Gość: zrozpaczony
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
27.06.15, 09:31
no i nastal upragniony weekend,niestety ja i moja zona zamiast spac do poludnia od godziny 6 stoimy na bacznosc,winne sa psy mojego sasiada(3) ktore wlasciciel wypuszcza z domu na siku i kupke.Psy szczekaja jak popier....e,lataja jak wsciekle o d jednego konca plotu do drugiego,dra ryj na kazda przechodzaca osobe,zamykanie okna nic nie daje.I tak zamiast w spokoju spedzac czas od samego rana jestesmy nabuzowani,rozmawiale z sasiadem zeby chociaz w sobote i niedziele wypuszczal je pozniej ale to nie odnioslo efektu,jestem zalamany.Inna sprawa:Robimy grilla ze znajomymi,psy stoja pod plotem i caly czas na nas szczekaja,oblewalismy je woda zeby sie odwalily,nic.Lubie zwierzeta,psy tez,ale w takich dniach jak dzis mam ochote rzucic im zatruta kielbase,pewnie zraz mnie wszyscy zjada ze psy sa po to zeby szczekac ale ja nie po to wynioslem sie z miasta na wies zeby teraz sie meczyc,bo to jest MECZARNIA,co robic koledzy i kolezanki....?