Nasze marzenia

19.10.07, 13:26
Moja psiapsiółka, która pamięta mnie jeszcze jako dziesięciolatkę,
podsumowała mnie kiedyś, że gdybym coś zrobiła konwencjonalnie, nie
byłabym sobą.
Z marzeń nic mi nie pozostało. Mam tylko plany, nie chciałabym, żeby
mi je coś pokrzyżowało, nawet ostatnie marzenie. Będzie trzeba
pogrzebię, odpuszczę. Mam swoje powody, ktorych tu nie wyłuszczę, i
tak za dużo gadam. Jednak chciałabym na złość zrobić psiapsiółce. O
czym to człowiek nie marzy na starość...Wstyd się przyznać. Stary
zgred, a proszę, zupełnie jak dziecko.
Pełna wersja