Dodaj do ulubionych

Przerost kobiecego EGO.

28.09.07, 12:29
Zainspirowal mnie watek z macoch. I staram sie patrzec z obu stron.
Jesli facet mowi kobiecie, ze najwazniejsza jest dla niego corka, to
robi sie dramat, bo facet ma problem ze soba, bo nie umie oddzielic
milosci do dziecka, od milosci do kobiety, a juz w ogole dramatem
jest jak mozna powiedziec o corce "mloda kobietka", a przeciez to
jest mloda kobieta, jesli ma juz np. lat 16, czy 18, czy wiecej.
Dla mnie najwazniejzy jest moj syn. Koniec kropka. Nie da sie tego
zmienic, zreszta ja nie chce tego zmianiac, dla mnie relacja jak
najbardziej prawidlowa. ON jest i zawsze bedzie najwazniejszy. Nigdy
zaden facet nie zrobil w tego problemu i nigdy nie bylo to powodem
rozstania. To zupelnie inne poziomy uczuc, ale sytuacjach
kryzysowych ZAWSZE stane za dzieckiem. Nie uwazam, abym miala ze
soba problem.
Strasznie sie jednak faceci roznia od kobiet...
Obserwuj wątek
    • 13monique_n Re: Przerost kobiecego EGO. 28.09.07, 14:39
      Czytałam ten wątek. Mam wrażenie, że wynika to raczej z
      niedowartościowa (z poczucia niedowartościowania) takiej kobiety
      (mężczyzny?). Dokładnie tak jak Ty, wiem, że dzieci mojego partnera
      są dla niego najważniejsze, moje - dla mnie. Ale dzieci pozostaja w
      innej kategorii ważności niż my dla siebie nawzajem. A poza tym, za
      dzieci jesteśmy odpowiedzialni. partner/partnerka sa dorośli i
      więcej mają narzędzi, by sobie poradzić.
      Co do reszty, nie gdybam, bo nie było mi jeszcze dane być zmuszona
      do opowiadania się po jakiejkolwiek stronie. (Swoją drogą wierzę, że
      dobry kontakt pozwoli nie dopuścić do takiej sytuacji).
      • virtual_moth Re: Przerost kobiecego EGO. 28.09.07, 22:13
        13monique_n napisała:

        > Mam wrażenie, że wynika to raczej z
        > niedowartościowa (z poczucia niedowartościowania) takiej kobiety

        W 100% się zgadzam, poza tym dochodzi jeszcze najczestszy problem czyli niedojrzałość, dodajmy niewspółmierna do wieku (czyli np. kobieta 25 letnia reaguje jak 16-latka), ale w sumie niskie poczucie wartości występuje o wiele cześciej w przyrodzie, zwłaszcza u kobiet (na co wpływ ma np. wychowanie w wierze katolickiej oraz popularny w Polsce model patriarchalny, w ktorym kobieta pełni rolę służalczą).
        W sumie to o czym Pelaga pisze o wiele lepiej obrazuje przepaść jaka dzieli kobiety od mężczyzn niż np. statystki pokazujące różnice w zarobkach. Kobieta mam wrażenie istnieje tylko jako częśc rodziny, niesłychaną wagę przywiązuje do swojej roli w rodzinie i wydaje mi się, że jest to jakiś atawizm, pozostałość z czasow, kiedy kobieta rzeczywiście bez faceta i rodziny, której służyła, była nikim.
        • 13monique_n Re: Przerost kobiecego EGO. 30.09.07, 22:00
          Wiesz, trudno mi jest stwierdzić, czy to atawizm. Prezentowany jest często przez
          kobiety na pozór liberalne i "wyzwolone". Tylko właśnie nie potrafiące żyć bez
          męskiego ramienia, wokół którego owiną się i zdławią w nim każdy inny ruch niż
          we własnym kierunku.

          Burza - "najwazniejsze" oznacza pewne witalne sprawy, ale niekoniecznie zmianę
          planów z powodu fochów potomstwa. Potomstwo wiedząc, że to co jest ważne, jest
          ważne, żyje i daje żyć innym.
    • burza4 Re: Przerost kobiecego EGO. 30.09.07, 13:58
      a ja tam zawsze mam dzwonek alarmowy, kiedy słyszę,
      że "najważniejsze jest dziecko". Zawsze mi się wydaje, że jest to
      deklaracja oznaczająca coś nadmiarowego, jakąś niezdrową sytuację,
      podporządkowanie życia dziecku. Zależy zresztą czego sytuacja
      dotyczy, gdybym miała wybierać między dzieckiem a mężem, wybrałabym
      dziecko, ale w sytuacji kiedy np. mamy z mężem jakieś plany, a córce
      to nie pasuje - to jej zdanie mam gdzieś, ma się dostosować.

      żeby była jasność - moje dziecko JEST ważne, natomiast ja tego
      argumentu nie stosuję w rozmowach z partnerem. Bo to tyleż oczywiste
      co idiotyczne, komunikat "dziecko jest najważniejsze" - brzmi
      jak "ciebie można olać". Żeby było śmieszniej - oboje dzieci mamy, i
      dla nas obojga fakt, ze są najważniejsze jest oczywisty - ale mimo
      wszystko takie teksty źle się odbiera. Tak naprawdę nie wiemy CZEGO
      dotyczyła taka deklaracja. Jeśli ogólnie rodzicielstwa - to jest
      naturalna, jeśli właśnie takich codziennych kompromisów - to według
      mnie - ustawianie wyborów pod opinię dziecka jest nieporozumieniem.

      I bardzo cię przepraszam, ale tekst o "młodej kobietce" mnie
      rozwalił. Moja córka ma 16 lat i nie jest dla mnie NAWET młodą
      kobietką, a kobietą tym bardziej. Gówniara i tylesmile

      • pelagaa Re: Przerost kobiecego EGO. 01.10.07, 07:32
        > I bardzo cię przepraszam, ale tekst o "młodej kobietce" mnie
        > rozwalił. Moja córka ma 16 lat i nie jest dla mnie NAWET młodą
        > kobietką, a kobietą tym bardziej. Gówniara i tylesmile

        Nie chcialabym Cie na ziemie brutalnie sprowadzac, ale czasem takie
        GOWNIARY uprawiaja regularny seks i robia rodzicow przedwczesnie
        dziadkami. Lepiej wiec miec mimo wszystko swiadomosc, ze to
        gowniara, ktora JEST kobieta wink
        • kubowa Re: Przerost kobiecego EGO. 01.10.07, 08:23
          czytałam tamten wątek. wydaje mi się, że gdyby to był syn, a nie córka, nie
          byłoby problemu. zresztą pewnie tata by tak za synem nie szalał jak za córkąsmile
          odczucia autorki byłyby też inne, gdyby miała swoje dziecko. być może instynkt
          macierzyński się w niej nie odezwał. dlatego nie potrafi zrozumieć jak ważne
          jest dziecko i jak będzie to podkreślał facet, który czuje się winny rozwalenia
          rodziny. z drugiej strony, czy dziecko jest kobietą, czy tylko gówniarą, ojciec
          nie powinien jej stawiać w jednym rzędzie z innymi kobietami, jego potencjalnymi
          wybrankami. to jest chore i nie wróży mu stworzenia nowego, udanego związku.
          lepiej niech się w pierś bije i wraca do byłej żonysmile oszczędzi innym babeczkom
          rozczarowania.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka