Dodaj do ulubionych

Gdzie jest tata?

04.08.09, 19:18
Przede mna bardzo trudne zadanie,mianowicie odpowiedziec mojemu maluszkowi(2 lata i 8 m-cy) gdzie jest tata.
Mieszkam za granica.Moj syn pojechal w polowie lipca na wakacje do moich rodzicow.Zaplanowalismy,ze pod koniec sierpnia przywiezie go z powrotem moj tata.Niestety trzy dni temu,zapadla decyzja o zakonczeniu mojego nieudanego zwiazku.Ojciec mojego dziecka jest Marokanczykiem i niestety jak sie okazalo roznice kultur,charakterow sa nie do pogodzenia.W ciagu pieciu lat podejmowalismy wielokrotnie probe ratowania rodziny.Niestety bezskutecznie.
W powyzszej sytuacji zadecydowalismy,ze synek pozostanie w Polsce z dziadkami a ja napisalam wypowiedzenie umowy o prace.Zobowiazana jestem pracowac do 30 wrzesnia.Po czym jade do mojego maluszka.
Jestem w co dziennym telefonicznym kontakcie z synkiem.Z racji podjecia decyzji o zakonczeniu zwiazku,maz przebywa bardzo malo w domu i niestety jest nieobecny podczas moich rozmow z maluszkiem.Jak synek pyta o tate to odpowiada,ze jest w pracy albo w sklepie, maluszek dalej nie docieka... mysle,ze na szczescie.
Drogie forumowiczki poradzcie co powiedziec maluszkowi jak juz bede z nim w Polsce?Gdzie jest tata?Nie wiem jak to wyjasnic mluszkowi ,ze tata z nami nie mieszka.Przeciez on jest jeszcze taki malutki.Zaznaczam,ze maz deklaruje,iz bedzie dzwonil do synka raz w tygodniu i raz w roku przyjedzie go odwiedzic.Nie wiem jak to wszystko pogodzic,co mowic,jak tlumaczyc.Prosze mamy majace doswiadczenie w tym zakresie o pomoc.Z gory dziekuje.
Obserwuj wątek
    • mola1971 Re: Gdzie jest tata? 04.08.09, 19:37
      Dziecku w każdym wieku najlepiej jest mówić prawdę. Tyle tylko, że przekaz tej prawdy trzeba dostosować do wieku dziecka.
      Tak małemu dziecku wydaje mi się, że wystarczy powiedzieć, że od teraz mama i tata nie będą mieszkać razem, ale oboje je nadal bardzo kochają. Dziecku w każdym wieku trzeba tłumaczyć, że rozwód to nie jest jego wina. Dzieci (nawet tak małe) mają tendencję do obwiniania siebie za rozwód rodziców. Taki maluszek może myśleć sobie 'Byłem niegrzeczny i dlatego tata się wyprowadził. To moja wina.' Dlatego tak ważne jest podkreślanie miłości do dziecka obojga rodziców i mówienie mu, że rozstanie rodziców to nie jest jego wina.
      • jarkoni Re: Gdzie jest tata? 05.08.09, 01:36
        Mola, może w tym wieku nie mówić o "rozstaniu".
        Póki co tata z nami nie mieszka, bo np pracuje daleko, ale będzie do ciebie
        dzwonił często i przyjeżdżał jak tylko będzie mógł.
        Pewnie jakieś prezenty będzie przysyłał.
        A z czasem dopiero o rozstaniu, no nie pakujmy w rozwód 3-letniego dzieciaka.
        Powoli...
        • mola1971 Re: Gdzie jest tata? 05.08.09, 09:11
          O rozstanie jak najbardziej nie można mówić bo tak małe dziecko nie
          rozumie pojęć abstrakcyjnych. Dlatego wg mnie należy powiedzieć
          dziecku, że tata i mama nie będą mieszkać razem. To jest prosty
          przekaz, który do tak małego dziecka trafi.
          Z kolei mówienie, że tata pracuje daleko i dlatego nie mieszka z
          mamą jest kłamstwem. Oczywiście, że dziecko to przyjmie i uwierzy,
          ale za ileś tam lat (gdy dowie się prawdy) może mieć żal do matki o
          to, że kłamała. A to prosta droga do tego by stracić zaufanie
          własnego dziecka.
          • ivone7 Re: Gdzie jest tata? 05.08.09, 10:08
            zgadzam się w 100%..nie wolno kłamać dziecka nawet jesli robimy to w naszym
            mniemaniu dla jego "dobra"..
            spokojnie należy powiedzieć, że tata nie będzie mieszkał z mamą, ale ponieważ
            oboje kochają dziecko, tata będzie dzwonił, odwiedzał..
            jeśli dziecko spyta dlaczego, powiedzieć że rodzice mieli inne spojrzenie na
            życie i nie potrafili się pogodzić i zadecydowali, że tak będzie dla wszystkich
            lepiej..
            z wiekiem, można dziecku więcej powiedzieć o ile będzie zadawało pytania..
            moja mała miała niecałe 4 latka jak zostałyśmy same..i właśnie tak to jej
            tłumaczyłam, bez wciągania jej w cały ten rozwód..
            powodzenia
      • prezesik_1 Re: Gdzie jest tata? 05.08.09, 02:24
        Mola, ale to nie Twoja wina, że tak myślisz. Nie obwiniaj się za to, ludzie tak
        myślą często. My Cę tu wszyscy bardo lubimy i czekamy od samego rana. Nie martw
        się Molu, to nie jest Twoja wina.
        • mola1971 Re: Gdzie jest tata? 05.08.09, 09:12
          Ja z etapu obiniania siebie już baaardzo dawno wyrosłam wink
    • leptis ... 10.08.09, 08:37
      Dzien Dobry Lauretto

      Chodze kolo Ciebie od dluzszego czasu, bo pierwsze
      ruiny Rzymu zobaczylem w Volubilis.
      Wrazenie tak silne na mnie zrobily ze
      gdzie jestem to ich szukam. To nie tylko wakacje.

      Ludzie juz powoli wracaja, moze Ktos cos podpowie znowu Tobie.

      Mysle, ze to bardzo maly chlopczyk i wiele sobie uswiadomi dopiero kiedys.
      Poki co ustalilbym po prostu z jeszcze mezem jakis konkretny termin rozmow,
      jesli mu naprawde zalezy.
      Np. kazdy pierwszy piatek miesiaca Ojciec dzwoni do Syna, badz na odwrot.
      Liczy sie dobro dziecka a nie kto do kogo dzwoni-pamietaj.

      Bedzie to jakis konkret, nie ustajace przypomnienie, zobowiazanie
      do ewentualnych spotkan przyczynek.

      Taki maly chlopczyk i tak zabije Ciebie elokwencja-wszystkiego nie przewidzisz.
      Zaskoczona odpowiesz Synkowi-zapytasz Tate w Piatek.

      Tylko w jakim jezyku? Tego nie przewidzialem.
      Pewnie trzeba wrocic do Volubilis od czasu do czasu.

      pcham Ciebie teraz w gore z Twoim problem


Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka