Dodaj do ulubionych

Szukam porad dot.podzialu majątku

23.07.07, 23:14
Jestem z Wami od kilku dni. Odpisałam na pozew. Dzisiaj mi kolezanka
wspomniała, że skoro mąz ma firmę -sp. z o.o. i powstała ona w 1996 roku,
czyli w trakcie małżeństwa,to jest ona równiez do podzialu. Nie jestem ani
wspólnikiem, ani pracownikiem. Bardzo Was prosze o pomoc, jesli ktos mial
podobne problemy. Mnie juz zostaly jako bogactwo 2 córki, ale nie chcę czegoś
przegapić
Obserwuj wątek
    • majkel01 Re: Szukam porad dot.podzialu majątku 23.07.07, 23:41
      ale jesli maz nie zgodzi sie na zaproponowany podzial majatku to przy sprawie
      rozwodowej i tak tego nie zalatwicie.
      Trzeba bedzie osobne postepowanie przeprowadzic po zakonczeniu sprawy o rozwod
      (zeby dzielic majatek musi byc rozdzielnosc majątkowa a te daje wlasnie np. rozwod)
      • beatawwww Re: Szukam porad dot.podzialu majątku 23.07.07, 23:59
        ja moze zle sprecyzowalam. Chodzi mi o to, czy firma,która on założył (sp. z
        o.o) jest tez wspólnym majatkiem. Myslalam, ze nie....ale ?
        • tricolour A swoją praca też sie podzielisz? 24.07.07, 08:07
          Miałaś jakiś mierzalny wkład w powstanie firmy męża?
          • z_mazur Re: A swoją praca też sie podzielisz? 24.07.07, 09:18
            To nie tak Tri.

            Jeśli jedno z małżonków jest właścicielem firmy to wartość tej firmy stanowi
            majątek wspólny.

            To tak jak z posiadaniem akcji albo obligacji.
            • z_mazur Żeby uściślić. 24.07.07, 09:23
              Skoro to spółka z o.o., to zgodnie ze statutem udziałowcy tej spółki są w takim
              stopniu właścicielami majątku firmy w jakim posiadają udział w kapitale
              założycielskim. Jeśli mąż jest właścicielem wszystkich udziałów spółki to jej
              wartość stanowi jego majątek. Skoro firma została założona po ślubie i nie ma
              intercyzy to udziały w Spółce z o.o. podobnie jak akcje Spółki Akcyjnej
              stanowią majątek wspólny małżonków.
              • tricolour A jeśli firma przyniosła straty? 24.07.07, 11:16
                Jeśli firma w trakcie rozwodu rzeczywiście upadnie, to czy ex ma partycypować w
                pokryciu ewentualnych strat?

                Skoro tak łatwo sięga się po zyski, to powinno się równie łatwo łatać
                zaległości i straty wynikające z działalności gospodarczej. Prawda?

                Przecież nigdzie nie jest powiedziane, że ta firma męża ma zyski do podziału.
                Może ma kredyt na budowę biurowca. Czy w takim razie żona po rozwodzie licząc
                na zysk weźmie na siebie teź ów kredyt? No wątpię, kurcze.
                • z_mazur Re: A jeśli firma przyniosła straty? 24.07.07, 11:28
                  Mówimy nie o zyskach firmy, tylko o jej majątku.

                  Jeśli to spółka z o.o. to po prostu bierze się jej aktywa i pasywa i określa
                  się wartość spółki jaka przypada na jeden udział. I dzieli się udziały 50/50.

                  Firma nie bierze sobie kredytów gotówkowych ot tak sobie, tylko kupuje za nie
                  składniki majątku.
                  • tricolour Nie mówię o kredycie gotówkowym... 24.07.07, 11:32
                    ... ale o kredycie jako zobowiązaniu. Czy żony chętne do dzielenia firmy tez sa
                    teraz takie chętne do brania zobowiązań?

                    Pytanie w sumie do autorki wątku.

                    smile)
                    • z_mazur Re: Nie mówię o kredycie gotówkowym... 24.07.07, 11:33
                      W firmie, obowiązuje zasada bilansu, jeśli firma bierze kredyt, czyli
                      zwiększają się jej pasywa, to również muszą zwiększyć się jej aktywa.
                      • madalenka25 Panowie 24.07.07, 11:40
                        troszkę się mylicie smile jako udziałowiec mąz ma udziały to one stanowią
                        współwłasność a zobowiąznia czy zyski to jest inna para kaloszy - no chyba że
                        mąz jest jedynym udziałowcem

                        Beato - jak uda mi sie wskanować bo linka nie posiadam to przysle ci super
                        artykół na ten temat smile
                        • z_mazur Re: Panowie 24.07.07, 11:42
                          Madalenko, ale przecież ja o tym cały czas piszę.
                          Trzeba jednak sobie zdawać sprawę z tego, jak ustalany jest majątek firmy i
                          wartość udziałów.
                          • madalenka25 Re: Panowie 24.07.07, 11:53
                            to fakt ale wiele zależy od umowy spółki i na niej należałoby sie oprzeć -
                            majatek spólki zoo jest majątkiem spólki a nie udziałowców - troche spłycam - a
                            majątkiem poszczególnych udziałowcóe jest wartośc udziałów i ta jako wspólnośc
                            małżeńska jest do podziału smile
                            • z_mazur Re: Panowie 24.07.07, 11:58
                              Poczytaj moje wpisy z końca wątku. wink
                              • madalenka25 Re: Panowie 24.07.07, 12:02
                                przeczytałam i to o czym piszesz ma się do spółek osób fizycznych - spółka zoo
                                rządzi sie innymi prawami i do podziału idą udziały a nie majatek smile
                                • z_mazur Re: Panowie 24.07.07, 12:08
                                  Ale wartość udziałów odpowiada wartości majątku firmy.

                                  Gdgybym to ja miał przejąć 50% udziałów, albo ich równowartość, zażądałbym
                                  zrobienia bilansu i wyceny wartości udziałów. To przecież oczywiste.
                                  • madalenka25 Re: Panowie 24.07.07, 12:12
                                    wartośc udziałów jest taka jaka by zapłacono za ten udział na rynku smile
                                    • z_mazur Re: Panowie 24.07.07, 12:18
                                      Nie do końca. Chociaż upraszczając można w ten sposób powiedzieć.

                                      Jednak nie zawsze w przypadku firmy da się ustalić w ten sposób jej wartość.

                                      Dlatego właśnie sporządza się bilans. Na jego podstawie można zrobić jakąś
                                      wycenę wartości spółki i oszacować wartość pojedynczego udziału.

                                      Na dobrą sprawę, można po prostu podzielić udziały firmy, uwzględnić to w
                                      rejestrze handlowym i postępować dalej zgodnie ze statutem firmy. Czyli np.
                                      żona mogłaby nabyć prawa do udziału w przyszłych zyskach firmy proporcjonalnie
                                      do wartości swoich udziałów.
                                      • madalenka25 Re: Panowie 24.07.07, 12:28
                                        ale zakładasz że firma ma zysk a co gdy ma stratę ?

                                        zasadniczo się z Tobą zgadzam ale z doświadczenia wiem, że w praktyce wygląda
                                        to troszke inaczej wink
                                        • z_mazur Re: Panowie 24.07.07, 12:41
                                          > ale zakładasz że firma ma zysk a co gdy ma stratę ?

                                          No tak zakładam, bo taki jest sens funkcjonowania spółki.

                                          Jeśli spółka przynosi straty to ogłasza się upadłość i likwidację spółki.
                                          Sprzedaje sie majątek, reguluje zobowiązania i jeśli coś zostanie dzieli się to
                                          pomiędzy udziałowców.
                              • madalenka25 Re: Panowie 24.07.07, 12:05
                                i tak na marginesie za zobowiąznia w spólce zoo nie odpowiada sie majatkiem
                                własnym tylko do wysokości kapitału na dzis to jest 50 000 zł kiedys było 5000
                                • z_mazur Re: Panowie 24.07.07, 12:07
                                  W przypadku jednoosobowej spółki i zobowiązań wobec skarbu państwa praktyka
                                  wygląda inaczej.
                                  • madalenka25 Re: Panowie 24.07.07, 12:14
                                    nawet jesli jest to jednoosobowa spółka z oo to ma takie same przepisy smile
                                    • z_mazur Re: Panowie 24.07.07, 12:43
                                      Oczywiście, ale skoro wartość wniesionych udziałów to 50.000 zł to i tak spora
                                      kwota, nawet jeśli tylko ona miałaby pokryć zobowiązania.
                        • beatawwww Re: Panowie 24.07.07, 14:32
                          Magda,bylabym Ci bardzo wdzięczna za ten artykul,a moze znasz linka.Nie
                          chcę,bys tracila czas na szukanie, ale moze jestes biegła w tym
                          temacie.pozdrawiam smile
                          • madalenka25 Artykuł 24.07.07, 15:31
                            nie mam linka tylko wersje papierową smile
          • rozwodnica Re: A swoją praca też sie podzielisz? 24.07.07, 09:55
            Podpisuję się pod pytaniem.
            Prawo prawem, ale kiedy mąż jest na etacie to otrzymuje się alimenty i tyle.
            Jakoś nikomu nie śni się wymagać jakiejś, "odprawy", zadośćuczynienia cy jak by
            to tam nazwać. Ale jesli jest firma to jakoś często ex (niekoniecznie żona, mąż
            też) uznaje, że należą mu się udziały tylko z tego tytułu, że firma powstała w
            tracie trwanai małżeństwa. A niekoniecznie palec przyłożył do jej rozwoju.

            Zaznaczam - co innego, gdy małżonkowie wspólnie się angażowali.
            • sylwiamich Re: A swoją praca też sie podzielisz? 24.07.07, 10:01
              To ciekawe.Jesli mąz jest na etacie to nikomu sie nie śni żeby wymagać od niego
              aby ukradł z pracy kompa.Ale jeśli ma swoją firmę założoną w trakcie małżeństwa
              to jest ona dobrem wspólnym i podlega podziałowi.A czemu?Bo tak stanowi prawo.
              • z_mazur Re: A swoją praca też sie podzielisz? 24.07.07, 10:08
                Moja odprawa z poprzedniej firmy, która stanowiła moje dwuletnie zarobki,
                również stanowiła majątek wspólny. Mimo, że część z tych dwóch lat przeżyłem
                już poza małżeństwem. smile))
                • julka1800 Re: A swoją praca też sie podzielisz? 24.07.07, 10:15
                  odprawa rowna dwuletnim zarobkom? no.. no.. Z_mazur, byles tam prezesemtongue_out

                  smile)
                  • z_mazur Re: A swoją praca też sie podzielisz? 24.07.07, 10:19
                    Niestety nie, inaczej teraz bym siedział na Bahamamah albo w innym Honolulu. smile)

                    Szczęśliwie załapałem sie na restrukturayzację zatrudnienia i zwolnienia
                    grupowe. wink)
            • julka1800 Re: A swoją praca też sie podzielisz? 24.07.07, 10:02
              chwila chwila moze Beata przylozyla jednak swoj palec wychowujac dzieci i dajac
              tym samym mozliwosc rozwoju mezowi i jego firmie.
              • z_mazur Re: A swoją praca też sie podzielisz? 24.07.07, 10:06
                Zgadzam sie z julką. W małych firmach rodzinnych praktycznie w ich prowadzenie
                w jakiś sposób są przeważnie zaangażowani wszyscy członkowie rodziny.
            • z_mazur Re: A swoją praca też sie podzielisz? 24.07.07, 10:04
              Wytłumaczyłem to już w poprzednim poście.

              Udziały w firmie są po prostu składnikami majątku wspólnego i tak jak wszystko
              w małżeństwie dzieli się je 50/50.

              Chyba, że chodzi o spółkę jawną, wtedy sytuacja może wyglądać trochę inaczej.
              • rozwodnica Re: A swoją praca też sie podzielisz? 24.07.07, 10:58
                Zgoda zgoda.
                Prawo jakie jest wszyscy wiemy i ja nie dyskutuję czy jest zasadne.

                Natomiast znam osobiście zarówno przypadki gdzie mąż i żona w pocie czoła
                pracują na wspólny dorobek jak i takie gdy jedno z nim "zasuwa" a drugie
                wyłącznie korzysta z owoców jego pracy, do tego jeszcze narzeka że mało bywa w
                domu itp.

                Moim zdaniem - kolejny sposób, żeby ukarać exa. Alimentami, podziałem majątku,
                firmy. I to jest nawet zrozumiałe w pewnym sensie. Tylko czemu nikt nie ma na
                tyle odwagi, żeby napisać po prostu "tak mu dokopię, że się nie pozbiera,
                puszczę w skarpetkach".
                • rozwodnica Errata 24.07.07, 11:01
                  oczywiście "jedno z NICH zasuwa"

                  I nadmieniam, że nie piszę o autorce postu, o której nic nie wiem. Po prostu
                  ogólnie na temat poruszony w wątku.
                  • z_mazur Re: Errata 24.07.07, 11:13
                    Nie rozumiem szczerze mówiąc negatywnych emocji w tym wszystkim.

                    Podział 50/50 jest po prostu sprawiedliwy.

                    Z drugiej strony w uzasadnionych przypadkach prawo dopuszcza inny sposób
                    podziału. Można starać się dowieść jak duży się miało udział w pomnażaniu
                    majątku.

                    Jednak IMHO branie z kimś ślubu to swego rodzaju inwestycja. Decyzja która
                    skutkuje pewnymi konsekwencjami w przyszłości. Właśnie takimi jak współwłasność
                    we wspólnie tworzonym majątku.

                    Czy gdybyś założyła z kimś spółkę na zasadzie udziałów 50/50, ale ten ktoś nie
                    spełniłby potem pokładanych w nim nadziei jeśli chodzi o udział w rozwijaniu
                    firmy, to miałabyś pretensje do prawa o to że w spółce należy mu się 50%
                    udziałów, czy jednak do siebie, o źle podjętą decyzję z kim zawiązywać spółkę?
                    • rozwodnica Re: Errata 24.07.07, 11:19
                      Pretensje miałabym zarówno do siebie jak i do wspólnika smile
                      I jeśli wypracowałabym gro zysku to nie uważałabym że sam wkład 50% na początku
                      uprawnia do równego podziału na końcu.

                      Negatywne emocje...mea culpa. Obserwowałam niedawno taką sytuację - jedno z
                      exmałżonków doprowadziło do bankructwa firmy drugiego, byle tylko odzyskać
                      swoje "udziały". Które ograniczyły się do podpisania umowy kredytowej w banku -
                      potem ta osoba nie miała z firmą, jej prowadzeniem i spłacaniem kredytu nic
                      wspólnego. Ale jako, że "się należało" to skorzystano...kosztem dzieci dodam,
                      którym pogorszyła się sytuacja materialna.
                      • tricolour Bo mamy chore prawo... 24.07.07, 11:22
                        ... w USA za doprowadzenie firmy do upadu jest się ściganym przez państwo jako,
                        że uszczupla sie budżet państwa wynikający z podatków. Nie licząc już
                        pracowników i ich rodziny.
                    • tricolour Czy za długi męża wynikające z firmy... 24.07.07, 11:20
                      ... także idzie siedzieć żona? Z jakim wyrokiem? Całym czy 50%?
                      • z_mazur Re: Czy za długi męża wynikające z firmy... 24.07.07, 11:25
                        Za długi w Polsce nie idzie się siedzieć.

                        Długi ściąga komornik, jeśli jest to zobowiązanie wobec innych wierzycieli to z
                        majątku firmy, jeśli wobec skarbu państwa to również z majątku właściciela
                        firmy. Jeśli małżeństwo nie ma rozdzielności to komornik długi firmy ściągnie z
                        majątku wspólnego małżeństwa.
                        • tricolour No to mamy rozwiązanie... 24.07.07, 11:29
                          ... pod koniec małżenstwa nalezy wziąc milionowy kredyt na firmę. Jak ex
                          zacznie sie domagać zysków, to niech bierze i kredyt...
                          • z_mazur Re: No to mamy rozwiązanie... 24.07.07, 11:32
                            Nie można wziąć milionowego kredytu na firmę. Tzn można ale nie w gotówce, bo
                            żaden bank nie da takiego kredytu.

                            Jeśli firma bierze kredyt, to po to żeby zakupić składniki majątku. I wartość
                            tego majątku jest wtedy uwzględniona w wartości spółki.
                            • tricolour No to teraz uścislijmy. 24.07.07, 11:34
                              Biorę kredyt na budowę budunku biurowego jako właściciel firmy. Nie w gotówce,
                              jasne. Nagle sie rozwodze i dzilimy majątek.

                              Czy zona z automatu dostaje połowę tego kredytu, który sam zaciągnąłem?
                              • z_mazur Re: No to teraz uścislijmy. 24.07.07, 11:41
                                Skoro nie w gotówce, to bank taki kredyt uruchamia w transzach razem z
                                postępującą inwestycją.

                                Taka inwestycja ma swoją wymierną wartość, która na bieżąco zostaje
                                uwzględniona w majątku firmy.

                                A majątek firmy w postaci udziałów powinien być podzielony 50/50.
                        • z_mazur PS 24.07.07, 11:30
                          > Jeśli małżeństwo nie ma rozdzielności to komornik długi firmy ściągnie z
                          > majątku wspólnego małżeństwa.

                          I to jest właśnie jeden z powodów który upoważnia żonę do udziału w majątku
                          spółki. Bo mąż rozpoczynając działalność na szalę stawiał ich wspólny majątek.
                          • rozwodnica Re: PS 24.07.07, 11:39
                            Ok, ale jeśli był odpowiedzialnym przedsiębiorcą, poszczęściło mu się i tak
                            dalej...to oprócz "postawienia na szalę" żona nie odczuła żadnych innych
                            konsekwencji.
                            Natomiast do podziału są już całkiem realne pieniądze.
                            • z_mazur Re: PS 24.07.07, 11:44
                              Rozwodnico, a jeśli mąż był przezesem firmy i w trakcie małżeństwa osiągał
                              dochody kilkakrotnie większe od żony to przecież uzyskany w trakcie trwania
                              małżeństwa majątek również podlega podziałowi 50/50.

                              Małżeństwo to swego rodzaju inwestycja, również w to jaką osobę bierzemy sobie
                              na współmałżonka.
                              • rozwodnica Re: PS 24.07.07, 11:49
                                Wiesz co, najlepsze jest to, że ja się z Tobą zgadzam.
                                Obawiam się, że Tri i ja próbujemy powiedzieć coś innego (wybacz Tri jeśli się
                                mylę).
                                Mianowicie - prawo prawem a życie życiem.
                                Zazwyczaj w tej całej walce o "sprawiedliwy podział" chodzi o dokopywanie sobie
                                nawzajem. Tylko nikt nie ma odwagi się do tego przyznać. To coś podobnego do
                                walki o "dobro dziecka". A generalnie - urażone ambicje, zemsta, chciwość i
                                takie tam.
                                • tricolour Masz rację... 24.07.07, 13:19
                                  ... jak sie da wyszarpać, to szarpać, bo najciekawsze jest, że ktos pisze
                                  o "firmie męża" nawest sie z nie identyfikując słowami "nasz firma".

                                  A pieniądze "nasze"

                                  smile
                                  • z_mazur Re: Masz rację... 24.07.07, 13:35
                                    A jeśli mąż byłby członkiem zarządu firmy, albo dyrektorem, to ten fotel
                                    dyrektorski lub członkowski byłby przecież "jego", a nie "ich", za to pieniądze
                                    przez niego zarobione są już jak najbardziej wspólne.

                                    Na prawdę nie widzę różnicy.

                                    Wybierając sobie partnera życiowego, bierzemy go z całym jego potencjałem,
                                    dlatego konsekwencje tego wyboru są jednoznaczne. Wszystko co razem, lub każde
                                    z nas osiągniemy jest wspólne.
                                    • beatawwww Dziękuję wszystkim 24.07.07, 14:10
                                      Naprawdę wam serdecznie dziekuję za zainteresowanie, nie myslałam,że tu sa tacy
                                      wspaniali ludziesmile Powiem, aby coś wytłumaczyc.Ja nie miałam bezpośredniego
                                      udzialu w tworzeniu firmy męża (a własciwie naszej), bo to nie moja branża, ale
                                      go wspierałam. Przez cały czas równiez zarabiałam na dom,dzieci w swojej
                                      profesji. Taki był nasz wybór. Nigdy nie kłóciliśmy się o pieniądze...Ale to o
                                      co teraz walcze, to dla siebie i córek. Nie zalezy mi, aby mąż poszedł z
                                      torbami, bo jak jemu będzie dobrze,to i córkom pomoże...Poza tym, to nie ja
                                      odchodzę, pisałam juz na forum, to mąz znalazł sobie rozwodnicę i napisał pozew
                                      o rozwód bez orzekania winy...W sumie, to nie wiem, co jest tak naprawdę
                                      dzielone, czy tylko udziały, czy cały majątek. Udziały wchodza w skład
                                      majątku.Majątek to pasywa i aktywa, a więc zyski i straty...Poza tym tę firmę
                                      prowadzi mąż ze wspólnikiem, a udziałowców nie znam, może sa jacyś inni. Nie
                                      wiem, jak powinnam postapić, bo może nie warto rozdmuchiwać sprawy
                                      • z_mazur Re: Dziękuję wszystkim 24.07.07, 14:41
                                        Jeśli mąż ma udziały w jakiejś spółce to przysługuje Ci po prostu połowa jego
                                        udziałów.

                                        Możesz z nimi zrobić to co zechcesz. Możesz odsprzedać je byłemu mężowi, albo
                                        drugiemu wspólnikowi, albo jeszcze jakiejś trzeciej osobie. Możesz je też sobie
                                        zostawić i być normalnym udziałowcem, biorąc na siebie wszystkie prawa i
                                        obowiązki z tego wynikające.
                                        • beatawwww Re: Dziękuję wszystkim 24.07.07, 14:49
                                          Spólka ma 11 lat i wtedy pewnie udziały miały mniejsza wartość. Nie wiem, czy
                                          mąz ze wspolnikiem nie musiał uzupełnić kapitalu spolki do 50 000 zl? Czy prawo
                                          wymagalo tego od niego....Jak się liczą udziały? Czy są rewaloryzowane w
                                          związku z powiększającym się majątkiem? Czy moga być różne zapisy w tej kwestii
                                          i tylko szczera, ale niemozliwa rozmowa z mezem mi to wyjaśni...A tak swoja
                                          drogą żałuję, ze się tym nie interesowałam, ale nigdy nie sądziłam, ze będę
                                          musiała walczyć o siebie i córki....Wy na forum mi uzmysłowiliście, że to nasza
                                          firma, a nie męża i wspólnika.
                                          • z_mazur Re: Dziękuję wszystkim 24.07.07, 14:57
                                            Tak jak napisała madalenka.

                                            100% udziałów odpowiada wartości spółki. Gdyby ktoś chciał ją kupić trzeba by
                                            dokonać wyceny spółki. Czyli uwzględnić wszystko co zaszło w spółce jej kapitał
                                            początkowy, inwestycje, majątek, posiadane towary i należności od odbiorców,
                                            jak również jej zobowiązania wobec dostawców, banków i innych wierzycieli.

                                            Twój mąż ma jakiś udział w tej spółce, tobie należy się 50% jego udziałów. Ich
                                            wartość dokładnie możnaby określić dokładnie jedynie przez jakąś firmę
                                            audytorską. Ale określenie przybliżonej wartości tych udziałów powinno być
                                            jednak możliwe bez tego.

                                            Akcje spółek giełdowych są wycniane na bieżąco na rynku. Z udziałami w spółkach
                                            z o.o. jest trudniej, ale nie jest to niemożliwe.
                                            • madalenka25 Re: Dziękuję wszystkim 24.07.07, 15:10
                                              ja cos takiego napisałam? troszke nie zrozumielismysmile) wartośc udziału to
                                              wartość kapitału podstawowego podzielona przez 100 ale mozna określic tzw
                                              wartośc rynkową udziału czyli kwotę za jaką ktos zechce kupic nasz udział ale
                                              nie jest to proste i dośc kosztowne ale jeśli wspólnicy nie dzielili sie
                                              zyskiem tylko podwyższali kapitał podstawowy to wartośc udziałów rosła - jelsi
                                              wypłacali kase to po zawodach. Ja wybrałabym opcje okreslenia wartości kapitału
                                              i wartośc nominalną udziału i zażądała 50 % a przy reszcie bym sie uparła -
                                              jeśli chce Cie mieć szybko z głowy i spokojna firme dostaniesz to co chcesz



                                              • z_mazur Re: Dziękuję wszystkim 24.07.07, 15:41
                                                Chyba rzeczywiście dzisiaj mało precyzyjnie się wyrażam.

                                                Podobnie jak wartość akcji spółki akcyjnej nijak się ma do jej ceny nominalnej, podobnie jest z udziałem w spółce z o.o. Chodzi o jego realną wartość, a nie wynikającą z tego ile wynosił kapitał założycielski. I tą realną wartość da sie w przybliżeniu ustalić.

                                                Czasem wystarczy pogadać z innym wspólnikiem ile byłby skłonny dać za te udziały, żeby mieć obraz jaka jest ich wartość. smile))
                                                • madalenka25 uff :-)) 24.07.07, 15:45
                                                  udało sie - bo ja dzis tez lekko zaspana jestem smile
                                                  • beatawwww Re: uff :-)) 24.07.07, 15:55
                                                    Wiesz, wątpię,czy jego wspólnik mi powie. Nawet go nie poproszę. Przecież to
                                                    też jego byc albo nie być...Nie chce się mieszać do ich wspólnego kotła, bo
                                                    naprawde dobrze im się wspólpracowło zawsze.
                                                    Powiedz mi jeszcze, gdybym nie znala tego numeru rejestru, to co mam Paniom w
                                                    sadzie powiedziec, dlaczego potrzebuje tych info?
                                                  • madalenka25 Re: uff :-)) 24.07.07, 16:14
                                                    powiedz prawdę - zawsze działa smile
                                                  • beatawwww Re: uff :-)) 24.07.07, 16:18
                                                    OK,tak zrobię smile...Powiedz tylko do jakiego wydziału mam się zgłosić?
                                                  • madalenka25 Re: uff :-)) 24.07.07, 18:51
                                                    nazywa się Krajowy rejestr Sądowy smile sprawdź w necie gdzie się mieści właściwy
                                                    dla Ciebie

                                                    www.ms.gov.pl/krs/krs.shtml
                                                  • madalenka25 wyszukiwarka podmiotów 24.07.07, 18:52
                                                    pdi.cors.gov.pl/KRSSED/
                                                  • beatawwww Re: uff :-)) 24.07.07, 23:34
                                                    Dziękuję Ci serdecznie za pomoc, reszta nalezy do mnie smile
                                          • madalenka25 Re: Dziękuję wszystkim 24.07.07, 15:01
                                            musieli zrobic dopłate do kapitału - był jakis okres przejściowy na uzupełnienie

                                            udziały to 50 000/100 = 500 zł jest wartośc nominalna udziału jeśli podwyzszyli
                                            kapitał to proporcjonalnie wartośc udziału rośnie. W Krajowym Rejstrze Sadowym
                                            mozesz poprosic o odpis KRS tylko musisz znac numer i tam bedą zawarte
                                            informacje i każda spólka po zatwierdzeniu bilansu ma obowiązek zrobic wpis w
                                            monitorze polskim z aktualnymi danymi firmy.
                                            • beatawwww Re: Dziękuję wszystkim 24.07.07, 15:06
                                              Tak, teraz to już wszystko Rozumiem. dziękuję szczerze. Napisz mi dokladnie,
                                              jaki numer powinnam znać? Gdzie się z tym udać i jak przedstawić się? Czy po
                                              zaklepaniu rozwodu, moje prawa do udziałów będą takie jak na dzień rozwodu?
                                              • madalenka25 Re: Dziękuję wszystkim 24.07.07, 15:14
                                                każda spólka ma nuemr KRS, regon i NIP - poszukaj może masz jakies stare
                                                dokumenty bo to jest numer nadawny raz - może sie kobity w sądzie ulituja nad
                                                Toba i wyszukaja firme po nazwie smile

                                                jesli bedziesz chciał dostac wartośc rynkowa to załatw to przed rozwodem ale
                                                jeśli nominalne to możesz i po bo nominalnie udział nie może byc mniejszy niz
                                                500 zł
                                                • beatawwww Re: Dziękuję wszystkim 24.07.07, 15:21
                                                  Ok, poszukam, a jesli nie znajdę, to jaki mogę przedstawić powód, że potrzebuję
                                                  takich informacji o spółce?...Wiesz, rozwód tuż, tuż, watpię, czy wszystko
                                                  pozałatwiam, nie chcę tak na szybko, bo co nagle to po diable.
                                                  Czy w takim ukladzie po rozwodzie mogę otrzymać wartośc rynkową, czy nominalną?
                                                  Wiem, że może zacząć cos kombinować sad
                    • betuana Re: Errata 24.07.07, 11:21
                      Z perspektywy osoby dzielącej sądownie majątek od ponad roku:
                      - wkład mój w pomnażanie naszego majątku jakieś 75%, ex - 25%
                      - zaangażowanie - tak samo
                      - duże wsparcie finasowe moich rodziców na początku związku
                      A teraz chciałabym uzyskać podział 50/50 i skończyć tę farsę ale mój ex dokłada
                      wszelkich starań, żeby urozmaicać mi życie kolejnymi procesami i koniecznością
                      odpowiadania na coraz durniejsze pisma procesowe.
                      Dla niewtajemniczonych, to mój ex znalazł sobie moją następczynię i to on
                      zadecydował o końcu związku.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka