Dodaj do ulubionych

Ciąża i rozwód

18.02.08, 21:36
Jestem w siódmym miesiącu ciąży. Mąż porzucił mnie 5 miesięcy temu,
jak tylko dowiedział się o dziecku. Umotywował to tym, że nie chce
tworzyć ze mną rodziny, nie czuje już żadnej więzi, nasze dążenia
się rozmijają i zakładam mu na głowę kaganiec. Ogólnie powiedział,
że nie obchodzi go moja ciąża i dziecko. Po dwóch tygodniach złożył
pozew o rozwód (bez orzekania o winie) a po kolejnym miesiącu odbyła
się pierwsza sprawa na której nie zgodziłam się na rozwód uważając
że jest szansa na uratowanie tego związku. Chciałam pójść na terapię
małżeńską, rozmawiać z nim, prosić żeby przemyślał sobie całkowicie
tą decyzję bo przecież w końcu będzie dziecko. Za każdym razem
spotykałam tylko odmowę. Chciał, żebym go jak najszybciej uwolniła
od siebie więc nadal nalegał na rozwód bez orzekania o winie. Nie
zgodziłam się bo tak naprawdę do końca nie wiem i nie rozumiem
dlaczego dorosły człowiek postępuje w ten sposób. Od tamtej pory nie
utrzymuje ze mną jakichkolwiek kontaktów. Nie liczę również na to,
że zainteresuje się dzieckiem po jego urodzeniu. Czekam na następny
termin rozprawy. Czy mam szansę na orzeczenie tego rozwodu z jego
winy? O czym może świadczyć taki brak kontaktu z jego strony? Jak
sąd może zareagować na jego argumenty?
Obserwuj wątek
    • otara Re: Ciąża i rozwód 19.02.08, 09:36
      na początek muszę ci powiedzieć że jestem zszokowana...az sie
      wierzyć nie chce że mąż chce rozwodu bo pojawiła się ciąża.owszem ,
      znam przypadek gdzie kobieta podstepem zaszła w ciąże odstawiając w
      tajemnicy przed małżonkiem tabletki,a że to byl okres kiedy
      dochodzili do porozumienia po poważnym kryzysie-stwierdziła że jak
      urodzi dziecko to on nie bedzie już mógł ich zostawić.no i pomyliła
      sie..
      ale nie sądze aby to stało sie rowniez u was...
      przykra sprawa. sąd jak najbardziej może wydac wyrok z jego winy-
      porzucił rodzinę. a to że nie utrzymuje z tobą kontaktow,nie oferuje
      swojej pomocy, dziala na twoją korzyść , to tym bardziej świadczy o
      jego winie.
      a czemu nie utrzymuje tego kontaktu-być może w pewnym stopniu czuje
      się winny , i nie chce konfrontacji. być może musi do tego dojrzeć,
      on po prostu nie akceptuje na dzień dzisiejszy dziecka. nie mam
      pojęcia co jest tego przyczyną-to już wy powinniście wiedzieć.
      pozdrawiam cieplutko i trzymaj się .
    • mamusia38 Re: Ciąża i rozwód 22.02.08, 14:52
      Hmmm...
      Napisze tylko co przysługuje Ci formalnie.
      Po pierwsze to mozesz ubiegac sie o alimenty na siebie z tytulu
      kosztów poniesionych w ciazy - to na pewno. dwa - alimenty na
      dziecko bedzie musial placic, trzy - jezeli rozwód bedzie z jego
      winy to mozesz wystapic o alimenty na siebie.

      Nie wiem jakie masz plany na przyszlosc - czy wiazesz jeszcze z nim
      nadzieje, myslisz ze to da sie jakos naprawic? Jezeli Nie - to
      naprawde radze zabrac sie za formalnosci i egzekwowac to co Ci sie
      prawnie nalezy.
      Jezeli chcesz zeby bral udzial w zyciu waszego dziecka i masz
      nadzieje ze jeszcze sie jakos ulozy to poczekaj do porodu i tego co
      poźniej. Jezeli juz dzis wiesz na pewno ze, malenstwo bedzie dla
      niego tylko utarpieniem to chyba powinnas odrazu wystapic o
      pozbawienie go władzy rodzicielskiej.

      Nie jestem zwolenniczka i gardze kobietami, które karza swoich ex
      poprzez manipulowanie dzieciakami ale tu wyglada na to, ze Twoj mąz
      ma w nosie dzidziusia a w takiej sytuacji lepiej jak tylko Ty
      bedziesz miala prawa rodzicielskie. Na pewno ulozysz sobie jeszcze
      zycie i na pewno pojawi sie w nim mezczyzna, który pokocha i Ciebie
      i Twoje malnstwo a wtedy dodatkowe formalnosci nie beda wam
      potrzebne... mowie tu o np. kwestii ew. adopcji.

      Trudno tak jednoznacznie poadzic bo nie wiem co Ty tak naprawde
      chcesz z tym zrobic.

      Pozdrawiam i tzrymaj sie ciepło.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka