Dodaj do ulubionych

opowiem wam historie

28.02.07, 16:43
banalna, jak wiekszosc historii z zycia wzietych..ona mloda wolna, on zonaty
starszy o cale 18 lat, chory na serce itd nie bede wdawala sie w szczegoly..
on wyprowadza sie z domu, zostawia zone i 2 doroslych dzieci, wynajmuje
kawalerke, ona ma mieszkanie...zyja razem, ale osobno, spotykaja sie, czasami
zostaja na noc, wyjezdzaja na wakacje, na ktorych on ja zostawia, bo ona
zaczyna przebakiwac o dziecku....potem wracaja do siebie, potem klotnia tym
razem o cos innego....rozstania, powroty i tak przez 1,5 roku...
w koncu on podejmuje decyzje o rozwodzie! zona zszokowana o niczym nie
wiedziala, sprzedawal jej bajke, ze wyproadzil sie przez chorobe...zeby nie
robic klopotu..
swieta spedza z nia, wspolna wigilia, zyczenia zeby za rok w wiekszym gronie
sie spotkac...ona szczesliwa, sylwester tez superowy...
i nagle wszystko sie burzy jak domek z kart...nadchodzi sprawa
rozwodowa...ona dowiaduje sie, ze on chce wrocic do zony, zona przesyla sms-y
w ktorych on zapewnia ja o swej milosci, o checi powrotu..o tym ze sie
pomylil..zona z satysfakcja informuje ja o ich wspolnym pobycie nad morzem, o
upojnych chwilach w jego mieszkaniu..o ze tak powiem drugiej mlodosci...
on wszystkiego sie wypiera...ona to nagrywa...ma chec tego zeby nikt wiecej
nie nazywal jej klamczucha, ma jeszcze czule fotki z nim..i szereg rozmow w
archiwum gg..o sms-ach nie wspomne...jej chec jest latwa do przewidzenia,
chce to zonie wyslac..nie chodzi o chec zemsty, tylko o to zeby kolejna nie
zyla w klamstwie...i zeby wiedziala kogo przyjmuje z powrotem..
co o tym myslicie?
Obserwuj wątek
    • maggie11 Re: opowiem wam historie 28.02.07, 17:00
      Pan pozwoli kobietom rozegrac to miedzy soba i zostanie z ta, ktora wygra. A
      tymczasem, kochanka nie jest nic winna zonie, zona nie jest nic winna kochance.
      Obie powinny postawic pana pod sciana a nie pogrywac ze soba nawzajem.
    • biedroneczka33 Re: opowiem wam historie 28.02.07, 17:15
      Ja rowniez jestem zdania ze zadna z tych kobiet nie powinna z nim byc ..jest on poprostu dziecinnie niedojrzaly grajac na uczuciach dwoch kobiet ...nie potrafi zakonczyc jednego zwiazku zeby zaczac drugi..czy ktos taki moze zapewnic jakas przyszlosc dac poczucie bezpieczenstwa ..nie mowiac juz o zaufaniu ? A co do kobiet ...hm...czy tak naprawde jest o kogo walczyc ???
      • ivone7 Re: opowiem wam historie 28.02.07, 17:29
        tu nawet nie chodzi o walke..przez skore wiadomo ze zona go przyjmie z
        powrotem, ona juz walczyc nie zamierza, bo faktycznie nie ma o kogo..chodzi o
        prawde tylko i wylacznie
    • panda_zielona Re: opowiem wam historie 28.02.07, 17:34
      dziecinada,cała trójka wykazuje brak dobrego smaku
      • ivone7 Re: opowiem wam historie 28.02.07, 17:45
        wiesz, napisze ci tak, chlodno patrzac owszem..masz racje, ale to wszystko sa
        emocje, ktore ciezko odsunac od siebie na zawolanie...ona to moja najblizsza
        przyjaciolka, ktora czeka na moja rade..staram sie ja wyciszyc uspokoic, ale
        argumenty zeby zdemaskowac klamce sa naprawde mocnymi argumentami, z ktorymi
        ciezko sie dyskutuje
    • sbelatka Re: opowiem wam historie 28.02.07, 18:39
      Mysle, że mloda wolna miała dużo szczęscia, ze nadal jest mloda i wolna i bez
      dziecka z tym panem.

      nmiech bogom dziękuje, ze pan to chlopczyk w krótkich spodenkach.
      tak krótkich, że nie dalo sie tego ukryc w żaden spossób...

      • anula36 Re: opowiem wam historie 28.02.07, 18:53
        po pierwsze i najwazniejsze to znasz ta relacje z ust przyjaciolki, ktora jest roztrzesiona emocjonalnie, a sama zna relacje swojego partnera z zona tylko z jednej strony barykady.Jej oglad sprawy moze byc nie do konca obiejktywny.
        Wydaje mi sie ze nie chodzi o zadna prawde tylko o zemste- skrzywdzic jego i rywalke, zeby czasem zadne z nich nie spalo spokojnie, w stylu " mnie nie chcial to niech teraz zdycha sam", byc moze rowniez podszyte mysleniem w stylu " zona go kopnie, to wroci do mnie na kolanach"
        Mysle rowniez ze zona doskonale wie jaki jest jej maz ( miala w koncu wiele lat na poznanie go) i jesli go przyjmuje to ze swiadomoscia jaki jest i calym dobrodziejstwem inwentarza. Widac ma z tego wieksze profity niz szkody i owa swieta prawda o mezu nie bedzie niczym nowym i w niczym nie przeszkodzi.
        Znajoma trzeba troche wyciszyc, troche rozerwac, a najlepiej wyswatac z jakims mlodziencem bez zobowiazansmile
        • nanga.nanga Anula 28.02.07, 19:25
          Gdybym mogła dzisiaj pozbierać mysli (tak jakby kiedykolwiek bylo lepiej),
          napisałabym dokładnie to co Ty.
          • anula36 Re: Anula 28.02.07, 19:29
            a to czuje sie zaszczyconawink
        • ivone7 Re: opowiem wam historie 28.02.07, 19:28
          anula zona niestety otwiera szeroko oczy, bo o niczym przez cale zycie nie
          wiedziala..kontaktowala sie z mloda nie jeden raz...generalnie mowiac oklamywal
          je obie..zone ze mloda to jedyna zdrada...a mloda ze zona go nie rozumie....i
          kazdy zna tekst tej piosenki..
          mloda, po tych upokorzeniach juz go nie chce, nawet czolgajacego sie, w czym ja
          caly czas umacniam....ale chec pokazania ze to nie ona klamie jest u niej
          strasznie silna...
          mysle, ze na rozrywke bedzie jeszcze czas...jak cos tam oplacze i emocje
          wygasna..
          a wolnego, fajnego to ja tez chce hihi....
          • cosmopszczolka Re: opowiem wam historie 28.02.07, 19:39
          • anula36 Re: opowiem wam historie 28.02.07, 19:50
            no domyslam sie ze mloda zrobi co uwaza,zwlaszcza ze nadmiernie nie uwazala co robi ladujac sie w chory uklad z zonatym facetem, co jej w moich oczach nie dodaje uroku i mysle ze w oczach zony jej exa rowniez i nie zwiekszy wiary w jej zapewnienia jak to bylo naprawde. Ale skoro koniecznie musi udowadniac wszystkim ze to ona jest ok, bo co prawda zwiazala sie z zonatym klamczuszkiem, ale przeciez nie ona jedna i to on byl ten zly a, ona ta dobra, biedna i wykorzystana, czemu nie.
            Kwestia rozrywek byla troche z przymruzeniem oka- chdozilo mi o to ze trzeba by dziewczynie pomoc zdystansowac sie troche do tej calej sytuacji.
            • aron95 Re: opowiem wam historie 01.03.07, 08:07
              Sorki nie poczytałem wpisów .
              Dziewczyny
              Wolny i młody ( duchem ) ja jestem .
            • aron95 Re: opowiem wam historie 01.03.07, 08:08
              Sorki , bo nie czytałem wpisów .
              Dziewczyny
              Wolny i młody (duchem ) to ja jestem .
          • cosmopszczolka Re: opowiem wam historie 28.02.07, 19:50

            > mloda, po tych upokorzeniach juz go nie chce, nawet czolgajacego sie, w czym
            ja caly czas umacniam....ale chec pokazania ze to nie ona klamie jest u niej
            > strasznie silna...
            >
            Tylko czemu ta silna potrzeba bycia niewinną, nie wystąpiła u Twojej
            przyjaciólki jak zaczynała romans z żonatym facetem!!!. A teraz wielki płacz i
            odqrywanie się na żonie. Niestety teqo nie da sie wyprać nawet w Arielu.Sorry
            za moją złość, ale wkurzają mnie takie panienki.Nie usprawiedliwiam tu
            bynajmniej mężów,którzy kłamią bo wiadomo oni najwieksza ponoszą winę.
            • ivone7 Re: opowiem wam historie 28.02.07, 20:03
              zle zrozumialas..prawdomowna, niewinna ona nigdy sie nie czula i zawsze
              obwiniala sie o cale to zajscie...o odgrywaniu sie na zonie nie ma mowy...nie
              taki zamysl, nie taki cel..to chec pokazania jego w prawdziwym swietle...choc
              moze i to tak wyglada..
              • cosmopszczolka Re: opowiem wam historie 28.02.07, 20:13
                No jak to sobie wyobrażacie?!. Przyjaciółka stanie przed drzwiami, zapuka, i
                powie: To ja zła kobieta, a pani mąż to taki i owaki..... Przecież to śmieszne.
                Jedyne co może zrobić Twoja przyjaciółka to powiedzieć żonie przepraszam - i
                nic więcej!!!. A żona ewentualnie sama ją zapyta o coś tam...
        • misbaskerwill i kolejny rozwód gotowy... 03.03.07, 19:21
          > Znajoma trzeba troche wyciszyc, troche rozerwac, a najlepiej wyswatac z jakims
          > mlodziencem bez zobowiazansmile

          Któremu młodzieńcowi tak źle życzysz?
    • julka1800 Re: opowiem wam historie 28.02.07, 19:59
      Jakos dziwne emocje budza we mnie takie opowiesci z drugiej reki, przeciez
      zdajesz sobie Ivone7 chyba sprawe, ze Twoja przyjaciołka opowiedziala Ci swoja
      wersje wydarzeń.
      • ivone7 Re: opowiem wam historie 28.02.07, 20:08
        jasne, ze wiem...i na poczatku to zaznaczylam, chce jej jakos pomoc i dlatego
        to napisalam..
        • julka1800 Re: opowiem wam historie 28.02.07, 20:14
          pomoc to moze ona sama sobie, nikt inny

          i tu ruch jest oczywisty: ZOSTAWIC to wszystko w diably
    • ivone7 dziekuje 28.02.07, 20:27
      dziekuje wam za wpisy..moja przyjaciolka na biezaco je czytala..podzialalo jak
      kubel zimnej wody...czasami warto posluchac opinii ludzi doswiadczonych przez
      los, stojacych z boku bez emocji..to naprawde pomaga
      jeszcze raz dziekuje
      • anula36 Re: dziekuje 28.02.07, 20:38
        Trzymajcie sie dziewczyny i Mloda i Ivone ( a Mloda to fuksiara ze ma taka dobra kumpelkesmile
        I zycze po jednym fajnym niezonatym mlodziencu dla kazdejsmile
        • ivone7 Re: dziekuje 28.02.07, 20:52
          aaa za te zyczenia nie dziekuje coby sie spelnilo hihi
    • nangaparbat3 Widzę, że juz po czasie 28.02.07, 22:22
      ale mimo to zachecam do przyopomnienia "Dzikiej kaczki" Ibsena. To zresztą w
      dzisiejszej Polsce powinna byc lektura obowiazkowa.
    • aron95 Re: opowiem wam historie 01.03.07, 08:00
      po cholere się z żonatym zadajesz , mało to wolnych chodzi .
      Chciałabyś , aby Ci inna męża(gdyby było na odwrót) poderwała ???
    • jawanda Re: opowiem wam historie 01.03.07, 08:31
      Na cholerkę Ci informowaniec żony o jego wiarołomstwie.Myśle,że ona doskonale
      wiedziala,albo przynajmniej domyślala się tego,co w trawie piszczało...Nie
      wierzę w to,że żona dała wiarę tlumaczeniom ż wynajął kawalerkę ze względu na
      swoją chorobę...Twój związek z tym osobnikiem nie był taski idealny,przez ponad
      rok trzymał Ciebie na dystans,nie deklarował trwałego związku,znikał z Twojego
      życia na jakiś czas,gdy wspominałaś o dziecku i o zalożeniu rodziny.On
      zwyczajnie potrzebował panienki na boku,a rodzinę miał...Daj sobie z nim
      spokój,radzę odciąć się radykalnie od niego i od jego żony.Jesteś na straconej
      pozycji,nie wystarczy,że wiesz iż chce wrócić do żony?Przecież jeżeli ona nie
      zechciałaby go,to wrociłby do Ciebie w charakterze niechcianych prez
      połowicę.Potrzebna Ci taka zniewaga.Na partnera szukaj sobie faceta wolnego,a
      nie żonatego.Taki związek zawsze krzywdzi i poprzednią i obecną
      partnerkę.Ztym,że kochanka najczęściej zostaje na lodzie i liże rany.Facet/taki
      jak Twój/albo wraca na łono rodziny,albo poszuka następnej.
    • bet66 Ale ściema 01.03.07, 08:54
      ivone7 napisała:
      > w koncu on podejmuje decyzje o rozwodzie! zona zszokowana o niczym nie
      > wiedziala, sprzedawal jej bajke, ze wyproadzil sie przez chorobe...zeby nie
      > robic klopotu..


      Tia, mąz się wyprowadził od zony przez swoją chorobę.
      Wszyscy , ktorzy znają męzczyzn dobrze wiedzą o tym, ze największymi
      hipochondrykami są męzczyźni , byle katar zwala ich z nóg powoduje , ze trzeba
      koło takiego bezradnego misia skakać i go obsługiwać.

      Raczej to jest jego bajka sprzedana tobie.

      • angoisse Re: Ale ściema 01.03.07, 09:00
        Jasne, ze mezus bajki sprzedawal. Idlatego kobieta wsciekla bo czuje , ze zonie
        tez podobne bajki mogl sprzedawac i chcialaby, zeby zainteresowani znali prawde
        a nie dawali sie nabierac jego zgrabnym historyjkom.

        Ja znam takiego ktory pomieszkiwal z kochanka, gdy powaznie zachorowal wrocil
        grzecznie do zony ktora go opiekowala, a jak sie wyleczyl to sie wyniosl do...
        nastepnej kochanki.
    • bet66 Co o tym myslimy ? 01.03.07, 08:59
      - ze jesteś naiwna i robisz wszystko, aby przyjąc go z powrotem i jego kłamstwa
      jakoś ci w tym nie przeszkadzają, to dlaczego martwisz się o zonę
      - on o tobie zonie mówi dokładnie to samo
      - jezeli chodzi o zonę, to najpierw go z domu wyrzuciła, a teraz przyjęła na
      swoich wrunkach i to jest sprawa wyłącznie ich , jako małzonków
      • ivone7 Re: Co o tym myslimy ? 01.03.07, 10:39
        hmm bet66 to jest historia mojej przyjaciolki, nie moja ale poniewaz nic w
        zyciu nie jest bialo-czarne, to ja raczej nie wydaje sadow..ona nie przyjmie go
        z powrotem w czym ja umacniam, bo nie chce zyc w klamstwie i jakby to nie ujac
        w sytuacji dla niej ponizajacej...oczywiscie ze on klamie zarowno ja jak i
        zone, tylko zona wierzy w jego zapewnienia i macie racje to jej sprawa...i tak
        aby uscislic zona go z domu nie wyrzucila...on sam odszedl ale tlumaczac je ze
        to dla tego ze chory itd...
        chodzilo mi o to, aby ludzie bedacy roznie doswiadczeni(ja tez bylam
        zdradzana), ale emocjonalnie obojtni, spojrzeli na to z wlasciwej
        perspektywy..te wszystkie wpisy, bardzo jej pomogly, bo czytala je
        wszystkie..zobaczyla cala sytuacje bardziej z boku...sami wiecie, ze czasami
        prawda powiedziana przez obcego czlowieka jest bardziej brana pod uwage niz
        rada nawet najlepszej przyjaciolki
        pozdrawiam
        • misbaskerwill tu bet może mieć rację... 03.03.07, 19:23
          > aby uscislic zona go z domu nie wyrzucila...on sam odszedl ale tlumaczac je ze
          > to dla tego ze chory itd...

          Hihi. Skąd to wiadomo? Ano tylko od męża. Stary kłamca na pewno dobrowolnie nie
          zaczął by prać swych skarpetek. Chyba, że woził pranie do żonywink. Złośliwy coś
          jestem, ale też miałem nieszczęście poznać takiego gacha dzięki żonie.
          Byłej żonie. Ufff.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka