09.06.09, 22:09
Chcialem sie zapytac dlaczego tak musialo byc. Otoz poznalem fajna
kobiete (ja 25 wolny ona 29lat) ktorej nie ukladalo sie z mazem i
postanowila sie rozwiesc (sprawa roz wyla wniesiona). Wszsytko
ukladalo sie jak w bajce bylismy razem, ja akceptowalem jej corkie
nawet wiecej niz akceptowalem, do czasu gdy o nas dowiedzila sie jej
juz prawie byly maz. Wtedy wszystko sie zmienilo zastraszal ja potem
blagal zeby do niego wrocila i w koncu tak sie stalo. Dodam ze maz
mial ja za nic w gre wchodzila przemoc nie tylko psychiczna. Ja
natomiast bylem dobry pomagalem jej az w koncu zakochalem sie w niej.
Ciezko mi sie z tym pogodzic, szokoda tego czasu bo gdy teraz
probuje sie z nia kontaktowac to jestem obwiniany ze to ja psulem
jej malzenstwo. Sprawa jest tym bardziej przykra poniewaz gdy
zaczynalismy byc razem jasno dalem jej do zrozumienia ze nie bede
mieszal sie w czyjes zycie i rozbijal zwiazku. Czyżby te chwile
spedzone razem byly tylko proba wywolania zazdrosci. Ale z drugiej
strony jak mozna wrocic do czloweika ktory tak poniza kobiete -
bylem tego swiatkiem niestety. Prosze o jakies sugestie go zgubilem
sie w tym wszytkim?
Obserwuj wątek
    • sauber1 Re: Zalamany 09.06.09, 22:19
      marcin83000 napisał:

      > Chcialem sie zapytac dlaczego tak musialo byc. Otoz poznalem fajna
      > kobiete

      Ja też poznałem fajna szprychę, nawet moglibyśmy być razem, ale jak? Ona ma też
      już za sobą pewien bagaż urozmaiconego życia. Może wszystko bym zniósł, ma
      dziecko całkiem sympatyczne, ale ono ma też ojca i jak to wszystko pogodzić,
      jeszcze jakiej alergii dostać mógłbym, na co mi to wszystko, może rower sobie
      kupię na lato, albo do Grecji pojadę ... ? wink
      • marcin83000 Re: Zalamany 09.06.09, 22:39
        W sumie masz racje. Wydaje mi sie ze jesli jej sie z mezem nie
        ukladlo to nie ma pewnosci co do powtorki bo w sumie wina zawsze
        lezy gdzies po srodku.
    • tricolour Bo to jest małżeństwo... 09.06.09, 22:22
      ... mąż i żona - rozumiesz? Czasem są piękne chwile, a czasem brzydkie.

      Ty byłeś piątym kołem u wozu.
      • marcin83000 Re: Bo to jest małżeństwo... 09.06.09, 22:34
        Ale posluchaj. Juzdawno nie byli razem. On sie zarzekala ze juz do
        niego nic nie czuje. A poza tym ja nie naleze do ludzi ktorzy sie
        komus chca mieszac w zycie i naprawde dawalem to wyraznie do
        zrozumienia jej, a ona sie zazekala ze nic nie czuje juz do meza.
        Widocznie klamala. Dodam ze koles nie jest lotow w sensie pomyslow
        na zycie, zawodu itp, a ja nie bylem z nia zeby sie zabawic.
        • sauber1 Re: Bo to jest małżeństwo... 09.06.09, 22:37
          marcin83000 napisał:

          > a ja nie bylem z nia zeby sie zabawic.

          Marcin, nie bądź śmieszny wink
        • tricolour Może nie byli razem... 09.06.09, 22:46
          ... ale byli nadal małżeństwem. Dalej są.

          Co Cię dziwi? Że małżonkowie są razem nawet po trudnych chwilach? No na tym
          polega małżeństwo.
          • brzydula09 ... do czego to wszystko zmierza... 09.06.09, 22:55
            tak się zastanawiam? Czy są normali ludzie na tym świecie?
            Pewnie gdzieś - tylko gdzie ich szukać...
            Wierzę jednak, że są.
            Wszystkiego co dobre życzę.
            • marcin83000 Re: ... do czego to wszystko zmierza... 09.06.09, 22:59
              Zaczynam dostrzegac ze ludzie nazekaja ale sami sobie taki los
              wybieraja. A normalni wierze ze sa normalne kobiety nie kreciary
          • marcin83000 Re: Może nie byli razem... 09.06.09, 22:55
            Z punktu widzenia malzenstwa powinni byc zawsze razem ale ona lgnela
            do mnie strasznie. Jak mozna naprawiac sobie zycie wykorzystujac
            kogos i mniej czy wiecej ale go raniac
    • young-and-bored Re: Zalamany 09.06.09, 23:01
      > Prosze o jakies sugestie go zgubilem
      > sie w tym wszytkim?

      Pożyjesz jeszcze z parę lat to zrozumiesz, jesteś w każdym razie na
      dobrej drodze żeby zrozumieć.
    • cynta Re: Zalamany 10.06.09, 02:08
      Kobietom jest bardzo trudno przyznac ze ich dotychczasowy zwiazek byl pomylka.
      Beda sie wiec czepialy kazdego dobrego slowa, kazdego gestu aby uwierzyc ze sie
      nie pomylily, ze on jednak kocha i chce z nia byc... Wydaje mi sie ze ta
      historia nie jest jeszcze zakonczona; dostanie wpi...ol i zapuka do twych drzwi,
      zastanow sie co wtedy zrobisz...
    • ani.chybi Re: Zalamany 10.06.09, 08:02
      Nie oceniaj kobiety zbyt surowo. Wplątałeś się w związek z przemocą,
      a ta uzależnia nie mniej niż alkohol. Wydaje się, że Twoja wybranka
      najpierw musi wyjść ze starego układu, a dopiero potem myśleć o
      nowym. Czasami proces uniezależniania się trwa latami.
      Trudno zrozumieć, jak to się dzieje, że żony alko odchodzą od nich
      wielokrotnie i w tym samym rytmie wracają. Działanie mechanizmów
      uzależnienia jest obce zdrowym ludziom.
      Współuzależnienie to rodzaj choroby. Gdyby tak Ci się udało spojrzeć
      na decyzję swojej kobiety, byłoby Ci lżej.
    • plujeczka Re: Zalamany 10.06.09, 08:40
      jesli kobieta z którą byłeś pochodzi z zwiazku z przemocowcem
      psychicznym i fizycznym to jest niestety osoba współuzalezniona i
      wymaga terapii oraz pomocy psychiatry.Ale niestety po pierwsze to
      ona musi chcieć z tego błędngo koła wyjśc a po drugie to proces
      trwajacy latami i wcale nie musi oznaczać wygranej. Wydaje mi
      sie ,ze powinieneś ospuścić, jesteś wolny i poszukaj sobie kogoś nie
      obarczonego takim bagażem negatywnych doświadczeń.W przewiwnym razie
      zawsze będziesz miał uczucie dyskomfortu pt. ONA jedna ,ich dwóch
    • mediator.org Re: Zalamany 10.06.09, 08:47
      Pozew rozwodowy był złożony, ale rozwodu nie było! Mając jakieś, malutkie choćby
      zasady, nie należy mieszać się w takie sytuacje. Małżeństwo trwało nadal. Nie ma
      co oceniać, czy ona Cię wykorzystała, czy Ty ją i jej trudną sytuację. Przyjmij
      teraz skutki całej sytuacji z godnością, bo sam sobie to zgotowałeś.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka