madii77 30.01.07, 15:31 witajcie... przed chwilą odebrałam wezwanie na rozprawę... termin 07.03.2007 godz. 12.10 Kochani.....czekałam na to dwa lata....i mam nadzieję,że tego dnia zakończy się to co powinno wiecie a termin mam dwa tygodnie po swoich urodzinach... Madii Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
ona_niepokorna Re: No to w końcu... 30.01.07, 17:38 madii77 napisała: > witajcie... > > przed chwilą odebrałam wezwanie na rozprawę... termin 07.03.2007 godz. 12.10 > > Kochani.....czekałam na to dwa lata....i mam nadzieję,że tego dnia zakończy > się to co powinno > wiecie a termin mam dwa tygodnie po swoich urodzinach... > > > Madii > Ja też dzisiaj odebrałam wezwanie na rozprawę 28.02....więc życzę i Tobie i sobie powodzenia Odpowiedz Link
sbelatka Re: No to w końcu... 30.01.07, 19:00 dziewczyny, ja czekam... mam nadzieje, że moze mi sie uda do urodzin (10.03) byc juz rozwodka. Bo chcialabym połączyc urodzinowa imprezke z wieczorem "rozwodzieńskim" A w programie - rytualne pozbywanie sie tego czego trzeba sie pozbyc.... na pzrykład sterty listówq milosnych od exa i slipów exa i roznych innych. Ogien jest najlepszy na takie rzeczy.... I mam nadzieje, ze dusze i serce mi oczyści. I UWOLNI!!!! zawsze wierzylam w symbole! Acha. I posprzatac zamierzam gruntownie po exie. Łącznie z wywaleniem łózka na którym spaliśmy i obrazów na ktore patrzylam po przebudzeniu ( i cóż żem sama je namalowala...) W pewnym sensie NIESTETY zostaje w starym domu. Pzreciąkniętym nim .... ale ... coś wymyśle... malowanie? Stare - precz! NOWE - WITAJ< WITAJ!!!! Odpowiedz Link
panda_zielona Re: No to w końcu... 30.01.07, 21:35 Acha. > I posprzatac zamierzam gruntownie po exie. > Łącznie z wywaleniem łózka na którym spaliśmy i obrazów na ktore patrzylam po > przebudzeniu ( i cóż żem sama je namalowala...) > Obrazów nie wywalaj,wszak to pamiatka twojej twórczośći.przemaluj ściany,a obrazy przewiś w inne miejsce,łózko zdecydowanie na śmietnik. Odpowiedz Link
maza15 Re: No to w końcu... 30.01.07, 22:05 panda_zielona napisała: > Acha. > > I posprzatac zamierzam gruntownie po exie. > > Łącznie z wywaleniem łózka na którym spaliśmy i obrazów na ktore patrzyla > m po > > przebudzeniu ( i cóż żem sama je namalowala...) > > Obrazów nie wywalaj,wszak to pamiatka twojej twórczośći.przemaluj ściany, > a > obrazy przewiś w inne miejsce,łózko zdecydowanie na śmietnik. gruntowne sprzątanie,malowanie polecam.Nie zostawiać na półkach żadnych wspólnych zdjęć i sentymentalnych pamiątek.Mi najwięcej czasu/2 tyg/zajęło usuwanie jego zapachu.A dokładnie zapachu wody po goleniu...Wietrzyłam i szorowałam te szafki i półki,bo ten zapach wyprowadzał mnie z równowagi.Teraz jest OK. Odpowiedz Link