Jednak przeprowadzilam sie z dzecimi...

Wczoraj byla 2-ga
rozprawa, na ktorej "maz" wzniosl o rozwod z mojej winy (wczesniej
ja z jego). Ustalone sa tylko alimenty (oczywiscie nizsze niz
skladalam) i widzenia z dziecmi. No ale teraz mam zagwozdke odnosnie
zmiany adresu. Zameldowana jestem nadal w mieszkaniu meza i na razie
tam bede, bo wynajmuje mieszkanie. Nie bede w nowym miejscu
zameldowana nawet czasowo. Wiem, ze powinnam zglosic w sadzie zmiane
miejsca zamieszkania. Ale wtedy listy polecone z sadu (za
potwierdzeniem odbioru zreszta) beda przychodzily na nowy adres. No
i z kolei nie bede mogla go odebrac z poczty, bo w dowodzie mam inny
adres. Co zrobic w takiej sytuacji?