Dodaj do ulubionych

Proste pytanie..

16.07.07, 19:39
angoisse napisała:

> smile) Jarkoni, nader czesto jak czytam co napisałeś, to odnosze wrażenie , że
> właśnie kosmici wylądowali.

Nieważne z jakiego to wątku, czyżby ogólna opinia była taka, że jak cokolwiek
napiszę to "jakby kosmici wylądowali"?
Nie czuję się najlepiej z taka opinią, ale niezależnie od niej nie pozwolę z
tego forum zrobić szamba, gdzie dowolnie latają sobie odmieniane na dowolny
sosób "k..wy, g..wna" itp.
Tyle ode mnie
Obserwuj wątek
    • jarkoni Re: Proste pytanie.. 16.07.07, 19:50
      jarkoni napisał:

      > angoisse napisała:
      >
      > > smile) Jarkoni, nader czesto jak czytam co napisałeś, to odnosze wrażenie ,
      > że
      > > właśnie kosmici wylądowali.
      >
      > Nieważne z jakiego to wątku, czyżby ogólna opinia była taka, że jak cokolwiek
      > napiszę to "jakby kosmici wylądowali"?
      > Nie czuję się najlepiej z taka opinią, ale niezależnie od niej nie pozwolę z
      > tego forum zrobić szamba, gdzie dowolnie latają sobie odmieniane na dowolny
      > sosób "k..wy, g..wna" itp.
      > Tyle ode mnie

      PS. W wątku o bet już jest skasowany obraźliwy i wulgarny ostatnie post,
      być może to kolejne "lądowanie kosmitów" dla niektórych.
    • sbelatka Re: Proste pytanie.. 16.07.07, 19:54
      Jarkoni,

      cieszysz sie tu powszechna albo co najmniej prawie powszechną sympatią ludzi...

      sama osobiście poczułam do Ciebie niejaką bliskość - kiedy pokopana przez Los
      co to przyłożył mi za pomoca juz ex - trafiłam na TO forum i na Twoj
      otwierający je post

      taki bardzo kompatybilny z moimi lękami i obawami...

      od tamtej pory minęlo jedank już kilka miesiecy i ... tak sobie o Tobie czasem
      mysle..
      i tak mi żal, że pojawiasz mi sie tu teraz w zasadzie tylko jako podpinacz
      linków, rozpoczynacz teoretycznych dyskusji o świecie i... co jakos tak mi
      zgrzyta...jako nadwrazliwy gośc...

      taki nadreaktywny...
      jakoś tak kiedys śledziłam juz wątek, w ktorym - w moim(podkreslam) odczuciu
      reagowałes nieadekwatnie mocno i obok intencji piszących..
      w sensie, ze ktoś Ci cos tam zarzuca...

      Jarkoni, no zupelnie nie rozumiem, że sie wzbudzasz na hasło o kosmitach
      dla mnie zreszta zupelnie nieczytelne - ale może ja jakas niedorozwinieta jestem

      jestem przekonana, że jak ktoś może napisac taki post jak ten Twoj na wejście -
      to jest głęboki i wglądowy i refleksyjny...

      no chyba, że Ci sie pogorszyło.. z jakiegos powodu
      nad czym ubolewałabym niezmiernie bo jedank forum - to dla mnie w dużej mierze
      Ty...

      ale może cos przegapiłam
      co bardzo byc może

      Jarkoni, pozdrawiam
      podaruje sobie "gorąco" smileze względu na panujące okoliczności pogody smile
    • rumba65 Re: Proste pytanie.. 16.07.07, 19:55
      ...szczerze mówiąc też miałam coś takiego napisać. Wchodzę sobie wieczorem na
      forum i patrzę - jakiś kolosalny wątek. Pewnie arcyciekawy temat, więc się
      zagłębiam. Ale przeczytałam tylko trochę i miałam dość. Dziewczyny, dlaczego Wy
      się dajecie wciągać w coś takiego?
      • sylwiamich Re: Proste pytanie.. 16.07.07, 19:57
        Bo w życiu odmiana jest potrzebna...
      • kasiar74 Re: Proste pytanie.. 16.07.07, 19:59
        ostatnio w ogóle zrobiło się nieco kłótliwie
        ale jeśli ktoś broni bet zarzucając że inni zniżają się do jej poziomu to tak
        samo powinien bronic plathesa, dokładnie ten sam klimat
        • rumba65 Re: Proste pytanie.. 16.07.07, 20:12
          ...nie wiem czy ktoś jej bronił, nie doczytałam. Mam tylko takie uczucie, że im
          bardziej się nakręcacie i dajecie się wciągać tym większą ona ma zabawę.A czy to
          zmieni jakoś jej sposób wypowiadania się? Bardzo wątpię...
          • kasiar74 Re: Proste pytanie.. 16.07.07, 20:15
            nie przypominam sobie żebym sie nakręcała, dyskutuje sobie zwyczajnie, i
            zauważam że inny przybysz pokroju bet był również potraktowany oględnie mówiąc
            nieładnie i nie widziałam żadnej reakcji admina
          • natasza39 Re: Proste pytanie.. 16.07.07, 20:17
            rumba65 napisała:
            >Mam tylko takie uczucie, że im
            > bardziej się nakręcacie i dajecie się wciągać tym większą ona ma zabawę.A czy t
            > o
            > zmieni jakoś jej sposób wypowiadania się? Bardzo wątpię...

            Nie zmieni. Nie raz już tak było.
            W takim razie proponujesz nie odzywać się wogóle, nawet jak ktoś pisze bzdury i
            obrzuca cię gnojem, bo się nakręci?
            Osobiście tez tego próbowałam. Nie pomaga.
            • turzyca Re: Proste pytanie.. 16.07.07, 22:57
              ja sie sklaniam do taktyki "nie karmic trolla". Po prostu pod postem danej osoby
              pisze sie haslo w stylu troll (zeby goscie wiedzieli, ze to nie jest standard
              naszej dyskusji) i dalsze ignorowanie.
    • tricolour Tnij, bracie, jeśli tak uważasz... 16.07.07, 20:01
      ... bo to Twoje forum, które sam stworzyłeś. My jesteśmy tu goścmi i mamy prawa
      gości, a Ty masz prawa gospodarza.

      Więc jak kiedyś zwiniesz cały majdan, to słowem nie pisnę szanując święte prawo
      własności.
      • jarkoni Re: Tnij, bracie, jeśli tak uważasz... 16.07.07, 20:26
        Tri i dobrze..
        A tak a propos mojej nadwrażliwości.
        Gdybyś był na moim miejscu pozwalałbyś tu na wulgaryzmy? Z obu stron?
        Albo, że twoje posty to "jakby kosmici wylądowali"?
        No bracie wybacz, dobrze wiesz, że Anja dba o kulturę i treści postów i tnie,
        jeśli coś nie tak.
        A ja z kolei nie pozwolę z siebie zrobić "kosmity"
        A co do mojego "gospodarzowania" na forum, to wiesz dobrze, że forum jest
        wspólne, i nie ja tylko adminuję, ale głównie Anja, Scriptus też jeśli zechce..
        Zresztą dobrze wiesz, chyba, że to tajemnica, ze to Ty miałeś być adminem..
        I majdanu nie zwinę, bo szkoda wielu osób, które tu coś dostały od innych, a nie
        tylko robiły rozpierduchę..
        A co do cięcia, to bardzo wyrozumiały jestem i nie tnę właściwie niczego, dziś
        mnie zdumiał wysyp obelg, co tutaj się rzadko zdarza..
        I reakcje naszych Pań, które zamiast olać i zdusić w zarodku, wdawały się w
        polemikę i odpowiadały podobnym językiem..
        • tricolour To jest babskie forum... 16.07.07, 20:31
          ... i są niestety tego konsekwencje. Pamietam jak przed laty pisałeś, że mnie
          zjedzą na surowo (Twoje słowa) gdy będę miał odmienne zdanie na temat alimentów.
          Pamietam jak mnie ostrzegałeś, że trzeba przytakiwać, potakiwac inaczej będzie
          się przedmiotem ataków.

          Teraz sam tego doświadczasz, bo na forum jest z piećdziesiąt bab i z pięciu
          facetów, co daje przegraną w każdej potyczce słownej. Kiedyś załozyłem wątek
          "czym inteligencja ludzka rózni sie od kobiecej" - i była niezła dyskusja. Teraz
          jedna pisze, że jej marzeniem jest, by faceci mieli mózg.

          Jesteśmy TACY SAMI.
          A jednocześnie odmienni.
          smile))
        • natasza39 Re: Tnij, bracie, jeśli tak uważasz... 16.07.07, 20:40
          jarkoni napisał:

          > A ja z kolei nie pozwolę z siebie zrobić "kosmity"

          Sorry jarkoni, ale teraz nie rozumię.
          Zakładasz osobny wątek tylko dlatego, że ktoś nawet nie nazwał Cię kosmitą, co
          sugerujesz, ale zasadniczo odniósł się do Twojej reakcji na watek wyrażając
          zdziwienie (przynajmniej ja to tak odebrałam).
          Oburzyło Cię to co napisano i dziwisz się, że kogoś innego oburzają wyzwiska,
          wykorzystywanie osobistych wątków, po to żeby udowodnić, że rozmówca jest chory
          na umyśle, osobiste wycieczki na temat innych przy wykorzystaniu informacji
          wyczytanych na tym czy innym forum?
          I to mówisz Ty, który o niewinnego kosmitę tak reaguje?


          • angoisse "kosmici wszystkich krajów łaczcie się" 16.07.07, 20:49
            ja nie wiem co się Jarkoniemu stało i koniecznie chce mnie atakować w imię
            swoich strasznych wizji.

            ale zakładam, że jak się skończą upały to ochłonie i mu przejdzie.


            • aron95 Re: "kosmici wszystkich krajów łaczcie się" 16.07.07, 21:25
              Skoro go to uraziło to nie umiesz przeprosić ?
              napiszę Ci to, skopiuj

              Przepraszam Cię jarkoni za kosmitów .

              Będzie po sprawie
              • angoisse Re: "kosmici wszystkich krajów łaczcie się" 16.07.07, 21:29
                Uraziło mnie, ze dziś rano byłes na forum. Przeproś natychmiast. To twój
                obowiązek, tak uwazam.



              • tricolour Niech Cię dunder świśnie :)) 16.07.07, 21:30
                Przepraszam Cię za wulgraną wypowiedź w wątku o "wynajmowaniu żon". Przesadziłem
                i przepraszam.

                smile)

                • aron95 Re: Niech Cię dunder świśnie :)) 16.07.07, 21:39
                  tricolour napisał:

                  > Przepraszam Cię za wulgraną wypowiedź w wątku o "wynajmowaniu żon". Przesadziłe
                  > m
                  > i przepraszam.
                  >
                  > smile)

                  Przeprosiny przyjmuję . Na szczęście faceci jakiś poziom prezentują na forum
                  Rodzynki wśród pań też są .



                  >
          • panda_zielona Re: Tnij, bracie, jeśli tak uważasz... 16.07.07, 23:22
            > > A ja z kolei nie pozwolę z siebie zrobić "kosmity"
            Ale kosmici,to przecież takie małe sympatyczne zielone ludziki- pamiętacie ET.
            Czy to jest powód do robienia z tego wielkiego halo
    • angoisse Re: Proste pytanie.. 16.07.07, 20:08
      już przestań smile
      ja, to nie ogół,
      ze ja mam wrażenie iż kosmici wylądowali- to znaczy że ja mam takie wrażenie,
      a , ze juz kilka razy to wrażenie sie pojawiło w slad za Twoimi wypowiedziami -
      więc pewnie z różnych planet jesteśmy.
      Ale nie wydaje mi się, żeby z tego powodu powstał "Marsjanie atakują 4".
      Spojrzenie z boku ma to do siebie, ze widac inaczej niz ze srodka wątku.
      A "inaczej" , zalezy jeszcze od tego jak daleko się stoi i ile się widzi.
      Czy to Merkury, czy to Mars, Jowisz , Saturn... Pluton wykreslili z planet, ale
      w koncu nie na naszej galaktyce swiat się kończy.


      Szambo, szambem, wszystkiego nie czytałam, moze na innej planecie byłam akurat
      choc nie wiem. "Szmaty" bym do tego dorzuciła, jak juz za sprzatanie się
      bierzesz.
      Lecz któż oprocz Arona uratuje forum przed wieloletnią i tu ogólnie znaną
      stałą bywalczynią Bet? Ja tam mu podopinguje, póki meczu innego nie ma.

      Jako OZ masz prawa absolutne do ustanawiania takich praw jakie Ci na forum
      odpowiadają. Masz prawo miec nawet fanaberie. Naprawdę.
      • natasza39 Re: Proste pytanie.. 16.07.07, 20:14
        angoisse napisała:

        > Jako OZ masz prawa absolutne do ustanawiania takich praw jakie Ci na forum
        > odpowiadają. Masz prawo miec nawet fanaberie. Naprawdę.

        Ja to wogóle lubię jak facet czasem walnie pięścią w stół.
        No może nie za często, ale wtedy taki męski jest!
        No to jarkoni walnął!

        A ze środka wątku to faktycznie inaczej wygląda.
        Przyszedłeś na końcu i zobaczyłeś krajobraz po imprezie.
        No to walnąłeś, bo bałagan został.
        Jednak nie byłeś na imprezie, a uczestnicy widza nie tylko puste kufle po i
        porozbijane szklanki.

      • tricolour Myślałem, że to przykład tylko... 16.07.07, 20:14
        ... taki. Taka opowiasta wyssana z palca, że zacytuję, co napisałaś "...ale
        wątpię żeby Cię urzekła dama, która wydłubując brud zza paznokcia, UCZCIWIE
        Ci rzuca hasło na pierwszej randce "ruchamy się teraz czy po formalnościach, bo
        wole jasne klimaty a nie ściemy, he".

        Naprawdę myślałem, że to twór wyobrażni...
        • angoisse Re: Myślałem, że to przykład tylko... 16.07.07, 20:21
          widzę, ze Ci nadepnęłam na odcisk i nie wiesz jak oddać.
          • tricolour Jest dokładnie odwrotnie... 16.07.07, 20:24
            ... i stąd Twoje wracanie do tych szmat już po raz wtóry. Szukasz sprzymierzeńca...
            • angoisse Re: Jest dokładnie odwrotnie... 16.07.07, 20:34
              Szmaty, ścierki, przy sprzataniu są niezbedne. W sam raz pasują do misji.
              Sprzymierzency mi do niczego potrzebni nie są. I obojętne mi, że boisz się
              większej grupę krytyków a w razie czego się na poparcie innych chętnie
              powołujesz. To Twój wybor. Mnie nie interesuje.
              • sylwiamich Re: Jest dokładnie odwrotnie... 16.07.07, 20:40
                Bo może każda z nas ma nadzieję że w Bet coś się zmieni...dlatego ciągle z nia
                gadamy...jej językiem.Może kurna zrozumie.Od tej pani usłyszałam tyle obelg pod
                moim adresem...że normalnie nie jest to normalne
                • angoisse Re: Jest dokładnie odwrotnie... 16.07.07, 20:44
                  ja z Bet od wieków nie rozmawiam, traktuję ją jak lokalny folklor bo nie po co
                  innego przychodzi na forum tylko na "artystyczne" występy. I przerzucanie się z
                  nią wyzwiskami to strata czasu, ale mysle że każdy miał ten pierwszy raz, a co
                  dalej to jego wybór.
                  Ale, jeśli Aron chce ją przerobić z trolla na normalna foremkę to całkiem
                  pożyteczna misja byc może.
              • tricolour Na razie ani większa, ani mniejsza... 16.07.07, 20:41
                ... grupa krytyków sie nie znalazła więc nie mam sie czego obawiać. Zwolenników
                też więc podoba mi się ta symetria.
    • marie.walewska A ja dziekuje za reakcje 16.07.07, 20:20
      Nie bylo mnie na tym forum pare tygodni. Wrocilam przejzalam co dluzsze watki i zrobilo mi sie
      przykro.
      Refleksje mam jedna a wlasciwie pytanie - jak to sie dzieje, ze grupa doroslych, badz co badz, ludzi, w
      wiekszosci kulturalnych i myslacych, pod wplywem odsetkowych przypadkow brutalnosci/agresywnosci
      /wulgarnosci trola nagle zaczyna sie "zarazac"?
      Zastanawia mnie, skad to sie bierze, po co ludzie wchodza w "pyskowki", skad ta nagla latwosc w
      ekspresji zlosci?
      I dalej mi przykro i smutno. Moja "droga przez rozwod" nieoczekiwanie sie wydluzyla, przede mna
      kolejna wycieczka do sadu, ale jakos odechcialo mi sie dzielic swoimi sprawami na forum.
      • jarkoni Re: A ja dziekuje za reakcje 16.07.07, 20:34
        Marie,
        tu kopia mojej odp Tri (powyżej):
        A co do cięcia, to bardzo wyrozumiały jestem i nie tnę właściwie niczego, dziś
        mnie zdumiał wysyp obelg, co tutaj się rzadko zdarza..
        I reakcje naszych Pań, które zamiast olać i zdusić w zarodku, wdawały się w
        polemikę i odpowiadały podobnym językiem..
        • marie.walewska Re: A ja dziekuje za reakcje 16.07.07, 20:42
          hmm, nie wiem czy poprawnie rozumiem Twoja odpowiedz.
          Nie namawiam Cie do ciecia.
          Jesli juz bym miala kogos do czegos namawiac, to raczej szeroko pojety "ogol" uzytkownikow do
          odpowiedzenia sobie na moje pytanie "po co?". Do przeczytania raz i drugi swojego posta przed
          kliknieciem "wyslij" i tylko tyle.
          Jeszcze moge kogos namowic do pojscia na basen - chlodna woda i klima swietnie niweluja poczucie,
          ze jest sie w ten upal otoczonym przez samych idiotow smile
    • julka1800 Re: Proste pytanie.. 16.07.07, 20:25
      .. i prosta odpowiedz. Tak Cie widzi Angoisse, wolno jej, tak jak kazdemu miec
      zdanie o kazdym tu na forum.

      A jesli chcesz znac moje, to nie, nie mam wrazenia czytajac Cie jakby "kosmici
      wyladowali". Raczej odczywam to jaki jestes niezdecydowany i ... nieco
      tchorzliwy. Tylko bez urazy. Bo;
      1. pamietam Twoje niezdecydowanie czy isc na komunie dziecka czy tez nie i
      obawy z tym zwiazane
      2. pamiatam jak w jednym z odtatnich watków napisales ze boisz sie ludzi o
      zdecydowanych i radykalnych pogladach ( w trakcie dyskusji z / o Vertigo
      3. i pamietam jak pisales ze rozumiesz mezczyzne ktory chce miec z jednej
      strony dom i cieplo rodzinne a z drugiej ognista i wyuzdana kochanke (sorry
      autora postu nie pamietam)
      to tyle ode mnie
      sorry za szczerosc
      • jarkoni Re: Proste pytanie.. 16.07.07, 20:40
        Julka,
        1.Co do komunii dziecka to racja, dzięki za kopa.
        2.Co do radykałów, to wszyscy się ich powinni bać.
        3. A że rozumiem faceta co to chce mieć ciepły dom i kochankę, to wybacz, ale to
        nie z autopsji, ale da się go zrozumieć, bo większość facetów tak by chciała, co
        ja poradzę..
        Tyle ode mnie
        • julka1800 Re: Proste pytanie.. 16.07.07, 21:04
          jarkoni napisał:

          > Julka,
          > 1.Co do komunii dziecka to racja, dzięki za kopa.
          > 2.Co do radykałów, to wszyscy się ich powinni bać.
          > 3. A że rozumiem faceta co to chce mieć ciepły dom i kochankę, to wybacz, ale
          t
          > o
          > nie z autopsji, ale da się go zrozumieć, bo większość facetów tak by chciała,
          c
          > o
          > ja poradzę..
          > Tyle ode mnie
          Nie Jarkoni nie zgodze sie, zycie niesie nam rozne niespodzianki, stawia w
          roznych stytuacjach i trzeba stawiac im czola, a nie z leku przed nimi uciekac
          do wymowek (np kochanki w strachu przed ospowiedzialnoscia za rodzine lub
          dlatego ze jest nam tak wygodnie)
          A bac sie pogladow innych? Nie musisz sie zdadzac z nimi, nie musisz nawet
          otwierac ust by wdawac sie w polemike, ale bac sie?

          z drugiej strony moge powiedziec Ci ze gdyby nie fakt, ze Twoje inicjaly
          calkowicie wykluczaja moliwosc bycia moim Ex, sadzilabym ze Ty to on smile))
          On tez wielu rzeczy sie boi, z tego strachu nawet zaczal placic alimentysmile
          • aron95 Re: Proste pytanie.. 16.07.07, 21:21
            To jakś dziwna moda lub przypadłość nas facetów tu piszących przyrównywać do EXów
          • 374.4w Jarkoni 16.07.07, 21:25
            dobrze, że napisałeś, zareagowałeś. Uciekłam dziś z forum,nie byłam w stanie
            przyjąc takiej ilości wulgaryzmów, wzajemnych złosliwości


            a propos poglądów. rozumiem, że nie boisz sie poglądów,lecz ewentualnych
            zachowań człowieka o danych pogladach. Nie chcę Ci nic wkładać w usta,więc jesli
            źle napisałam sprostuj' Pozdrawiam z francuska wink
        • turzyca Re: Proste pytanie.. 16.07.07, 23:44
          3. A że rozumiem faceta co to chce mieć ciepły dom i kochankę, to wybacz, ale t
          > o nie z autopsji, ale da się go zrozumieć, bo większość facetów tak by
          chciała, >co ja poradzę..

          przepraszam, dowcip mi sie przypomnial i nie moge sie powstrzymac:
          -Panie profesorze, dlaczego pan ma kochanke? W pana wieku to chyba jednak nie
          wypada...
          - z bardzo prostego powodu. Zona mysli, ze jestem u kochanki, kochanka, ze u
          zony, a ja moge sobie spokojnie pojsc do biblioteki.


          Jesli bede miala kochanka to chyba li tylko i wylacznie z tego powodu. ;P
    • z_mazur Czasem tak być chyba musi 16.07.07, 21:26
      Taka zadyma na forum robi się od czasu do czasu, powiedziałbym nawet że dosyć regularnie, szkoda tylko że nieprzewidywalnie. Po paru dniach wszystko wraca do normy. Jak w każdej grupie ludzi to nieuniknione, ważne żeby złapać trochę dystansu i unikać personalnych wycieczek i bezpośrednich ocen innych osób.

      Mówię wam, że będzie dobrze i za parę tygodni będziemy do tej dyskusji podchodzić z humorem.
      • rumba65 Re: Czasem tak być chyba musi 16.07.07, 21:35
        ...też mam taką nadzieję...
        • z_mazur Eeeee tam nadzieja... 16.07.07, 21:38
          ...to nie na dzieja, tylko przekonanie graniczące z pewnością. smile))
      • jarkoni Re: Czasem tak być chyba musi 16.07.07, 21:38
        z_mazur, Chłopaku, ja jestem i bardzo liberalny i bardzo wyrozumiały.
        Dobrze wiesz, że nie tnę postów, nie umoralniam, nie mądruję się zanadto itp.
        Aż tu nagle zbyt dużo obelg+osobisty atak na "kosmitę"+upał jak jasna..
        No wytrzymałbyś takie ciśnienie?
        Szczególnie, że Anji uspokajaczki i sekatora nie ma..
        • z_mazur Re: Czasem tak być chyba musi 16.07.07, 21:49
          Zgadzam się z Tobą Jarkoni, że rzeczywiście jakoś tak ludzie dali się dzisiaj ponieść emocjom. Przydałoby się wypić albo zimne piwko, albo jeszcze lepiej kielicha takiej zimnej oleistej wyciągniętej z zamrażarki wódki.

          aż mi pociekła ślinka. smile
        • z_mazur Re: Czasem tak być chyba musi 16.07.07, 21:53
          A tak ogólnie Jarkoni to chyba i tak z forum nie jest tak źle, pojawiło się dzisiaj też kilka takich trudniejszych wątków i wcale nie zostały olane i zbagatelizowane.

          Dlatego jestem przekonany, że będzie dobrze. smile))
      • phokara Re: Czasem tak być chyba musi 16.07.07, 21:54
        Zgadzam się. Nie takie zadymy już tutaj bywały, i nie zamierzam dyskutować z
        tym, czy to dobrze czy nie. Osobiście dzisiejszym watkiem z Bet poczułam się w
        pewnym momencie zażenowana, choć sama w nim występowałam licząc trochę, że jak
        zwykle skończy się wielkim śmiechem i komedią. Skończyło się rynsztokiem. Ale
        umówmy się, że życie byłoby sielanka, gdybysmy tylko takie rynsztoki musieli
        przeskakiwać. No doprawdy.
        Nie ma takiej opcji, żeby przy tej ilości piszących tu osób każdy był
        szczęśliwy i zadowolony, bo 'takie rzeczy to tylko w erze'. I - choć jak
        słusznie zauważył Tri, że panuje tu miażdżąca przewaga liczebna kobiet, byłabym
        ostrożna w prostym wnioskowaniu, że to jakaś wakacyjna kumulacja pms-ów. Bo jak
        się przyjrzeć sprawiedliwie ostatniemu zamiesznaniu w postach, to panowie tu
        nieźle dali czadu, czy to politycznemu czy testosteronowemu. Takie są fakty.

        Nie wydaje mi się, że trzeba teraz szukać winnych i ukarać ich karą chłosty, bo
        doprawdy szkoda na to prądu, podobnie jak nie ma sensu mnożenie wątków 'na
        temat', co dodatkowo napędza całą schizofrenię, zamiast dać się jej naturalnie
        zadusić w panującym upale. Kto chce się szarpać w błocie i oleju, powinien to
        robić w jednym watku, jak ma na to energię i czas. Ale to moje zdanie. Całkiem
        serio napiszę, że można go w ogóle nie brac pod uwagę, bo osobiście mam to w
        nosie i dalej uważam, że to świetne forum.

        I jeszcze coś. Nie ma tu sytuacji, że zostaje zmiażdżona zupełnie nowa
        osoba 'za nic', cały czas mam wrażenie, że poziom empatii do osób świezych w
        temacie głównym jest wysoki. Natomiast osoby nadwrażliwe, które tu siedzą
        miesiącami i obrażają się za duperele, powinny zmienić miejsce na fotel u
        terapeuty. Dla własnego dobra. Serio tak myślę.

        ps.
        Julka,
        chylę czoła.
        • julka1800 Re: Czasem tak być chyba musi 16.07.07, 22:03
          chylisz czola? Pho ?
          • phokara Re: Czasem tak być chyba musi 16.07.07, 22:07
            julka1800 napisała:

            > chylisz czola? Pho ?

            Owszem. I nie jest to efekt upału / alkoholu (niepotrzebne skreslić).
            Jestem pod wrażeniem Twojego wpisu tutaj, bo to jest to, co chciałabym sama
            napisać, i w zyciu by mi tak klarownie i z klasą nie wyszło.
            • julka1800 Re: Czasem tak być chyba musi 16.07.07, 22:49
              smile))
              ja sie ciagle ucze i tez czasami obrywam po uszach jak chocby dzis i bynajmniej
              nie od zadnego forumowiczasmile
        • z_mazur Re: Czasem tak być chyba musi 16.07.07, 22:09
          phokara napisała:

          > Zgadzam się. Nie takie zadymy już tutaj bywały, i nie zamierzam dyskutować z
          > tym, czy to dobrze czy nie. Osobiście dzisiejszym watkiem z Bet poczułam się
          > w pewnym momencie zażenowana, choć sama w nim występowałam licząc trochę, że
          > jak zwykle skończy się wielkim śmiechem i komedią. Skończyło się rynsztokiem.

          No ja miałem bardzo podobne myśli, cały czas liczyłem, że to jednak skręci w tym kierunku. No ale ta sztuka nie zawsze jak widać się udaje. smile))

          > Nie ma takiej opcji, żeby przy tej ilości piszących tu osób każdy był
          > szczęśliwy i zadowolony, bo 'takie rzeczy to tylko w erze'. I - choć jak
          > słusznie zauważył Tri, że panuje tu miażdżąca przewaga liczebna kobiet, byłabym
          > ostrożna w prostym wnioskowaniu, że to jakaś wakacyjna kumulacja pms-ów. Bo jak
          > się przyjrzeć sprawiedliwie ostatniemu zamiesznaniu w postach, to panowie tu
          > nieźle dali czadu, czy to politycznemu czy testosteronowemu. Takie są fakty.

          No, a ja sobie tak niewinnie na urlop poszedłem. smile
    • aron95 Na ochłodę piwko proponuje 16.07.07, 21:47
      Upał . Wiec lepiej się napić czegoś zimnego na polepszenie humorów.
      I nie grzać klawiatury
      • z_mazur Że tak zacytuję "Psy"... 16.07.07, 21:51
        "... i za to się z Tobą k...a napiję." smile
        • mary171 Re: Że tak zacytuję "Psy"... 16.07.07, 22:05
          Ja też smile)
          • jarkoni Re: Że tak zacytuję.. 16.07.07, 22:08
            Był taki film o Upale.
            Z Panami z Kabaretu Starszych Panów.
            Jak znalazł, polecam...
    • angoisse Zabawa w odgrywanie ofiary 16.07.07, 22:11
      czekam, czekam i widze Jarkoni, że się nie doczekam , zebys podjął ze mną
      dyskusje na temat wulgarnego i bardzo obraźliwego obraźliwego słowa "kosmici"
      które uzyłam w Twoim kierunku, Twoja wola.
      wolisz wykrzyczec głośno temat a potem robić uniki- ok.

      w takim razie faktycznie pozostaje przeprosić za cały kosmos, za marsjan,
      wenusjanki, lądowanie na księzycu i za spiralną dyslokacje efemerydy
      Kuppelweisera też.
      no i Ziemian. zapomniałabym, że to tez kosmici.
      • tricolour Nie umiesz przepraszać. 16.07.07, 22:17
        To nie Ty decydujesz czy ktoś poczuł sie urazony i nie musisz zrozumieć jego
        urażenia. To urażony informuje, że wypowiedź była dla niego niemiła.

        W takim wypadku pozostaje przeprosić i najczęściej jest po sprawie albo odwracać
        kota ogonem, zaśmiewać, wyszydzać i robić karkołomne konstrukcje
        kosmiczno-słowne byle tylko nie powiedzieć "przepraszam za..." (w wykropkowane
        miejsce wstawić to, co uważamy za własne przewinienie).

        I wcale nie chodzi o kosmitów - chodzi o agresję, którą skierowałaś przeciw
        Jarkoniemu gdy miał czelnośc napisać.
        • angoisse Re: Nie umiesz przepraszać. 16.07.07, 22:25
          nie ma "po sprawie" jesli Jarkoni mnie atakuje za "kosmitów". Jutro mnie
          zaatakuje za "ta łąka jest zielona". Przepraszanie wyklepaniem formułki nie
          prowadzi do zrozumienia problemu, nic mi własciwie po "przepraszam za zdrade"
          jesli jutro i pojutrze znowu zostanę zdradzona.

          Ale
          pytanie w takim razie do Jarkiniego
          Czego TY chcesz.
          - na czym ci zależy? żeby ci wyklepać formułkę "przepraszam za kosmitów" , czy
          ci kosmici których sie uczepiłes to przykrywka czegoś innego dużo
          ważniejszego?
          • jarkoni Re: Nie umiesz przepraszać. 16.07.07, 22:47
            Angoisse, ja już nie mam nic do powiedzenia.
            Po pierwsze Tri powiedział dokładnie to, co ja chciałem wyartykułować, czyli to,
            że podrzędnie złożone mądre zdania były według mnie roztrwonieniem/ zamgleniem/
            zignorowaniem tematu.
            Masz prawo do swojego zdania, wiem już jakie to zdanie.
            Dla mnie osobiście to koniec tematu.
            A w PS mogę tylko podziękować za teksty: jesteś pijany, albo naćpany..
            Rzeczywiście miło się słucha takich słów.
            A mieliście coś przeciwko bet..Lepsze od niej jesteście miłe Panie..
            • angoisse nie da się rozmawiac z kims kto tego nie chce. 16.07.07, 22:56
              sam widzisz Jarkoni, ze ty się dziś chcesz koniecznie na kogoś obrazić. Twoja
              wola. Świetnie wydłubujesz z tekstu to co może cię ukazać jako Jedyną i
              Niewatpliwą OFIARĘ tego tematu. I tak zamierzasz przez całe zycie? Jestes
              pewien?

              Jeśli wolisz tu zostać z Bet, Plathestem i innymi tego pokroju to nie ma
              sprawy. O gustach sie nie dyskutuje, a gust gospodarza nalezy uszanować. Tylko
              nie wiem, czy az tak czesto Plathesopodobnym się nudzi i chce robić zadymę,
              żeby akurat tutaj codziennie bywac.

              Dobranoc.
            • maza15 Re: Nie umiesz przepraszać. 16.07.07, 23:09
              Jarkoni,jesteś wrazliwym czlowiekiem.I tak niech pozostanie.
              Były emocje.
              Prowokacja.
              To wiele usprawiedliwia.
            • to.ja.kas Re: Nie umiesz przepraszać. 16.07.07, 23:19
              Tak jak Pho mialam nadzieje, ze temat w watku o bet zrobi sie lzejszy stad moje
              wyceczki kulinarno - podroznicze....Jarkoni w dobie podrozy słuzbowo -
              wakacyjnych na forum gdzie znajduja sie ludzie zawodowo poukładani w duzej
              mierze, zarzut ze chwalimy sie przed bet wyjazdem do Szwecji czy Chorwacji i
              jedzeniem krewetek i małzy (o homarach nie było mowy..a szkoda bo lubie) jest
              conajmniej dziwaczny. Ciekawe czy tylko owoce morza sa nacenzurowanym czy
              chłodnik oraz mizeria takze sa menu ktore moze kogos pograzyc w kompleksach
              kulinarnych i spozycie tegoz nalezy przemilczec by nie narazic sie na atak
              głodnych badz preferujacych mielone. Proponujesz napicie sie, wiec nie wiem czy
              zwierzenie sie, ze wlasnie wytrabiłam kilka kieliszkow martini nie zrobi ze
              mnie przemadrzałej baby pokazujacej ze raczy sie trunkami po 40 zł za butelke a
              nie za 5...no coz, nie gustuje....z tego co wiem sa tu koneserzy trunków
              drozszych ale moze po oskarzeniach o wywyzszanie sie nie przyznaja sie do tego
              nigdy by nie byc posadzonym o chory snobizm.....

              Ostatnimi czasy unikałam bet. Moje znikniecie z tego forum było spowodowane
              wyzwiskami mnie od złodziejek i kurew...dziwne bo wtedy nie zareagowałes...ani
              Ty, ani zaden z adminow...nawet jak leciały wyzwiska wobec mojej
              córki....widocznie wrazliwosc Twoja na takie zachowania zwieksza sie wraz z
              upałem....a sugerowałam, ze milo byłoby jakby znikneły chocby watki o mojej
              Małej.
              O ile jestem w stanie zrozumiec przewlekły stan chorobowy o tyle Twoja dyskusja
              w tym, kolejnym watku na ten temat mnie dziwi....ale cóz....chetnie popatrze na
              to jak poradzisz sobie z bet dajac jej teraz argument do reki....Twoje
              poparcie....

              Nie nazwałam bet nigdzie szmata, nie nazwałam kurwa, nawet lodziara nie
              nazwałam, teraz po takim Twoim diktum to nawet załuje bo wiedziałabym o co Ci
              idzie.....tak zastanawiam sie czy dyskusja z Tri na temat nazywania
              kobiet "szmatami" i mojego odczucia na ten temat nie powinna zostac okrzyczana
              haniebnym atakiem i niekulturalnym zachowaniem z mojej strony...no w koncu dzis
              pokazałes, ze takie zachowania Cie nie raza.....no coz.

              Nie obraz sie zachowales sie jak nasz wymiar sprawiedliwosci....na slepo...nie
              ma znaczenia czy atakujacy czy dzialajacy w "obronie własnej".....napastnik ma
              dostac kopa...a ze "ofiara" dostanie mocniej....mogla szybciej uciekac.....

              Miłego picia piwa czy wodki czy czego tam sobie zyczysz nawet jak mialby to byc
              McCallan czy stary poczciwy Jack Daniels (nie wiem w czym gustujesz)...
              ....Pozdrawiam...poki jestem w Warszawie, bo wakacje zamerzam spedzic w kraju
              bardziej egzotycznym niz stara , poczciwa Szwecja (chociaz niestety nie jest to
              moja wymarzona Nowa Zelandia), wiec by nie draznic Ciebie i bet pocztówki nie
              przysle ....w sumie to mnie połaskotało, ze jeszcze moge tak zaimponic kasa,
              zarciem i podrózami...a ja zazdroszcze Wojtkowi Cejrowskiemu idiotka tongue_outPPP
              • natasza39 Wiesz kas.... 16.07.07, 23:39
                Dzięki za ten wpis. Pho tez dziękuję.
                Nie ujęłabym tego lepiejsmile
              • tricolour Gwoli ścisłości... 17.07.07, 00:01
                ... zacytuję najpierw wypowiedzi.

                Moja (cytuję): Oczywiście, że jestem zgorzkniały gdy czytam posty, w których
                partner ma mieć czyste paznokcie, a mało komu do głowy przychodzi, by był
                uczciwy, odpowiedzialny, lojalny.

                Zabawa polega na tym, że to nie moje zgorzknienie, tylko kretyńskie wymagania
                powodują, że taki partner rżnie potem panienki na boku, a żona żali się, że
                jest zdradzana. Żali się, a do głowy jej nie przyszło na liście wymagań wpisać
                w pierszym rzędzie elementarną UCZCIWOŚĆ. Bez niej nawet alimentów nie
                dostanie, ale dobrze jej tak skoro zależało bardziej na czystych paznokciach.

                Piszesz "Cenie w kobietach to, ze maja wymagania" - guzik prawda - zamieszczone
                tu listy nie są wymaganiami, to marzycielska bylejakość w zakresie ważnych
                spraw. (koniec cytatu)

                Angoisse dodaje: " pięknie pięknie, tyrada wzniosła ale wątpię żeby Cię urzekła
                dama, która wydłubując brud zza paznokcia, UCZCIWIE Ci rzuca hasło na pierwszej
                randce "ruchamy się teraz czy po formalnościach, bo wole jasne klimaty a nie
                ściemy, he"

                Na to ja: "Inaczej rozumiemy uczciwość. Szmata, która zachwouje sie po
                szmaciarsku nie jest automatycznie uczciwa. Uczciwość w Twoim przykładzie polega
                na tym, żeby szmata była świadoma swojej nikczemnej wartości i dobierała sobie
                równych. Mnie by nie urzekła."

                --------------------
                Jeżeli ktokolwiek uważa, że w ten sposób nazywam kobiety szmatami, to sam sobie
                wkłada w usta słowa o ruchaniu, a epitet o sobie rozciąga na wszystkie kobiety -
                to jedyne wytłumaczenie.
                • to.ja.kas Re: Gwoli ścisłości... 17.07.07, 00:12
                  Tri napisałam epistołe i skasowałam...jak nic nie pojałes z tego co pisałam w
                  tamtym watku to i teraz nie ma co sie produkowac.....nie chce mi sie po raz
                  kolejny pytac czy wg Panow tu piszacych słowo "szmata" weszło do jezyka
                  codziennego, uzywanego w rozmowie osob wydawaloby sie wykształconych i
                  kulturalnych..o swiatopogladzie religijnym nie wspomne.
    • emde74 Re: Proste pytanie.. 16.07.07, 22:59
      oj, oj, oj. się narobiło. rzeczywiście to upał czy co, ale coś się dzieje z
      pewnością. wróci do normy czyli normalności to pewne, bo zawirowania a potem
      spokój to normalne przecież. tylko pytanie po co niektóre rzeczy ciągnąć na
      forum? może lepiej na mailach? niby forum dla każdego i każdy się może
      wypowiedzieć, ale nadmiar negatywnych emocji powoduje, że nie zagląda się tu
      miło momentami. nie wiem, czy to ja się zrobiłam bardziej wrażliwa na
      spokojniejsze podejście do tematów czy po prostu nie chcę się szarpać, bo się
      już w życiu porządnie naszarpałam? wiadomo, że po pupci głaskać za każdą
      wypowiedź nie będziemy, bo nie o to chodzi, ale źle się jednak czyta te
      wszystkie wyzwiska czy przytyki na tym naprawdę łagodnym forum. jakoś to po
      prostu tu nie pasuje. zwłaszcza, że to forum ludzi bądź co bądź połamanych przez
      życie i w związku z tym wrażliwszych.

      sugeruję zatem:
      - nie obrzucać się błotem słownym - jeśli się z kimś nie zgadzamy, napiszmy to
      stanowczo, ale kulturalnymi słowami
      - przejść na maile przy bardziej kontrowersyjnych postach

      Moim zdaniem powinniśmy starać się zapoznawać się osobiście z osobami z
      forum/pogadać z nimi w realu - pomoże to bardziej poznać osobę i jej problemy i
      empatyczniej, a przez to sympatyczniej podejść do kolejnych wątków osób, co do
      wypowiedzi których się tu nie zgadzamy.

      ok, wiem, że błotem obrzucają głównie trolle i na to mamy ograniczony wpływ, bo
      pewnie z tego nie zrezygnują, a i na spotkanie nie przybędą, ale i niektórym
      spośród nie-trolli zapewne zdarza się coś chlapnąć. zastanówmy się wcześniej po
      co? piszę też o sobie, bo chyba parę razy napisałam "cholera" i coś kiedyś
      walnęłam aronowi.

      więcej grzechów nie pamiętamsmile
      • ladyhawke12 Jarkoni 17.07.07, 07:31
        Zgadazam sie co do wyzywania, wulgaryzmów, i innego zachowania uważanego za obraźliwe. Kiedy trafiłam na to forum, Twoje posty czytałam zawsze z zainteresowaniem i jeszcze posty tri, zawsze dobrze jest znac kazda strone medalu, aby miec wlasciwe spojżenie na sprawe. szanuje ludzi ktorzy maja wlasne zdanie i go nie zmieniaja pod wplywem chwili i mody. Co do kosmitów ja bym się nie obraziła, jestem kosmitką, bo nie znosze tego co sie wokol mnie dzieje ludzie sie obrazaja nawzajem, wulgaryzmy sa na pozadku dziennym slyszysz je wszedzie, jak nie zachowujesz sie jak ogol to nie jestes popularny, a ja tak nie chce, wole szanowac poglady innych, i pogadac z kims kto ma troszke wieksze zainteresowania niz ciuchy i modne kluby, lub idiotyczne seriale. Ja jestem kosmitą.
    • menab Re: Proste pytanie.. 17.07.07, 08:27
      Każdy ma czasami słabszy dzień...Większość tu jest Ci wdzięczna za kawał dobrej
      roboty,którą zrobiłeś, ile ludziom pomogłeś...I tak jak sam sugerowałeś, żeby
      niektóre reakcje olać i zdusić w zarodku - to samo zrób z atakiem.Pozdrawiam i
      mam nadzieję, że upał zelży i nastroje dobre powrócą.
    • kasiar74 Re: Proste pytanie.. 17.07.07, 10:48
      Forum jest anonimowe dlatego często może przyciągać ludzi którzy chcą
      koniecznie wyładować na innych swoją frustrację bo mogą to zrobić całkowicie
      bezkarnie. Nie widzę powodu dla którego mam ćwiczyć swoją cierpliwość jeśli
      ktoś ciągle prowokuje i nie chce rozmawiać tylko chce się pokłócić, takich
      klimatów mam powyżej uszu. Osobiście uważam, że stali uczestnicy powinni
      jednak mieć pewien komfort dyskusji, że nie zostaną całkowicie bezkarnie
      zaatakowani i to nie spotka się z jakąkolwiek reakcją ze strony adminów.
      Mogę się poświcić i wygrzebać kilka fajnych wesołych wątków które zostały
      całkiem rozwalone w rynsztokowe klimaty przez koleżankę bet i jakoś nikogo to
      nie zdziwiło. Tutaj atakowany ma zachowac do końca fason i nie denerwować się
      po osobistych wycieczkach, ciekawa sprawa, teraz wyłonimy tych najbardziej
      odpornych na chore klimaciki? Mi się to przestaje podobać.
      • bet66 Re: Proste pytanie.. 17.07.07, 10:51
        dawaj te linki, bo sama jestem ciekawa jak "rozwaliłam" te "fajne" wątki.....
      • to.ja.kas Re: Proste pytanie.. 17.07.07, 11:21
        kasiar74 napisała:

        > Tutaj atakowany ma zachowac do końca fason i nie denerwować się
        > po osobistych wycieczkach, ciekawa sprawa, teraz wyłonimy tych najbardziej
        > odpornych na chore klimaciki? Mi się to przestaje podobać.

        Pieknie napisane....i bardzo madrze.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka