założeń, sami prosimy się
      o kłopoty. Często zakładamy, że nasi partnerzy wiedzą, co myślimy i dlatego nie
      musimy mówić, czego chcemy. Zakładamy, że zrobią to czego chcemy, bo przecież
      tak świetnie nas znają. Jeśli nie zrobią tego, co założylismy, czujemy się
      wielce urażeni i mówimy "powinieneś to wiedzieć".
      [...]
      Nie musimy uzasadniać miłości - miłość jest lub jej nie ma. [..]Znajdź kogoś,
      kogo nie będziesz musiał wcale zmieniać. Także ta osoba musi kochać Ciebie
      takim, jakim jesteś."

      itd itp

      smile
      • z_mazur Re: pierwsza i trzecia :) 29.01.07, 12:16
        phimamdosc napisała:

        > Nie musimy uzasadniać miłości - miłość jest lub jej nie ma. [..]Znajdź kogoś,
        > kogo nie będziesz musiał wcale zmieniać. Także ta osoba musi kochać Ciebie
        > takim, jakim jesteś."

        No tak, nic prostszego. smile
        Ech, nikt nie mówił, że życie jest łatwe. wink
        • phimamdosc Re: pierwsza i trzecia :) 29.01.07, 12:23
          no nie denerwuj mnie smile))
          a co w tym trudnego?
          akceptujesz kogoś, nic Cię w tej osobie nie denerwuje, ufasz jej, doceniasz
          umysł [wszak od tego wszystko, co najważniejsze się zaczyna], jest Ci z tą
          osobą dobrze, czujesz się bezpiecznie itd itp

          "Bedziesz mógł powiedzieć "Kocham Cię" bez strachu przed wyśmianiem czy
          odrzuceniem. Bedziesz mógł prosić o to, czego potrzebujesz. Będziesz mógł
          powiedzieć TAK lub NIE - cokolwiek wybierzesz - bez poczucia winy czy osądzania
          siebie. Zawsze będziesz mógł wybrać to, co dyktuje Ci serce. Nawet będąc
          pośrodku piekła będziesz doświadczał wewnętrznego spokoju i szczęścia."
          Harmonii.

          proste? smile
          • phokara Re: pierwsza i trzecia :) 29.01.07, 12:27
            Bardzo proste.

            Literki w komputerze zawsze sie ukladaja w rowne, proste rzadki.
            • phimamdosc Re: pierwsza i trzecia :) 29.01.07, 12:38
              Phokara, wiem, że życie to nie literki.
              ale często te właśnie literki są jakby drogowskazem.
              po to m.in. tu jesteśmy - żeby poprzez pisanie opowiadać sobie o życiu i coś z
              tego wynieść.
              • phokara Re: pierwsza i trzecia :) 29.01.07, 12:45
                > Phokara, wiem, z˙e z˙ycie to nie literki.
                > ale cze˛sto te w?as´nie literki sa˛ jakby drogowskazem.

                Oczywiscie, ze tak.
                Zreszta to co napisalas wyzej bardzo mi sie podoba.
                Ja tylko chcialam powiedziec, ze znam tony bardzo 'madrych' i bieglych w zlotych myslach
                osob, ktorzy sa swicie przekonani, ze czytanie madrych ksiazek automatycznie przeklada sie
                na madre zycie. A nie ma wiekszej bzdury.
                • phimamdosc Re: pierwsza i trzecia :) 29.01.07, 12:53
                  > ze czytanie madrych ksiazek automatycznie przeklada sie
                  > na madre zycie. A nie ma wiekszej bzdury.

                  nie ma smile
                  co przeżyjemy, to nasze i tym się dzielimy.
                  słowa są naszym przekaźnikiem w wielu przypadkach, a te cytowane - czasem
                  podporą smile
                  a i tak uważam, że najbardziej nieporadnie opowiedziana historia, naładowana
                  emocjami po brzegi, bogata w uczucia jest wyrazistsza i bardziej przejmująca
                  niż najpiękniej napisana książka.
                  • phokara Re: pierwsza i trzecia :) 29.01.07, 12:58
                    > a i tak uwaz˙am, z˙e najbardziej nieporadnie opowiedziana historia, na?adowana
                    > emocjami po brzegi, bogata w uczucia jest wyrazistsza i bardziej przejmuja˛ca
                    > niz˙ najpie˛kniej napisana ksia˛z˙ka.

                    Zdecydowanie tak.
                    Dlatego priorytetem powinno byc pisanie naszych wlasnych opowiesci a nie czytanie madrych
                    ksiag.
                    Ksiazki, cytaty, zlote mysli moga byc i sa - wspaniala podpora, jak napisalas, ale proteza nie.
                    • blue_a2 Pho, 29.01.07, 13:09
                      jestem za tym, aby na podstawie, przy pomocy ksiąg pisać WŁASNĄ. Staram się to
                      robić. Vide: ukradłam od Tolteków tylko parzyste mądrości tongue_out

                      Moja ukochana, co się nazywa Estes mówi: Twórz własnoręcznie szyte życie.
                      Krzywo szyj, ale po swojemu. Gawlińskiemu też ukradłam wers.
          • z_mazur Re: pierwsza i trzecia :) 29.01.07, 12:28
            phimamdosc napisała:

            > proste? smile

            No tak banalne wręcz, jeśli chodzi o zasadę.
            Gorzej z praktyką. smile
    • blue_a2 Wilki 29.01.07, 13:05
      Wpadło ucho, gdy jechałam do pracy:

      Ten, kto odejdzie zawsze będzie sam.

      - jak dla mnie, genialne.
      • phokara Re: Wilki 29.01.07, 13:08
        Bzdura.

        Rownie dobrze mozna zaspiewac:
        Ten, kto zostanie zawsze bedzie sam.

        Potrafie to sobie wyobrazic.
        • blue_a2 No właśnie nie 29.01.07, 13:10
          Ale to moja prawda. OK? smile

          Inaczej: to ja odeszłam, ale dlatego, że zraniono.
          Nie ja będę sama. I to jest moja prawda, mój pewnik.
          • blue_a2 dopisek 29.01.07, 13:21
            właściwie nigdy nie wiadomo, co pomoże...
            wczoraj rozbawiły ptaszki huśtające się na cienkich gałązkach, dziś Gawliński

            ale jestem przeciw ślepemu przyswajaniu "ksiąg"
            a teraz do pracy (ja smile
          • phokara Re: No w?as´nie nie 29.01.07, 13:45
            > Inaczej: to ja odesz?am, ale dlatego, z˙e zraniono.

            Jestes wolna. Wybralas. I ok. Tak ma byc.


            • blue_a2 :)) 29.01.07, 13:47
              Nie.
              Ja se tylko powiedziałam "pa" komuś, gdy już rozluźniał więź.
              Smutne, nie?
              Uśmiecham się teraz.
              Wolna, o tyle, że mogę se pójść w miasto?
              Mogę smile

              • phokara Re: :)) 29.01.07, 13:50
                Mozesz se pojsc gdzie chcesz.
                Na tym wlasnie polega wolnosc.
                • blue_a2 parafrazując Fromma - 29.01.07, 14:05
                  uświadomiona konieczność?

                  ha...
                  i to mi da szczęście? zawieszam głos. retorycznie smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka