jarkoni
17.01.08, 18:54
Niby są przyznane, ale jak są płacone?
Jak na to reagujecie? Ja osobiście płaciłem regularnie od wyprowadzki, przez 2
lata, jeszcze nie było rozwodu. Potem, w trakcie trwania rozwodu, dostałem
sądowy nakaz płacenia alimentów, zresztą niewiele wyższych od tych, które
płaciłem dobrowolnie, bez pokwitowań (różni znajomi nawet mówili, że jestem
głupi, ze nie mam żadnego papierka).
I nagle zesztywniałem.
I nie wywiązuję się jak chciałby sąd, wolę dać coś dzieciom.
Była żona ma po mnie dużo, wiem, że alimenty są na dzieci, wiem też, że tego
co zostawiłem wystarczy aż nadto.
Panowie, macie wyliczone sądownie sumy? Płacicie idealnie jak trzeba?
Panie, płacą? Czy trzeba prosić i grozić?