Dodaj do ulubionych

kiedy mija

20.02.07, 21:57
No właśnie.Wydawało mi się, że mam głęboko gdzieś co robi i kim, że nie
kocham, że mi nie zależey itp.A tu właśnie wyszło, ze on z nią jest (ona to
ta z którą nigdy nie był, nigdy mu na niej nie zależało, a ja sobie coś
wydumałam i wymyśliłam głupi rozwód). Ja naprwde myślałam, ze mam to gdzieś,
a chyba niestety nie. Boli jak jasna cholera.Kiedy te uczucia przestana mnie
dotyczyć?
Obserwuj wątek
    • alicja611 Re: kiedy mija 20.02.07, 22:15
      Przestanie bolec wtedy, kiedy zajmiesz sie soba, wzmocnisz swoje poczucie
      wartosci, bedzie cie piescil czule fajny, przystojny chlopak, poczujesz , ze
      jestes piekna i pozadana. I wylacz myslenie o NIM, mysl TERAZ JA i caly swiat
      kreci sie wokol mnie..... Wtedy przestanie bolec. A po bolu odrodzisz sie na
      nowo. Silniejsza i piekniejsza. Tak bylo ze mna.
      • alexolo Re: kiedy mija 20.02.07, 22:37
        święte słowa....i mimo że wielu cierpiącym wydają sie nierealne....

        to nic czas i własne sprawy odkrycie siebie na nowo..praca z soba
        ..przynosi ukojenie!!!!

        ja byłam jedną z tych .którym sie swiat zawalił,,i której wydawałao
        sie że juz koniec świata....upadłam nisko..bb nisko..ale na szczęście
        napotkałam wspaniałych ludzi...psychologów..i mimo ze rozwód trwa,,,że
        musze go widywać co 2 tyg....już jestem mentalnie inna osoba .. nie snie
        o nim.,moją pierwsza myslą po przebudzeniu nie sa oni!!!!!!!
        jest super,,,na ten stan czekałam!!!!w końcu do mnie doszło..że jak bóg
        zamyka drzwi to otwiera okno!!!!!!

        jedynie co jest w stanie mnie wyprowadzic z równowagi to relacje ja -
        syn -ex.
        relacje ex - ja nie istnieją ,,pozbyłam sie wrzoda!!!!!!niech sie
        teraz pasi na innej!!!
        • rafanetka Re: kiedy mija 21.02.07, 10:09
          Tylko, że ja myślałam, ze to jest poza mną. Ale jak tak głębiej się nad tym
          zastanowić to w głębi duszy wierzyłam, że mu na mnie jeszcze zależy, że powalczy
          i wydawało się, że walczył, że chce być jeszcze ze mną (jesteśmy miesiąc po
          rozwodzie). Więc pewnie podświadomie wydawało mi się, ze jej nie ma bo po co by
          się starał. A tu wczoraj jak grom z jasnego nieba. Ech chyba musze uświadomić
          sobie, że go juz nie ma i że ma może być z kim chce. Nadzieja chyba umiera ostatnia.
    • nanga.nanga Re: kiedy mija 20.02.07, 22:16
      Zazdrość ciagnie sie o wiele dłuzej niz milość. Ale w końcu nie zasługuje na
      to, ze sie nia w zyciu kierować. Pal ja diabli, jak najpredzej. Minie,
      zobaczysz.
    • maza15 Re: kiedy mija 20.02.07, 22:31
      Boli raz mniej raz więcej,ale coraz rzadziej.Ja czuję się lepiej od czasu gdy
      udało mi sie przestać zadawać pytania "dlaczego".Nie dowiaduję się co on
      robi,gdzie i z kim.Nie pytam go.Zaczynam żyć swoim życiem i jest mi coraz
      lepiej.Już nie analizuję,bo to mnie zabijało.Wyrzucam z głowy powracające
      myśli.Było,minęło,trzeba iść do przodu.Cieszę się dniem dzisiejszym,czego i
      Tobie życzę.
    • danagr Re: kiedy mija 20.02.07, 23:17
      dobrze wiedziec, ze nie jest sie samej w takiej sytuacji jak ty, to bardzo
      pomaga. Jeszcze jest ciekawosc i zazdrosc ale coraz mniej, a coraz wiecej mnie
      samej. Dziewczyny bardzo wam dziekuje za to co piszecie, to bardzo podnosi na
      duchu.
    • crazyrabbit Re: kiedy mija 21.02.07, 01:00
      A ja to bym naprawdę bardzo chciała , żeby mój prawie_ex kogoś sobie znalazł
      tak całkiem oficjalnie... Naprawdę mu tego życzę.
      Nie interesuje mnie kompletnie co robi i z kim, ale jakby był z kimś to dałby
      mi święty spokój smile
      No i moi rodzice przestaliby go tak uwielbiać , żałować bo taki skrzywdzony
      przez złego Królika i zapraszać na wspólne meczyki tenisowe i obiadki (mnie nie
      zapraszają).
      Bo jak na razie to jego "dobra koleżanka" patrzy na mnie tak dziwnie , jakby
      sie bała że ją trzasnę hehe.. A ja z nią nawet pogadałam kilka razy ot tak dla
      checy smile Miałby z nią dobrze , bo zbyt rozgarnięta nie jest buchacha.
      pasowaliby do siebie.
      No i wylazła moja czarna strona Mocy...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka