Dodaj do ulubionych

Czy to normalne?

13.09.07, 20:44
Fajnie, że Was znałazłam. Jedyną rozwiedzioną osobą jaką znam jest
przyszywana ciotka. Reszta rodziny i znajomych to raczej szczęśliwe
pary. Chyba dlatego wydaje mi się, że nikt z nich kompletnie mnie
nie rozumie.To chyba mój pierwszy mega dół po rozwodzie. Czyli
trzech latach udowadniania sobie i całemu światu, że sobie poradzę,
że będę wesoła i szczęśliwa. A teraz nagle jakaś pustka, brak siły i
wiary w siebie. Mam nadzieję, że to tylko jesień. Tylko co robić jak
piwko z sokiem nie pomaga?
Obserwuj wątek
    • nangaparbat3 Re: Czy to normalne? 13.09.07, 20:49
      >>>Tylko co robić jak
      > piwko z sokiem nie pomaga?

      Przestać udowadniać. Cokolwiek komukolwiek.
      • sbelatka Re: Czy to normalne? 13.09.07, 21:41
        przestawc udowadniać
        udawać
        i pić za duzo piwka z sokiem zreszta też...

        i gdybys była jak najbradziej mężatką - to jestem pewna, że w czasie
        tych 3 lat tez miałabys gorsze dni..

        ale swoja droga - rozumiem Cie...
        pozdrawiam jesiennie niestety...

        • maga728 Re: Czy to normalne? 13.09.07, 22:03
          To wiem i decyzji nie żałuję. Chyba tylko zapomniałam jak się
          normalnie żyje.
          • sbelatka Re: Czy to normalne? 13.09.07, 23:09
            no wiesz
            pojawia sie pytanie: normalnie czyli jak?
            co byś wtedy robiła
            co byś czuła
            co bys myslała...
            co by sie zmienilo w twoich relacjach z bl;iskimi
            co bys sie zmienilo w twoim otoczeniu...
            co by sie zmienilo w twoim wyglądzie
            i w tym jakie sygnały płynęłyby z twojego ciała...

            i kolejne pytanie - co możesz zrobic zeby tak sie stalo...
    • aron95 Piwko z sokiem 13.09.07, 23:17
      samemu sie nie pije - dlatego nie pomaga
      • maga728 Re: Piwko z sokiem 14.09.07, 19:06
        Mi na błogi sen pomaga. A normalnie żyć to chyba zachować równowagę
        pomiędzy przyjemnościami i beztroską a poczuciem odpowiedzialności i
        obowiązkami. W moim przypadku ta równowaga została brutalnie
        zaburzona. A teraz siedzę i użalam się nad sobą, co mi się wcześniej
        nie zdarzało(:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka