Dodaj do ulubionych

o miłości

08.06.09, 23:12
Gazeta.plPocztaRandkiBlogiDwukropekFotoForumBeboZnam.toProgram TV



Gazeta.pl Forum Prywatne Społeczeństwo Rozwód..i co dalej?
Re: Jeszcze jedna szans...
Nowe! Szukaj 8191 forów 95.966.980 postów
Rozwód..i co dalej?

Re: Jeszcze jedna szansa
Autor: malwa200 08.06.09, 21:42 Dodaj do ulubionych
Odpowiedz
Obserwuj wątek
    • niedowiary77 Re: o miłości 08.06.09, 23:17
      malwa200 napisała:


      > PRZEPRASZAM, ZE NAPISAŁAM

      A tak przypadkiem nie popieprzyły Ci się już fora?wink
      • malwa200 Re: o miłości 08.06.09, 23:24
        nie, nie popieprzyły mi się fora. piszę o tym wszędzie, gdzie się
        da. a moze tobie popieprzyły sie priprytety na tym swiecie? czy
        nadal chcesz mieć tylko własną dupę za główny punkt widzenia?
        • niedowiary77 Re: o miłości 08.06.09, 23:30
          malwa200 napisała:

          > czy
          > nadal chcesz mieć tylko własną dupę za główny punkt widzenia?

          No jasne, że nie, miałem i źle na tym wyszedłem wink
        • chalsia Re: o miłości 08.06.09, 23:30
          po pierwsze przestać używać drukowanych liter.
          po drugie - łamiesz zasady forów na Gazecie.
          Po trzecie - jesli myślisz, że ilośc przerodzi się w jakość, to się mylisz, bo
          jak ktoś na kilku forach przeczyta TEN post (i na dodatek czasami podpięty w
          jakimś wątku zupełnie bez sensu), to się raczej popuka w głowę. Czyli
          pozytywnego efektu tym nie uzyskasz.
          • malwa200 Re: o miłości 08.06.09, 23:33
            a szkoda! bo ja poprostu chcę rozpowszechnić problem i uczynić
            wrażliwymi na pewne sprawy, największą ilośc ludzi, jaką sie da.
            wiem, że ni8e na temat-sorry,. za drukowane litery też przepraszam!
            nie wiedziałam, że aż tak obrażam swoim wątkiem!
        • malwa200 Re: o miłości 08.06.09, 23:37
          wiecie, co? przykro się robi na takie reakcje, naprawdę! co z tego,
          że nie na temat? no i co? czy nie jest waśniejsze w tym nomencie
          dobro kogoś lub czegoś? czy ważniejsze są zasady forum? a co, jesli
          tutaj znalazłby się ktoś, któ chciałby pomóc? sama puknij się w
          czoło!wspólczuję tak ubogim osobom, które widzą tylko własny problem
          i im podobne. mogę więcej nie pisać-zero strat! ale wielkie wyrazy
          współczucia!!!!!!!!!!!!!!!!!!WIELKIE!!!!!!!!!!(i przepraszam za
          ponowne DRUKOWQANE LITERY)DOBRANOC
          • niedowiary77 Re: o miłości 08.06.09, 23:58
            malwa200 napisała:

            > wiecie, co? przykro

            Nie rób i nie przepraszaj a nie będzie Ci przykro, pomyśl dwa razy za czym coś
            przygłupawego i tu akurat napiszesz, ok ?
          • ani.chybi Re: o miłości 09.06.09, 07:44
            Czy przypadkiem nie jest tak, że projektujesz na psiaka swoje własne
            uczucia, ponadto z przesadnie eksponowanej miłości do zwierząt
            czynisz podstawę poczucia wlasnej wartości? Twoje nazbyt afektowane
            wypowiedzi na temat miłości do zwierząt budzą nieufność już tylko z
            tego powodu. Drugim jest agresywny ton, którym zwracasz się do
            przedstawiciela swojego gatunku i piętnujesz jego mizerię moralną.
            Może najpierw należy zacząć od siebie, potem przejść do bliźnich, na
            końcu postawić pieska? I w tej kolejności obdarzać miłością.
    • nangaparbat3 to wcale nie jest glupie 09.06.09, 06:03
      I to forum jest bardzo odpowiednim miejscem na tę akurat historie pieska. I to
      forum, i cala masa innych.
      Bo tak naprawdę większosc z nas, i nie mam tu - Boze broń - na myli jedynie czy
      szczegolnie osob rozwiedzionych - jest dokladnie taka jak on. Moze zreszta nie
      dokladnie - bo on nikogo nie gryzie, nie warczy, nie straszy. A my owszem.
      Ot, chociazby na "starszym dziecku" wątek o nauczycielu, ktory przeciwko
      uczniowi nastawia klasę, wykorzystujac do tego informacje matki o chorobie
      (nerwicy) jedenastolatka.
      Czy na e-mamie o dziewczynie, ktorą tak zraniono, ze nie potrafi przytulac
      swojej czteromiesiecznej coreczki.
      Wlasciwie gdzie sie nie spojrzy - poranione, nieufne stworzenia.
      • aron95 chau chau 09.06.09, 08:26
        Piesek zaszczeka , zaskomli a Ty już wiesz co on myśli i co chce ?
        A może tylko żarcia chce i gdzieś ma opieke jakiegokolwiek człowieka .
        Który umyje go w śmierdzących płynach , odbierze wolność zakładając obroże
        Każe lać i srać o określonych porach .
        Uszczęśliwiać na siłę
        • niedowiary77 Re: chau chau 09.06.09, 10:45
          aron95 napisał:

          > odbierze wolność zakładając obroże
          > Każe lać i srać o określonych porach .
          > Uszczęśliwiać na siłę

          Niby poważny ludzie, a z psami zadają się, a feee !!!
      • to.ja.kas myślę dokładnie tak ja Nanga 09.06.09, 10:41
        napisałam komentarz do tego wątku na Samodzielnej matce.
        Dla mnie ten watek tez najpierw wydawał się niedorzeczny i
        infantylny by z kazdy kolejnym zdaniem byc coraz badziej smutny,
        tragiczny a potem madry.
        Ja tez czytając go widziałam nie oczy tego psiaka a oczy dzieci z
        Domu Dziecka w jakim byłam miesiac temu, oczy mojej koleżanki, oczy
        w których widac lęk przed kolejnym zaufaniem.

        A jako, że sama zajmuję sie bezdomnymi zwierzetami wiem jakie to
        frustrujace, skazane na beznadzieję i trudne zajęcie. Jak na dodatek
        ktoś sam ma trudne chwile w zyciu może go taka sytuacja przybić.

        Wiec jeśli możemy pomóc autorce watku pomóżmy, jeśli nie, nie
        oceniajmy jakoś srogo. Jakbyśmy wszyscy mieli taka wrażliwośc świat
        pewnie byłby lepszy. dzięki takim inicjatywom na świecie dzieja się
        czasem dobre rzeczy.
        • ani.chybi Re: myślę dokładnie tak ja Nanga 09.06.09, 15:23
          to.ja.kas napisała:

          > Wiec jeśli możemy pomóc autorce watku pomóżmy, jeśli nie, nie
          > oceniajmy jakoś srogo. Jakbyśmy wszyscy mieli taka wrażliwośc
          świat
          > pewnie byłby lepszy. dzięki takim inicjatywom na świecie dzieja
          się
          > czasem dobre rzeczy.
          Sądzę, że jednak warto wskazać na niebezpieczne dla głosiciela idee
          nadwartościowe. Powodują one, że świat bywa oglądany jedynie przez
          ich lufcik. Ile przynosi to zła przede wszystkim krzewicielowi, nie
          ma sensu udowadniać. Inni cierpią także, nawet w skali globalnej.

          • to.ja.kas Re: myślę dokładnie tak ja Nanga 09.06.09, 15:26
            Oczywiście, że inni cierpią bardziej, zgadza sie, ze nawet w skali
            globalnej?
            I co z tego?
            • ani.chybi Re: myślę dokładnie tak ja Nanga 09.06.09, 20:38
              Tylko tyle, że warto zapobiegać wszelkiemu cierpieniu, w skali
              globalnej także.smile
              • malwa200 nanga 09.06.09, 20:52
                więc dlaczego nie potrafiłaś zapobiec własnemu cierpieniu/ w
                przeciwnym razie nie byłoby cię tutaj!ja wlaśnie staram sie tylko i
                wyłacznie zapobiec dalszemu cierpieniu lub je możliwie złagodzić.
                nie rozumiesz tego co zytasz! nie odpisuj więc bo nikt nie jest
                ciekawy twoich głupich, bezsensownych odpowiedzi. nie zawadzaj skoro
                widzisz, że ktoś pragnie dopomóc dobru. jak sie nie rozumie-to sie
                nie pcha! skapowała?mam nadzieje ze tak
                • ani.chybi Re: nanga 09.06.09, 20:56
                  Ciężko kapuję...
                • nangaparbat3 Re: nanga - to do mnie? 09.06.09, 21:29
                  malwa200 napisała:

                  > więc dlaczego nie potrafiłaś zapobiec własnemu cierpieniu/ w
                  > przeciwnym razie nie byłoby cię tutaj!ja wlaśnie staram sie tylko i
                  > wyłacznie zapobiec dalszemu cierpieniu lub je możliwie złagodzić.
                  > nie rozumiesz tego co zytasz! nie odpisuj więc bo nikt nie jest
                  > ciekawy twoich głupich, bezsensownych odpowiedzi. nie zawadzaj skoro
                  > widzisz, że ktoś pragnie dopomóc dobru. jak sie nie rozumie-to sie
                  > nie pcha! skapowała?mam nadzieje ze tak
            • malwa200 bez komentarza 09.06.09, 20:43
              powstrzymam się od komentownia niektórych odpowiedzi na ten wątek,
              który założyłam w chwili rzeczywiście przesyconej emocjonalną
              potrzebą. poprostu szukałam pocieszenia i wsparcia wszędzie, gdzie
              sie dało. jeżeli uraziłam kogoś-to przepraszam. moją myślą
              przewodnią było jedynie to aby ukazać pewne sprawy w rzeczywistym
              swietle, bez względu na temat Forum. O ile kogoś zdenerwowałam-
              jeszcze raz przepraszam. Tych zaś, których byż moze w jakiś sposób
              poruszył ten post-serdecznie proszę o jakieś wsparcie, moze o
              poradę, do kogo udać sie z tym problemem. pozdrawiam
              • sauber1 Re: bez komentarza 09.06.09, 21:48
                malwa200 napisała:

                > powstrzymam się od komentownia niektórych odpowiedzi na ten wątek,
                > który założyłam w chwili rzeczywiście przesyconej emocjonalną
                > potrzebą. poprostu szukałam pocieszenia

                Osobiście znam ciekawsze formy pocieszenia i zaspokojenia dzikich popędów, ale
                co mi do tego? Wiem tylko tyle, że ludziom więcej się powinno należeć ze
                wspólnie wypracowanych dóbr na świecie .
              • kami_hope Re: bez komentarza 09.06.09, 22:10
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=24087&w=96365122&a=96403076
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=24087&w=96365122&a=96403231
                Jakiej pomocy, ponad tą, oczekujesz?
                Zapytałam Cię o miasto…

                Wycisz swoje emocje, tym świata nie uzdrowisz. Jeśli cokolwiek
                chcesz zmienić, myśl racjonalnie (wg. mojego punktu widzenia)
                Epatowanie nieszczęściem, odnosi przeciwny skutek. Powszednieje,
                znieczula, rozumiesz?
                Są ludzie chętni do pomocy, ale może sama ich zagłuszasz? Pomyśl o
                tym.
                • wiesia140 Re: bez komentarza 09.06.09, 23:49
                  Znam autorkę wątku trochę z innego. Piszę na jej prośbę. Nie jestem
                  rozwiedziona. Szanuję wasze uczucia. Większość ludzi przynajmniej z tego forum
                  jest w sytuacji psychologicznie podobnej do sytuacji pieska. Ja też , ale nieco
                  inaczej. Znacie przecież bardzo dobrze uczucie odrzucenia, zawiedzionego
                  zaufania, braku zrozumienia , strachu o to co będzie dalej. Ten piesek
                  odczuwa coś zbliżonego do tych uczuć. Dla niego to jest tak jakby sytuacja "po
                  rozwodowa" właściciel go wyrzucił, czyli w pewnym sensie wziął z nim rozwód.
                  Autorka wątku nie chciała nikogo urazić. Jest po prostu bardzo wrażliwą na
                  krzywdę innych osobą. Wracając do tematu malwa kontaktowała się już z lokalnym
                  schroniskiem -odmówili pomocy w złapaniu pieska, Towarzystwem Przyjaciół
                  Zwierząt- dużo chcą mało mogą. Jeśli ktoś ma jeszcze jakiś pomysł kogo jeszcze
                  można prosić o pomoc to niech napiszę do malwy na pocztę. Ja jestem ze śląska i
                  nijak teraz nie mam możliwośći przyjechać do tego Słupska i pomagać w łapaniu
                  pieska. Pozdrawiam wszystkich i życzę spokojnej nocy.
                  • kami_hope Re: bez komentarza 10.06.09, 00:00
                    Wiesiu, można np. tak, jak zaproponowałam.
                    A tu możliwe kontakty.
                    www.vetopedia.pl/weterynarz-11-555-0-0-Slupsk.html
                    Niech Malwa zadzwoni do wybranego lekarza, opowie o sytuacji,
                    poprosi o receptę, dalej niech zorganizuje się z osobą chętną wziąć
                    pieska... i po prostu to zrobi! Nawet najgorliwsze emocje i
                    wrażliwość nie pomogą, jak tylko skuteczne działanie.
                    • wiesia140 Re: bez komentarza 10.06.09, 00:16
                      Dziękuję bardzo przekażę autorce wątku.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka