leptis 06.05.08, 08:53 Nie czytasz SWEGO forum...Ja czytam TWOJE forum dokladnie. forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=24087&w=79167783&a=79174860 Zgnojono tu wczoraj czlowieka a Ty nie robisz nic. Czasem pomysl...nie tylko o jedzeniu.... Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
z_mazur Re: DO MODERATORA JARKONIEGO 06.05.08, 09:22 Tiaaaa, zgnojono. > Nie czytasz SWEGO forum...Ja czytam TWOJE forum dokladnie. Gdybyś je czytał wystarczająco uważnie to wiedziałbyś, że joasia_r i leon to te same osoby i to na dodatek ze skłonnościami do trollowania. Ale do kogo ja to piszę... Odpowiedz Link
sylwiamich Re: DO MODERATORA JARKONIEGO 06.05.08, 09:36 Jak ktoś ma tytuł trolla to może wszystko)Jak widać wszystko można sobie załatwić.I wszytsko ma swoją cenę. Usuwanie Trolla zabiura możliwość wejścia w archiwum i zobaczenia kto zacz.Podobnie powinno być ze wszystkimi ludżmi piszącycmi.Odpowiedzialność za słowa.Niszczenie historii to jej fałszowanie Odpowiedz Link
joaska_r kogo Leptis zgnojono ? 06.05.08, 10:38 rozumiem, że Masz na myśli męża Pani "TwojeMarzenie. Zatem męża tej Pani przepraszam. Gdybyś miał trochę oleju w głowie, zrozumiałbyś o co biega. Zapomniałeś natomiast dołączyć beznadziejnego linku od jakiejś wariatki z którą żaden chłop nie może pewnie wytrzymać 2 dni i wytrząsa się nad innymi forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=24087&w=79115885&a=79168866 A poza tym leptis, Ty tu też nie jesteś pupilkiem Odpowiedz Link
bozenadwa Re: kogo Leptis zgnojono ? 06.05.08, 14:34 Mazurze ,nie bylam pewna dlaczego te pozdrowienia Leptis przyslal do Ciebie ,Domyslalam sie dlaczego ,ale nie bylam pewna ,Dopiero teraz ,jestem na kompie z doskoku ,zauwazylam ten watek .Leptis podaje wszystko jak na dloni .Napisal do Ciebie ,bo ty jeden zaywazyles i zareagowales ,na chamstwo joaskar ,Kto jest tym ,kto sciaga LUDZIOM majtki nie trudno sie domyslic ,A co czuje CZLOWIEK ,jesli rozbiera sie go ,wbrew jego woli i bez jego zgody ,Pisze bo sa tEZ LUDZIE ,do ktorych tez sie kiedys zaliczalam ,kiedy nawet nie wiedz ,ze poprzez to obnazanie ,pozbawia sie ich GODNOSCI ,Sylwia kiedys napisala ,co sie dzieje z godnoscia kobiety ,ktora zyla z przemocowcem,i porownala to do rzucania ochlapow LUDZIOM przez hitlerowcow ,A ja od razu mamtakie skojarzenie co hitlerowcy robili Z LUDZMI W obozach ,poco obnazali ich do naga ,Chyba kazdy to wie,Ja jako byla ofiara przemocy psychicznej po przeczytaniu tego co napisala sylwia dwa dni nie moglam dojsc do siebie ,Bo tak samo sie czulam jak te bidoki w obozie ,Marie FranceHirygoyen w swoje ksiazce MOLESTOWANIE MORALNE proponuje ,bedaz sama wiktymologiam proponuje wiecej uwaza ,ze z ofiarami przemocy psychicznej ,konieczna jest praca tak jak z ofiarami ciezkich przestepstw , I taraz tak wiadomo ,ze takiego przstepstwa nikt nie jest wstanie wirtualnie dokonac ,ale upadlanie zalamanych ludzi pod pretekstem ich dobra ,pozbawia ich resztek godnosci ,jakie chwilowo sa wnich ,Totez Leptis napisal o zwierzetach ktore smieja sie z LUDZI ,ktorzy mysla ,ze dla ich dobra musza sciagac majty ,Bo takie zasady ktos wprowadzil na forum , I pozdrawiam Cie mazurze ,nie wiedzialam nawet ze zareagowales wten sposob ,Brawo!!!!!! Odpowiedz Link
bozenadwa Re: kogo Leptis zgnojono ? 06.05.08, 17:13 Zdarza mi sie czsami nieuwaznie przczytac ,zwierzetanie smieja sie ZLUDZI tylko z tego kto sciaga te majty .I teraz tak moze wy to wiecie ,moze was to nie interesuje ,A ja tutaj moze niepotrzebnie sie wysilam , Pozdrawiam Odpowiedz Link
manderla Re: kogo Leptis zgnojono ? 06.05.08, 17:38 bozenadwa napisała: > I jeszcze robie byki Bozeno, nie mogę już na to patrzec. Nie moge patrzeć, jak reagujesz na wszystkie posty na forum. Powiedz sobie: to mnie nie dotyczy. Niech gadają , co chcą. Kazdy z bywalców tutejszego forum wypowiada się na swoim poziomie, na miarę swoich doswiadczeń i na miare swojej wrazliwosci. Nie musisz zbawiać świata i naprawiać wszystkich wokół. Bo życia Ci nie starczy. Przerwać to mozesz tylko Ty. W jaki sposob? Nie odzywając się na posty, które tego nie zasługują. Zanim zaczniesz odpowiadać, pomyśl, czy warto. Ale jesli nadal będziesz kontynuować tę linię samoterapii poprzez forum, to wiedz, że wszystkie pochlebne opinię na Twój temat, niekoniecznie są dla Ciebie dobroczynne, jak może Ci się wydawać w pierwszej chwili. A wszystkie opinie, które odbierasz jako negatywne i atakujące Cię, niekoniecznie muszą być złośliwe, nikczemne i wymagające swoistej wirtulanej obrony z Twojej strony. A w stopce sobie dopisz: Z góry sorki za błędy (nawiasem mowiąc - każdy je robi jak szybko pisze, szczególnie, jak szybciej pisze , niż myśli (to do siebie mówie) . Odpowiedz Link
nangaparbat3 Manderla 06.05.08, 17:58 Bozena ma prawo pisac co zechce - a jak Ciebie nie ciekawi, co pisze, to nie czytaj. Nikt nie musi czytac, nikt nie musi odpowiadac. Ale tez nikt nie ma prawa sugerowac, by ktos inny nie pisał. Odpowiedz Link
manderla Nanga 06.05.08, 18:03 Mnie tylko wku... wkurza zanczy się, że nikt nie jest w stanie Bożenie powiedziec wprost. Nie tak jak tri to mówi czy inni, nie żeby przywalić. Tylko normalnie wytlumaczyć. Mam uraz po prostu do sytuacji takich, kiedy wszyscy wiedzą o co chodzi, ale udają ze nic się nie dzieje,i pod "wąsem" uśmiechają się. Tego nienawidzę. Ok. Jak bede miała siły, to napisze do Bozeny maila. Nie jest to temat by roztrząsać go na forum. Odpowiedz Link
bozenadwa Re: Nanga 06.05.08, 18:09 Wlasnie mialam napisac ,zeby z tego nie rozwinela sie dyskusja ,co bozenadwa robi a czego robic nie powinna ,jesli kogos urazilam ,czy cos w tym stylu ,TRi jest wylaczony To przepraszam .Ale nie widze powodu ,zeby ktos mi mowil ,gdie i kiedy mam pisac ,No chyba ze kogos urazilam ,jesi natomiast moje posty jak piszesz manderla Cie wku .... Lub nudza to poprosty ich nie czytaj. Odpowiedz Link
manderla Nie ma sił już w to się bawić, a chciałabym 06.05.08, 18:14 Co pomóc. Oczywiscie ze nie musze tego czytac i w ogole nie powinno mnie obchodzic, co piszesz i jak inni do ciebie piszą. Ale Bożeno! Nie w tym kierunku odbierasz wszystko... błagam,wyzbądź się w miare możliwosci interpretacji wypowiedzi forumowiczów w sposób, że niby każdy Cię chce krzywdzić i kazdy jest przeciwko Tobie. Bo tak nie jest!!!! OK, napiszę do Ciebie przy okazji. bozenadwa napisała: > Wlasnie mialam napisac ,zeby z tego nie rozwinela sie dyskusja ,co > bozenadwa robi a czego robic nie powinna ,jesli kogos urazilam ,czy > cos w tym stylu ,TRi jest wylaczony To przepraszam .Ale nie widze > powodu ,zeby ktos mi mowil ,gdie i kiedy mam pisac ,No chyba ze > kogos urazilam ,jesi natomiast moje posty jak piszesz manderla Cie > wku .... Lub nudza to poprosty ich nie czytaj. Odpowiedz Link
nangaparbat3 Re: Nie ma sił już w to się bawić, a chciałabym 06.05.08, 18:20 manderla napisała: > Co pomóc. > > Oczywiscie ze nie musze tego czytac i w ogole nie powinno mnie > obchodzic, co piszesz i jak inni do ciebie piszą. > Ale Bożeno! Nie w tym kierunku odbierasz wszystko... błagam,wyzbądź > się w miare możliwosci interpretacji wypowiedzi forumowiczów w > sposób, że niby każdy Cię chce krzywdzić i kazdy jest przeciwko > Tobie. > Bo tak nie jest!!!! > OK, > napiszę do Ciebie przy okazji. Daj spokój, Manderla. w co Ty ja wkrecasz? Zupełnie nie odniosłam wrazenia, zeby Bozena uwazala, ze kazdy chce ja skrzywdzic i jest przeciwko niej. Cos jej imputujesz. Odpowiedz Link
bozenadwa Re: Nie ma sił już w to się bawić, a chciałabym 06.05.08, 18:25 manderla napisała: > Co pomóc. > > Oczywiscie ze nie musze tego czytac i w ogole nie powinno mnie > obchodzic, co piszesz i jak inni do ciebie piszą. > Ale Bożeno! Nie w tym kierunku odbierasz wszystko... błagam,wyzbądź > się w miare możliwosci interpretacji wypowiedzi forumowiczów w > sposób, że niby każdy Cię chce krzywdzić i kazdy jest przeciwko > Tobie. > Bo tak nie jest!!!! > OK, > napiszę do Ciebie przy okazji. > > > > Boze !!!! przestan mi prosze wmawiac ,Manderla skad Ty wogole wzielas cos takiego ,ze ja zakladam ,ze kazdy z forumowiczuw jest przeciwko mnie ????? I tak wogole przyszlo mi cos takiego jesli juz uwazasz sie za osobe ,ktora moze mowic komu ze nie ma pisac lub kiedy ma pisac ,to dla rownowagi to samo mozesz przeciez powiedziec tri ,a nie robisz tego ,A tri od momentu ja osmielilam sie napisac watek ,chodzi rowniez za mna w krok w krok ,nie dosc tego nazywa mnie neofita ,ja go nie obrazam ,Wtraca sie do normalnych rozmow ,No chyba ze tri jest tutaj osoba uprzywilejowana ,a bozenadwa nie i tri moze pisac kiedy chce ,a bozenadwa wtedy kiedy dostanie pozwolenie , i sked sie pytam takie cos ,ze ja widze ,ze wszyscy sa przciwko mnie ,???? Odpowiedz Link
nangaparbat3 Re: Nanga 06.05.08, 18:17 A niby co wprost? Że ma problemy ze składnią? Ma. Wiec czasem trzeba troche wiecej niz zazwyczaj wysiłku, zeby pojac, o co chodzi. I warto ten wysiłek podjac, bo Bozena często mówi naprawde wazne rzeczy. Nie kazdy jest złotousty, a złotousci wcale nie czesto maja cos waznego do powiedzenia. I jeszcze mi sie cos przypomniało, Feyerabend (Austriak, hehe) powiedzial jakos tak: ze nie mozna powiedziec nic naprawdę nowego bez gwałcenia jezyka. Odpowiedz Link
manderla Re: Nanga 06.05.08, 18:26 Ok, dobra. masz rację po prostu widziedziałam, że wczesniej czy pozniej ktos napisze cos takioego jak to.ja.kas. Mimo że jakos sie z nią zgadzam..... kurdę, niewazne.............jestem dzis do bani po prostu. Sorki. Zgadzam sie ze wszystkim. Zabieram swoją parasolkę i odlatuję Mary Poppins Odpowiedz Link
manderla Re: Nanga 06.05.08, 18:45 nangaparbat3 napisała: > MOzemy kiedys polatac razem. Ja na miotle Zostanę raczej przy parasolu...aczkolwiek...niec co ludzkie... "nie jest mi obojętne" - jak mówi mój syn Odpowiedz Link
bozenadwa Re: Nanga 06.05.08, 18:47 manderla napisała: > Ok, dobra. masz rację > po prostu widziedziałam, że wczesniej czy pozniej ktos napisze cos > takioego jak to.ja.kas. Mimo że jakos sie z nią zgadzam..... > kurdę, niewazne.............jestem dzis do bani po prostu. Sorki. > Zgadzam sie ze wszystkim. > Zabieram swoją parasolkę i odlatuję > > Mary Poppins Manderla ,i teraz naprawde c calego serca ,Ty myslisz ,ze To.Ja,Ka, w jakis sposob mnie urazila ?? Nie nie urazila mnie ,Bo TO.Ja.KAS. swoja arogancja stwarza pozory ,ze jest twarda silna osoba ,a gruncie rzeczy jest bardzo nieszczesliwa osoba ,ido tego stopna ,ze musi komus ublizac ,dokuczac ,noi ,wysmiewanie sie z cudzych slabosci ,Wybacz to nie jest oznaka sily ,A ja nie chce dyskutowac ,Z TO>Ja,Ka. a dlaczego to ja o tym poinformowalam,I teraz naprawde ,mowie PRAWDE ,bo tutaj niektorzy sie kreuja ,ze sie bawia ,lub ,cos takiego szmieszy mnie to co piszesz ,albo ale bede mial z ciebie ubaw ,Nie ja ja odczytalam to co zauwazyla To,Ja, Kas to zaczelam sie smiac ,nie z niej tylko z tego jak ja to napisalam ,I to mi pomoglo ,bo aron mnie zaskoczyl a rozmowa ,z kims ,kto Ci chce udowodnic ,ze jestes smieszna i jescze tam takie ,nie nalezy do przyjemnych ,Mowie o rozmowie z To, Ja, kas, A ja zawsze mam otwarta furtke do Siebie jako czlowieka ,i niestety dalam sie znowu wciagnac ,w rozmowe ktora nie miala na pewno na celu porozumienia ,czlowieka z czlowiekiem ,A ze tri zarzuca mi ,ze sie wsciekam ... to to trudno ja widze duzo zlosci wnim samym ,i naprawde nie sprawilo mi przyjemnosci ,ze powiedzialam jak powiedzialam. Odpowiedz Link
bozenadwa Re: Nanga 06.05.08, 20:40 bozenadwa napisała: > manderla napisała: > > > Ok, dobra. masz rację > > po prostu widziedziałam, że wczesniej czy pozniej ktos napisze cos > > takioego jak to.ja.kas. Mimo że jakos sie z nią zgadzam..... > > kurdę, niewazne.............jestem dzis do bani po prostu. Sorki. > > Zgadzam sie ze wszystkim. > > Zabieram swoją parasolkę i odlatuję > > > > Mary Poppins Manderla ,i teraz naprawde c calego serca ,Ty > myslisz ,ze To.Ja,Ka, w jakis sposob mnie urazila ?? Nie nie urazila > mnie ,Bo TO.Ja.KAS. swoja arogancja stwarza pozory ,ze jest twarda > silna osoba ,a gruncie rzeczy jest bardzo nieszczesliwa osoba ,ido > tego stopna ,ze musi komus ublizac ,dokuczac ,noi ,wysmiewanie sie z > cudzych slabosci ,Wybacz to nie jest oznaka sily ,A ja nie chce > dyskutowac ,Z TO>Ja,Ka. a dlaczego to ja o tym poinformowalam,I > teraz naprawde ,mowie PRAWDE ,bo tutaj niektorzy sie kreuja ,ze sie > bawia ,lub ,cos takiego szmieszy mnie to co piszesz ,albo ale bede > mial z ciebie ubaw ,Nie ja ja odczytalam to co zauwazyla To,Ja, Kas > to zaczelam sie smiac ,nie z niej tylko z tego jak ja to > napisalam ,I to mi pomoglo ,bo aron mnie zaskoczyl a rozmowa ,z > kims ,kto Ci chce udowodnic ,ze jestes smieszna i jescze tam > takie ,nie nalezy do przyjemnych ,Mowie o rozmowie z To, Ja, kas, A > ja zawsze mam otwarta furtke do Siebie jako czlowieka ,i niestety > dalam sie znowu wciagnac ,w rozmowe ktora nie miala na pewno na > celu porozumienia ,czlowieka z czlowiekiem ,A ze tri zarzuca mi ,ze > sie wsciekam ... to to trudno ja widze duzo zlosci wnim samym ,i > naprawde nie sprawilo mi przyjemnosci ,ze powiedzialam jak > powiedzialam. Nijak nie widze ,abym ,W jakis sposob nazwala Cie podla ,nie ladnie klamac oj nie !!! A ze prozumiewasz sie w sposob arogancki ,to potwierdzm ,a ja nie lubie rozmawiac ,z takimi osobami,Po drugie ,uwazam ,ze chyba normalne jest ze jesli kogos sie urazi ,to nalezy chyba za to przeprosic.A to ze nie lubie sie klocic to nie znaczy ,ze nie potrafie sie bronic ,jesli ktos mnie obraza lub wklada mi w usta slowa ,ktore nie powiedzialam,A ze jestem CYT< cwana I CYT ograniczona ,nie odpowiem Ci na zadne pytania.I teraz obojetnie co bedziesz wypisywala na moj temat ,to juz nie ma dla mnie znaczenia ,Lubisz klamac ??? to jest Twoj problem ,a zeby wyciagac misie i stringi ,kiedy doskonale wiesz w jakim momencie to opisywalam,i mowic mi ,ze z tego robisz zabawe ,wybacz ,ale to swiadczy o tym jakim jestes czlowiekiem, i jesli liczysz na to ,ze Ci bede odpisywac ,to nie licz na to ,Chyba ze lubisz ,wymyslac ,kolejne klamstwa i wysmiemac cudze slabosci ,to ja na to nic nie poradze ,To jest forum otwarte dla kazdego. Odpowiedz Link
bozenadwa Re: Nanga 06.05.08, 18:33 nangaparbat3 napisała: > A niby co wprost? Że ma problemy ze składnią? Ma. > A no ma ,i bardzo stara sie to zmienic ,I czesto pisze .nie zastanawiajac sie jak leci ,i bardzo dobrze sie tytaj czuje ,i nie chce nikomu zrobic krzywdy ,chce pomoc ,bo wie jak strasznie jest samemu w obliczu ogromnych problemow .I nie czuje sie tutaj ofiara ,I dopiero od niedawna nauczyla sie pisac na komputerze ,I mysli ,ze tutaj mimo wszysto jest lubiana ,nawt jak nie pisze wg, skladni ,czy,jeszcze cos, Odpowiedz Link
nangaparbat3 Re: Nanga 06.05.08, 18:37 bozenadwa napisała: > nangaparbat3 napisała: > > > A niby co wprost? Że ma problemy ze składnią? Ma. > > A no ma ,i bardzo stara sie to zmienic ,I czesto pisze .nie > zastanawiajac sie jak leci ,i bardzo dobrze sie tytaj czuje ,i nie > chce nikomu zrobic krzywdy ,chce pomoc ,bo wie jak strasznie jest > samemu w obliczu ogromnych problemow .I nie czuje sie tutaj > ofiara ,I dopiero od niedawna nauczyla sie pisac na komputerze ,I > mysli ,ze tutaj mimo wszysto jest lubiana ,nawt jak nie pisze wg, > skladni ,czy,jeszcze cos, No. Tak trzymac)) Odpowiedz Link
zuza145 miotły 06.05.08, 18:48 JA!!!!!! JA poproszę na miotle, mnie weż Nango- ja trenuję i nie spadam. Odpowiedz Link
nangaparbat3 Re: miotły 06.05.08, 18:51 BArdzo proszę. LAtam na ksiezyc, koniecznie w czerwonej sukience. Odpowiedz Link
zuza145 strój sportowy 06.05.08, 18:57 mam kieckę- mam fajowską i czapke uszatkę coby mnie grzywka sie utrzymywała znośnie he he he . Odpowiedz Link
bozenadwa Re: miotły 06.05.08, 19:05 zuza145 napisała: > JA!!!!!! JA poproszę na miotle, mnie weż Nango- ja trenuję i nie > spadam. A ja dziewczyny odlatuje ,bo mam w czwartek znowu egzamin probny,i dlateko podziekowalam Manderli ,bo zamiast sie uczyc tych cholernych miesni ,to ja sie tutaj wkrecilam,W mysl zasady NIE BEDZIE mi nkt plul w twarz...itdZuza a wez Ty zrob ze mna porzadek i walnij mnie w lep bo ja moge nie zdazyc do tego czwartku , Odpowiedz Link
nangaparbat3 Re: miotły 06.05.08, 19:34 To ucz sie zdrowo i niech Ci sie dobrze zdaje))) Odpowiedz Link
bozenadwa Re: kogo Leptis zgnojono ? 06.05.08, 18:02 manderla napisała: > bozenadwa napisała: > > > I jeszcze robie byki > > > Bozeno, nie mogę już na to patrzec. > Nie moge patrzeć, jak reagujesz na wszystkie posty na forum. Powiedz > sobie: to mnie nie dotyczy. Niech gadają , co chcą. > > Kazdy z bywalców tutejszego forum wypowiada się na swoim poziomie, > na miarę swoich doswiadczeń i na miare swojej wrazliwosci. > Nie musisz zbawiać świata i naprawiać wszystkich wokół. Bo życia Ci > nie starczy. > Przerwać to mozesz tylko Ty. W jaki sposob? Nie odzywając się na > posty, które tego nie zasługują. Zanim zaczniesz odpowiadać, pomyśl, > czy warto. > Ale jesli nadal będziesz kontynuować tę linię samoterapii poprzez > forum, to wiedz, że wszystkie pochlebne opinię na Twój temat, > niekoniecznie są dla Ciebie dobroczynne, jak może Ci się wydawać w > pierwszej chwili. > A wszystkie opinie, które odbierasz jako negatywne i atakujące Cię, > niekoniecznie muszą być złośliwe, nikczemne i wymagające swoistej > wirtulanej obrony z Twojej strony. > A w stopce sobie dopisz: Z góry sorki za błędy > (nawiasem mowiąc - każdy je robi jak szybko pisze, szczególnie, jak > szybciej pisze , niż myśli (to do siebie mówie) . > > > Manderla ,dziekuje pomomo wszystko .Nie dzialaja na mnie osobiscie ,negatywne ,czy pozytywne posty ,Nie jest to rez dla mnie forma samoterapii.Uzaleznilam i tyle ,taka chwilowa ucieczka ,I bardzo polubilam ludzi na tym forum ,Niestety troche pozno zrozumialam,ze niektorzy tutaj poprostu sie bawia ,Jak wyjde na prosta w realu ,znajde napewno inny rodzaj zabawy ,a zostane tutaj dla tych ,ktorzy sa super ,Dziekuje jeszcze raz ,ze o mnie myslisz i pozdrawiam Odpowiedz Link
to.ja.kas Re: A kto się bawi? 06.05.08, 20:15 Ja bawię sie uczestnikami. Do tego jestem podła i arogancka. Po pierwsze dlatego bo zadałam parę pytan na które Bożena W ZADEN sposób nie chce odpowiedzieć, po drugie kiedyś napisałam by nie przywiązywała znaczenia do forum, bo z tego co pisze forum nie jest jej najwiekszym problemem, po trzecie nie lubie Niemena, po czwarte nie rozumiem nijak jej składni, po piate bawie się na forum...no tak, bawię się i dalej uwazam ze jest tu masa wątków które mnie bawią a watki o stringach i misiach to już klasyka zabawy NA TYM forum. Bożena jeśli ja jestem arogancka, podła, to Ty jesteś ograniczona. Do tego stopnia ograniczona, ze nie widzisz, ze wszyscy dobroczyńcy traktują Cie tak jakbyś podlegała innym zasadom niż reszata...nie drażnić Bożenki bo znów przeprosi (ale miedzy zdaniami wsadzi szpile), znów walnie skruche(ale miedzy zdaniami kogos oceni lub dokopie)....i reszta może milczeć, ale Ty jesteś albo ograniczona, albo bardzo cwana......i dla jasności jakby Tri pisał to co Ty usłyszałby pewnie to samo tylko w mniej delikatnej formie. I odpowiedz mi do cholery na moje pytania gwiazdo. Skoro Ty sie nie certolisz ja też przestaję. Bo ja mam dokładnie takie same prawa jak Ty. Odpowiedz Link
manderla Re: A kto się bawi? 06.05.08, 20:25 to.ja.kas napisała: > Ja bawię sie uczestnikami. Do tego jestem podła i arogancka. > Po pierwsze dlatego bo zadałam parę pytan Hej no, Kaś, luzik~! Po kiego się tak denerwować i w ogóle Cin- cin, browarek, czy tam co masz , winko, cium! Nie wiem, jak to powiedziec... ale akurat Ty, ani Tri nie musicie walczyc z Bozeną! Rozumiesz,o czym mówie!!?? po co? Daje wam to jakąś satysfakcję? Zasada jest taka: jak spotykasz silniejszego od siebie, to walcz. Jak słabszego - to pomóż... albo odpusc. Nie warto udawadniac czegoś komuś. No... chyba ze chodzi o udowodnienie czegoś samemu sobie poprzez uziemienie osoby słabszej... Nie o to chyba chodzi w tym wszystkim. Odpowiedz Link
to.ja.kas Re: A kto się bawi? 06.05.08, 20:42 Nie denerwuję się, bo przy tak dobrym winie trudno się denerwować. Kurde nie jestem taka pewna, czy Bożena jest słabsza czy cwańsza....bo intencje i sposob w jaki wykorzystują ja i jej image jej obrończynie które ją podpuszczają są jasne jak cholera. I może tego mi szkoda, że dziewczyna nie widzi jaką krzywdę robią jej "sprzymierzeńcy". Nieładnie załatwiać własne sprawy rękami osoby o której się pisze, że słabsza. Odpowiedz Link
nangaparbat3 Re: A kto się bawi? 06.05.08, 20:48 to.ja.kas napisała: > Nie denerwuję się, bo przy tak dobrym winie trudno się denerwować. > > > Kurde nie jestem taka pewna, czy Bożena jest słabsza czy > cwańsza....bo intencje i sposob w jaki wykorzystują ja i jej image > jej obrończynie które ją podpuszczają są jasne jak cholera. I może > tego mi szkoda, że dziewczyna nie widzi jaką krzywdę robią > jej "sprzymierzeńcy". > Nieładnie załatwiać własne sprawy rękami osoby o której się pisze, > że słabsza. > To prosze o skonkretyzowanie. Odpowiedz Link
to.ja.kas Re: A kto się bawi? 06.05.08, 20:52 Pomyśl. Nieźle Ci idzie. Podobno mi składnia przeszkadza w zrozumieniu prawd objawionych. Odpowiedz Link
manderla Re: A kto się bawi? 06.05.08, 20:49 to.ja.kas napisała: > Nieładnie załatwiać własne sprawy rękami osoby o której się pisze, > że słabsza. O tym wspominałam własnie, bo takie mam odczucia. Acz, nie jestem pewna i moge sie mylic. Zatem, nie oskarżam. > Odpowiedz Link
nangaparbat3 Nie, kas 06.05.08, 20:45 Bozena nie jest ani ograniczona, ani cwana. Bozena po prostu stara zrozumiec i to co zrozumie, wypowiedziec. Nie wiem, czemu tak jest - a jest - ze wypowiadanie tego, co sie naprawdę mysli, a zwłaszcza czuje, jest nieskończenie trudniejsze od szermierki słownej, ktora, fakt, bawi, ale w nadmiernej dawce powoduje niestrawnosc. Bożena jest tez chyba mniej od wiekszosci z nas wykształcona - tym trudniej jej czasem znaleź własciwe słowa. Ale to nie powód, by ją obrażac. Żaden powód. I tu, skoro jestes socjolozką, czy socjologia sie parasz, powinnaś dostrzec cale wielkie pole do badan i obserwacji - do czegóż to ludzie wykorzystuja róznice w poziomie umiejetnosci jezykowych. Ot, chocby w necie. Odpowiedz Link
to.ja.kas Re: Nie, kas 06.05.08, 20:52 Tak dostrzegam, ze jeżdzi po mnie jak po łysej kobyle. I dostrzegam, że sobie tego nie zycze i pare razy poprosiłam by ze mnie zeszła z łaski swojej. Do tego nie trzeba wykształcenia, wiec nie probuj we mnie wzbudzić poczucia winy bo po tym jak ona pisze o mnie nie uda Ci sie to. Dla Twojej wiadomości Nanga nie jestem socjologiem (ten kierunek dopiero studiuję) wiec ten argument też mało trafny. A specjalizować się mam zamiar w organizacji zarządzania, więc obserwacje tu są mało przydatne. POza tym celowe wzbudzanie winy to przemoc. ja tez żyłam z przemocowcem, wiec uwazaj, bo mnie to kuźwa zaboli i się popłaczę. Odpowiedz Link
manderla Re: Nie, kas 06.05.08, 20:58 nangaparbat3 napisała: > Bożena jest tez chyba mniej od wiekszosci z nas wykształcona - tym trudniej jej czasem znaleź własciwe słowa. Ale to nie powód, by ją obrażac. Żaden powód. Nango! Oczywiscie, ze nie! Tylko dlaczego czlowiekowi nie powiedziec wprost tylko budowac zamki na piasku w jej wyobraźni!!!??? Tpo mnie mierźni! Kazdy z tutejszych bywalców wyczuł o co chodzi. jedni walili prosto z mostu, drudzy glaskali po głowie. Ale NIKT, nawet ze partii dobrodziejów nie podpowiedział Bożence o co w tym wszystkim chodzi! Tak! To mnie boli. To mnie boli w codziennych kontaktach z ludzmi tez! Nie moze być tak, że znajdziemy sobie obiekt słabszy i bedziemy po nim ujezdzac! To jest drastyczne i to jest właśnie znęcanie się, takie podswiadome, nieswiadome, jak zwał tak zwal! Dlatego zawsze uwazalam: najlepsze jest - walic prawdę między brwi, a nie owijać w bawełne i nie kręcić. Nango, to nie sa jakies zarzuty do Ciebie bron Boze,... to tak, ogolne moje przemyslenia. Do Ciebie nic nie mam... jak to wswzystkich na tym forum,- nic nie mam. Zeby było jasne. Odpowiedz Link
to.ja.kas Re: Nie, kas 06.05.08, 21:04 KUŹWA MAĆ A GDZIE JA JĄ OBRAZIŁAM???? Mogę przytoczyć masę cytatów Bożeny namój temat jeden piękniejszy od drugiego. Mam mieć poczucie winy bo jestem wykształcona? Ciągle się uczę? Mam kasę i jestem szczęsliwa? Chociaż nie wg Bożeny niewykształconej (chyba jak TY twierdzisz - ja tego nie powiedziałam, moja mama ma wykształcenie średnie a tata zawodowe) moje szczęscie to maska i tak naprawdę to jestem nieszcześliwa i biedna...no żesz kuźwa a skąd ta gwiazda o tym wie? Kto jej dał takie prawo by diagnozowała czy ja jestem czy nie jestem szczesliwa i dlaczego mam trzymać gębe w ciup? Nie mam zamiaru przepraszać że mi wyszło. I jeszcze jedno nie odpowiedziała na ŻADNE pytanie jakie jej zadałam, a sama napisała, ze ignorancja to przemoc. DZIS! Wiec skoro stawia jakieś wymogi komuś niech sama się zstosuje . I Ty mi tu Nanga jej dyplomami lub ich brakiem oczu nie mydlij. Odpowiedz Link
bozenadwa Re: Nie, kas 06.05.08, 21:06 manderla napisała: > nangaparbat3 napisała: > > > Bożena jest tez chyba mniej od wiekszosci z nas wykształcona - tym > trudniej jej czasem znaleź własciwe słowa. Ale to nie powód, by ją > obrażac. Żaden powód. > > Nango! Oczywiscie, ze nie! Tylko dlaczego czlowiekowi nie powiedziec > wprost tylko budowac zamki na piasku w jej wyobraźni!!!??? > Tpo mnie mierźni! > Kazdy z tutejszych bywalców wyczuł o co chodzi. jedni walili prosto > z mostu, drudzy glaskali po głowie. Ale NIKT, nawet ze partii > dobrodziejów nie podpowiedział Bożence o co w tym wszystkim chodzi! > Tak! To mnie boli. To mnie boli w codziennych kontaktach z ludzmi > tez! Nie moze być tak, że znajdziemy sobie obiekt słabszy i bedziemy > po nim ujezdzac! To jest drastyczne i to jest właśnie znęcanie się, > takie podswiadome, nieswiadome, jak zwał tak zwal! > Dlatego zawsze uwazalam: najlepsze jest - walic prawdę między brwi, > a nie owijać w bawełne i nie kręcić. > Nango, to nie sa jakies zarzuty do Ciebie bron Boze,... to tak, > ogolne moje przemyslenia. Do Ciebie nic nie mam... jak to > wswzystkich na tym forum,- nic nie mam. Zeby było jasne. > A co chodzi ??? Manderla bo naprawde nie wiem,Mozesz mi powiedziec wprost ,ja zawsze to robie ,Nanga nie musisz mnie bronic ,i robic ,ze mnie jakiegos uloma ,I Manderlo kto to jest kazdy z tutejszych bywalcow ???? Odpowiedz Link
bozenadwa Re: Nie, kas 06.05.08, 21:24 Manderla ponawiam moje pytanie ,ale tylko dlatego ,ze ubolewasz nad tym ,ze kazdy .z tutejszych bywalcow ,wie o co chodzi ,i nikt nie chce mi powiedziec wprost ,Nie boj sie ja naprawde nie jestem slaba ,ja bylam ale nie jestem ,,ale natturalnie jesli nie chcesz to nie musisz ,Bardzo mnie intruguje ,kto to jest KAZDY ,z bywalcow tego forum , Odpowiedz Link
to.ja.kas Re: Nie, kas 06.05.08, 21:30 Bożena jeśli myślisz,że ortografia to Twój problem to się mylisz. Mało tu purystów językówych i ja też się do nich nie zaliczam. Sama walę literówki, czasem ze składnią mam problem, "Nie" razem czy oddzielnie to mój odwieczny problem. Problemem jest to,że zbyt szybko stawiasz diagnozy, za szybko oceniasz, wyciągasz błedne wnioski z tego co się pisze do Ciebie, wszędzie widzisz przemoc, spisek i gnój, nie odpowiedasz na pytania i myślisz, że dobrze jest wtedy jak się Ciebie gowie. Odpowiedz Link
to.ja.kas Re: Nie, kas 06.05.08, 21:26 A Ty Bożena odpowiesz mi na moje pytanie? Prosiłam już w kilku wątkach i ponawiałam to pytanie wiele razy. Odpowiedz Link
manderla Re: Nie, kas 06.05.08, 21:33 Bożenko, dzis mnie juz nie stac na to, ale jutro napisze Ci maila, ok? Musze leciec Z Dyziem na spacerek, bo mi piesek sie zleje zaraz , sorki bozenadwa napisała: > Manderla ponawiam moje pytanie ,ale tylko dlatego ,ze ubolewasz nad > tym ,ze kazdy .z tutejszych bywalcow ,wie o co chodzi ,i nikt nie > chce mi powiedziec wprost ,Nie boj sie ja naprawde nie jestem > slaba ,ja bylam ale nie jestem ,,ale natturalnie jesli nie chcesz to > nie musisz ,Bardzo mnie intruguje ,kto to jest KAZDY ,z bywalcow > tego forum , Odpowiedz Link
nangaparbat3 Re: Nie, kas 06.05.08, 21:39 Manderla, ale ja NIE WIEM, O CO W TYM WSZYSTKIM CHODZI??? Jakie zamki? Co wprost? Że nie zna wszystkich netowo-forumowo-komputerowych zasad? Z czasem pozna. To nie jest wazne. Ja widze, jak stara sie wypowiedziec to, co mysli, co czuje. Sama wiem, jakie to cholernie trudne. Odpowiedz Link
to.ja.kas Re: Nie, kas 06.05.08, 21:45 Trudne jest co? Chwalenie Arona ze wsciubia nos w nie swoje sprawy czyli moje znajomosci i twierdzenie ze to forum do tej pory to gnój? A moze trudne jest to, że nie mogę uwierzyć iż Bożena ma rację i ja jednak NIE JESTEM szczesliwa i udaję? A moze trudne jest to iż nie mogę się zgodzić na to by pisała o mnie wciąż i wciąż przypinajac mi łatkę przemocowca, zaburzonej, aroganckiej i wrednej? A może dla niej trudne jest to by zrozumieć, że takie same zasady jak stawia innym obowiązują i ją????? No co z tych rzeczy jest dla niej trudne? Ja mam wrażenie ze wszystko niestety. A moze Bożena nie moze pojąć ze jak o innych pisze źle to zdarzyć się może że stanie się ofiarą konsekwencji własnych zachowań? Co jest dla Bożeny trudne? A może to, że nie widzi iż jest manipulowana? Odpowiedz Link
nangaparbat3 Re: Nie, kas 06.05.08, 22:00 Tak, myslę ze to wszystko jest dla Bozeny trudne. Że ja wiele kosztuje, teraz juz wie, ze wiele ryzykuje, a jednak mówi. Łatki przemocowca, aroganckiej czy wrednej nie pozbedziesz sie bijac na odlew, nawet jesli celnie walniesz. Sytuacja Bozeny na forum przypomina mi pewne moje doswiadczenie, sprzed wielu lat, podczas mego pierwszego treningu interpersonalnego. Zdrzemnełam sie i przysnil mi się W., jeden z prowadzacych, placzacy jak dziecko. Kiedy sie obudzilam spytał: Coś ci sie sniło? A co? A ponieważ chwile pzedtem ustalilismy, ze bedzie szczerze, otwarcie, wprost, powiedzialam mu, co mi sie przysniło. Zdrowo za to oberwałam, całkiem podobnie, jak teraz obrywa Bozena. Znam to. A prze kogo niby Bozena jest manipulowana? I w jaki sposób? Odpowiedz Link
to.ja.kas Re: Nie, kas 06.05.08, 22:05 Mała róznica, Bożena dawno jest pełnoletnia. I z tegp co pisze chyba nie jest upośledzona ani ubezwłasnowolniona. A skoro tak pisze do niej jak do osoby DOROSŁEJ i wymagam od niej TEGO SAMEGO czego ona wymaga od innych. Reszty się domyśl, Ty czytasz i ani składnia, ani byki Ci nie przeszkadzają, do tego zawsze wszystko wiesz... Odpowiedz Link
nangaparbat3 Re: Nie, kas 06.05.08, 22:32 Byłam wtedy jak najbardziej pełnoletnia. Zazwyczaj uważam, ze nie wiem. Wyjatkowo łatwo wzbudzic we mnie wątpliwosci, pokazac drugą, trzecią, czwarta strone problemu. Ale chyba jakimiś innymi metodami. Odpowiedz Link
to.ja.kas Re: Nie, kas 06.05.08, 22:33 A mi innymi niż oraktykujesz Ty i Bożena. Pojmujesz ? Odpowiedz Link
tricolour Nie ma co się certolić... 06.05.08, 22:16 ... Ty nią, Nanga, manipulujesz. Dając jej mandat na obrażanie i czepianie się ludzi pod płaszczykiem "trudności i nierozumienia". Stajesz w jej obronie nawet wtedy gdy przesadza w sposób, który piętnujesz u innych. Odpowiedz Link
nangaparbat3 Re: Nie ma co się certolić... 06.05.08, 22:36 Ja nie jestem zadna wyrocznia. Chyba przeceniasz moja rolę. Nie czuje sie władna do rozdawania jakichkolwiek mandatów. A przede wszystkim - nie wyczuwam w tym, co pisze, zamiaru obrazenia. Dowalenia czy zranienia. Widzę to, co tak chetnie przypisujesz sobie: dążenie do odsloniecia prawdy, nawet jesli jest bolesna. Po prostu nie znajduje w tym, co pisze, złych intencji. Oczywiscie mogę sie mylic. Odpowiedz Link
to.ja.kas Re: Nie ma co się certolić... 06.05.08, 22:40 Nie jesates wyrocznia.Szkoda ze nie widzisz tego co Bozena o Tobie pisze....i nie udawaj, ze oslepłaś na to co jest w jej postach "masz rację Nango, jest tak jak mówisz nango, oczywiście nango"...nagle mniej spostrzegawcza się zrobiłaś, a przemoc w moich watkach dostrzegasz predzej niz ja coś złego pomysle. Odpowiedz Link
tricolour To do rzeczy... 06.05.08, 22:42 "Widzę to, co tak chetnie przypisujesz sobie: dążenie do odsloniecia prawdy, nawet jesli jest bolesna". Aron dziś zarzucił Kaśce i mnie, że kłamiemy i jesteśmy fałśzywi - znamy sie osobiście, ale udajemy, że sie nie znamy. Bożena pokochała za to Arona, że ujawniając fałsz Kaśki i mój, czyści gnój na forum. Pytanie do Ciebie, Nango: co jest "dążeniem do odsloniecia prawdy, nawet jesli jest bolesna" skoro Kaśka wyraźnie pisała, że mnie nie zna? Odpowiedz Link
to.ja.kas Re: To do rzeczy... 06.05.08, 22:46 tricolour napisał: > "Widzę to, co tak chetnie przypisujesz sobie: dążenie do odsloniecia prawdy, > nawet jesli jest bolesna". > > Aron dziś zarzucił Kaśce i mnie, że kłamiemy i jesteśmy fałśzywi - znamy sie > osobiście, ale udajemy, że sie nie znamy. Bożena pokochała za to Arona, że > ujawniając fałsz Kaśki i mój, czyści gnój na forum. > > Pytanie do Ciebie, Nango: co jest "dążeniem do odsloniecia prawdy, nawet jesli > jest bolesna" skoro Kaśka wyraźnie pisała, że mnie nie zna? To pytanie zadałam Bożenie pare razy dzis i cisza....może Nanga się pofatyguje? Odpowiedz Link
nangaparbat3 Re: To do rzeczy... 06.05.08, 22:54 Przypuszczam, ze Bozena napisała to zanim wyjasniła sie sprawa z cytowanymi przez Arona postami. Nie czytałam calego watku, ale na początku tez źle zrozumiałam wypowiedz Kas, podobnie jak Aron. Odpowiedz Link
to.ja.kas Re: To do rzeczy... 06.05.08, 22:57 A co to kuźwa kogokolwiek obchodzi i Arona io Bet czy my sie znamy? I jak sie to ma do czysczenia gnoju na forum? Odpowiedz Link
to.ja.kas Re: To do rzeczy... 06.05.08, 22:58 Arona i Bożenę oczywiście...niesamowite, ze mi sie pomyliły Odpowiedz Link
nangaparbat3 Re: To do rzeczy... 06.05.08, 23:02 Nie mam pojecia, co to Arona obchodzi. Moze jest zazdrosny (wirtualnie)? Aron zazwyczaj działa bardzo wprost i nie doszukiwalabym sie z jego strony manipulacji, naprawdę. Tamtego wątku nawet nie doczytałam do konca. Historii z "gnojem" nie rozumiem, poza tym, ze to metafora uruchomiona na forum przez Leptisa, i ze Bozena uzyła go jako przenosci, ale tez nie do końca załapałam. W koncu nie mogę tkwic nad postami z forum jak Żyd nad talmudem. Odpowiedz Link
to.ja.kas Re: To do rzeczy... 06.05.08, 23:05 Wiec bardzo prosze\ bys do moich metafor podchodziła dokładnie tak samo jak do Bozenowych. Dla mnie mozesz na forum siedziec a mozesz nie siedziec, ale jak nie masz rozeznania to nie probuj swego zdania przepchnąć tylko siła "autorytetu" Odpowiedz Link
nangaparbat3 Re: To do rzeczy... 06.05.08, 23:07 to.ja.kas napisała: > Wiec bardzo prosze\ bys do moich metafor podchodziła dokładnie tak > samo jak do Bozenowych. > Dla mnie mozesz na forum siedziec a mozesz nie siedziec, ale jak nie > masz rozeznania to nie probuj swego zdania przepchnąć tylko > siła "autorytetu" Kas, przeceniasz mnie, naprawdę. I checi, i mozliwosci. Odpowiedz Link
tricolour Aaaa... przez Leptisa... 06.05.08, 23:05 ... ja też słowa "kurwa" nie wymyśliłem i na forum nie wprowadziłem. Czy mogę takiej przenośni używać? Odpowiedz Link
nangaparbat3 Re: Aaaa... przez Leptisa... 06.05.08, 23:08 Pues bien, hay muchas curvas y algunas muy cerradas. Odpowiedz Link
tricolour To była przenośnia... 06.05.08, 23:17 ... poza tym w brzydkich szaradach są takie słowa. Odpowiedz Link
tricolour To miała okazję coś dopisać... 06.05.08, 22:59 ... gdy sie sprawa wyjaśniła, że pomówienie nie jest czyszczeniem gnoju tylko wręcz rozrzucaniem gnoju. Odpowiedz Link
nangaparbat3 Re: To miała okazję coś dopisać... 06.05.08, 23:05 Słusznie, ale co? Ja mam sprawdzac? Jeśli uwazacie, ze powinna Was przeprosic, to wystarczy napisac "przykro nam, ze nas oskarzasz o kłamstow, oczekujemy przeprosin". I załoze się, ze Byscie sie doczekali. Odpowiedz Link
to.ja.kas Re: To miała okazję coś dopisać... 06.05.08, 23:07 Pare razy poporosiłam o odpowiedz na pytanie, pare razy napisałam by dała sobie ze mną spokój...nie doczekałam się reakcji....niestety aż taką optymistą jak Ty nie jestem Odpowiedz Link
nangaparbat3 Re: To miała okazję coś dopisać... 06.05.08, 23:09 Pewnie pisałaś z gniewem, a na gniew sie odpowiada tym samym lub milczeniem, najczesciej. Odpowiedz Link
to.ja.kas Re: To miała okazję coś dopisać... 06.05.08, 23:13 Czyli ja do Bozeny z gniewem a Bozena do mnie z sercem na dłoni???? tak? Odpowiedz Link
nangaparbat3 Re: To miała okazję coś dopisać... 06.05.08, 23:44 to.ja.kas napisała: > Czyli ja do Bozeny z gniewem a Bozena do mnie z sercem na dłoni???? > tak? Pytałas, dlaczego Ci nie odpowiada. Próbowałam wyjasnic, oczywiscie wg moich kryteriów. Odpowiedz Link
to.ja.kas Re: To miała okazję coś dopisać... 06.05.08, 23:48 To jak masz takie kryteria to wyciagaj wnioski z tego co pisze Bożena. Nie wyciągaj wniosków z tego co pisze ja, bo z góry skazane jest to na porażkę. Odpowiedz Link
sylwiamich Re: To miała okazję coś dopisać... 06.05.08, 23:50 to.ja.kas napisała: Nie wyciągaj wniosków z tego co pisze ja, bo z góry skazane > jest to na porażkę. A możesz mi wytłumaczyć to zdanie?Bo mi coś Leptisową głebią pachnie) Odpowiedz Link
to.ja.kas Re: To miała okazję coś dopisać... 06.05.08, 23:52 Leptis to dla niektórych guru, wiec nich bedzie jak piszesz )) Odpowiedz Link
sylwiamich Re: To miała okazję coś dopisać... 06.05.08, 23:55 to.ja.kas napisała: > Leptis to dla niektórych guru, wiec nich bedzie jak piszesz )) Z tym ze ja Leptisa nie rozumiem.Rozumiem że głębię swoich wypowiedzi nie dla mnie))To nic...wracam do roboty Odpowiedz Link
nangaparbat3 Re: To miała okazję coś dopisać... 07.05.08, 00:04 to.ja.kas napisała: > Leptis to dla niektórych guru, wiec nich bedzie jak piszesz )) Guru-buru czyli Burek. Pies. Odpowiedz Link
tricolour Nie czuję się obrażony "gnojem"... 06.05.08, 23:09 ... więc nie oczekuję przeprosin. Zwracam uwagę na formę, którą piętnujesz u mnie. Oczekuję piętnowania u innych, a u Bożeny w szczególności, ze względu na wpływ jaki na nią wywierasz. Odpowiedz Link
nangaparbat3 Re: Nie czuję się obrażony "gnojem"... 06.05.08, 23:12 tri, mnie u Ciebie nie razi forma, tylko intencja, której sie domyślam, byc moze błednie. U Bozeny tej intencji nie dostrzegam, też może - błednie, dopuszczam taka mozliwosc, choc raczej mam zaufanie do moich intuicji. Odpowiedz Link
to.ja.kas Re: Nie czuję się obrażony "gnojem"... 06.05.08, 23:14 Cholera a ja mam zaufanie do intuicji własnej i do iuntencji Tri...i swoich Odpowiedz Link
bozenadwa Re: Nie, kas 06.05.08, 20:58 nangaparbat3 napisała: > Bozena nie jest ani ograniczona, ani cwana. Bozena po prostu stara zrozumiec i > to co zrozumie, wypowiedziec. > Nie wiem, czemu tak jest - a jest - ze wypowiadanie tego, co sie naprawdę mysli > , > a zwłaszcza czuje, jest nieskończenie trudniejsze od szermierki słownej, ktora, > fakt, bawi, ale w nadmiernej dawce powoduje niestrawnosc. > Bożena jest tez chyba mniej od wiekszosci z nas wykształcona - tym trudniej jej > czasem znaleź własciwe słowa. Ale to nie powód, by ją obrażac. Żaden powód. > I tu, skoro jestes socjolozką, czy socjologia sie parasz, powinnaś dostrzec cal > e > wielkie pole do badan i obserwacji - do czegóż to ludzie wykorzystuja róznice w > poziomie umiejetnosci jezykowych. Ot, chocby w necie. tak Nango byc moze wiekszosc z was ma magistra i umiejetnosc elokwetnego wypowiadania sie ,nie umiejszam ,ale wykszalcenie ,nie jest adekwatne do intelektu i odwrotnie,Malo tego spotkalam w zyciu lidzi z podstawowym wyksztalceniem ,o takiej inteligencji i madrosci,ze niejed dr nauk med moglby pozazdroscic ,Ale powiedzialas ,mniej wyksztalcona no wiesz ((((((( to ma byc usmiech,Ide sie dalej uczyc bo nawet tego studium nie skoncze Pa , Odpowiedz Link
to.ja.kas Re: Nie, kas 06.05.08, 21:06 Tu się z Tobą Bożena zgadzam i dlatego uważam, ze wyciąganie kto ma jakie wykształcenie było przez Nange niepotrzebne. Nie zamiesciłam skanów moich dyplomów i certyfikatów i nie dlatego , że ich nie mam. Zawsze mówie, ze byc wykształconym a mieć wykształcenie to róznica. I dyplom nie czyni inteligentnym. Brak dyplomu też nie. Odpowiedz Link
nangaparbat3 Re: Nie, kas 06.05.08, 21:46 Bozena, masz rację, i piszesz dokładnie to, o co mi chodziło, kiedy napisałam "mniej wyksztalcona". Nie chciałam Cie urazic, jesli tak sie stało, to bardzo prosze żebys mi zechciala wybaczyc. Odpowiedz Link
bozenadwa Re: Nie, kas 06.05.08, 22:04 nangaparbat3 napisała: > Bozena, masz rację, i piszesz dokładnie to, o co mi chodziło, kiedy napisałam > "mniej wyksztalcona". Nie chciałam Cie urazic, jesli tak sie stało, to bardzo > prosze żebys mi zechciala wybaczyc. Nie nie gniewam sie ale pewne osoby ,KAZDY nie mialy zabardzo gdzie sie zaczeoic ,i probowaly roznych rzeczy i teraz znowu pomimo ,ze ja juz napisalam aby To,ja kas nie wkladala mi w moje usta slow /ktore nie wypowiadalam np,podla ,to znowu wymysla ,Ja zrozumialam ,ze pewne osoby tak maja ,nie wolno glosno cos powiedziec ,bo beda uciekac sie nawet do klamstw ,Poniewaz publicznie probowano zrobis osobe nie wyksztalcona ,ograniczona i takie tam ,Manderla jest zmeczona ,ale ja nie chce aby mi wysylal emeila , Jutro lub pojurze jak znajdzie czas ,piblicznie powiedziala ,ze KAZDY z bywalcow forum wie o co chodzi ,to ja chcialabym sie to dowiedziec rowniez publicznie ,anie ukratkiem meilem ,Nanga co ty tak podkreslasz ,ze nie znam sie na tym ,czy ta tamtym ,ja to wyraznie powiedzialam od niedawna dopiero ucze sie obslugiwac kompa,i nie czuje sie jakas gorsza ,wrecz przeciwnie pokonalam w zyciu wiele ,i dalej ide do przodu ,jesli tTy uwazasz ,ze musisz mnie bronic ,bo jestem slabsza i mniej wyksztalcona ,acha manderla tez cos takiego powiedziala ,ze nie moze patrzec jak inni jezdza pomnie ,bo jestem ta slaba a inni ci mocny ,No nie wiem tutaj polemizowalabym ,czlowiek mocny nie musi upadlac czlowieka ,wyciagac jego slabosci na wierzch ,bo mocny czlowiek wie ze kazdy ma slabosci i cala sztuka umiec sie do nich przyznac ,To jakie teraz odbylo sie przedstawienie nad biedna ,niewyksztalcona Bozenka ,NAJLEPSZA OBRONA JEST ATAK ,a ja sie przyznaje ze jestem GC ,bo zamiast sie uczyc i przynajmniej choc troche dorownac wyksztalceniem to siedze ,czytam i pisze ,i nie moge uwierzyc ,ze czlowiek czlowiekowi, Odpowiedz Link
to.ja.kas Re: Nie, kas 06.05.08, 22:09 Bożena czy Ty się ode mnie odpierniczysz???? Bo ja naprawde staram się po ludzku i kulturalnie ale mam wrazenie ze Ty jak baba w kawale o "strzyzono - golono".... a potem się dziwisz... Znajdz sobie inną koleżankę bo z nas przyjaciólek nie bedzie....reszty tłumaczyć Ci nie bede bo nie dość ze nie rozumiesz to nie chcesz zrozumieć. A Twój brak wykształcenia wytknęła Ci Nanga. Odpowiedz Link
nangaparbat3 Re: Nie, kas 06.05.08, 22:28 Bozena, jesli ja sie opowiadam po Twojej stronie, to dlatego, ze umiesz powiedziec: nie pisz mi maila, tylko powiedz mi to publicznie. Ja sie tego jeszcze musze uczyc, mnie to imponuje. Co do uczenia się - w necie mamy do czynienia wylącznie z tekstami. Pisanie na forum wymaga pewnych konkretnych umiejetnosci, znajomosci tego jak to działa, zasad pisanych i niepisanych. Ja tu siedzę chyba ze trzy lata, to sie nauczyłam. Ty piszesz, ze dopiero od niedawna uzywasz kompa, od niedawna jestes w necie, ze wielu rzeczy jeszcze nie umiesz - i to jest OK. Masz prawo. Ja po prostu zastanawiałam sie gleboko, czegóż to - co widac, co niby wszyscy widzą - Ci nie mówię, i doszłam do wniosku, ze tylko o forme postów moze chodzic. Dla mnie jako mnie ta forma nie jest ani prpoblemem, ani sprawą. Teraz sadzę, że dałam sie sprowokowac. I bardzo załuję. jeszcze raz bardzo Cie przepraszam i i zapraszam, zeby pogadac jak czlowiek z czlowiekiem. Odpowiedz Link
to.ja.kas Re: Nie, kas 06.05.08, 22:32 Nanga a forma Tri Ci przeszkadza? Czy tylko forma Bożeny jaka by nie była jest ok? Nie to jest dokładnie tak jak napisał Tri, Ty ją utwierdzasz w przekonaniu, ze ją obowiązują prawa inne niż wszystkich, ze ona może, ale inni nie, że jej pisanie o kimś to prawdy objawione a kogoś o niej to przemoc...i w to jej pozwoliłaś uwierzyc. Odpowiedz Link
nangaparbat3 Re: Nie, kas 06.05.08, 22:41 Kasiu, my tu naprawdę wszyscy pełnoletni. Gdyby mnie tu nie było, Bozena z pewnoscia pisałaby to co pisze, ja jej naprawdę nie jestem do tego niezbedna. Przeceniasz moje mozliwości wywierania wpływu na innych. Odpowiedz Link
to.ja.kas Re: Nie, kas 06.05.08, 22:42 Jak masz mnie za idiotkę to musisz się bardziej postarać Nanga....poczytaj co pisze Bożena i nie uchylaj się odpoiwiedzialności.....chyba ze odpowiedzialni za słowa mają tu być tylko Tri i ja. Odpowiedz Link
tricolour "Dałam się sprowokować"... 06.05.08, 22:38 ... uważasz, że się na to złapię? Podjęłaś decyzję i rozmawiasz używając rozumu - to żadne prowokowanie Ciebie. Odpowiedz Link
to.ja.kas Re: "Dałam się sprowokować"... 06.05.08, 22:41 Tak Nanga też nieświadoma, niechcący i w ogole ze tu jest to wina Tri i kaś...co za swinie z nas Odpowiedz Link
nangaparbat3 Re: "Dałam się sprowokować"... 06.05.08, 22:43 To w ogóle nie było do Ciebie. A umysł mi chwilowo zamroczyło, zreszta dzisiaj nie po raz pierwszy, bo mam goraczke i własnie radosnie zaczynam trzydniowe zwolnienie. To był zart. JA się dałam sprowokowac. To MOJA wina. Mam sie odziac w worek i iśc do Canossy? Odpowiedz Link
to.ja.kas Re: "Dałam się sprowokować"... 06.05.08, 22:45 Nie musisz. Wystarczy jak przestaniesz szukać winnych tego ze Bożena weszy wszedzie spisek a swpojrzysz na to co Ty powodujesz Odpowiedz Link
tricolour W nic się nie odziewaj i nigdzie nie idź... 06.05.08, 22:46 ... zostań i dokończ dyskusję, która (w istocie) służy Bożenie. Odpowiedz Link
tricolour Twoja rola, Nango... 06.05.08, 21:10 ... jest odpowiedzialna, bo - tak to odczuwam - jesteś dla Bożeny kimś ważnym. Może autorytetem, może wskazówką, może wzorem, mistrzem. Jeżeli chcesz stanąć w jej obronie, to nie stosuj żadnych manipulacji, bo krzywdzisz swego ucznia. Odpowiedz Link
nangaparbat3 Re: Twoja rola, Nango... 06.05.08, 22:02 tricolour napisał: > ... jest odpowiedzialna, bo - tak to odczuwam - jesteś dla Bożeny kimś ważnym. > Może autorytetem, może wskazówką, może wzorem, mistrzem. > > Jeżeli chcesz stanąć w jej obronie, to nie stosuj żadnych manipulacji, bo > krzywdzisz swego ucznia. Zdziwisz się, ale to ja mogę sie uczyc od Bozeny. Mam nadzieję, ze sie nauczę. A jeśli uważasz, ze manipuluje, to powiedz jasno, o co chodzi - bo jedynie sugerujac, tylko mnozysz manipulacje. Odpowiedz Link
tricolour Proszę: 06.05.08, 22:13 Piętnujesz niewłaściwe (Twoim zdaniem) zachowania wobec Bożeny milcząc jednocześnie gdy ona robi tak samo: atakując, oceniając, lżąc. Utwierdzasz ją w przekonaniu, że wobec niej jest źle, ale ona może - Ty ją utwierdzasz, bo ona często odwołuje sie do Ciebie. Odpowiedz Link
bozenadwa Re: Proszę: 06.05.08, 22:24 To jest zalosne ,a ja przyznaje sie do tego ,ze jestem tak ja powiedziala To.ja.kas ograniczona ,ze daje sie poduszczac i wchodze w te chore relacje , Znowu czegos sie nauczylam,Dziekuje wam za lekcje i DOBRANOC Odpowiedz Link
to.ja.kas Re: Proszę: 06.05.08, 22:26 Nie wal mi moim ograniczeniem albo dodaj po jakich Twoich słowach o mnie o Twoim ograniczeniu padło Odpowiedz Link
nangaparbat3 Re: Proszę: 06.05.08, 22:47 Nie zauwazyłam, zeby Bozena kogokolwiek lzyła. Uważam, ze nie manipuluje (Bozena, nikim). Że p[isze, co mysli. Że jest przekonana, że to prawda, nawet jesli nieprzyjemna lub bolesna. Robi to, co Ty twierdzisz, ze robisz. Tak uwazam. Uwazam tez, ze gdyby mnie tu nie bylo, pisalaby to samo. Odpowiedz Link
to.ja.kas Re: Proszę: 06.05.08, 22:50 Czyli stawianie przez nią diagnoz iz pisanie o kimś iż jest podły, wredny, przemocowiec itd jest ok i to tylko wyrazanie własnego zdania. Czy;li każdy z nasd ma pełne prawo w taki sam sposób mówic do Bożeny i nie uwazasz tego za nic złego? Odpowiedz Link
nangaparbat3 Re: Proszę: 06.05.08, 22:58 Z tego co pamietam, i o czym juz pisałam, nie Bozena nazwała Tri "przemocowcem", a jakas zupelnie inna osoba pod dziwnym nickiem, który widziałam po raz pierwszy w zyciu - najpewniej troll. Bozena napisala, ze Tri posługuje sie przemocą - w konkretnych przypadkach - a to co innego. Słów "podły, wredny" tez sobie nie przypominam - ale nie wiem, moze to moja pamiec, moze Twoja interpretacja. Odpowiedz Link
to.ja.kas Re: Proszę: 06.05.08, 23:00 Tia nanga masz wyjątkowo słabą pamięc jeśli chodzi o to co pisze Bożena ... Odpowiedz Link
bozenadwa Re: Proszę: 06.05.08, 23:20 nangaparbat3 napisała: > Z tego co pamietam, i o czym juz pisałam, nie Bozena nazwała Tri "przemocowcem" > , > a jakas zupelnie inna osoba pod dziwnym nickiem, który widziałam po raz pierwsz > y Nango ja juz wyraznie dwa razy powiedzialam ze slowa podly i wredny to wymysl To,ja,kas. Klamsto powiedziane 100 razy sle sie prawda ???? > w zyciu - najpewniej troll. Bozena napisala, ze Tri posługuje sie przemocą - w > konkretnych przypadkach - a to co innego. > Słów "podły, wredny" tez sobie nie przypominam - ale nie wiem, moze to moja > pamiec, moze Twoja interpretacja. Odpowiedz Link
to.ja.kas Re: Proszę: 06.05.08, 23:24 Ty nie tylko nie czytasz tego co inni piszą, Ty nie czytasz swoich postów....a szkoda. Odpowiedz Link
to.ja.kas Re: Proszę: 06.05.08, 23:28 Mi nie...dziś mam wenę...ale rzeczywiście jutro może się zdarzyć że dojdę do wniosku iz masz swięta rację....Kobieta zmienną jest, pamietaj )))) Odpowiedz Link
nangaparbat3 Re: Proszę: 06.05.08, 23:45 to.ja.kas napisała: > Ty nie tylko nie czytasz tego co inni piszą, Ty nie czytasz swoich > postów....a szkoda. > Ale w tej sytuacji to chyba powinnas podac link. Odpowiedz Link
to.ja.kas Re: Proszę: 06.05.08, 23:49 Ty nie czytasz wszystkiego a mi sie nie chce przez wszystkie posty kttóre na moj temat pisze Bożena przekopywać... Odpowiedz Link
nangaparbat3 Re: Proszę: 06.05.08, 23:53 No widzisz - a Aronowi sie chciało. A serio: łatwiej udowodnic Tobie, ze Bozena cos napisała, niz jej, ze tego nie zrobiła. To drugie jest praktycznie niemożliwe - chyba, bo moze mozna jakos sie posłuzyc wyszukiwarką, ale ja nie potrafie. Odpowiedz Link
to.ja.kas Re: Proszę: 07.05.08, 00:03 naucz sie.to nie trudne. cenisz umiejetnosc uczenia się Odpowiedz Link
tricolour O to chodzi... 06.05.08, 22:50 ... że "nie zauważyłaś". "Uwazam tez, ze gdyby mnie tu nie bylo, pisalaby to samo" - a ja uważam, że gdyby Ciebie tu nie było, to i Bożeny by nie było. Odpowiedz Link
nangaparbat3 Re: O to chodzi... 06.05.08, 23:14 tricolour napisał: > ... że "nie zauważyłaś". > > "Uwazam tez, ze gdyby mnie tu nie bylo, pisalaby to samo" - a ja uważam, że > gdyby Ciebie tu nie było, to i Bożeny by nie było. To dla mnie komplement. Odpowiedz Link
jp66-2 Re: Proszę wyjasnijcie mi.. 06.05.08, 22:57 czemu służy ten wątek, czemu służą te wszystkie wpisy? Taka dyskusja? nad czym? Wszystkich was pojechało po tym długim weekendzie? Dajcie sobie na luzik - PROSZĘ Odpowiedz Link
tricolour Sprawa jest prosta. 06.05.08, 23:03 Walczymy z obłudą - to energochłonne i niełatwe. Odpowiedz Link
jp66-2 A jak jusz wygracie.... 06.05.08, 23:06 Cos się zmieni na lepsze w tym forum? Pokonacie "wroga" i co? prwda bedzie królowała ? Nie szkoda energii na to całe udowadnianie sobie nawzajem ch.... wie czego? Odpowiedz Link
to.ja.kas Re: A jak jusz wygracie.... 06.05.08, 23:09 Ba niektórzy tracą energie na doszukiwanie sie moich tajnych i wstydliwych kontaktów z Tri i probują udowodnic korelację miedzy naszym potajemnym spotykaniem sie a gnojem na forum, nam nie szkoda energii na to by powiedziec,że takie pitolenie to obłuda jak diabli...czy bedzie lepiej?? Do czasu pewnie Odpowiedz Link
jp66-2 Re: A jak jusz wygracie.... 06.05.08, 23:15 ale już Kasiu razem z Tri powiedzieliście, ze domniemane przez Arona ukrywanie waszej znajomości jest obłudą. Co jeszcze? Bożena? Czy Ona jest problemem? Dla rozluźnienia zapraszam na gin z tonickiem Odpowiedz Link
to.ja.kas Re: A jak jusz wygracie.... 06.05.08, 23:17 Tak Bożena. Daj spokój alkoholi nie mieszam PPPP Odpowiedz Link
manderla Re: Sprawa jest prosta. 06.05.08, 23:08 tricolour napisał: > Walczymy z obłudą - to energochłonne i niełatwe. dlatego zycie jest takie trudne. Proporcje, kóre wystepują na tym forum, mniej wiecej przekladają się na te, które obserwujemy w zyciu, w realu. ...Kurczę, a chciałoby sie tak naiwnie, aby wszystko było prostsze, latwiejsze i przyjemniejsze... Odpowiedz Link
phokara Re: Proszę: 06.05.08, 22:53 Jakoś wstrętnie smutno mi się robi, jak czytam to wszystko. Właściwie popełniam niekonsekwencję zabierając głos w wątku, w którym postanowiłam sie nie odzywać. Ale naszła mnie taka refleksja z offu. Chyba generalnie o zerowym znaczeniu słowa empatia i wyrozumiałość wobec ideałów dochodzenia do własnych racji i popisów semantyczno-oratoryjnych. I tak sobie jeszcze pomyślałam, że nasze własne doświadczenia i emocje z 'kiedyś' nie uczą nas wcale większej tolerancji dla osób, które przechodzą przez etap wyjściowy. Może nawet gdzieś tam, bardzo daleko mamy w pamięci własne traumy sprzed lat, ale wyrozumiałości dla tych, którzy są w takim stanie - nie mamy. Ważniejsze jest przecież, że mamy rację, choćby z tego powodu, że jesteśmy dużo dalej, mamy nowe, sliczne życie - a zatem jesteśmy 'bardziej zdrowi', i porozwodowo zresocjalizowani. Nowych, zwłaszcza tych niepokornych i nieprzyjmujących naszych (często faktycznie sensownych) prawd musimy zaszczekać i to jeszcze ciesząc się, że tak nieskładnie i nieładnie starają się nas ukąsić. To w istocie niezwykle zabawne. Nie wiem, jaką satysfakcję można mieć z tego typu postawy, choć zawsze mi się wydawało, że pożarcie słabszego jest średnim powodem do dumy i radości. Są chyba wdzięczniejsze rzeczy do robienia w życiu - tym 'nowym, pieknym i zdrowszym' niż mieszanie w kotle ludzkich słabości, lęków i schizów na wirtualnym forum. I odwoływanie się tutaj do cytatów, kto kogo gdzie i kiedy obraził, kto zacząl a kto nie mogł skończyć - nie jest dla mnie argumentem, że należy to międlić dalej. Inaczej - przyznaję to prawo osobie świeżej, która w tym tkwi po uszy. Wszyscy to przerabialiśmy, w taki czy inny sposób. Najczęściej rozpaczliwy (ja z pewnością). Powoływanie się na własne 'zdrowie' i wyższość w widzeniu z dystansu czyichś schizów jest śmieszne, jeśli tego zdrowia i dystansu się nie potrafi okazać. Bo napisac można wszystko. Ale są sytuacje, w którym szacunek i uznanie budzi dopiero milczenie. Dobrej nocy wszystkim Odpowiedz Link
tricolour Ale jest granica... 06.05.08, 22:56 ... gdy chory zaczyna nabierać rumieńców. Trzeba wtedy podjąć decyzję czy dalej stosujemy kwarantannę, czy brykanie jest oznaką zdrowia. Odpowiedz Link
to.ja.kas Re: Proszę: 06.05.08, 22:56 Pho masz rację, widac ją było dokładnie wtedy jak dyslutowałaś Bet i się z niej nabijałaś.....ale wtedy nie pozerałasś głupszej i słabszej, wtedy po prostu nie pozwalałs sie obrazac. Zastanawia mnie Twoja amnezja i zarzucanie komuś czegoś co sama pasjami uprawiasz....ba, ale Bet pisała o Tobie to się odcinałaś, Bożena ciebie nie tyka, wiec Ci krtórych tyka powinni być szlachetni, wielkoduszni i milczeć .... Odpowiedz Link
maza15 Re: Proszę: 06.05.08, 23:06 nie milczeć, ale te przepychanki staja się juz męczące do porozumienia moim zdaniem nie dojdziecie... Odpowiedz Link
sbelatka Re: Dojdziemy do porozumienia... 06.05.08, 23:14 nie mam zupełnie zdania kto ma racje i co wazniejsze - w jakiej sprawie i jakoś zupełnie nie mam ochoty sie dowiadywać jako troche już z boku - acz zaglądająca - troche żałuję, ze gdy juz tu widze jakis post, który wzbudza emocje - to po wejściu natykam sie na jakies wrzaski i wiecie co? do niedawna mogłam z prawdziwym przekonaniem mowic tym którzy potrzebowali jakiegos wsparcia w TYCH sprawach że tutaj warto wejśc i rogościc sie. Od jakiegos czasu - na szczęscie krótkiego - mam wrażenie, ze wejście tutaj grozi nałykaniem sie jadu i naczytaniem inwektyw.. Szkoda Odpowiedz Link
to.ja.kas Re: Dojdziemy do porozumienia... 06.05.08, 23:16 Dobrze ze od krótkiego czasu, to daje do myslenia Odpowiedz Link
sylwiamich Re: Dojdziemy do porozumienia... 06.05.08, 23:21 sbelatka napisała: > Od jakiegos czasu - na szczęscie krótkiego - mam wrażenie, ze > wejście tutaj grozi nałykaniem sie jadu i naczytaniem inwektyw.. > Szkoda Ponoć nie kłócą się ludzi którzy juz ze sobą nie rozmawiają?)) Odpowiedz Link
to.ja.kas Re: Dojdziemy do porozumienia... 06.05.08, 23:27 Nie wiem....ale jak czytam w kolejnym watku o Tri(nawet jak tyczy sie czegoś innego) lub kolejny wątek o Tri to też mi się krew burzy )) Odpowiedz Link
nangaparbat3 Re: Dojdziemy do porozumienia... 06.05.08, 23:28 maza15 napisała: > > ale ile można się kłócić? Całe zycie mozna. I to sie nazywa "trwały zwiazek". Albo: "i zyli dlugo, i szczęsliwie". Albo: "do smierci razem". No dobra, moze niektorzy nie tylko sie kłócą Odpowiedz Link
to.ja.kas Re: Dojdziemy do porozumienia... 06.05.08, 23:29 Tak niektórzy nie tylko się kłocą.....Kto???? Odpowiedz Link
maza15 Re: Dojdziemy do porozumienia... 06.05.08, 23:32 całe życie...zgadzam się,ale nie bez przerwy! Odpowiedz Link
manderla Re: Dojdziemy do porozumienia... 06.05.08, 23:42 maza15 napisała: > > ale ile można się kłócić? A czy to jest kłótnia? Każdy mówi (robi) to, co lubi. Się to nazywa dyskusja Odpowiedz Link
maza15 Re: Dojdziemy do porozumienia... 06.05.08, 23:45 manderla napisała: > maza15 napisała: > > > > > ale ile można się kłócić? > > A czy to jest kłótnia? > Każdy mówi (robi) to, co lubi. Się to nazywa dyskusja > > dziękuję,za pouczenie Odpowiedz Link
to.ja.kas Re: Dojdziemy do porozumienia... 06.05.08, 23:45 Mandrela łał DD Zawsze tak mówie Mojemu jak pierze lata gdy dyskutujemy i on mówi "ojej dobrze, nie kłoć się (oczywiscie jak juz argumentów nie ma ) ))))))) Kurcze głupawki dostaję.)) Odpowiedz Link
manderla Re: Dojdziemy do porozumienia... 06.05.08, 23:47 to.ja.kas napisała: > Mandrela łał DD Zawsze tak mówie Mojemu jak pierze lata gdy > dyskutujemy i on mówi "ojej dobrze, nie kłoć się (oczywiscie jak juz > argumentów nie ma ) ))))))) > > Kurcze głupawki dostaję.)) Za duzu wypilas? robisz sie agresywna? Oj, nie, nie, lulać, kobieto, lulać! Odpowiedz Link
to.ja.kas Re: Dojdziemy do porozumienia... 06.05.08, 23:51 Po alkoholu śpię jak dziecie....agresja to tylko wtedy jak jestem głodna Odpowiedz Link
nangaparbat3 Re: Dojdziemy do porozumienia... 06.05.08, 23:48 manderla napisała: > maza15 napisała: > > > > > ale ile można się kłócić? > > A czy to jest kłótnia? > Każdy mówi (robi) to, co lubi. Się to nazywa dyskusja > > Dlaczego? Własnie powiedzialam coce, ze jeszcze nie ide spac, bo sie kłocę. Czasem trzeba sie kłócic. Mam głebokie przekonanie, ze moje małzeństwo rozpadło sie, bosmy sie nie klocili. Odpowiedz Link
manderla Re: Dojdziemy do porozumienia... 06.05.08, 23:57 nangaparbat3 napisała: > Mam głebokie przekonanie, ze moje małzeństwo rozpadło sie, bosmy sie nie klocili Oj , Nango, desperacko podchodzisz do tego, nie wiem czy warto. Nie kłóciliscie sie, bo nie mieliscie punktów spornych. a nie mieliscie ich, bo nie rozmawialiscie ze sobą, a nie rozmawialiscie, bo zyliście obok, a nie razem. Skąd ja to znam. Ja w koncowej fazie tez tak miałam. Nie ma tematu- nie ma rozmowy. Nie ma sprzeczek, kłótni, dyskusji. Bo.... BA! Bo wszystko jest przecież jasne! Zanim ktokolwiek otworzy gębę. Wszystko jasne. A priori. Odpowiedz Link
nangaparbat3 Re: Dojdziemy do porozumienia... 07.05.08, 00:08 Troche to inaczej było. Jak było dobrze i pieknie, tez sie nie klócilismy. A wtedy trzeba było sie tego nauczyc. No nic, dawne dzieje Odpowiedz Link
nangaparbat3 Sbelatko 06.05.08, 23:25 Beatko, spokojnie. Oprócz watkow jak ten są jeszcze - ze tak powiem - merytoryczne. I te sa OK. Na ogół. Odpowiedz Link
tricolour Ten wątek jest merytoryczny... 06.05.08, 23:27 ... skierowany przeciw Tobie, jednocześnie dla dobra Bożeny, która dostaje pierwsze "stop" za to, co pisze i jak pisze. Odpowiedz Link
nangaparbat3 Re: Ten wątek jest merytoryczny... 06.05.08, 23:30 Wątek przeciwko mnie? Taki wielki? Tri, oniesmielasz mnie. Nigdy mi nawet do głowy nie przyszło, by z Toba konkurowac. Odpowiedz Link
to.ja.kas Re: Ten wątek jest merytoryczny... 06.05.08, 23:33 Kochana mysle ze masz wszelkie zadatki do tego by Tri nawet zdetronizowac...nie zawsze zdobywa się trony walcząć mieczem, czasem z miłym uśmiechem uzywa się trucizny ))))))) Odpowiedz Link
tricolour Nie chodzi o onieśmielenie... 06.05.08, 23:37 ... tylko o Twoją hipokryzję. To jest zarzutem. Odpowiedz Link
manderla Re: Nie chodzi o onieśmielenie... 06.05.08, 23:51 tricolour napisał: > ... tylko o Twoją hipokryzję. To jest zarzutem. A nie możesz spojrzec na to z innej strony? Że każdy ma inna płaszczyznę porozumienia? zrozumiania? pojmowania rzeczywistości? Ani lepszą, ani gorszą od Twojej, mojej, czy czyjejkolwiek? Tylko inną? Nie wiem,czy warto być az tak pryncypialnym. Owszem, swoich racji trzeba bronić, ale - nie nadinterpretować zachowań i wypowiedzi innych, nie wgłębiwszy się w sedno. Odpowiedz Link
nangaparbat3 Re: Nie chodzi o onieśmielenie... 06.05.08, 23:51 tricolour napisał: > ... tylko o Twoją hipokryzję. To jest zarzutem. E tam. Wiele mi mozna zarzucic, ale raczej nie to. Znaj proporcją, mociumpanie. Odpowiedz Link
to.ja.kas Re: Ten wątek jest merytoryczny... 06.05.08, 23:31 Ja też myślę, że akurat ten watek jest bardziej merytoryczny niż ten o moich znajomosciach, niż watki leptisa i kilka innych.... Odpowiedz Link
sbelatka Nanga 06.05.08, 23:28 ja jestem niebywale spokojny czlowiek ale naprawde mam niski próg tolerancji na tego rodzaju rzeczy ale faktem jest - moge nie czytac.. i nie czytam... a Ty pzreczytaj list, pa Odpowiedz Link
phokara Re: Proszę: 06.05.08, 23:07 to.ja.kas napisała: > Pho masz rację, widac ją było dokładnie wtedy jak dyslutowałaś Bet i > się z niej nabijałaś.....ale wtedy nie pozerałasś głupszej i > słabszej, wtedy po prostu nie pozwalałs sie obrazac. > > Zastanawia mnie Twoja amnezja i zarzucanie komuś czegoś co sama > pasjami uprawiasz....ba, ale Bet pisała o Tobie to się odcinałaś, > Bożena ciebie nie tyka, wiec Ci krtórych tyka powinni być > szlachetni, wielkoduszni i milczeć .... Pisałam o czymś innym. I starałam się nie pisać osobiście - po nickach i 'cytatach' - swiadomie, a nie dlatego, że się boje albo nie lubię nawalać na piękne słówka, choć jak wiemy w moim przypadku dość prosto mogłabym odnieść 'zwycięstwo'. Dziękuję, że odniosłaś się bardzo personalnie do mojej amnezji i innych zalet; to bardzo zdrowe, zdystansowane i szlachetne z Twojej strony, może niekoniecznie na temat ale tego typu klimaty mają (jak wiemy) wielkie wzięcie wśród ludu. Przemyślę to w spokoju duszy mojej. Obiecuję. A teraz konsekwentnie zamilknę, by się sobie podobać we własnych oczach. Próżność? Byc może. Wyzszość? Być może. Mam nadzieję, że jednak zdrowa. O tym był właśnie poprzedni elaborat. Odpowiedz Link
to.ja.kas Re: Proszę: 06.05.08, 23:13 Pho to, że czegoś nie ujęłas w cudzysłów i nie podałas nicku nie znaczy, ześ tak cholernie taktowna. Może odniosłabyś zwyciestwo moze nie. Nie wiem. napewno jesteś biegła w słowie , sama napisałaś kiedyś że każde gówno potrafisz ubrać w papierek tak by cukierka przypominało...bodajże na PP w wątku o Lincolnie chyba )))) Dobranoc Odpowiedz Link
nangaparbat3 Pho 06.05.08, 23:57 ze wszystkim sie zgadzam, poza jednym: ten "słabszy" tak naprawdę, tak głebiej, nie jest wcale słabszym, lecz silniejszym. I właśnie to jest nie do zniesienia. Odpowiedz Link
nangaparbat3 Re: Pho 07.05.08, 00:12 Dla tych, którzy nie mogą zniesc własnej słabosci. Odpowiedz Link
to.ja.kas Re: Pho 07.05.08, 00:15 To Twoja teoria? Jakoś ona się odnosi do tego co się dzieje na forum? Odpowiedz Link
nangaparbat3 Re: Pho 07.05.08, 00:31 to.ja.kas napisała: > To Twoja teoria? Oczywiscie ze nie. Ale sie z nia zgadzam. > Jakoś ona się odnosi do tego co się dzieje na forum? Wprost. Do tego, co sie dzieje na forum, i wszedzie indziej. > Odpowiedz Link
to.ja.kas Re: Pho 07.05.08, 00:33 Czyli siła budzi agresję słabszych, tak???? (bo chyba nie ma znaczenia czy to siła ukryta czy tez któs nią epatuje?)....wiesz masz rację, ta teoria ma się wprost do tego co tu się dzieje ))))) Odpowiedz Link
nangaparbat3 Re: Pho 07.05.08, 00:36 Ukryta - czy dokładniej: ukrywana, to jest raczej słabosc. Odpowiedz Link
to.ja.kas Re: Pho 07.05.08, 00:39 zaraz zaraz...ale jak ktoś udaje słabego a naprawde jest silny to co ukrywa????? Odpowiedz Link
sylwiamich Re: Pho 07.05.08, 00:40 Chyba nie tak..ukrywa się swoją słabość udając silnego..czyli atakując Odpowiedz Link
to.ja.kas Re: Pho 07.05.08, 00:42 Nie proszę o interpretację tego co napisała Nanga tylko na odpowiedz na moje pytanie. Odpowiedz Link
sylwiamich Re: Pho 07.05.08, 00:41 to.ja.kas napisała: > zaraz zaraz...ale jak ktoś udaje słabego a naprawde jest silny to co > ukrywa????? To ze ktoś wygląda na słabego, nie znaczy ze taki jest, czy że ukrywa siłę. Odpowiedz Link
to.ja.kas Re: Pho 07.05.08, 00:44 Oczywiście, to że ktoś udaje słabego i przeprasza w co drugim zdaniu nie znaczy, że ten ktoś rzeczywiście jest słaby i że ma wyrzuty sumienia z powodu głupich teorii jakie tworzy....zgadzam się. Odpowiedz Link
nangaparbat3 Re: Pho 07.05.08, 00:47 Kas, ze ktos przeprasza, ze znaczy, ze jest słaby. Przeprosiny uwazasz za znak słabosci? Odpowiedz Link
to.ja.kas Re: Pho 07.05.08, 00:51 Nie..przeczytaj jeszczeraz mój ostatni post, potem jeszcze\raz i pokaż mi gdzie piszę w nim o słabości Odpowiedz Link
to.ja.kas Re: Pho 07.05.08, 00:53 urwało mi post.... Jesli tak swietnie wyciągasz wnioski cały mój poprzedni post był O MYLNYCH WRAZENIACH....mimo uzycia słowa słabość Odpowiedz Link
sylwiamich Re: Pho 07.05.08, 00:47 to.ja.kas napisała: > Oczywiście, to że ktoś udaje słabego i przeprasza w co drugim zdaniu > nie znaczy, że ten ktoś rzeczywiście jest słaby i że ma wyrzuty > sumienia z powodu głupich teorii jakie tworzy....zgadzam się. Myślę że wszyscy się tu zagalopowali.I stracili sens.Sztuka dla sztuki.Mnie to ominęło, bo w parcy byłam.W przeciwnym razie darłabym koty z lubością z Wami) Odpowiedz Link
nangaparbat3 Re: Pho 07.05.08, 00:59 sylwiamich napisała: > to.ja.kas napisała: > > > Oczywiście, to że ktoś udaje słabego i przeprasza w co drugim > zdaniu > > nie znaczy, że ten ktoś rzeczywiście jest słaby i że ma wyrzuty > > sumienia z powodu głupich teorii jakie tworzy....zgadzam się. > > > Myślę że wszyscy się tu zagalopowali.I stracili sens.Sztuka dla > sztuki.Mnie to ominęło, bo w parcy byłam.W przeciwnym razie darłabym > koty z lubością z Wami) Biedne koty))) Juz chyba ledwo zyją. Mój spi na komputerze, jak zazwyczaj Odpowiedz Link
sylwiamich Re: Pho 07.05.08, 01:02 Moje nanga zwyczajne (przyzwyczajone).Maniuś i Milunia.Chociaż imiona mylą...jak wszystko) Odpowiedz Link
nangaparbat3 Re: Pho 07.05.08, 01:06 sylwiamich napisała: > Moje nanga zwyczajne (przyzwyczajone).Maniuś i Milunia.Chociaż > imiona mylą...jak wszystko) Moja z domu dziecka, po przejsciach. Oswajała sie z nami przez dwa lata z okładem. Odmieniła sie. To własciwie temat na nowy wątek - koncyliacyjny moze? Jutro Odpowiedz Link
sylwiamich Re: Pho 07.05.08, 01:11 nangaparbat3 napisała: > To własciwie temat na nowy wątek - koncyliacyjny moze? > Jutro A co? PP może mieć swój klub, to My musimy miec więcej!!!GC dla podziemny (żeby się Tri nie narazić..ha!!)i oficjalny..promujący kołtuny, koty i kaszanę)) Odpowiedz Link
sylwiamich Re: Pho 07.05.08, 00:37 Trudności z zaakceptowaniem własnej słabości, gdy widzi się siłę w tym samy temacie u innych.To się wypiera, a gdy się nie da...atakuje.Zaatakuję ze strachu.Chyba o to nandze chodzi. Odpowiedz Link
to.ja.kas Re: Pho 07.05.08, 00:41 Rozumiem o co Nandze chodzi, tylko ja się poytam "ale o co chodzi?" ))))) Odpowiedz Link
sylwiamich Re: Pho 07.05.08, 00:43 Bezpośrednio to ja Ci za nagę nie odpowiem...mogę się tylko domyślać i zgadzać z tym lub nie. Sądzę że pobudki są inne nango)) Odpowiedz Link
to.ja.kas Re: Pho 07.05.08, 00:46 To swietnie ze nie bedziesz za Nange odpowiadac bo ja juz myslałam, że Nanga sie zmeczyła i Ciebie wyznaczyła na przejęcie pałeczki :- )))) Niestety chyba nie dotrzymam Wam długo towarzystwa bo pozno jest. Odpowiedz Link
sylwiamich Re: Pho 07.05.08, 00:49 to.ja.kas napisała: > To swietnie ze nie bedziesz za Nange odpowiadac bo ja juz myslałam, > że Nanga sie zmeczyła i Ciebie wyznaczyła na przejęcie pałeczki :- > )))) > Niestety chyba nie dotrzymam Wam długo towarzystwa bo pozno jest. > Kaska..nie mierz ludzi swoją miarą.Tu nie ma klubu cheerleders) Odpowiedz Link
to.ja.kas Re: Pho 07.05.08, 00:56 Tak wiem, pierwotna teoria mówiła, że moja sympatia do Tri wynikała z faktu iż on jest facetem a ja kobietą stad trzymam jego stronę. Obecna teoria raczej wskazuje na silny związek miedzy moimi słabościami a siła Bożeny.... Nie ma klubu cheerleders???? Sama nie wierzysz w to co mówisz....)))))) Odpowiedz Link
sylwiamich Re: Pho 07.05.08, 00:58 to.ja.kas napisała: > Nie ma klubu cheerleders???? > Sama nie wierzysz w to co mówisz....)))))) > Matko...Ty lepiej wiesz w co ja wierzę?))) Odpowiedz Link
to.ja.kas Re: Pho 07.05.08, 01:03 Kochana takie wróżbiarstwo nie jest obce i Tobie ....uprawiałaś je nie raz....niestety nawet my obie nie jestesmy oryginalne w tych umiejetnosciach.....kilka innych osob tez je sobie "przywłaszczyło", wiec nie sikaj z radosci ze odkryłas jakieś moje wielkie zdolności bo to jak czytam forum dość powszechna cecha ))))) Odpowiedz Link
nangaparbat3 Re: Pho 07.05.08, 01:07 Nie wiedziałam, że z radosci sie sika. Kurczę, wiele jeszcze w zyciu nie zaznałam. Odpowiedz Link
sylwiamich Re: Pho 07.05.08, 01:07 Kasia...ja nie wiem jakie zasady panują w Twoim domu...u mnie się nie sika w pokojach))No chyba że chciałaś być dramatyczna?) Odpowiedz Link
to.ja.kas Re: Pho 07.05.08, 01:09 A jednak się posikałycie a to z szarady było.....<ziew>.....dobranoc Odpowiedz Link
sylwiamich Re: Pho 07.05.08, 01:12 to.ja.kas napisała: > A jednak się posikałycie Ty..nanga..my chyba mamy halucynacje zbiorowe...bo kasia się nie ma prawa mylić. Odpowiedz Link
nangaparbat3 Re: Pho 07.05.08, 01:17 sylwiamich napisała: > to.ja.kas napisała: > > > A jednak się posikałycie > > Ty..nanga..my chyba mamy halucynacje zbiorowe...bo kasia się nie ma > prawa mylić. Pozostaje nam tylko isc sie przewinac Odpowiedz Link
nangaparbat3 Re: Pho 07.05.08, 00:51 Fakt, ze sie zmeczyłam. Chora jestem. Ale za to jutro wstawac nie muszę, i to jest piekne. "Wyznaczania" nie bedę komentowac, bo mi sił brak. A do tego, co napisała Sylwia - nic dodac, nic ujac. Odpowiedz Link
to.ja.kas Re: Pho 07.05.08, 00:56 No coś Ty pomysle ze sie cheerlederki odnalazły )))))))) Odpowiedz Link
phokara Re: Pho 07.05.08, 08:53 nangaparbat3 napisała: > ze wszystkim sie zgadzam, poza jednym: ten "słabszy" tak naprawdę, >tak głebiej,nie jest wcale słabszym, lecz silniejszym. Dlatego pisałam 'słabszy' używając cudzysłowiu. Nie to nawet było sednem - tylko czasoprzestrzeń, tak jakby. Bo jak się to przechodzi na świeżo zawsze jest się słabym; a w dodatku do nowego miejsca, to wiadomo. Ja do dziś pamiętam, jak reagowałam na pojawienie sie tu kiedys w moich początkach pana o nicku czarodziej, co mi wylał kubeł pomyj na głowę. Rozumiesz? > I właśnie to jest nie do zniesienia. Nie Spójrz na to inaczej. Jeśli ten ktos głebiej jest silniejszy - to to jest najważniejsze. Tylko to. Wtedy wszystko jest do zniesienia; a już stado wirtualnych cietrzewi, to w ogóle. To się nie liczy. Naprawdę się nie liczy. Odpowiedz Link
nangaparbat3 Re: Pho 07.05.08, 11:03 jejku, jak ten system literek na monitorze przeszkadza w zrozumieniu. Moje myslenie jest takie: nie mogą zniesc siły "słabszego" ci, którzy go chcą pozrec. Dlatego go chcą pozrec, że tę siłę - mniej lub bardziej świadomie, raczej mniej - wyczuwają. Co do czasoprzestrzeni masz pelna rację - oczywiscie Odpowiedz Link
nangaparbat3 Re: DO MODERATORA JARKONIEGO 07.05.08, 01:03 To sie Leptis zadziwi jak zobaczy swój wątek... Odpowiedz Link
manderla Re: DO MODERATORA JARKONIEGO 07.05.08, 01:07 nangaparbat3 napisała: > To sie Leptis zadziwi jak zobaczy swój wątek... EEEE, no to dowartościuje chłopina-trollina, nie?! Wieza w Pizzie ;0) przechyli się z wrazenia jeszcze bardziej Odpowiedz Link
nangaparbat3 Re: DO MODERATORA JARKONIEGO 07.05.08, 01:09 Oj, zeby go nam tylko nie przywaliła... Odpowiedz Link