Dodaj do ulubionych

cierpliwość...

06.08.07, 08:50
Witam,

Jestem miła i takie tam...wobec swojego exa, wobec jego rodziców - chociaż
bardzo bym chciała ich "zetrzeć" gumką myszką. Jestem miła i uprzejma, bo od
moich uczuć, odczuć, żalów jest ważniejsze dziecko i jego potrzeby.

Nikogo nie obrażam, o nikim żle się nie wypowiadam. Ja jestem człowiekiem i
oni też. A przede wszystkim człowiekiem jest kruche dziecko.

Poradzcie mi proszę, bo nagminnie zdarza się, że:
- dziecko słyszy od byłych teściów, że mama jest głupia
- czasami dziecko zostanie uderzone przez dziadków, bo.... (ja stosuję inne
metody niż bicie)i potem maluch przeżywa to, że został uderzony

Tak naprawdę do dziecka prawa opiekuńcze mają tylko rodzice. Dziadkowie nie.
Proszę regularnie exa, aby zwrócił uwagę swoim rodzicom, aby poematy na moją
cześć nie były wygłaszane przy dziecku. Chyba prośby nie działają...

No i potrzebuję odpowiedzi ile mam dać szans tym ludziom na
zrozumienie...takie ogólne...? Ile gadać można?
Wkurza mnie to i myślę o określeniu miejsc spotkań - niekoniecznie u
dziadków - tylko, że dziecko będzie cierpieć.

Jeśli chaotycznie napisałam - przepraszzam.
Pozdrawiam.
Obserwuj wątek
    • jasminowo Re: cierpliwość... 06.08.07, 08:58
      Ja tam fachowcem nie jestem i może się nie znam, ale zdaje się, że jesteś przed
      wyborem mniejszego zła. Albo ograniczysz kontakty z dziadkami (na przykład do
      Twojego towarzystwa) i dziecko będzie cierpiało z tego powodu albo narazisz je
      na kontakt z ludźmi którzy stosują przemoc (psychiczną i fizyczną) i nauczysz,
      że tak można. Trudny wybór? Nie gadaj sto razy, bo po dziesiątym nikt już nie
      słucha, tylko raz a potem się konsekwentnie tego trzymaj - albo nie będzie
      przemocy albo nie będzie wizyt (choć to czasem trudne do przeprowadzenia, bo w
      końcu to nie tylko TWoje dziecko i ojciec tez moze zabrac je do nich). A
      dziecku za każdym razem tłumacz, że zachowanie dziadków jest złe - jak zdarta
      płyta. Przykre ale prawdziwe.
      • libra22 Re: cierpliwość... 06.08.07, 09:06
        Ja może bardziej jestem teoretykiem, choć staram się być praktykiem i zaczyna
        mi to wychodzić, ale zgadzam się z Jasminowo. Twoja dobroć jest brana przez
        nich za słabość i głupotę i możliwość nieliczenia się z Tobą (przerabiałm to z
        teściową). Powiedz ostro i wyraznie tesciom, ze jesli nadal będą tak robić
        zrobisz wszystko, żeby maksymalnie ograniczyć im kontakty z wnuczkiem. I eksowi
        tez to powiedz. Jak wiemy (choć to ostateczność i ogólnie bardzo niefajny
        sposób, gdyby łączył sie z kontaktami z tatą), matka może coś takiego zrobić.
    • z_mazur Re: cierpliwość... 06.08.07, 09:02
      To może brutalne co powiem, ale jeśli rozmowa z ojcem o tej sprawie nie
      przyniosła efektu, to najprawdopodobniej nie pozostanie Ci nic innego jak
      bezpośrednia rozmowa z teściami i powiedzenie im wprost, że nie życzysz sobie
      takiego zachowania i że jeśli ono się nie zmieni to podejmiesz odpowiednie
      kroki dla dobra dziecka (czyli określenie miejsca widzeń), które nie powinno
      być poddawane praniu mózgu, ani tym bardziej karom cielesnym skoro Ty uważasz,
      że ich stosowanie jest niedopuszczalne (zresztą nie tylko Ty).
    • alexolo rany boskie!!! 06.08.07, 09:03
      twoje obawy sa zrozumiałe!!!
      postepowanie kogokolwiek kto podwaza twój autorytet i nie kontynuje twoich
      medod wychowawczych ..jest szkodliwe dla małego człowieka!!!!!!
      a tym bardziej że robia to dziadkowie....!!!!
      natychmiast ukróć ten proceder!!!!!!! tylko jak?????? nagłe zabronienie
      widywania dziadków..jest drastyczne..i wywoła fale oburzenia...nie bedzie
      tez dobre dla dziecka...
      nie wiem co radzić ...ja zerwałam kontakt z tesciami...ale wiem ż e mały
      ich widuje...ja nie oponuje...bo oni tam nie rozmawiają ... o rodzinie o
      "powaznych tematach.....funduja dziecku zabawe....i póki mały tylko sie
      bawi ...jest ok...jak by sie zaczeło cos takiego jak u ciebie...nie
      wiem co bym zrobiła!!!
      może ktos poradzi???
      • libra22 Re: rany boskie!!! 06.08.07, 09:11
        A dlaczego ma być ze szkodą dla dziecka zerwanie kontaktów z takimi dziadkami?
        Dziecko na pewno czuje się bardzo niefajnie kiedy słyszy coś takiego o mamie. I
        kiedy jest bite. I może wystarczy grozba? Albo ewentualnie krótkie odstawienie?
        Dla pokazania swojej stanowczości.
        Oczywiście, że najlepiej mieć pełną rodzinę i fajnych dziadków, ale jeżeli tegi
        nie ma to matka i kontakty z nią są w tym momencie najwazniejsze dla dziecka.
    • diavoletta Re: cierpliwość... 06.08.07, 09:20
      ja przez podobne zachowania tesciow zerwalam z nimi calkowicie kontakt...
      • to.ja.kas Re: cierpliwość... 06.08.07, 15:19
        Spokojnie mozna ograniczyc a nawet zabronic tesciom spotkan z wnukiem...ale
        spokojnie....

        Po pierwsze porozmawiaj z eksem i tesciami
        Po drugie (ile lat ma dziecko?)naucz dziecko mowic "nie zycze sobie byscie
        mówili do mnie o takich sprawach" (no ale to działa jak dziecko juz jest troche
        starsze.
        Po trzecie dowiedz sie na ile te kary fizyczne sa karami fizycznymi (i za co?)
        a na ile klapsem bo np. dziecie wyraza sie lub zachowuje w sposob jaki
        zasługuje na kare (ok, moze nie fizyczna, ale nie przesadzajmy jeszcze od
        klapsa - zaznaczam klapsa - nikt nie umarł)
        Po czwarte zawsze mozesz ograniczyc dziadkom kontakt sądownie...kwestia tego
        czy lepsze to czy to co jest w tej chwili ???

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka