forceps
29.06.07, 15:57
wszystkich bardzo serdecznie...
Odkryłam to forum niedawno,bo temat rozwodów był dla mnie " sprawą, która mnie
po prostu nie dotyczyła"...No i stało się zaczęło dotyczyć....
Ktoś bardzo bliski dla mnie jest na strasznym wirażu życiowym...Odesłałam go
do tego forum,ale mam wrażenie,że jeszcze dużo czasu upłynie zanim się
otworzy i coś napisze...
Mam do Was ogromną prośbę(pytanie)co może zrobić rodzeństwo gdy widzi,że to
drugie tak strasznie cierpi, i jednocześnie nadal kocha, i nie ma siły
powiedzieć sobie,że to już koniec...
Pozdrawiam F...