Dodaj do ulubionych

zastraszony nastolatek??

01.09.08, 08:06
wyprowadzilam sie miesiac temu, tatus pil i robil na kacu awantury
weekendowe
nie pozwolil wypowadzic sie naszemu dziecku, powiedzial zeby
wybieralo
nie chcialo wybierac, wiec zostalo
mieszka z nim
odwiedza mnie
weekendy spedzam z synem
chcialby mieszkac i tu i tu i z jednym rodzicem i drugim, nie
utracic i jednego i drugiego, ale boi sie powiedziec o tym ojcu
z żalem stwierdzil, ze przeciez mowilam, ze 90%dzieci zostaje z
mamami...
wczoraj tato przjechal po niego samochodem na mega kacu...
wyciagnelam syna z samochodu, odprowadzilam do ich domu, poniewaz u
mnie nie chcial zanocowac(dlaczego nie?! mialby przeciez spokojniej)

on sie go boi?? jak mu pomoc? wiem, ze jakas mega krzywda naszemu
synowi sie nie dzieje, ale dlaczego o wszystkim i wszystkich ma
decydowac nagle "tatus"?!
prosze o kometarze, skad bierze sie takie zachowanie, jak powalczyc
o prawo do syna?! czeste szantaze, ze jak czegos nie zrobie nie
zobacze sie badz tez nie bede mogla rozmawiac z synem staja sie
norma...
Obserwuj wątek
    • z_mazur Re: zastraszony nastolatek?? 01.09.08, 08:13
      Twój syn zdradza objawy współuzależnienia.

      Zabierz go do kogoś kto udzieli mu fachowego wsparcia. Pomoże mu
      umiejętnie stawiać granice w relacjach z alkoholikiem.

      W dużych miastach można znaleźć grupy Al-atin, które działaja na
      podobnych zasadach jak Al-Anon, ale uczestniczą w nich właśnie
      nastolatki z rodzin w których występuje problem alkoholizmu.

      Alkoholicy to mistrzowie manipulacji, umiejętnie wzbudzają poczucie
      winy w dziecku z czym ono nie potrafi sobie poradzić. Przekonaj go
      dla jego dobra do pomysłu skorzystania z fachowej pomocy.
      • lalolula Re: zastraszony nastolatek?? 01.09.08, 08:29
        ciezka sprawka z tym przekonywaniem - syn za bardzo nie chce nigdzie
        wychodzic, a co dopiero spotkania z psychologiem... nie chce slyszec
        o jakis trudnych sprawach, ktore sie dzieja w nim, pomiedzy nami
        wszystkimi, nie chce o nich rozmawiac i jeszcze ten wielki wplyw
        taty /razem mieszkaja/

        zastanawiam sie jak przygotowac sie do rozprawy sadowej, to chyba
        jedyny sposob, zeby chlopaka stamtad wyciagnac i chodzi mi o JEGO
        dobro(!), nie moje, przeciez to nie kwestia jakis osobistych
        ambicji...
        • z_mazur Re: zastraszony nastolatek?? 01.09.08, 08:35
          Wnioskować w sądzie o badanie psychologiczne dziecka (tu syn nie
          będzie mógł się wymigać). One pewnie wykażą objawy
          współuzależnienia, a to będzie bardzo mocny argument w sądzie.
          • lalolula Re: zastraszony nastolatek?? 01.09.08, 08:37
            dzieki! szczerze to jestem przerazona tym, ze syn z nim zostal i
            czesto sobą, ze odeszlam... strasznie to trudne
    • plujeczka Re: zastraszony nastolatek?? 01.09.08, 10:04
      z mazur ma rację, alkoholik jest mistrzem manipulacji zwłaszcza u
      dzieci, dorosli nie mogą się mu oprzeć a coż opiero mówić o
      dzieciach, postaraj się o te badanie, poprzez sąd staraj sie
      odzyskać syna a narazie czesto się z nim spotykaj i duzo jeszcze
      raz ,ówie duzo z nim rozmawiaj nawet jak nie bedzie chciał Cię
      słuchać nie zrazaj się.Pokazuj mu ,ze jest swiat bezpieczny,
      spokojny i właśnie taki ma stwarzasz to wymaga cierpliwości ,
      wytrwałości uporu ale się opłaci a reszta nalezy do śadu im szybciej
      zaczniesz działać tym szybciej odzyskasz syna pożniej bedie coraz
      gorzej bo współuzaleznie od alkoholika jest bardzo trwał i silne
      może trwać latami.Szukaj porady u psycholoa młodziezowego w postaraj
      się aby syn chodził na grupy wsparcia DDA, moja córka chodziła przez
      rok ,pomogło , zrozumiała mechanim alkoholizmu i stała sie
      pewniejsza choc do dzisiaj jest na swój sposób okaleczona
      psychicznie przez ojca.
      • elka.net Re: zastraszony nastolatek?? 01.09.08, 10:17
        Syn napewno chodzi do szkoly. Szkoly posiadaja pedagogow, idz do niego i niech
        ow pedagog postara sie nawiazac kontakt z synem. To moze tez pomoc. Czasem na
        pierwsza rozprawe rozwodowa trzeba sporo czekac a Ty nie masz czasu-pomoz synowi
        sie odnalezc w tym wszystkim.
        Powodzenia.
        • aron95 Re: zastraszony nastolatek?? 01.09.08, 13:08
          pedagog szkolny skieruje syna do odpowiedniej poradni
          może się to dziać poza Tobą jeśli Ci na tym zależy
          • lalolula Re: zastraszony nastolatek?? 01.09.08, 13:31
            ale Mlodemu bedzie zalezalo na tym aby nikt nic nie wiedzial,
            szczgolnie w szkole... bedzie mi mial za zle, a tatus jak sie o tym
            dowie... chyba musze zalatwiac to poza szkola

            (tatus jest z tych ktorzy uwazaja ze jak cos sie dzieje w 4scianach
            to tak jakby tego nie bylo i Mlody tez jest pod wplywem tej postawy)
            • z_mazur Re: zastraszony nastolatek?? 01.09.08, 14:11
              > (tatus jest z tych ktorzy uwazaja ze jak cos sie dzieje w
              4scianach
              > to tak jakby tego nie bylo

              To typowe podejście alkoholika.

              > i Mlody tez jest pod wplywem tej postawy)

              A to typowe podejście osoby współuzależnionej.
            • aron95 Re: zastraszony nastolatek?? 01.09.08, 14:28
              lalolula napisała:

              > ale Mlodemu bedzie zalezalo na tym aby nikt nic nie wiedzial,
              > szczgolnie w szkole... bedzie mi mial za zle, a tatus jak sie o tym
              > dowie... chyba musze zalatwiac to poza szkola
              >
              > (tatus jest z tych ktorzy uwazaja ze jak cos sie dzieje w 4scianach
              > to tak jakby tego nie bylo i Mlody tez jest pod wplywem tej postawy)


              Poprosisz o dyskrecję to byle pretekst wymyślą aby go wysłać
              • lalolula Re: zastraszony nastolatek?? 01.09.08, 20:33
                to forum jest naj! za kazdym razem jak mam megasnego zyciowego i
                upiornie powaznego stresa na swoje trudne pytania dostaje co
                najmniej kilka odpowiedzi

                robilam to samo, nigdy nie wezwalam policji, nigdy nie trafil na
                izbe wytrzezwien i nawet robie(!)to samo - wczoraj gdy przyjechal
                samochodem po syna megasnie skacowany, ba(!) jeszcze pijany troche
                powywijalam raczkami, ze wzywam policje i wywalczylam jedynie to, ze
                odprowadzilam syna na nozkach
                moze trzeba bylo zrobic z tego afere?! jak ja to wszystko udowodnie
                w sadziej jezeli zajdzie taka potrzeba?
                tak bym nie chciala isc na noze...
                tak bym chciala wiedziec co moj syn czuje i mysli...
                • lampka_witoszowska Re: zastraszony nastolatek?? 01.09.08, 21:06
                  następnyjm razem rób aferę
                  jak ktos chce szafowac uczuciami dziecka - jak on - musi byc
                  nieskazitelny

                  potrzebujesz argumentów
                  a nawet jak nie Ty, to Wasz syn
                  (i kto wie, czy nie super tata, by otrzeźwiec i się dźwigac)
                • burza4 Re: zastraszony nastolatek?? 01.09.08, 21:34
                  lalolula napisała:

                  > tak bym chciala wiedziec co moj syn czuje i mysli...

                  a czemu go nie spytasz?
                  jak może czuć się dziecko zostawione z alkoholikiem? czuje chyba, że
                  jest zdane tylko na siebie, że na żadne z rodziców nie może liczyć,
                  że w nikim nie ma oparcia, że jest dla was obojga nieistotny skoro
                  każde dba tylko o własny interes.

                  dziwię ci się, naprawdę, że zostawiłaś go z ojcem wiedząc, jak jest.
                  Sama nie dałaś sobie rady z sytuacją, z życiem z alkoholikiem, a
                  dzieciak ma temu podołać?

                  trzeba było wyprowadzić się z dzieckiem, a tak - źle to wygląda, sąd
                  podchodzi logicznie - skoro zostawiłaś dziecko z facetem, to nie
                  może on być nieodpowiedzialnym draniem, bo która matka zostawiłaby
                  dzieciaka z kimś takim?
                  • lalolula Re: zastraszony nastolatek?? 02.09.08, 11:47
                    burza4, dzieki za pisanie,
                    nie boje sie krytyki, ale troche pochopnie oceniasz

                    nie dbamy o wlasny interes, wbrew pozorom moze liczyc i na mnie i na
                    niego,
                    to nie jest historia o zapitym na cacy tatusiu, to jest historia o
                    probie wyjscia ze zlego ukladu i mam nadzieje, ze wszyscy na tym
                    wyjdziemy lepiej, juz widac przeblyski tego lepiej u kazdego z nas,
                    ale nie chce zapeszac
                    pzdr
    • sbelatka Re: zastraszony nastolatek?? 01.09.08, 21:55
      przeczytłam wczesniejsze wątki i tak sie zastanawiam..

      wiesz, mozliwe, ze jest współuzależniony ale równie mozliwe jest
      (przy czym od razu przyznaje, ze nie znam Twojej historii) że mlody
      zosatl z ojcem bo sie O NIEGO boi i zostaje z nim żeby sie nim
      opiekowac

      może zostal z ojcem bo wie, ze TOWOJEJ milości nie straci - bez
      względu na to z kim bedzie mieszkal..a jego może stracić...

      może byc tez tak, ze postzrega ojca jako nieszczęsliwego, np. z
      powodu waszego rozsatnia, pokrzywdzonego, i chce mu to wynagrodzic..

      Nie mam pojęcia.. Ale achęcam do spoglądania na jego zachowania
      biorą pod uwagę mozliwe różnorakie, mozliwe, ze nakładające sie
      motywy...

      Mysle,ze jeżeli ojciec nie stanowi bezpośredniego zagrożenia dla
      życia i zdrowia mlodego - to nalezy mu zosatwic możliwośc wyboru.
      Potwierdzając, co zapewne czynisz, ze zawsze, w kazdej chwili może
      do Coebie pzryjć i wyjśc lub przyjśc i zosatc,..

      Myśle, ze mlody sobie cos próbuje.. może siebie próbuje.. może ojca
      probuje.. może Ciebie..
      Ty z tej proby wyjdziesz zwyciezko...Ale nie dzialaj pochopnie.

      Daj mu szanse samodzielnie podjac decyzje o powrocie do ciebie. Daj
      mu czas...
      • lampka_witoszowska Re: Lalolula... a czy Ty byłas u psychologa? nt 01.09.08, 22:19

        • lalolula Re: Lalolula... a czy Ty byłas u psychologa? nt 02.09.08, 11:52
          ide jutro do sprawdzonego, no w koncu

          wiesz, powloczylam sie po dziwnych i niekomunikatywnych psychologach
          i adwokatach, ale warto trzxymac sie sprawdzonych, w osrodkach np...

          jestem ciekawa czy doradzi mi aby POWIEDZIEC synowi o tym, ze
          moze/jest byc zwyczajnie wspoluzalezniony, mysle ze tak powie,
          czekam na to spotkanie z wielka nadzieja, bo wczesniej nie mialam
          punktu zaczepienia jak mu pomoc, ze to moze wlasnie to, pozornie syn
          bardzo dobrze sobie radzi z cala sytuacja, a tatus nie pije/.../,
          niby tylko ten raz z kumplem i potem przyjechal na mega kacu
          ale mam intuicje, no przeciez znam wlasne dziecko - to pozory
          normalnosci

          pozdrawiam i dzieki za zainteresowanie
      • lalolula Re: zastraszony nastolatek?? 02.09.08, 11:58
        sbelatka, mysle ze te trzy punkciki, ktore
        przedstawilas /wspoluzaleznienie, strach, opieka/ /tak przeczuwam/
        to wlasnie to - sedno calego problemu; brakowalo mi tego
        wspoluzaleznienia, nie umialam pojac calego zachowania, nawet
        przeciez teraz niektore rzeczy biore intuicyjnie...

        chyba ze wszystkim trafiasz,
        jest tylko jeden "problemik" - Mlody od samego poczatku podkresla,ze
        nie chce decydowac,
        ze kocha nas dwoje,
        ze nie chce stawac przed wyborem;
        myslisz, ze dwa domy bylyby rozwiazaniem? rozmawialismy niedawno w
        dosc lekkim tonie i bardzo, bardzo sie syn do tego pomyslu
        usmiechal /nie wiem czy to sie tak da - 2tyg+2tyg, lub
        1mies+1mies?!/bede pytac psychologa, chociaz chyba przeczuwam
        odpowiedz.../, nawet tatus wczoraj siegnal po telefon w tej
        sprawie /chyba w natloku wrzesniowych obowiazkow/


        • lampka_witoszowska Re: zastraszony nastolatek?? 02.09.08, 12:29
          zważ, że przy opiece naprzemiennej dziekco zawsze ma dwa różne domy
          i systemy współpracy w nich
          miesiąc/miesiąc, jeśli się zdecydujecie na opiekę naprzemienną, może
          byc za długim czasem

          u nas z córką mojego przysżłego byłego jest tydzien/tydzien i i tak
          przez 3 lata były płacze nt. tęsknoty za tym drugim rodzicem

          spróbujcie tydzien/tydzien albo 2 tyg/2 tyg i syn niech sie wypowie,
          czy mu to pasuje, czy nie - zresztą, sama też będziesz widziała, jak
          z tym się żyje

          o ile taki układ wprowadzicie...
          • lalolula Re: zastraszony nastolatek?? 02.09.08, 12:40
            lampeczka!!! dzieki za slowa nadzieji, nie chce nikogo niczego
            pozbawiac, tak bardzo bym chciala zeby bylo dobrze i mam pewnosc, ze
            nie mozna bylo w tym juz tak tkwic, tylko... wszystko madrze i
            pomalutku, a tu sie nie wytrzymuje i ryczy w poduszke kazdego dnia
            • lampka_witoszowska Re: zastraszony nastolatek?? 02.09.08, 12:48
              witaj w klubie mokrych poduszek...
              mam nadzieję, że nam to naprawde przejdzie.
              w koncu ile taka poduszka wytrzyma? w końcu zapleśnieje...
              wink
              • lalolula Re: zastraszony nastolatek?? 02.09.08, 12:57
                ktos mi kiedys powiedzial, ze jak chcesz zmienic cos w zyciu zmien
                poduszke, ale to nie prawda, brednie na koolach, zycie trzeba
                zmieniac, a poduszeczke mozna pchnac na balkonik, niech wyschnie

                rycze notorycznie wieczorem, czuje sie upiornie sama
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka