07.08.07, 09:03
Wczoraj udało się nie uronić łzy smile
Byłam w parku z syneczkiem,potem gotowaliśmy obiad a potem wygłupiał
się tak bardzo,że smiałam się aż do bólu brzucha.
Wczoraj postanowiłam że we wrześniu lub w październiku pojedziemy na
krótki urlopik do ciepłych krajów smile
Zobaczymy,czy zrealizuje ten plan!

Dzisiaj czuję ze lepiej.
Gdzieś tam we mnie siedzi jednak smutek,bo chciałoby się już nie
zasypiać samemu...
No ale... życie przede mną.
Pozdrawiam Was ciepło i dziekuję za wczorajsze wsparcie!
Życze wszystkim udanego dnia!
Obserwuj wątek
    • lilyrush Re: Wtorek 07.08.07, 11:54
      Szcześciara...moje dziecko ma mnie daleko. Babcia ma byc i tyle.
      Poza tym mały potwór wstał dzis o 6....
      • xxnick Re: Wtorek 07.08.07, 12:05
        A mój potworek też wstał o 6.15,ale to pora szykowania się do pracy
        i żlobka,więc przeżyłam smile
        Na szczeście Kubuś jest jeszcze na tyle malutki,że jestem mu
        potrzebna zaawsze i wszędzie smile
        • satelitka1 Re: Wtorek 07.08.07, 12:13
          Witam wink skoro mowa o potworkach - to mój skończył 7 m-cy i co rano (po 6- tej)
          "muuuczy". Jak to nie pomaga - to nóżką "kopta" mnnie w plecy - (śpimy razem, bo
          karmię piersią)wink a w ogóle - dziewczyny - życie jest piękne. Mamy malutkie
          potworki winka "wrzodów", "garbów z pleców" - sie pozbyłyśmy. Czyż nie?
          winkpozdrawiam cieplutko wink
          • xxnick Re: Wtorek 07.08.07, 12:20
            Mój synek ma rok i osiem miesięcy.
            Śpimy razem i przytulamy się nawzajem do siebie mocno smile
            A rano w weekend to czasem śpimy nawet do 9!
            A gdy obudzi się pierwszy to mówi"mamo" i całuje mnie w usta i tuli
            za szyje.
            Życie jest naprawdę piękne!
            W każdym razie czy jest mi smutno,czy nie, to nawet przez sekunde
            nigdy nie pożałowałam ze się rozwiodłam!
            Ściskam.
            • lilyrush Re: Wtorek 07.08.07, 13:06
              no popatrz..moj ma rok i 2 m-ce. Spi od zawsze u sieibe w łóżeczku
              (poza pierwszymi 2 tygodniami, kieyd nie moglam go podnosic po
              cesarce) i jest nieprzytulacki. Spi ze swoja poduszka w objeciach.
              Mam ejst do podaania smoczka
              • xxnick Re: Wtorek 07.08.07, 13:37
                Głupio tak pisać,bo rodziców mam wlaściwie bardzo dobrych.
                Pomagają mi jak mogą,jeśli jest taka potrzeba,ale.....
                w ogóle nie pamiętam,by mama mnie tuliła,nie pamiętam,żeby mówiła,że
                mnie kocha.
                Może dlatego tulę Kubusia,kiedy tylko mogę,całuje i
                mówię,że "mamunia bardzo kocha" smile
                Pewnie przez to chyba Kubuś jest taki przytulacki smile
                • alfika Re: Wtorek 07.08.07, 17:57
                  to mamy tak samo smile
                  moja dziewczynka ma niecałe pół roczku
                  śpimy razem, chustuję ją, tulę, noszę ile wlezie - i ona własnie
                  odkryła, że można mnie łapać rączkami za buzię i ośliniać ze
                  śmiechem big_grinDD
                  to cud...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka