Dodaj do ulubionych

rozwód na odległość

14.02.07, 19:53
właśnie rozwodzi się moja przyjaciolka. oboje mieszkaja w Londynie. brak
dzieci. rozdzielnosc majatkowa, zmienione nazwisko na panienskie. mieszkaja
osobno. Rozwod bez orzekania o winie. Czy jesli dadza penomocnictwo
adwokatom,to oboje nie beda musieli byc na rozprawie? a jesli tylko ona wezmie
adwokata, to czy on moze sie nie stawic na rozprawe i dostac rozwod? czy
nalezy przeslac jakies pismo do sadu w sprawie planowanego niestawienia sie
(potwierdzone notarialnie)?Pomozcie.

Obserwuj wątek
    • tricolour Niezły pomysł. 14.02.07, 19:59
      A jak adwokaci coś przedobrzą, to kto bierze odpowiedzialność?
      Na własne sprawy nalezy stawiać się osobiście do sądu...

      smile)
      • pomimo1 Re: Niezły pomysł. 14.02.07, 20:11
        wiesz Tri, nie nam to sadzic.Nie oceniam,ale chcialabym jej
        dac rzeczowa odpowiedz.
        To para doroslych i dojrzalych ludzi. Co w tej sytuacji mozna przesadzic?
        Zadalam pytanie, bo kolezanka spytala mnie.
        prosze o konkterna odpowiedz.
        • tricolour W Londynie nie ma sądów? Ani jednego? 14.02.07, 20:33
          Oni naprawdę chcą jeździć do Polski na rozprawy?
          • sonrisa3 Re: W Londynie nie ma sądów? Ani jednego? 14.02.07, 20:50
            Tri, nie znam się na prawie, ale tak na zdrowy rozsądek, jeśli nie są
            obywatelami Wielkiej Brytanii, ślub brali w Polsce, to chyba nie bardzo mogą
            się tam rozwodzić.
            • tricolour Właśnie na zdrowy rozsądek... 14.02.07, 20:57
              ... skoro jesteśmy w Unii Europejskiej, to jak najbardziej można iśc do
              angielskiego sądu jeśli mieszkasz w Anglii. Skro tam pracujesz, tam żyjesz, to
              tam jest "centrum życiowe". Tam chodzisz do lekarza, na policję, banku... to
              dlaczego nie do sądu?

              No tak na rozum...
              • sonrisa3 Re: Właśnie na zdrowy rozsądek... 14.02.07, 21:02
                A wiesz, myślałam jeszcze "starymi kategoriami" Fakt, teraz jesteśmy w Unii.
                Przyznaję Ci racjęwink
                • tricolour Ja tego nie jestem pewien... 14.02.07, 21:04
                  ... tylko sobie gdybam.

                  smile)
                  • julinekk Re: Ja tego nie jestem pewien... 17.02.07, 16:04
                    informacje potwierdzam przykladem mojej kolezanki. slub byl w Polsce, rozwod w
                    Anglii. osobiscie uczestniczylam w tym donioslym wydarzeniu.
                    a i mnie czeka zupelnie podobna przeprawa, mam nadzieje ze juz niedlugowink
                    niniejszym wpisem witam sie na forum i prosze o przyjecie w poczet zaszczytnego
                    gronawink
    • majkel01 Re: rozwód na odległość 14.02.07, 23:12
      przynajmniej strona powodowa bedzie musiala byc na przynajmniej pierwszej
      rozprawie. Bez tego sie nie da. Tylko przez adwokatow sprawy zalatwic sie nie da
      ze wzgledow proceduralnych.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka