Dodaj do ulubionych

orzeczenie o winie

14.07.09, 15:26
Mój mąż dopuścił się zdrady i wyprowadził się z naszego mieszkania 10
miesięcy temu. W kwietniu b.r. wpłynął do Sądu pozew rozwodowy, w którym mąż
rząda rozwodu bez orzeczenia o winie. Ponieważ jestem w posiadaniu dowodów
zdrady (bilingi telefoniczne, zapisy rozmów i sms-ów w których przyznaje się
do zdrady) oraz mam świadków którzy mogą potwierdzić, ze mąż publicznie
wyznawał miłość tej pani - zarządałam orzeczenia o winie męża. Mąż teraz
oczywiście wszystkiego się wypiera i nie przyznaje się do winy. Twierdzi, że
powodem tego, że ode mnie odszedł było to z eprzejawiałam zytnie
zainteresownie jego osobą, dzwoniłam do niego gdy był w pracy i pytałam o
której dziś kończy pracę (mąż ma nienormowany czas pracy) oraz, że nie
podzielałam jego pasji t.j. nie jeździłam z nim na rowerze i na nartach i
byłam zbytnią domatorką (wiem, ze to śmieszne, ale to napisał w pozwie). W
zawiązku z tym poprosił Sąd o orzeczenie rozwodu z winy nas obojga. Chciała
bym wiedzieć, czy z takim argumentowanim moich "win" Sąd może uznać jego
wniosek? Jakie winy może Sąd uznać za współwinę w rozpadzie poiżycia małżeńskiego?
Obserwuj wątek
    • gratka31 Re: orzeczenie o winie 02.03.10, 16:15
      Z tego co wiem, kazda sytuacja w której strona rzada orzeczenia o
      winie jest trudna. Przede wszystkim dlatego, ze nie wystarczy
      udowodnic ze wspolmalżonek w wiekszym stopniu przyczynil sie do
      rozpadu pozycia ale trzeba udowodnic, ze ponosi on wylaczna wine.
      Nawet jesli tak jest, co sie rzadko zdarza, bo kazdy z nas ma cos na
      sumieniu i nie jest idealnysmileto pozywany wspolmalzonek bedzie za
      wszelka cene probowal wykazac nasza wine i nawet jesli wynosi ona 5%
      wkladu w rozpad małżeństwa, sad bedzie musial ja uznac i orzecz o
      winie obojga małżonków. Inna sprawa jest taka, ze poza satysfakcja z
      orzeczenia winy czesto nie wynika nic innego z takiego wyroku.
      Owszem uprawnia to do wnoszenia o alimenty na rzecz pokrzywdzonego
      wspolmalzonka ale o tym czy zostana one przyznane decyduje sad, na
      podstawie np. mozliwosci podjecia pracy przez osobe rzadajaca
      alimentow. Niestety kobiety czesto mysla ze orzeczenie o winie z
      automatu gwarantuje alimenty ale tak nie jest. Co gorsza, walczac o
      to narazaja sie jedynie na dodatkowe koszty, najczesciej za wiedza
      albo wrecz namowa swoich prawnikow(ktorym trzeba zaplacic
      niezaleznie od wyniku tej walki). Warto sie zastanowic 3 razy czy
      oplaca sie przechodzic przez caly ten koszmar zwiazany wzajemnym
      udowadnianiem sobie winy i "praniem brudów". Na szczescie
      postepowanie rozwodowe w naszym kraju trwa tyle czasu, ze emocje
      maja szanse opasc i nie sa jedynym doradca.
      • plujeczka Re: orzeczenie o winie 10.03.10, 21:59
        zgadam się z przedmówcą , od siebie dodam ze rozwód z wyłącznej winy
        jest naprawdę walką i to trwajacą czaami pare lat.Nigdy nie wiesz
        czy świadkowie, którzy teraz zapewniaja cie ze beda zeznawać w
        ostatnim momencie nie zmienia zdania a na sali sadowej okaze sie ze
        maja amnezję.Ponadto jest prawda ze jesli sad dopatrzy sie twojej
        winy choćby 0.5 % to nieststey orzeknie wine na pół .Adwokaci
        faktycznie przed tym zanim wezma sprawe obiecuja "złote góry" a
        naprawde nie gwarantuja wyniku a ponadto biora duzą kwotę za sam
        rozwód i oddzielnie biora za kazde wyjscie do sadu i jesli sprawa
        potrwa bardzo długo po prosty " rozlozysz sie finansowo" no
        chyba ,ze jestes dobrze sytuowana to zmienia postac rzeczy, Dobrze
        przemysl sprawe, mozesz na 1 wyjśc jako rozwódka i skupic sie na
        sprawie o podział majatku.Wybór nalezy do Ciebie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka