30-letnia
29.03.07, 09:23
czy wy też tak macie, że po wyjściu z gabinetu z miękkimi fotelami idziecie
przez miasto, wycieracie łzy i wiecie tak po prostu co MUSICIE zrobić ze
swoim życiem żeby nie umierać po kawałku??? a po powrocie do domu to wszystko
nagle staje się takie odległe, niewykonalne, za trudne i bez sensu???
jestem po pierwszej wizycie u terapeuty, gość na poziomie, bardzo mi pomógł,
nawet wahałam się czy zapisywac się na kolejny termin... nie umiem sobie
odpowiedzieć na pytanie w czym ten człowiek mógłby mi pomóc?
napiszcie jak było u was. jakie mieliście wrażenia w czasie terapii, w czym
wam pomogli terapeuci?