Witajcie, ale jestem wredna - bo cieszę się z cudzego nieszczęścia
Mój M. odszedł rok temu do kochanki, lada dzień ma się im urodzic
dziecko. Wyglada no to, ze układa im się ok.
Aż tu dostałam cynk, ze on - Ex ma profil na portalu randkowym.
Wchodzę, dane się zgadzają. Szuka kobiety do luźnego związku, jest
jeszcze jakaś wzmianka o ostrym seksie.
Jak fajnie się tak dowiedziec, że jednak nie ma czego/kogo żałowac