Dodaj do ulubionych

Kuratorka.....była...

28.06.07, 14:13
mamuska własnie dzwoniła,że była kuratorka i że mnie nie zastała to wapdnie jutro.
Powiedzcie mi jak to spotkanie wyglada, co powinnam wiedziec?
Czy na cos specjalnie zwraca uwage? Czy mały powinien byc w domu jak jutro przyjdzie czy puscic go do żłobka??
kazde info jest dobre..
Obserwuj wątek
    • menab Re: Kuratorka.....była... 28.06.07, 14:19
      U mnie kurator był na wywiadzie tydzień przed rozprawą.Sprawdzał warunki
      dziecka i głównie rozmawiał ze mną.Do sprawy tak naprawdę nic to nie wniosło i
      jego wnioski wcale nie zostały uwzględnione, choć mogły.
      • magda210682 Re: Kuratorka.....była... 28.06.07, 14:23
        No tak ale czy jakos mam sie specjalnie przygotowac no i co z małym. Zawsze moze byc inaczej. Jutro ma przyjsc a rozprawa dopiero we wrzesniu.
    • cathy_bum Re: Kuratorka.....była... 28.06.07, 14:35
      Dzieczyny,
      Czy kurator przychodzi zwykle bez zapowiedzi? Jak pisałam w innym poście, za
      miesiąc mam rozprawę. W pozwie ex nie wskazał żadenego świadka, co jak rozumiem
      oznacza wizytę kuratora? Nie mam nic do ukrycia, ale wolałabym wiedziec, co
      mnie czeka. Interesuje mnie też, czy dziecko musi być obecne. Moje jutro
      wyjeżdża właściwie na cały miesiąc (w tym z tatą), wróci dopiero po rozprawie.
      • magda210682 Re: Kuratorka.....była... 28.06.07, 14:45
        No własnie o to samo pytam.
        Do mnie dzisiaj przyszla bez zapowiedzi ale jestem w pracy i ma wpasc jutro przed 9-ta. Tylko nie wiem czego ja mam sie spodziewac?
      • delika1 Re: Kuratorka.....była... 28.06.07, 14:48
        przychodzi bez zapowiedzi, ale rozumie,że może Cię nie zastać.Przychodzi drugi
        raz, trzeci, jesśli 3 ci raz Cię nie zastanie, zostawia kartke w drzwiach.
    • 13monique_n Re: Kuratorka.....była... 28.06.07, 14:50
      Spokojnie wygląda. Interesuje sie głównie sytuacja dzieci, ich reakcja na
      rozstanie rodziców. Rozmawia ogólnie i w moim przypadku bardzo przyjaźnie.
      Ogląda mieszkanie, zeby zobaczyć w jakich warunkach dzieci mieszkają, pyta o
      zarobki.
      Bardzo się denerwowałam, ale całkowicie niepotrzebnie. Będzie dobrze
      • magda210682 Re: Kuratorka.....była... 28.06.07, 14:52
        dzieki za info. Czyli moge małego bez problemu puscic do złobka bo i tak mowic nie umie czy lepiej zostawic go w domu do momentu wyjscia kuratorki?
        • 374.4w Re: Kuratorka.....była... 28.06.07, 14:56
          magda210682 napisała:

          > Czyli moge małego bez problemu puscic do złobka bo i tak mowic
          > nie umie


          wink)) Magda pieknie Ci to wyszło!!!

          myslę,że uścisk dłoni OZA ci się nalezy

          • magda210682 Re: Kuratorka.....była... 28.06.07, 14:57
            No jakos tak wyszłosmile
            Sama teraz jak to przeczytałąm to parsknełam smiechem. Juz widze co ludzie musza myslec jak tak sie smieje do kompasmile
            • geo_v Re: Kuratorka.....była... 28.06.07, 21:42
              Magda big_grinDDD Czapki z głów za tekst o żłobku smile)))dzięki za rozruszanie moich
              mięśni twarzy.
        • 13monique_n Re: Kuratorka.....była... 28.06.07, 14:56
          A weź go zatrzymaj w domu, szczególnie jesli jest w dobrej formie. Kobieta
          popatrzy, że dziecko zadbane i zadowolone, to też ujmie w opinii dla sądu.
          Warto.
        • menab Re: Kuratorka.....była... 28.06.07, 14:58
          Myślę, ze skoro przychodzi w takiej godzinie to zdaje sobie sprawę, że dziecka
          nie będzie.Myślę, że jak najbardziej możesz wysłąć do żłobka.Bardziej chodzi o
          warunki lokalowe.
          • magda210682 Re: Kuratorka.....była... 28.06.07, 15:00
            a to spoko. Pokaze jej zdjeciua małego i juz.
            • 374.4w Re: Kuratorka.....była... 28.06.07, 15:02
              jak kuratorka taka ciekawa wyglądu dzieciaka zawsze może iść do złobka
            • 13monique_n Re: Kuratorka.....była... 28.06.07, 15:10
              Wiesz, zrobisz, jak zechcesz. MOje sugestie wiązały się z załatwieniem
              formalności na jednej rozprawie.
              Po pierwsze, pani kurator się zapowiedziała (umówiła na wizytę). Po drugie,
              była zainteresowana stanem dzieci, ja zaś byłam zainteresowana, żeby zobaczyła,
              że nie są w stresie, zapłakane, że sa pogodzeni z sytuacją i mają się dobrze.
              Ale to był MÓJ wybór.
              • 374.4w Re: Kuratorka.....była... 28.06.07, 15:17
                napewno jesli chodzi o dziecko lepiej bedzie wygladało w sprawozdaniu
                stwierdzenie
                kuratorki,że dziecko pogodne, zadbane i.t.p. niż to,że dziecka nie widziała(co
                oczywiście nie jest zarzutem, rzecza naturalną jest, że dziecko samotnej matki
                przebywa w żłobku, a ona sama w pracy)
          • alexolo DZIECKO do żłobka!!!! 28.06.07, 23:43
            kurator nie musi widziec dziecka... nawet lepiej ze małego nie ma...
            spokojnie opowiesz swoją historie,,,pogadasz ,,zrobisz kawki.. u mnie pan
            kurator siedział 2 h napisał obszerny raport....bardzo pozytywny
    • marek_gazeta Re: Kuratorka.....była... 28.06.07, 15:30
      Zwróć uwagę, żeby w kuchni na podłodze nie było rozlanego oleju. Jeśli pani kurator się na takowym poślizgnie, masz przechlap.
      • ivone7 Re: Kuratorka.....była... 28.06.07, 16:06
        przypomniala mi sie scena z filmu "Tato"...czyzbys go Marku wczoraj ogladal?
        • 374.4w Re: Kuratorka.....była... 28.06.07, 16:09
          mnie rozlany olej skojarzył się z"Mistrzem i Małgorzatą"
      • panda_zielona Re: Kuratorka.....była... 28.06.07, 16:12
        > Zwróć uwagę, żeby w kuchni na podłodze nie było rozlanego oleju. Jeśli pani
        kur
        > ator się na takowym poślizgnie, masz przechlap.

        Słusznie,a jak masz antyki tolepiej nie wpuszczaj do pokoju,bo jescze powie,że
        te meble stare jakieś smile
        A poważnie,nie denerwuj się wszystko bedzie dobrze,zobaczysz.
      • cathy_bum Re: Kuratorka.....była... 28.06.07, 16:23
        Mam podstępny dywanik w przedpokoju, na którym już parę osób się przejechało.
        Chyba go zwinę big_grin
        • geo_v Re: Kuratorka.....była... 28.06.07, 21:44
          Czy odwiedziny kuratora to powszechna praktyka, że się tak spytam? Szczerze
          mówiąc pierwszy raz o tym słyszę...
          • 13monique_n Re: Kuratorka.....była... 29.06.07, 10:36
            geo_v napisała:

            > Czy odwiedziny kuratora to powszechna praktyka, że się tak spytam? Szczerze
            > mówiąc pierwszy raz o tym słyszę...
            Jeśli są "małoletnie" dzieci, a nie powołuje się świadków, to jest kurator
            sądowy. Tak mi tłumaczyli i tak u mnie było.
            • z_mazur Re: Kuratorka.....była... 29.06.07, 10:43
              U mnie był w pozwie powołany świadek, a sąd i tak zażyczył sobie opinii
              kuratora czym trochę mnie zaskoczył. Jednak z ilości postów związanych z tym
              tematem, które ostatnio się pojawiają na forum widać, że to chyba zaczyna być
              normalna praktyka.
            • geo_v Re: Kuratorka.....była... 29.06.07, 11:37
              13monique_n napisała:
              > Jeśli są "małoletnie" dzieci, a nie powołuje się świadków, to jest kurator
              > sądowy. Tak mi tłumaczyli i tak u mnie było.


              Rozumiem smileMiałam powołanych świadków, więc pewnie dlatego darowano sobie
              kuratora.
    • magda210682 Była.... 29.06.07, 13:24
      ......posiedziała jakąś godzinke, pogadała i popisała coś. Małego posłałam do żłobka bo inaczej cały dzien musiałby siedziec w domu.
      Całkiem przyjemna pytała o wszystko ale jakos tak ciezko było mówic obcej osobie. Ale w koncu sie rozkreciła. WIdziałą zdjecia małego.
      • 374.4w Re: Była.... 29.06.07, 13:30
        nie taki diabeł strasznywink
    • czamon Re: Kuratorka.....była... 02.07.07, 18:08
      Kuratorka bardzo miła kobieta, ogladała mieszkanie w jakich warunkach dzieci
      mieszkają, pytała jak sobie radzę, powiedziała żebym sie trzymała bo dam sobie
      rade i poszła smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka