bejoy
22.02.08, 05:29
Sypiam po jakieś 4-6 godzin na dobę, no chyba że po prostu już padnę
Fakt, że w nocy muszę karmić małą, ale potem to już tragedia - dziś baluję po
necie od północy.
Od porodu schudłam całe 20 kilo - niezły wyczyn w cztery miesiące
czuję się jak cyborg - przestaję mysleć
bo jak zaczynam mysleć, to jest gorzej niż źle
kolega powiedział chyba mądre słowa - ten dupek nie wie co stracił, bo ty go
kochasz, nawet w sytuacji, kiedy już okazało się, jaki jest naprawdę...
ale co mi to daje?
niewiele...
tym bardziej, że przez dobre parę lat małżeństwa ten facet nawet nie zauważał,
kiedy go jakaś siksa podrywa... a w ciągu roku zrobił się z niego zupełnie
obcy ktoś... kto ugania się za każdą spódniczką, lata po wszystkich dostępnych
burdelach i zaprasza tam kolegów, jeździ z panienkami na wyprawy do stolicy po
zakupy, na porządku dziennym było kupownaie rodowodowych piesków każdej,
komputerów, ubrań firmowych...
kto twierdzi, ze jest strasznie zapracowany i nie dojedzie z trasy, tylko śpi
w hotelu po trasie, a faktycznie wynajmuje już mieszkania z kolejnymi panienkami
kto mówi żonie dwa tygodnie po porodzie, w restauracji, żeby sceny nie było,
że od roku prowadzi drugie życie, że obecna, to nie jedyna, bo były też inne
kto za obopólną zgodą i chęcią poprawy zostaje w domu
i po kolejnych dwóch tygodniach wraca do domu po swoje rzeczy, bo "niedobrze
mu się robi na mój widok", bo tak w ciąży przytyłam...
kto na drugi dzień po wyprowadzce przywozi swoją panienkę, bo ona chce ze mną
rozmawiać
kto woził dziecko do tamtej zanim ja cokolwiek wiedziałam
kto próbował drugą córkę nazwać imieniem swojej kochanki, a tewraz twierdzi,
że drugie dziecko sama sobie chciałam, a jak m źle, to on może się dziećmi
podzielić (chce zabrać starszą) albo obie zabrać, to ja będę jemu alimenty
wtedy płacić
kto pozwolił, żeby panienka nagadała mojej córce, że do domu już nie wróci i
więcej mamy i siostry nie zoabczy... (5 dni histerii)
kto próbował wywieźć bez mojej wiedzy dziecko w drugi koniec polski
a ja i tak za nim tęsknię...