rafanetka
17.08.07, 19:46
Właśnie mój już nie mąż zabrał Małą z nową Panią (jest z nią dwa
tygodnie) i jej dzieckiem na weekend (nawet krzesełko samochodowe
ode mnie pożyczył bo tamta nie ma). Jeszcze tydzień temu miałam
nadzieję, ze może spróbujemy razem, (dwa tygodnie temu to było
realne) ale okazało się , ze on od tygodnia kogos ma. czuję się
rzucona na głęboką wodę. Pewnie niby dobrze, szybciej pozbawię się
złudzeń. Tylko te ciosy jeden za drugim. Zaczynam się bać że nie dam
rady. Wsumie to sama nie wiem czemu to piszę, chyba z nadzieją że
przyniesie mi to ulgę. OBY.