crazyrabbit
10.09.07, 13:34
Wyobraźcie sobie , że spotykacie na swojej drodze Kogoś.
Nie jest to następny lowelas , chcący się zabawić Waszym kosztem ,
tylko prawdziwy 100% facet , po przejściach , chcący stworzyć trwały
związek.
I jest fajnie , ale... i tu tkwi haczyk... ten Ktoś mieszka daleko ,
bardzo daleko.
Dostajecie propozycję wyjazdu. Na początku powiedzmy na miesiąc ,
ale w przyszłości może na dłużej.
Z jednej strony macie perspektywę spokojnego życia u boku Kogoś , za
granicą , łatwiejszy start dla Waszego dziecka itd....
A z drugiej strony zostawiacie tu wszystko: rodziców , rodzeństwo ,
dziecko nie będzie mogło widywać z ojcem , a wyjazd jest obarczony
ryzykiem , że coś może nie wyjść...
Co robicie???????????