Dodaj do ulubionych

śWIAT MI SIĘ WALI NA GŁOWĘ

27.07.07, 13:57
Moja mama wiek lat 46 niedługo 47 chce wyjść za mąż za swojego 30 letniego
konkubenta. Dlaczego? Bo dla scementowania ich uczuć postanowili nas (mnie i
rodzeństwo) przyrodnim braciszkiem lub siostrzyczką. Jestem załamana. Moja
mama miała 5 dzieci, od lat 18 do 38 była cały czas przy garach, dzieciach,
bo tatusiowi mojemu ojcu oczywiscie się znudziła tak liczna i absorbująca
rodzina. W związku z tym wychowywała i pracowała sama.

A teraz, łups wielka miłosć, prawdziwa i pierwsza, do grobu. Wartunkiem który
postawił konkubent mamy to ślub i dziecko. Przecież to może ja zabić, a po
drugie, dziecko w wieku lat 20 będzie miał 66 letnią mamę czy babcię???

Jak jej to wyperswadować???
Obserwuj wątek
    • natasza39 Re: śWIAT MI SIĘ WALI NA GŁOWĘ 27.07.07, 14:15
      O kurczę!
      Ciężka sprawa.
      Mnie się już w wieku lat 38-miu dzieci odechciało.
      No ale w przypadku Twojej mamy, możesz spróbować ją zaprowadzić do lekarza.
      Niech on jej skutecznie wyperswaduje ten pomysł z głowy.
      W tym wieku, nie dość, że można urodzić niepełnosprawne dziecko, to na dodatek
      najnormalniej w świecie zejść przy porodzie.
      Może taka perspektywa, perturbacji zdrowotnych otrzeźwi i matkę i jej
      konkubenta.
      Swoją drogą, moja przyjaciółka w podobnym wieku do Twojej mamy, mająca
      przyjaciela jeszcze młodszego też kiedyś zapałała chęcią potomka, ale właśnie
      tymi argumentami wybiłam jej to z głowy.
      • natasza39 Sorry ale co to za "szczęście"? 27.07.07, 14:41
        Może i 17 lat młodszy partner może wydawac się "szczęściem". Może i nawet jest
        takowym szczęściem.
        Ale jak takowy partner zakłada, że będzie z ową partnerką tylko na jego
        warunkach tj. ślub i dziecko, to ja w tym szczęścia nie widzę.
        Jak patrzę na taką sytuację przez pryzmat własnych odczuć, to jakoś nie
        widzę "szczęścia" w odchowywaniu dziecka następnego, jak odchowałabym sama już
        piątkęsmile
        Wolałabym wreszcie pożyć dla siebie wreszcie.
        A partner który stawia warunki, że będzie ze mną pod tym czy innym warunkiem
        musiałby spadać na drzewo.
        Ja tam rozumię co stokrotka czuje.
    • kicia031 Re: śWIAT MI SIĘ WALI NA GŁOWĘ 27.07.07, 14:18
      O kurcze, ten post natchnal mnie wielkim optymizmem. Myslalam, ze nic mnie juz
      nie czeka ciekawego w zyciu, bo mam lat 37, a tu jeszcze mam mnostwo czasu na
      rozliczne przygody.

      Gratuluje mamie i zycze szczescia na nowej drodze zycia.
    • derena33 Re: śWIAT MI SIĘ WALI NA GŁOWĘ 27.07.07, 14:30
      I ja jej zycze szczesciasmile
      • agamagda Re: śWIAT MI SIĘ WALI NA GŁOWĘ 27.07.07, 14:39

        Życzyć szczęścia to i ja jej życzę, ale uważam, ze jest to mało sensowny pomysł.
        Jasne, że w sumie to co napisze bedzie mało cool, i okarze się, ze jestem
        straszna konserwa, ale wcale nie uważam, ze dziecko w wieku lat 48 (nie pisze o
        wpadkach i innych nieprzewidzianych sprawach) to nie jest dobry pomysł. Przede
        wszystkim z racji wieku matki znacznie wzrasta ryzyko urodzenia dziecka
        ułomnego, słabszego czy niedorozwiniętego. I to nie są bajki tylko dane
        statystyczne. Czy wychowanie takiego dziecka naprawdę scementuje zwiazek?


        Czy jej organizm jest przygotowany na nastepną 6-stą ciążę?
        Czy łatwo jest mosić 50-letniej kobiecie 3 latka?

        A dziecko w tym wszystkim?

        Czy aby ta decyzja jest w pełni przenyślana, czy spontaniczne potwierdzenie 6-
        miesicznego zwiazku?
        • natasza39 Sorry, ale co to za szczescie? 27.07.07, 14:43
          źle mi się napisało, miało byc pod kici i dereny wypowiedziami:
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=47003&w=66578165&a=66580953
          • dominika303 Re: Sorry, ale co to za szczescie? 27.07.07, 14:53
            Stkrotko smile
            jesli mama się uprze to i tak urodzi ci rodzeństwo , a ty staniesz się wrogiem
            nr 1 do jej i jej pana szczęścia sad

            Moja ciotka tez w tym wieku zaliczyła odpał , i ma teraz 15 letnią córką i 15
            wnuczkę - obie chodzą do tej samej klasy sad i szczerze sie nie cierpią .
            Ciotka przeszła poród bez komplikacji, jedynie pożniej zaczeły się szopki ze
            zdrowiem, i od 14 lat 3 razy do roku siedzi po miesiącu w sanatoriach
            róznistych, o szpitalach i prywatnych klinikach nie wspomnę .
            Córką jest strasznie oporna na wiedzę sad - i myślę że to wiek matki jest jednym
            z głównych powodów takie stanu umysłu u "siostrzenicy".

            Moze wybierz sie z mamą do lekarza zapytaj go ewentualne przeciwskazania, ale
            bez uśmiechów i znaków i niech jej lekarz przedstawi za i przeciw.
            • nadal_stokrotka Re: Sorry, ale co to za szczescie? 27.07.07, 15:09
              Ja jestem załamana tą jak się dowiedzielismy wczoraj na uroczystej kolacji
              nieodwołalną decyzją. Co więcej, konkbent mamy uważa że nie ma potrzeby latać
              po lekarzach, przed ciażą, bo mam jest MŁODA i PIĘKNA- rozanielony (przepaszam
              za lekką kpinę, ale tak naprawdę było) uśmiech mamy.
              Wierzcie mi nie o podzial spadku mi chodzi (bo takowego nie ma) ale o to
              wyszsto o czym wy piszecie. O ryzyko, o zdrowie mamy.
              Przcież mogą sobie zyć w szcześciu i spokoju bez dziecka.
              Ale nie ON nie ma dziecka, a chce potomka z własnej krwi. - Po prostu
              srednioweicze. On chce NAZWIKO Przekazać - nie zeby byo jakieś arystokratczne,
              czy historyczne, ot zwyczajne.
              • jowita771 Re: Sorry, ale co to za szczescie? 28.07.07, 00:08
                nadal_stokrotka napisała:

                On chce NAZWIKO Przekazać - nie zeby byo jakieś arystokratczne,
                > czy historyczne, ot zwyczajne.

                żeby się tylko dziewczynka nie urodziła, bo pan jeszcze zażyczy sobie
                następnego potomka.
                • chalsia Re: Sorry, ale co to za szczescie? 28.07.07, 00:16
                  > żeby się tylko dziewczynka nie urodziła, bo pan jeszcze zażyczy sobie
                  > następnego potomka.

                  i to tez jest argument na nie (że nie ma gwarancji, że się na jednym dziecku
                  skończy skoro o nazwisko chodzi)
                  • dominika303 Re: Sorry, ale co to za szczescie? 28.07.07, 13:53
                    no chyba że owemu Panu zalezy na swym potomku bez względu na płać - to argument
                    podwazy i jeszcze Stokrotka zostanie wyśmaina sad

                    Ale patrząc z drugiej strony , naprawdę mało jest 30latków , kórzy nie chca
                    miec dzieci, zwłaszcza jak wiążą sie z kobietami, które takowe posiadają .
                    Facet może liczy w przyszłosci na święta w rodzinnym gronie i dlatego chce mieć
                    oprócz żony i dziecko.
                    Jemu trudno się dziwić.
                    Natomiast zastanawia mnie ten warunek sad
                    Bo co innego obopólna zgoda i decyzja na potomka, a co innego warunek sad
    • lilith76 Re: śWIAT MI SIĘ WALI NA GŁOWĘ 27.07.07, 15:01
      Mnie by bardziej niepokoiła różnica wieku pomiędzy twoją mamą, a jej facetem. Na pewno zdarzają się trwałe związki w takim układzie, ale... uncertain Co będzie za 10 lat jak pan wpadnie w kryzys wieku średniego?

      Co do ciąży. Ona już jest w ciąży, czy się przymierza? Bo z płodnością może być róznie, z utrzymaniem ciąży też. Można z nią porozmawiać jak będzie wyglądać ich wielka miłość jak zamiast bobaska z reklamy jogurtu urodzi się dziecko z Zespołem Downa. Czy pan ojciec będzie nadal pieczętował miłość?

      Jeśli jest, to mleko się już rozlało.
      Mój facet jest dzieckiem 45-cio (prawie 46-cio) rodziców. Ani nie był w planach, ani nic nie przypieczętował, więc chował się skoro był. Jego rodzeństwo jest 20 lat starsze, bawił się z siostrzenicami. Fakt, ma teraz matkę dobiegającą 80-tki i nie miał z nią mocnego kontaktu - różni ich mentalnie dwa pokolenia (ale to kwestia charakteru, nie pokoleń), Z ojcem tak. Ale ojciec odszedł na raka gdy najmłodszy syn był młody. I w jego rodzinie jest tradycja późnej, ostatniej ciąży.

      I nieważne, czy dziecko w wieku 20 lat będzie mieć 66 letnią mamę, tylko czy kobieta w tym wieku będzie miała na tyle młodą duszę by dziecko zrozumieć.
      I twoja matka jest dorosła. Daj jej żyć jak chce.
      Obyś kiedyś nie usłyszała od swojego dorosłego dziecka, że wali mu się świat na głowę, kiedy ty wreszcie poczujesz, że znalezłas to o co chodzi wink
      • nadal_stokrotka Re: śWIAT MI SIĘ WALI NA GŁOWĘ 27.07.07, 15:14
        Lilith, widzisz, ja ani moje rodzeńswto nie widzielismy nic złego, czy
        niestosownego w fakccie, że mama ma duzo młodszego konkubenta, nie było
        problemu, z jaką kolwiek akceptacja, czy uwagami - Nie wręcz przeciwnie byliśmy
        i jesteśmy szczęsliwi że ona znalazła sobie w końcu partnera, osobę z któą jest
        szczesliwa. Co więcej, mo NM pomóg konkbentowi mamy zlaeźć lepszą prace,
        szwagrzy pomagali przy remoncie.
        Ale problemem jest to dziecko - za późno chyba na nie.
        • dominika303 Re: śWIAT MI SIĘ WALI NA GŁOWĘ 27.07.07, 15:22
          Stokrotko wink
          spokojnie smile
          porozmawiaj z mamą rzeczowo i spokojnie nakłoń na wizytę u lekarza , jesli po
          serii badań lekarz nie będzie widział przeciwskazań zdrowotnych (bo wiesz 5
          ciąz za sobą jednak obciaża to i owo od prozaicznych jak woreczek żółciowy do
          dużo powazniejszych) to niech mama decyduje sie na dziecko z tej wielkeij
          miłości , ale też z rozsądkiem o który ty zadbałaś smile
          Doskonale rozumiem twoje obawy, ale twoja mama jest w pełni sił umysłowych i
          naprawdę jedyne co możesz zrobić to nakłonić ją na kontrolną wizytę .


    • swieta_1 Re: śWIAT MI SIĘ WALI NA GŁOWĘ 27.07.07, 17:23
      O cholera, tylko lekarz Stokrotko, trochę późno na dziecko. Może spróbuj porozmawiać od strony dziecka, żadne nie chce mieć starszej mamy, pześcigają się w obiżaniu wieku swojej rodzicielki. A tak nawiasem mówiąc jak będzie córka to i tak inne nazwisko pewnie będzie nosiła.
      • natasza39 Re: śWIAT MI SIĘ WALI NA GŁOWĘ 27.07.07, 18:45
        swieta_1 napisała:

        > O cholera, tylko lekarz Stokrotko, trochę późno na dziecko.

        Ten argument sam w sobie nie trafia.
        Ja osobiście wolałabym wyglądać jak mama wnuka niż jak babcia własnego dziecka,
        ale niektóre kobiety maja odwrotnie.
        Tylko argumenty lekarza moga jeszcze przekonać mamę stokrotki, do weryfikacji
        swych zamiarów.
    • bet66 Re: śWIAT MI SIĘ WALI NA GŁOWĘ 30.07.07, 09:55
      a mnie ten wątek śmierdzi podpuchą.
      A moze mama zamiast myśleć o nowym dzidzisiu, zajęła się swoją menopauzą......
      • derena33 Re: śWIAT MI SIĘ WALI NA GŁOWĘ 30.07.07, 10:09
        A moze od razu zakopie sie na cmentarzu?
        • bet66 Re: śWIAT MI SIĘ WALI NA GŁOWĘ 30.07.07, 10:52
          derena33 napisała:
          > A moze od razu zakopie sie na cmentarzu?



          Lepiej zając sie wnukami....własnymi,
          a nie cudzymi 30-letnimi chłopczykami.......
          • derena33 Re: śWIAT MI SIĘ WALI NA GŁOWĘ 30.07.07, 10:57
            Jak dla ciebie Bet 30latek to chlopczyk, to ty juz mocno starszawa babcia
            musisz byc?
            • bet66 Re: śWIAT MI SIĘ WALI NA GŁOWĘ 30.07.07, 11:00
              a twoim zdaniem
              dla 47 latki 30 latek to kto?
              Partner, rówiesnik?
              • derena33 Re: śWIAT MI SIĘ WALI NA GŁOWĘ 30.07.07, 11:04
                Na pewno nie dziecko niepelnoletnie.
                • bet66 Re: śWIAT MI SIĘ WALI NA GŁOWĘ 30.07.07, 11:12
                  a jak sobie wyobrazasz związek 47 letniej kobiety w okresie menopauzy , po 5
                  porodach , z 30 letnim facecikiem?
                  Mamusi mu się zachciało?
                  • pelagaa Re: śWIAT MI SIĘ WALI NA GŁOWĘ 30.07.07, 11:22
                    Moze sie zakochal? Pomyslalas o tym w tym swoim tepym zapiekleniu?
                    Eeeee... o co ja cie posadzam...
                    Szkoda czasu i atlasu.
                    • bet66 Re: śWIAT MI SIĘ WALI NA GŁOWĘ 30.07.07, 11:40
                      pieprzysz pelagaa
                      • pelagaa Sie odgryzla ;-) 30.07.07, 12:13
                        Nie sadze.
                        • natasza39 Pela! 30.07.07, 12:33
                          Teraz pewnie siedzisz i płaczesz. Ale Ci dosrała entelygentnie; DDDDDDDDDDD



                          ------------------------------------------------------------------
                          Szarańcza jest plagą, chociaż jeden owad nie stanowi plagi. Podobnie jest z
                          głupcami.
                          • pelagaa Re: Pela! 30.07.07, 19:19
                            Oj placze, placze, lzami sie zalewam wink

                            Fajna masz sygnaturke smile
                            • natasza39 Re: Pela! 30.07.07, 19:51
                              pelagaa napisała:


                              > Fajna masz sygnaturke smile


                              Dziękismile
                              ---------------------------------------------------------------------
                              Szarańcza jest plagą, chociaż jeden owad nie stanowi plagi. Podobnie jest z
                              głupcami.
                              • virtual_moth Re: Pela! 30.07.07, 22:37

                                > Szarańcza jest plagą, chociaż jeden owad nie stanowi plagi. Podobnie jest z
                                > głupcami.

                                Sorry Natasza, ale to zdanie nie znaczy dla mnie nic ponad to, że 1 osobnik nie równa się plaga, ergo 1 głupiec nie równa się plaga głupców. Jedyne co mogę dostrzec to nadzieję, ze skoro jest gdzies jakiś tam głupiec to dobrze, że tylko 1, bo jakby ich było 1 + iluś tam, to byłaby plaga i byłoby źle.
                                IMHO, jeśli masz problem z głupcem (jednym, jak się domyślam), to może warto zastosować i wprowadzić w życie sygnaturkę "nie dyskutuj z głupcem, najpierw ściągnie Cię do swojego poziomu, a potem zniszczy doświadczeniem". Stara, ale do Ciebie (w kontekście bett) mogłaby się okazać bardzo użytecznawink
                                • natasza39 Re: Pela! 30.07.07, 22:51

                                  Virtual, moja sygnaturka nie jest stworzona dla bet.
                                  Jeszcze czego! Tworzyć, dla trolla sygnaturkismile
                                  Po prostu mi się podobało to zdanie i już.
                                  Tym niemniej cała filozofia do niej przez Ciebie dorobiona niezmiernie mi się
                                  podobasmile
                                  ---------------------------------------------------------------------
                                  Szarańcza jest plagą, chociaż jeden owad nie stanowi plagi. Podobnie jest z
                                  głupcami.
                                • lilith76 Re: Pela! 31.07.07, 13:31
                                  virtual_moth napisała:

                                  >
                                  > > Szarańcza jest plagą, chociaż jeden owad nie stanowi plagi. Podobnie jest
                                  > z
                                  > > głupcami.
                                  >
                                  > Sorry Natasza, ale to zdanie nie znaczy dla mnie nic ponad to


                                  To może z tą dyskusją do autora tego cytatu - Karela Capka ;D
                                  • pelagaa Re: Pela! 31.07.07, 23:17
                                    Ty Lilith tak nie szpanuj wiedza big_grin
              • agamagda Re: śWIAT MI SIĘ WALI NA GŁOWĘ 31.07.07, 11:10
                Bet ile Ty masz lat? Bo piszesz jak relikt epoki wiktoriańskiej - zresztą
                pewnie już wtedy należałaś do wiekowych.
                Wyobraź sobie, ze 30 letni facet może stworzyć religie, podbić cały świat, czy
                stać się cesarzem mimo, że urodził się w zapyziałej dziurze na Korsyce. Co
                ciekawe, i Aleksander Wielki i Napoleon, mieli małżonki starsze od siebie.
                • natasza39 Re: śWIAT MI SIĘ WALI NA GŁOWĘ 31.07.07, 14:18
                  agamagda napisała:

                  > Bet ile Ty masz lat? Bo piszesz jak relikt epoki wiktoriańskiej - zresztą
                  > pewnie już wtedy należałaś do wiekowych.

                  Na którymś z forów, ze dwa lata temu, pisała, że jest ponad 30 lat zoną miśka.
                  To jak nic mi wychodzi, że ma ponad 50.
                  Ale poglądy na zycie ma gorsze od mojej babki, która miesiąc temu obchodziła 90-
                  te urodzinkismile



                  ---------------------------------------------------------------------
                  Szarańcza jest plagą, chociaż jeden owad nie stanowi plagi. Podobnie jest z
                  głupcami.
          • lady_telimena Re: śWIAT MI SIĘ WALI NA GŁOWĘ 31.07.07, 11:02
            bet66 napisała:
            Lepiej zając sie wnukami....własnymi,
            > a nie cudzymi 30-letnimi chłopczykami.......

            Co to znaczy "cudzymi"?
            Wydawało mi sie, ze facet jest wolny skoro chce sie ożenić z mamą stokrotki.
            Zresztą 30-letni mężczyzna to nie chłopiec.
    • weronka77 strach się bać;-)))))) 04.08.07, 02:04
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=299&w=66763731&a=66763731
      • natasza39 Re: strach się bać;-)))))) 06.08.07, 08:23

        hehehehe,
        Skarżypyta z tej naszej betusi.
        ---------------------------------------------------------------------
        Szarańcza jest plagą, chociaż jeden owad nie stanowi plagi. Podobnie jest z
        głupcami.
        • agamagda Re: strach się bać;-)))))) 06.08.07, 12:17
          Uuuuuu , fuj..... najpierw sama bet atakujesz czyjąś matkę, a potem jak
          usłyszałaś to i owo, to donasisz , nieładnie, nieładnie...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka