kajos5
03.12.07, 22:03
Witam wszystkich,
mam pytanie dotyczące świadków przy rozwodzie - prawie 10 lat temu wprowadzilismy się z rodzinnego miasta ponad 400 km dalej. Tu gdzie mieszkamy nie mamy żadnych krewnych, nie utrzymujemy bliskich kontaktów ze znajomymi. W związku z tym nie bardzo widzę możliwość powołania wiarygodnego świadka - ani z mojej strony ani z męża. Boje się jednak ze mąż powoła na świadka teściową która od samego początku mnie nie akceptowała i źle traktowała - czy można takiego świadka odrzucić jako niewiarygodnego (widujemy się 2-3 razy w roku)? Czy możliwa jest rozprawa bez świadków czy też muszę kogoś na siłę szukać? Nikt nie wie co działo się w naszym małżeństwie i nikt nie jest w stanie tego potwierdzić ani zaprzeczyć.