Jakie macie stusunki/podejście do Nexii swoich byłych?
Chodzi choćby o rzeczy prozaiczne, ot zwykłe "dzień dobry", "co
słychać" itp. i o to jak wogóle je traktujecie?
Rozumiem, że nie ma problemów, gdy Ex związał się z Nexią po
rtozwodzie, ciekawie robi sie dopiero, gdy Nexia brała czynny udział
w ostatecznym rozpadzie Waszego związku, czyli pojawiła się na długo
przed planowanym rozwodem

Przyznam, że u mnie tak właśnie było. Narazie nie mamy kontaktu
żadnego. Początkowo Ex przyjeżdżał sam po synka, później Next
wysiadała na chwilę z auta i czekała na pobliskim przystanku
autobusowym

Jak już była w ciąży, to zaczęła przyjeżdżać z nim,
tylko parkowali trochę dalej.
Niechybnie zbliża się sytuacja konfrontacji mojej z nią. No i
właśnie, ciekawe co wtedy będzie i jak to będzie wyglądało
A i wogóle zaobserwowałam ciekawe zjawisko. Jak Ex przyjeżdża po
Małego z Nexią to jest bardzo formalny, oschły, nawet rozmawiacć
normalnie się z nim nie da. Ostatnio był sam (żadko to sie zdarza) i
ujrzałam zupełnie innego faceta. Miły, uśmiechnięty, nawet trąbił na
pożegnanie

Ehh, faceci...