Zdecydowałam się jednak na rozwód bez orzekania o winie (niezgodnośc
charakterów...hehe) opracowaliśmy wspólnie ugodę,jeszcze tylko
wycena mieszkania (wpisanie kwoty, która musze spłacić)
i pozew zostanie złożony, na sprawę bez orzekania o winie z ugodą
czeka sie w Warszawie 2-3 miesiące.
Jako, ze mamy dzieci, więc potrzebny jest świadek, który opowie o
sytuacji dzieci(czy zaakceptowały skutki rozstania, jak sobie radzą
itp),świadek wybrany i zaakceptowany.
Generalnie doszłam do tego, że mam dość rozmów,grzebania się w
przeszłości, mam dośc bycia żoną-nieżoną; chcę mieć to za sobą...
mam nadzieje,że dokonałam dobrego wyboru
I mam nadzieję, że poczatek lata powita mnie jak wolną osobę

Pozdrawiam serdecznie wszystkich