stoję w miejscu???

30.10.07, 09:03
...a jednak wróciłam, mam miesiąc na wyprowadzenie się z mieszkania (on mówi
32 dni), dzisiaj przed wyjściem powiedział żebym nie zmarnowała dnia i szukała
lokum w internecie. No i nie marnuję, jestem tu i piszę...
słuchajcie, jeśli nie znajdę lokum (oczywiście pragnę tego najbardziej na
świecie) on wypieprzy mi rzeczy na śmietnik, jak mówi...czy ma prawo nie
wpuścić mnie do domu???
jak to jest???
(nie zrobiłam tej przeprowadzki ze względu na syna, bo to już wiem, zrobi
wszystko żeby moje samodzielne wyprowadzenie obrócić w porzucenie dziecka)
rozwleka sie to w czasie, czekam teraz na wizytę u psychologa z synem, moja u
prawnika z pozwem itd...
itd...
i jeszcze jedno jakbyście mieli jakiś pomysł lub lokal za rozsądną kwotę, to
dajcie znać, bo szykuje mi sie rozwód z adwokatem, mogę mieć problemy

dzieki
    • sylwiamich Re: stoję w miejscu??? 30.10.07, 09:07
      Współczuję Ci szalenie.To najtrudniejszy moment w Twoim życiu.Ale
      równocześnie dalej juz tylko z górki.Wszytsko Ci się poukłada,
      chociaż sytuacja wygląda fatalnie.Ja tez jestem po czymś takim.Jeśli
      podasz więcej szczegółów to może tu coś uradzimy?
      • artemisia_gentileschi Re: stoję w miejscu??? 30.10.07, 14:15
        OT Sylwia zayebiscie zmodyfikowalas sygnaturke, usmialam siesmile
    • squaw33 Re: stoję w miejscu??? 30.10.07, 09:38
      pisac moge to co poprzednio, mąż 20 lat starszy, nadal nie pracujący (szuka
      podobno intensywnie), ma na mnie haka żeby zrobić ze mnie ostatnia szmatę w
      sądzie (zrobi to na bank),
      nie mam tu rodziny, bo jestem z gór, więc w krytycznej sytuacji nie mam tu
      nikogo, ale moge na nich liczyć!...tylko ja tu potrezbuje pomocy i fizycznej
      obecności
      jego kwaterunek, więc ja mam "wypierdalać"
      awantury przy dziecku, bo to musi być wypowiedziane na głos!sad
      chyba syn popada w nerwicę
      nie mam prawa decydować, ze idę do koleżanki, bo inaczej idzie ze mną, wiec
      siedzę w domu z niekochanym męzem...bo raz zrobiłam wyjątek i pokłóciliśmy się
      okrutnie i syn płakał....
      • sylwiamich Re: stoję w miejscu??? 30.10.07, 09:56
        Jesli jesteś w tym kwaterunku zameldowana to nie ma prawa Cię
        wyrzucić.Możesz złożyć do Urzedu miasta czy gdzieś tam podanie o
        przyznanie mieszkania.Lepiej gdybys miała papiery o znęcanie się i
        łaziła tam co drugi dzień.Namolnych szybciej załatwiają.Ale pewnie
        nie masz.Musisz sama podjąć decyzję o wyprowadzce lub zostaniu.Jeśli
        zdecydujesz się zostać...możesz wystąpić o przyznanie kuratora żeby
        spróbował zapewnić dziecku bezpieczny i cichy dom.Musisz też
        wiedzieć że kuratur może zobligować Cie do wyprowadzki z dzieckiem
        do wynajętego mieszkania lub Domu Samotnej Matki jeśli sytuacja
        będzie żle wyglądać..Lub zapewni dziecku opiekę w Domu Dziecka.Jęsli
        masz kasę...wyprowadż się.Ale wiesz że powrotu raczej nie będzie lub
        będzioe bardzo trudny.Lepszą opcja byłoby wrócenie do rodziny...nie
        zawsze jest to możliwe.Czasami tylko wydaje sie niemożliwe.
    • z_mazur Re: stoję w miejscu??? 30.10.07, 10:18
      Mąż nie może Cię wyrzucić z mieszkania w którym mieszkasz. Nagraj
      rozmowę z nim gdy grozi Ci wyrzuceniem Twoich rzeczy, Twoje osobiste
      rzeczy mają prawo być tam gdzie przebywasz, a ich wyrzucenie jest
      nielegalne i bezprawne. Usunięcie kogoś z mieszkania w którym
      mieszka nie jest takie proste.
      • wojtekp67 Re: stoję w miejscu??? 30.10.07, 10:57
        Twój mąż jest tylko najemcą lokalu wchodzącego w skład
        mieszkaniowego zasobu gminy. Właścicielem jest gmina.
        Zacytuje parę przepisów:
        Kodeks rodzinny: Art. 28.1. (22) Jeżeli prawo do mieszkania
        przysługuje jednemu małżonkowi, drugi małżonek jest uprawniony do
        korzystania z tego mieszkania w celu zaspokojenia potrzeb rodziny.
        Przepis ten stosuje się odpowiednio do przedmiotów urządzenia
        domowego.

        ustawa o ochronie praw lokatorów : Art. 17. Przepisów art. 14 i art.
        16 nie stosuje się do wypadków, w których powodem wydania wyroku
        nakazującego opróżnienie lokalu jest znęcanie się nad rodziną.

        i pomocny komentarz : Obecna redakcja art. 13 ust. 2 ustawy o
        ochronie praw lokatorów przyznaje natomiast m.in. małżonkowi, który
        zamieszkuje w wynajętym lokalu ze swoim małżonkiem (najemcą lokalu),
        uprawnienie do wytoczenia powództwa o nakazanie eksmisji małżonka,
        jeżeli ten swoim rażąco nagannym zachowaniem uniemożliwia wspólne
        zajmowanie lokalu. W konsekwencji w razie przyznania racji przez
        sąd małżonkowi żądającemu eksmisji dojdzie do sytuacji, w której
        eksmitowany jest małżonek np. najemca, a więc strona umowy z
        wynajmującym. W lokalu będącym przedmiotem najmu pozostanie małżonek
        wywodzący od eksmitowanego swoje prawo do zajmowania lokalu. Dopóki
        jednak umowa najmu obowiązuje, dopóty pozostały w lokalu małżonek
        nie traci swojego prawa do korzystania z niego.

        tytuł do zajmowania mieszkania należącego do jednego z małżonków
        przysługuje także drugiemu, w sytuacji gdy chodzi o zaspokajanie
        potrzeb rodziny.

        pzdr.
        • z_mazur Re: stoję w miejscu??? 30.10.07, 11:00
          Czyli wychodzi na to, że squaw może zagrozić mężowi tym samym. smile
          • i33 Re: stoję w miejscu??? 30.10.07, 11:15
            z dośw. wiem że nawet będąc właścicielem mieszkania wł.---nie ma
            praw do wyrzucenia amałżonka z domu ani jego rzeczy
            nagrywaj, spisuj co mówi i kiedy i idz na policje---to jest znęcanie
            się załóż karte przemocy...jak bedzie wyrzucał dzwoń po policje
            jeśli sama nie chcesz tam być nie możesz wytrzymać---w każdym
            mieście jest centrum interwencji kryzysowej ---jęsli nie masz wł.
            dochodów maja obowiązek udzielić ci chronienia i masz prawo policje
            podczas zajścia prosić o zawiezienie ciebie tam
            wogóle powinni ci udzielić wszelkiej pomocy ---co jak masz zrobić
            pozdrawiam
            pamietaj że dbać trzeba o swój interes samemu--podjąć konkretne
            kroki, nikt za rękę nie zaprowadzi-bo nikt nie może za ciebie podjąć
            konkretnej decyzji
    • squaw33 Re: stoję w miejscu??? 30.10.07, 11:28
      dziękuję Wam za te odpowiedzi

      Boże, jak ja marze o życiu bez niego...
    • a.b1 Re: stoję w miejscu??? 30.10.07, 13:06
      jeśli jesteś zameldowana, to tylko administracyjne
      wymeldowanie...nie tak łatwo pozbyć się kogoś z mieszkania, chyba,
      ze to jego mieszkanie a Ty nie masz tam meldunku
Pełna wersja