Dodaj do ulubionych

ale dółłłłłłłłłłłłłł

30.12.07, 17:18
Czuję się jak w jakimś amoku niemocy i bezsilności. Łza się kręci w
oku i czasem wypywa. Zastanawiam się co będzie w przyszłym roku choć
jednego jestem pewna, a mianowicie tego że będę odwiedzała sąd. Tak
bardzo się boję. On nie ma klasy i szacunku, będzie walczył choć to
wszystko jego wina. Zniszcył kawałek mnie i nigdy już tego nie
odzyskam. Tracę wiarę w ludzi w siebie a wiem że muszę iść do przodu
i zacząć podejmować kroki dla dobra swojego.
Dziś nie mam siły na nic a jutro chyba wypiję ze dwa szampany i
prześpię północ i sama nie wiem co jeszcze....
Mam mega doła...dlaczego to tak się dzieje???dlaczego ludzie
krzywdzą osoby którym przysięgali, dlaczego?
Zabija mnie przede wszystkim brak wiary w innych, wydaje mi się że
nikomu nie zaufam, nie uwierze i tego że jeśli powiem że wierze to i
tak gdzieś w środku będzie to ,,a może kłamie"

Obserwuj wątek
    • kasiekgo Re: ale dółłłłłłłłłłłłłł 30.12.07, 17:23
      Wiem jak to boli, ale czas goi rany, u mnie tak było. Nie poznałam
      jeszcze nikogo od czasu odejścia exa, więc nie wiem czy będe umiała
      komuś zaufać, ale chyba będe się starała.
    • zawsze-marta Re: ale dółłłłłłłłłłłłłł 30.12.07, 17:27
      wiesz, ja dziś doszłam do wniosku że jestem aż tak bardzo naiwna że
      los postawił mi na drodze takiego człowieka jak mój mąż, że tkwiłam
      w tym całe 10 lat, a to wszystko po to abym się opamiętała i zrobiła
      coś ze swoim życiem, usłyszałam tyle podłych słów, ale nie dziwię
      się że on nie ma szacunku, nigdy go nie miał, boli bardzo mocno, ale
      jutro też jest dzień, w takiej sytuacji daję sobie odrobinę nadziei
      że może będzie lepszy...
    • zonaniezona1 Re: ale dółłłłłłłłłłłłłł 30.12.07, 17:34
      PArę dni przechodziłam taki dół. Ktoś mądry poradził mi ,zebym zajęła się
      zwykłymi prozaicznymi rzeczami, a nie analizowała swoich dołów. Tutaj wielu nie
      jest łatwo. Nie zadawaj pytań tylko idz do przodu. Małymi kroczkami do przodu .
    • maza15 Re: ale dółłłłłłłłłłłłłł 30.12.07, 17:34
      Zobaczysz,zmienisz zdanie.Jeszcze spotkasz człowieka,który zdobędzie
      Twoje zaufanie.
      Tylko musi upłynać trochę czasu.
      Trzymaj się.
    • anetus28 Re: ale dółłłłłłłłłłłłłł 30.12.07, 17:59
      I jeszcze analizowałam ten dzień ze ślubu kiedy klęczałam przed
      ołtarzem i się modliłam. Wiedziałam, że nie zawsze będzie kolorowo,
      że jeśli będą problemy to razem je przezwyciężymy. A teraz wiem że
      pół roku po a może i wcześniej mnie okłamywał. Wiedział że mam do
      niego zaufanie i wykorzystał to. Boli mnie to ze zdwojoną siłą bo
      stasznie ważny był dla mnie ślub kościelny i te słowa wypowiedziane
      w czasie Mszy ale szkoda że tylko dla mnie coś znaczyły.A teraz co
      mogę zrobić? nic!!!nie cofnę czasu i nie wymażę tego dnia z
      pamięci!!!
      Poza tym to wszystko przenosi się na życie codzienne.Mam zajęcia z
      parami spodziewającymi się dzieci i tak się czasem zastanawiam ile z
      tych par się rozstanie, ilu panów zostawi swoje dzieci i żony i ile
      kobiet odejdzie do innego faceta??? Mogę się tylko domyślić na
      podstawie danych statystycznych, które nie są niskie jeśli chodzi o
      rozwody
      • ewelka01 Re: ale dółłłłłłłłłłłłłł 30.12.07, 18:11
        dziewczyny, mam to samo, wciaz mysle dlaczego bylam az tak naiwna,
        dlaczego nie widzialam pewnych rzeczy,mam zal do siebie
        i w koncu dlaczego on tak bardzo wykorzystywal moje zaufanie
        pozostaje tylko nadzieja ze bedzie lepiej choc na razie w to nie
        wierze
        • maza15 Re: ale dółłłłłłłłłłłłłł 30.12.07, 18:31
          Pytanie DLACZEGO zabija.
          Odrzucaj je w myślach.
          Przestań analizować.
          • zonaniezona1 Re: ale dółłłłłłłłłłłłłł 30.12.07, 19:06
            nie staram się analizować . nic to nie daje. Patrzę do przodu. Zadaję sobie
            pytanie - co mogę dla siebie zrobić... jakie cele wyznaczyć i co realizować ,
            żeby było mi lepiej ... I tak jakoś powolutku daję radę . I Tobie też tego życzę !
            • zielona_ropucha Re: ale dółłłłłłłłłłłłłł 30.12.07, 19:47
              Ja do siebie juz nie mam żalu..ale miałam,ogromny i przyznam się,że
              to plus pytania: za co? i dlaczego? rozwalały mnie wewnętrznie
              bardzo.
              Zmusiłam się(tak zmusiłam to dobre słowo )do nie myslenia o tym,co
              by było gdyby...jak mu jest z inną,dlaczego przestał kochać itd
              itp...
              Pomogła praca,dziecko ciągle chcące zrozumieć
              świat,rodzina,przyjaciele,w końcu taki jeden meżczyzna,który lubi na
              mnie patrzeć...po prostu zaczynam wierzyć w siebie ..jestem
              kobietą,człowiekiem,matką.
              Nikt i nic mi tego nie odbierze,żadne
              porzucenie,okłamanie,poniżanie,nic,naprawdę nic...jestem sobą i
              jestem dwa razy silniejsza po tym,co się stało. Ty też.


              • ewelka01 Re: ale dółłłłłłłłłłłłłł 30.12.07, 21:19
                u mnie bylo tak, po jego odejsciu mialam depresje,byly leki
                pozniejczulam ulge ze skonczyly sie wszystkie problemy ktore byly z
                nim zwiazane,mialam jakies plany, studia , nowy samochod
                pozniej stwierdzilam ze nadal go kocham pomimo tego co mi zrobil i
                to nie wiem czy nie bardziej i chce zeby mnie przytulil i powiedzial
                ze wszystko jest dobrze
                pozniej chwila ciszy i tak jakbym dochodzila do siebie i myslalam ze
                wszystko juz bedzie ok a tu nagle dokladnie rok mija i znowu sie
                zaczyna tylko teraz jest tak ze zaczynam siebie obwiniac ze nie
                widzialam pewnych rzeczy wczesniej i te pytania dlaczego, mam
                nadzieje ze sobie z tym poradze
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka