20.02.07, 21:08
Czytam wybrane wątki; piszecie o upływającym czasie i normalizowaniu się
porozwodowych kontaktów. Spektrum jest szerokie: od wymuszonych przez
okoliczności, nielicznych spotkań po przyjacielskie kawki bez szczególnej
okazji.
Zastanawiałam się nad czymś innym. Co zachowało w swojej pamięci Wasze ciało
i jak długo to coś będzie Wam ciążyć, a może wręcz przeciwnie stanie się
zaczynem pozytywnych wartości?
Ja na widok exa lub w skutek przeżycia jakiejś sytuacji z nim związanej
reaguje napadem lęku. To dziwne uczucie, wszystko mam pod kontrolą, a moje
ciało robi się chore ze strachu. Muszę się nim troskliwie zajmować.
Sądzę, że jestem dość odważną osobą.
Chciałbym powiedzieć wszystkim kobietom żyjącym w przemocowych związkach:
UCIEKAJCIE I NIE OGLĄDAJCIE SIĘ ZA SIEBIE!
Obserwuj wątek
    • panda_zielona Re: Pamięć 20.02.07, 21:25
      Już Wieszcz nasz pisał:
      Precz z moich oczu,posłucham od razu
      Precz z mego serca i serce posłucha
      Precz z mej pamięcia
      Nie,tego rozkazu moja ni twoja pamięć nie posłucha.
      Nie da się niczego wymazać z pamięci,można jedynie zagłuszyć
      • panda_zielona Re: Pamięć 20.02.07, 21:27
        panda_zielona napisała:

        > Już Wieszcz nasz pisał:
        > Precz z moich oczu,posłucham od razu
        > Precz z mego serca i serce posłucha
        > Precz z mej pamięcia
        > Nie,tego rozkazu moja ni twoja pamięć nie posłucha.
        > Nie da się niczego wymazać z pamięci,można jedynie zagłuszyć

        Za wcześnie wysłałam;No chyba,że wcześniej dopadnie nas Alzchailmer
    • brzoza75 Re: Pamięć 20.02.07, 21:28
      wiesz ja też tak reagowałam na eksa dość długo, jeszcze czasem obejrzę się za
      siebie ale tylko raz, kiedyś to było kilka razy...dziennie
      nowa umiejętność...stawiam granice uważam to za sukces, kiedyś nie umiałam
      nawet tego sobie wyobrazić,szybko wyciągam wnioski, nie analizuję, oceniam
      jakby prościej i bez pudła, kiedyś strach osłabiał moje wszystkie zmysły, teraz
      sa bardziej wyostrzone co strasznie pomaga w życiu, to ważne, potrafię się
      cieszyć z małych rzeczy, nie ma rzeczy niemożliwych sa tylko ludzie małej wiary,
      toksycznych ludzi wyczuwam na odległość i uciekam.
    • weekenda Re: Pamięć 20.02.07, 21:39
      Masz rację.

      Dowiedziałam się o tym nie tak dawno.

      Tyle zła z jego strony a ja wyciągnęłam ręke...

      Nie żałuję bo wreszcie, WRESZCIE czuje się wyleczona. Jeszcze nie wolna ale już
      wyleczona smile

      Ale każda z Nas, każda z takich Dziewczyn musi znaleźć własną drogę do
      wyleczenia.

      Uzależnienie jest trudne do wyleczenia ale możliwe. Absolutnie możliwe.

      Tego wszystkim Wam życzę! smile
    • alexolo Re: Pamięć 20.02.07, 22:51
      pamiec ...nie chce pamietać ...
      ale fakt ...bardzo długo reagowałam nagłym przeszywającym lękiem ..po
      kazdej wizycie...po sms'sie..po telefonbie...bałam sie nawet oddzwonic do
      naszych wspólnych znajomych...bo bałam sie usłyszec o nim o nich...

      poczatkowo reagowałam strachem potem strasznym bólem głowy..stan
      migrenowy trwał 3-4 dni .. wymioty...straszne...musiałam ladować i
      neurologa ..psychologa...wracało do normy a tu bach znowu..
      potem bóle trwały 1-2 dni...wszystko sie ustabilizowało kiedy zerwałam
      kontakt z jeego rodzina ..a co do niego przyjełam strategie milczenia
      ewentualnie odpowiadm na pytania na temat dziecka..( ale tylko pisemnie)
      przestałam meczyc sie pytaniem dlaczego!!!!
      i psycholog uswiadomił mi ż e "on miał prawo..." a " ty masz prawo
      reagowac i życ teraz tak jak ci wygodnie ..tak aby ból zminimalizować
      do zera"
      milczenie mi p[omaga!!!!..teraz jak dzwoni ..czy wysyła sms...przeszywa
      mnie chwilowy dreszcz..napiecie...( takie jak w szkole..gdy nauczuciel
      wywołuje cie dio tablicy) ale zaraz wszystko mija...juz nie latam
      jak opetana do psychologa,,,i nie zameczam znajomych...wystarczy że
      pogadam z wami

      ostatnio polecono mi ksiązke...jestem w trakcie czytania ale juz
      pierwsze wnioski" raj i piekło jest w nas...sami sobie je stwarzamy"

      • a.niech.to Re: Pamięć 21.02.07, 07:40
        alexolo napisała:

        >...musiałam ladować i
        > neurologa ..psychologa...wracało do normy a tu bach znowu..
        No nie, na tak dramatyczny przebieg zwyczajnej nerwicy nie mogłabym sobie
        pozwolić. Mam dzieci, tak łatwo nauczyć je strachu. Kasy na lekarzy też żal.
        Hmm...broni mnie moja inteligencja.
      • maza15 Re: Pamięć 21.02.07, 18:24
        alexolo napisała:

        > pamiec ...nie chce pamietać ...
        > ale fakt ...bardzo długo reagowałam nagłym przeszywającym lękiem ..po
        > kazdej wizycie...po sms'sie..po telefonbie...bałam sie nawet oddzwonic
        d
        > o
        > naszych wspólnych znajomych...bo bałam sie usłyszec o nim o nich...
        >
        > poczatkowo reagowałam strachem potem strasznym bólem głowy..stan
        > migrenowy trwał 3-4 dni .. wymioty...straszne...musiałam ladować i
        >



        >
        > ostatnio polecono mi ksiązke...jestem w trakcie czytania ale juz
        > pierwsze wnioski" raj i piekło jest w nas...sami sobie je
        stwarzamy
        > "
        >
      • maza15 Re: alexolo 21.02.07, 18:29
        alexolo napisała:


        >
        > ostatnio polecono mi ksiązke...jestem w trakcie czytania ale juz
        > pierwsze wnioski" raj i piekło jest w nas...sami sobie je
        stwarzamy
        > "
        >
        Czy możesz podać tytuł książki?Przeczytałam już kilka pozycji z "kącika
        samopomocowego",chętnie przeczytam tą,o której piszesz.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka