Dodaj do ulubionych

okres karencji

09.10.08, 23:44
//W sobote sie wyprowadzam, troche po kawalku, bo nie dam rady na jeden raz. Z m. będę się widywać, czasami przywiozę dziecko do niego, ale nie wiem gdzie ja mam się podziać. On udostępnia, a jakże karimatkę, ale ja wolałabym nocować u koleżanki. Z drugiej strony miałabym oko na Małego i zachowanie m. wobec niego.//

ad rem: Chciałabym złożyc pozew o rozwód możliwie najszybciej, ale podczytując to forum zauważyłam, ze wielokrotnie mówiliście, że powinien upłynąć jakiś czas od wyprowadzki. Ile?

Tylko, ze ja nie chce. sad Chce zamknać ten rozdział. Jak zrobić, żeby nie zaszkodzić sobie, tzn. niepotrzebnie nie przeciągać sprawy. Nie chce orzekania o winie.
Obserwuj wątek
    • aron95 Re: okres karencji 10.10.08, 08:46
      Wyprowadzka na bruk ? Koleżanka wcześniej czy póżniej będzie miała Cię dość .
      Przemyśl to jeszcze.
      • czerwonymuchomor Re: okres karencji 10.10.08, 10:14
        wniosek złożyłam zanim znalazłam lokum i się wyprowadziłam,długo się
        czeka na 1sprawę(ja 6mies.we Wrocku),liczy się czy uprawiacie sex
        (pytają o to),czy wspólnie prowadzicie gosp.domowe(wszystko osobno!!-
        nie gotuj dla niego,nie pierz,0 wpólnoty).przecież też byli
        współmałżonkowie po rozwodzie mieszkają w tym samym domu
    • useless00 Re: okres karencji 11.10.08, 12:34
      Będę mieszkać "na swoim". Chodzi mi raczej o nocowanie jeśli z dzieckiem przyjade do dziadków.

      Podpowiedzcie mi, ile czasu musi minąć od dnia wyprowadzki, abym mogła złożyć wniosek o rozwód. Dodam, że od 1,5 roku śpię osobno, mamy osobne konta, a jedyny posiłek jaki zdarza nam sie zjadac razem to czasami obiad, ze wzgledu na dziecko. Przeprawadzka ma juz na stałe nas "odseparować".

      Chcialabym zamknąć ten rozdział jak najszybciej i uregulować wszystkie sprawy. Tylko jak?
      • sbelatka Re: okres karencji 12.10.08, 09:14
        w ogóle nie masz obowiązku sie wyprowadzać i nic nie musi minąc..

        ja sie rozwiodłam jak najbardziej na 1 sprawie mieszkając jeszcze z
        ex.
        owszem mieliśmy porządkek w realcjach pokzujący, ze to koniec.
        Rozdzielnośc majatkowa, dogadani w sprawie alimentow i dzieci. Nikt
        sie absolutnie nie pytal gdzie kto z nas mieszka i co uprawiamy a
        czego nie.
        To tylko pokazuje, ze nie ma czegos co jest w tych sprawach zawsze,
        wszędzie i jednakowo...

        wiec na nic nie czekaj - jesli jestes zdecydowana to składaj i juz.
        powodzenia..

        u ex na karimacie nie sypiaj....
        głównie dlatego (chyba, ze to morderca, alkoholik, pedofil czy cos
        rówienie nienbezpiecznego dla dziecka) żeby mieli okazje pobyć
        razem... a to baaardzo ważne dla mlodych jest.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka